joi Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Patmol napisał(a):one chyba nie urosną duże? No nie wiadomo, nie wiadomo. Jak je Halinka mleczkiem z miodem, kaszką z jajeczkiem wsiowym popędzi to brytany będą :lol: Quote
Pipi Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Bunia, mozesz byc smialo naszym dogomanskim fotografem uwazam. Zdjecia pryma sort, profesional. Idzie Ci co raz lepiej. A te piesecki, to i bez miodu sa miodzio. Quote
Matagi Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 joi napisał(a):No nie wiadomo, nie wiadomo. Jak je Halinka mleczkiem z miodem, kaszką z jajeczkiem wsiowym popędzi to brytany będą :lol: I wcale mnie to nie zdziwi.....:evil_lol:;) Quote
Vicky62 Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Piękne maluszki i zdjęcia perfect zrobione:lol: Quote
buniaaga Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Pipi napisał(a):Bunia, mozesz byc smialo naszym dogomanskim fotografem uwazam. Zdjecia pryma sort, profesional. Idzie Ci co raz lepiej. A te piesecki, to i bez miodu sa miodzio. dziękuję:) to zasługa w dużej mierze trochę lepszego sprzętu który od niedawna posiadam...no i oczywiście pięknych modelek:) ściskam ślicznotki o poranku! Quote
enia Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 [quote name='buniaaga']i nadal siostrzyczki: Normalnie bym je zjadła , do tej kawki co aktualnie w robocie piję:loveu::evil_lol: kluski niemiłosierne!:lol: Quote
Moli@ Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Witam, już po śniadanku cała rodzinka baraszkuje w ogrodzie. Na dzień dobry ciśnienie mi podniosły, a było tak Idę sobie z miseczkami ciepłego jedzonka, bo przecież zimno, bo maluszki…, patrzę i oczom nie wierzę, dwa urwisy siedzą pod zamkniętymi drzwiami. Na mój widok pędem mi pod nogi… Zamarłam, w środku matka z Dodą przeciągającą się na posłaniu. Do miseczek rzucili się wszyscy. Drewutnia stoi na betonowych słupkach w koło obłożona kamieniami, zrobiona jest solidnie, nie ma dziur. Ze względu na dzikie koty, aby zimą miały gdzie się schronić, same zrobiłyśmy szparę pomiędzy kamieniami. Już dwie zimy mieszkały tam okoliczne, dzikie kociambry. Zapomniałam o tym na śmierć, a te małe małpiszony znalazły ją. Otwór już zlikwidowany. O mamciu, co one jeszcze wymyślą… Liza biega radośnie merdając ogonem, dziewczynka nabiera ciałka chyba jest z tych psiaków, które łatwo utuczyć… Maluszki pozostawiały dziś brązowe rogaliki, czyli wszystko gra. Quote
doris66 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Ojejku jak to dobrze poczytać takie radosne wieści z samego ranka. Doda została z mamusią w środku drewutni? A myślałam że ona pierwsza do psot bedzie. Chyba ze spryciula wyprowadziła siostry na zewnątrz a później sama wróciła tą samą drogą a one nie. No nie dowiemy sie tego nigdy. A jak Saba i Liza? Nadal udają, że sie nie znają? Quote
Pipi Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Halinko, szczeniaczki sa piekne:loveu:, kochane:loveu:, ale co w nich w srodku, to juz ja wiem doskonale, co one potrafia:mad:, nim sie wychowają. To czorty niesamowite:diabloti:. Jedne mniej, drugie bardziej, ale potrafią płatac figle, oj potrafia:evil_lol:. W dodatku jak narozrabiaja, to patrza zdziwione:-o i ciesza sie, ze np. zrobily porzadek, a ktos zbiera i sprzata:lol:. One uwielbiają jak jest burdel na kolkach:lol:. A Ty jestes teraz z nimi wszystkimi sama? bo cos w awatarku u joi jest, ze Siedlce? Trzymajcie sie slodziaki:loveu::loveu::loveu: Quote
