buniaaga Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 no imię zobowiązuje:evil_lol: Dodzia musi być w centrum zainteresowań:diabloti: Quote
Elliotten Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Fibi ma to samo : D Zostawisz go na chwilkę a już przeraźliwie piszczy . Będzie szczekać, warczeć, pisczeć az ktos przyjdzie. Quote
doris66 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 buniaaga napisał(a):no imię zobowiązuje:evil_lol: Dodzia musi być w centrum zainteresowań:diabloti: W dodatku jak ma się dwie matki, to można drzeć sie . Zawsze któraś przybiegnie. Doda nieźle sie urządziłą . Najdłuzej jest z matka i w stadzie to pewnie skorzysta najwięcej. Quote
Kavva Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 A ja się cieszę że Kawcia się zmieniła z małej córusi mamusi w grzecznego szczeniaczka :p. Nic nie piszczy nic nie hałasuje, a jak się ja samą zostawi to grzecznie śpi :loveu: Dawid Quote
buniaaga Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Super że Kawcia jest grzeczniutka:) przesyłam uściski dla dziewczynki! Myślę że Fibi i Dodzia też z czasem będą spokojniejsze:) Quote
Moli@ Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Witamy Pierwsze zdjęcie jest z wczoraj z 18.11 po wieczornym lamencie, pozostałe z 16.11 Quote
Kavva Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Jejq :crazyeye: Przecież to mały pasztecik... Chyba za mało karmimy kawcie... :-o Quote
Moli@ Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 [quote name='Kavva'] Jejq :crazyeye: Przecież to mały pasztecik... Chyba za mało karmimy kawcie... :-o Faktycznie, Doda wyznaje zasadę, że kochanego ciałka nigdy dość :evil_lol:, ale nie jest tak źle, ona ma bardzo gęste, długie, nastroszone futerko. Zachodzę w głowę co z niej wyrośnie Quote
buniaaga Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 a może to będzie śliczny niedźwiadek:) Quote
agaciaaa Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Moli@ i joi - ja mam pytanko trochę nie na temat - jak się miewa Łatka? Quote
Moli@ Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 agaciaaa napisał(a):Moli@ i joi - ja mam pytanko trochę nie na temat - jak się miewa Łatka? Łatka, to do mnie pytanie, to moja cudowna panienka. Miewa się świetnie, to wspaniała sunia, piesek tylko jednego właściciela. Jest opiekuńcza w stosunku do wszystkich maluchów, kocio/psich, przyjaźni się z psami w stadzie. To pies dla myśliwego, ale sza. Ma niesamowity węch, słuch, ładnie wystawia zwierzynę, nie atakuje, tylko woła. Jest bardzo posłuszna, wierna, ufna, staje w mojej obronie zawsze, nawet wtedy, gdy jest na straconej pozycji. Quote
agaciaaa Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Moli@ napisał(a):Łatka, to do mnie pytanie, to moja cudowna panienka. Miewa się świetnie, to wspaniała sunia, piesek tylko jednego właściciela. Jest opiekuńcza w stosunku do wszystkich maluchów, kocio/psich, przyjaźni się z psami w stadzie. To pies dla myśliwego, ale sza. Ma niesamowity węch, słuch, ładnie wystawia zwierzynę, nie atakuje, tylko woła. Jest bardzo posłuszna, wierna, ufna, staje w mojej obronie zawsze, nawet wtedy, gdy jest na straconej pozycji. Baardzo miło mi to czytać :) Pamiętam ciągle te dwie małe kudłate kulki nocujące w mojej piwnicy ;) i jak je wiozłam autobusem do Białegostoku, w torbie podróżnej, z której usilnie próbowały wyjść, jak jedną wsadziłam to druga wychodziła i tak w kółko :lol: taka była moja mała rola w ich życiu, ale ciągle o nich pamiętam, dobrze że chociaż o Łatce mogę poczytać :) Quote