Moli@ Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Jednak na podstawie pierwszego wrażenie nie można oceniać. Maluchy są bardzo małe i wszystko może się jeszcze zmienić, ale z takich moich pierwszych obserwacji to czarna Kora jest najbardziej ciekawska, odważna, nie jest płochliwa i używa rozumku. Bardzo ładnie reaguje na gwizd – przystaje, odwraca się w kierunku głosu sekunda namysłu i sprintem biegnie do mnie. Za nią, bo zawsze są razem Fibi. Doda bardziej pilnuje się matki a gdy ta oddali się za bardzo od drewutni to biegnie do środka, poszczekuje i czeka na posłaniu. Sprawdzałam jak maluchy reagują na nowe dźwięki – Kora zero strachu – ciekawość, Fibi – zero strachu – obserwujemy z pewnej odległości a Doda ewakuować się na posłanie i obszczekać. Tak to wygląda teraz a co będzie za tydzień zobaczymy. Quote
Moli@ Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Trzymamy się, trzymamy Pipi Mam szczęście, że nasze urwisy są grzeczne, przyjacielsko nastawione do innych psów, nie wszczynają awantur. Muszę uważać na Sabinę, ale to nie jest duży problem, bo dziewczynka jest bardzo posłuszna, uwielbia przebywać z nami/ze mną a codzienne spacery może odrobinę wynagradzają jej ograniczenia w swobodnych wyjściach. Quote
Moli@ Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 :lol:„Ciotka” Matagi, proszę się ze mnie nie śmiać tylko zapakuj/zapakujcie się w samochód i przyjeżdżajcie w odwiedziny. Masz ogromne doświadczenie w wychowywaniu takich szkrabów, zerknęłabyś fachowym okiem… Zapraszam, zapraszam, posiedzimy pogadamy…, mam cos dobrego…:lol: Quote
doris66 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Moli@ a możemy liczyć na jakieś fotki.? A Doda jest spryciarą, bo przy matce zawsze najbezpieczniej a obszczekać to nie zaszkodzi. Moze akurat ktoś sie przestraszy. Pluszaki jeszcze żyja czy juz przewrócone na druga stronę? Quote
Moli@ Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Zrobiłam kilka zdjęć, (są na nich daty), postaram się jeszcze dziś zamieścić. Maluchy większość dnia baraszkowały w ogrodzie, wykorzystując słoneczny, ciepły dzień. Zamykałam wtedy Sabę. Gdy maluchy spały po posiłkach, wtedy Saba dołączała do grupy. Liza nadal boi się Saby, ale „ryzykuje” spacery po działce. Dziewczyny obwąchują się, obserwują, każdy swój ruch. Gdy wszyscy wygrzewali się na słoneczku, Liza podeszła, bardzo nieśmiało i położyła się prawie przy nas. Nie było awantur, ganiania. Saba reaguje na każde piśnięcie szczeniaków, leci pod drzwi, dlatego aby nie doprowadzić do ścięcia z Lizą ograniczam na razie jej kontakt z nimi. Wszyscy mają doskonały apetyt. Quote
Moli@ Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Pluszaki żyją, "czują" się świetnie, maluszki bawią się nimi ale nie rwą :lol: Quote
doris66 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Wiesz co, właśnie to nadmierne zainteresowanie szczeniakmi ze strony Saby jest trudne do zniesienia dla Lizy i nie ułatwia im kontaktów. Dlatego Buniaaga obiecała że będzie od dzis oglaszać maluchy, aby jak najszybciej poszły do swoich domków. Prawda Buniaaga? Liza pewnie zanadto skupia sie na pilnowaniu aby nic maluchom sie nie stało niż na integracji ze sforą. No ale musi sobie dać radę innego wyjścia nie ma. Trzymam kciuki za powodzenie akcji. Dobrze że choć mają wspaniały apetyt to znaczy ze sa zdrowe. Quote
buniaaga Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Tak już maja kilka ogłoszeń,Liza też. Szukam też bazarku ogłoszeniowego może ktoś ma linka? Quote
doris66 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Ja tez bym zakupiła pakiecik ale nie wiem jak szukać. Jak wrzucam w wyszukiwarkę hasło bazarek ogłoszeniowy to otwiera sie mnóstwo stronek ale większośc z nich nieaktualne ( np. ostatnie logowanie na poczatku tego roku ) albo jakieś takie że nie wzbudzają zaufania. Moze ktoś ma namiar na ogłoszeniodawce szybkiego i solidnego to poprosze linka lub jakiś namiar. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.