Moli@ Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 agaciaaa napisał(a):Baardzo miło mi to czytać :) Pamiętam ciągle te dwie małe kudłate kulki nocujące w mojej piwnicy ;) i jak je wiozłam autobusem do Białegostoku, w torbie podróżnej, z której usilnie próbowały wyjść, jak jedną wsadziłam to druga wychodziła i tak w kółko :lol: taka była moja mała rola w ich życiu, ale ciągle o nich pamiętam, dobrze że chociaż o Łatce mogę poczytać :) Jak ją brałam/brałyśmy to była w opłakanym stanie. Chora trzustka, sierść przerzedzona, chuda, przerażona, bojąca się wszystkiego. Bała się pić z miski w domu, tylko z kałuży lub z pojemników na podwórku. Nikt jej nie chciał, bo tchórzliwa… a to subtelna, delikatna sunia. Quote
agaciaaa Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Moli@ napisał(a):Jak ją brałam/brałyśmy to była w opłakanym stanie. Chora trzustka, sierść przerzedzona, chuda, przerażona, bojąca się wszystkiego. Bała się pić z miski w domu, tylko z kałuży lub z pojemników na podwórku. Nikt jej nie chciał, bo tchórzliwa… a to subtelna, delikatna sunia. No tak, Łacia ma przecież za sobą nieudaną adopcję. A jak jej zdrówko? Quote
buniaaga Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 to może troszkę pokażę Łacię załapała się panienka na zdjęcia jak przywiozłyśmy Lizę:) Quote
agaciaaa Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Dzięki buniaaga, widziałam już Łacię na tym wątku ;) Fajny kudłacz z niej wyrósł. Quote
Moli@ Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 agaciaaa napisał(a):No tak, Łacia ma przecież za sobą nieudaną adopcję. A jak jej zdrówko? Tak, jak pisałam Łatka jest zdrowa, chora trzustka to już wspomnienie. Na szczęście był ostry stan i po systematycznym braniu leków, pankreatyny, wszystko minęło. Dostawała leki ok., pół roku, przed każdym posiłkiem. Wzięłyśmy Łatkę od moni3, która szukała jej domu, z zapasem pankreatyny, to ona rozpoczęła leczenie suni. Quote
agaciaaa Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Się przyczepię, zanim zrobi to mod - wstawiamy do 5 fotek w jednym poście, max rozmiar 640px. A Kawcia oczywiście cudna, dawno jej nie widziałam ;) Quote
doris66 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Kawcia to mały, kluseczek. Prawie 100% labunia. Uściski dla suni. Quote
Moli@ Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Witamy Psiaki zdrowe, Liza pięknieje, ładny włos, ślady po ciąży znikają, nabiera ciałka, jeszcze dupcia chuda… Doda rozrabia…, wczoraj ok., 30 minut szczekała, piszczała, wyła, bo została tylko z Sabą na dole. Szkoda mi jej było, ale nie odpuściłam, dziewczynka nie może szantażować, nie może robić, być gdzie chce. Musi przyzwyczaić się do zostawania z innymi psami lub sama. W końcu uspokoiła się, zasnęła. Rano, wesoło merdając ogonem witała się. Bardzo lubi towarzystwo człowieka, zaczyna przedkładać je nad psie… Quote
Moli@ Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Dziś byłam w sprawie Lizy u weta w Białym. Liza powinna zostać w ciągu 3 tygodni wysterylizowana i na dzień dzisiejszy nie ma potrzeby podawania jej leków na zatrzymanie laktacji…, cycuszki nie są obrzęknięte, twarde, zaczerwienione, nie ma stanu zapalnego. Padła propozycja sterylizacji w Bielsku, ale przemyślałam i umówię się w Białym na Zielonogórskiej. Tyle psów zostało tam wysterylizowanych, chyba nie było problemów, powikłań. Dowóz do Bielska to koszt, a dużo jest psiaków potrzebujących natychmiastowej pomocy i wsparcia finansowego, że byłaby to niczym nieuzasadniona rozrzutność. Quote
Moli@ Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Jesteśmy zapisane w kolejce do sterylizacji a jeżeli ktoś wypadnie to my wskakujemy na to miejsce, czyli nie znam dokładnie dnia, czekam na telefon. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.