Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

KOT I MYSZ napisał(a):
a czy macie jakąś lekturę do polecenia o tropieniu?


Przeczytaj sobie książkę "Nowoczesne szkolenie psów tropiących" Bogusława Górnego. Książka ciekawa ale ja niestety przeczytałam z niej tylko 30 stron bo potem "przeczytał" ją Kenny... i nic z niej nie zostało :mad: :mad: Od tego czasu tropienie mu idzie jak po maśle :roflt:

  • Replies 314
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AM-rany to moze ja dam swoim cos do poczytania-obecnie zalezy mi na tym zeby wbily se na pamiec schh jedyneczke bo bedziem zdawac z kanapowcami w tym miesiacu:placz:

Posted

AM napisał(a):
Przeczytaj sobie książkę "Nowoczesne szkolenie psów tropiących" Bogusława Górnego. Książka ciekawa ale ja niestety przeczytałam z niej tylko 30 stron bo potem "przeczytał" ją Kenny... i nic z niej nie zostało :mad: :mad: Od tego czasu tropienie mu idzie jak po maśle :roflt:


:megagrin: :megagrin: :megagrin:
to muszę dać Myszy do przeczytania:roflt:


Ayshe
trzymamy kciuki:thumbs:

Posted

ayshe napisał(a):
AM-rany to moze ja dam swoim cos do poczytania-obecnie zalezy mi na tym zeby wbily se na pamiec schh jedyneczke bo bedziem zdawac z kanapowcami w tym miesiacu:placz:



Daj im regulamin do "przeczytania" albo niech "obejrzą" kasetę wideo z SChH1 :cool3:

Ayshe, zdacie spokojnie. Nie panikuj. Twardym trzeba być nie "miętkim" :lol:

Posted

AM napisał(a):
Daj im regulamin do "przeczytania" albo niech "obejrzą" kasetę wideo z SChH1 :cool3:

Ayshe, zdacie spokojnie. Nie panikuj. Twardym trzeba być nie "miętkim" :lol:
shadowski mnie rozwala z ta bezzebna szczeka z rozowymi dziaselkami jak otwiera paszcze na rekaw wyskakujac:cool3: :evil_lol: .a chita franca nie chce mnie gryzc:placz: .pozorant kazdy inny jest superancki a mamusi na rekawie to tak nie bardzo.gryzak,klin...prosze bardzo-fruwam.rekaw cieeezko idzie.dobrze ze sie nie pozoruje wlasnym psom na egzaminie bo bym chyba popelnila jakies wykwintne samobojstwo np.walnela sie cegla albo co:cool1: .
AM-nienawidze egzaminow gdzie jest posluszenstwo.dostaje spazmow.uwe i diegel mowil ze psy sa gotowe.ja-uo matko tylko nie posluszenstwo:placz: .chita jest teraz za szybka-ciulica jedna wredna.shado...no...shado jest kretynem.nie wazne ze nie mam juz pilki pod broda.on ja widzi.wirtualna takom:roll: i jak mnie nie sieknie w szyje:mad: ....i uooooo a gdzie ta pilka byla:crazyeye: ?ja moge psy przygotowywac byle zdawal jakis jelen za mnie.obrone i slady-prosze bardzo.tylko nie to posluszenstwo:placz: .

Posted

lizka napisał(a):
z opowiesci wnioskuje, ze długo by przed tv nie wysiedziały :evil_lol: :lol:
nooo ja to juz sie zbieram do tego egzaminu z pol roku i kombinuje jak tutaj sie wykpic jeszcze do wiosny:cool3: :cool1:

  • 4 weeks later...
Posted

Ayshe - jakoś nie mogę zabrać się za tłumaczenie z czeskiego na polski egzaminów z tropienia - nijak nie mogę się zmusić :shake: Ale na pocieszenie spróbowałam przetłumaczyć jeden z krószych regulaminów - może ktoś będzie kiedyś chciał sprawdzić zarówno kondycję swoją, jak i psa :razz:

Egzamin wytrzymałości jest corocznym obowiązkiem sprawdzającym kondycję psa i przewodnika. Niezależnie od zdanych egzaminów ratowniczych warunkiem wykorzystania psa w akcji jest zaliczenie egzaminu VZ2 (coroczne). (Oryginał na stronie: http://www.zachranari.cz/vz.html )


VZ1 egzamin wytrzymałości 1 stopnia

20 km jazdy rowerem po wyznaczonej trasie do pokonania w czasie 120 minut (2 postoje)

VZ2 egzamin wytrzymałości 2 stopnia

20 km do pokonania wyznaczonej trasy w czasie 120 minut, z czego 10 km jazdy rowerem + 10 km biegiem (2 postoje)

VZ3 egzamin wytrzymałości 3 stopnia

Ustala się kolejność i nadaje tytuł „Żelaznego przewodnika”
21 km do pokonania wyznaczonej trasy w czasie 150 minut, z czego 10 km jazdy rowerem + 10 km biegiem + 1 km pływania

Uwagi:
- Pies przy wszystkich stopniach towarzyszy przewodnikowi i jest pod jego kontrolą na smyczy albo biegnie luzem, ale nie może oddalać się na odległość większą niż 2-3 metry.
- Przewodnicy w wieku 50 lat mają w każdym stopniu wydłużony limit czasu o 30 minut, po przekroczeniu 60 lat nie powinni uczestniczyć w egzaminie.
- Przy egzaminie 1 stopnia można wyjątkowo pokonać całą biegiem (bez roweru), ale limit czasowy nie ulega zmianie. W wyższych stopniach musi być pokazane posłuszeństwo psa przy jadącym rowerze.
- Przygotowanie różnych dyscyplin podczas egzaminu nie wymaga specjalnego wyznaczenia kolejności, z wyjątkiem VZ3, gdzie pływanie musi być zaplanowane jako pierwsze.
- Z tego co rozmawiałam w zeszłym roku to warto, by pies przed egzaminem miał sprawdzone stawy.

Ocena egzaminu:
Każde przekroczenie limitu czasu o 10 minut obniża ocenę egzaminu o 1 stopień, tzn. (VZ1-VZ2, analogicznie VZ3):
Ocena doskonała: do 120 minut
Ocena bardzo dobra: do 130 minut
Ocena dobra: do 140 minut
Ocena zadowalająca: do 150 minut

Posted

Acha - jeszcze jedno - teren powinien być zróżnicowany, zarówno pod względem podłoża (piach, trawa, asfalt itp.), jak i pod względem wysokościowym - tak, żeby były przynajmniej jakieś niewielkie wzniesienia.

VZ1 wbrew pozorom jest trochę trudniejszy dla psa, bo to przewodnik musi 'wyczuć' i narzucić odpowiednie tempo dla psa, natomiast w VZ2 - podczas biegu pies tak naprawdę wypoczywa, gdy właściciel przy drugim okrążeniu się męczy :diabloti: Problemem, który się najczęściej pojawia to tak naprawdę pościerane poduszki łap.
Dopuszcza się też bieg z 2 psami.

Mam nadzieję, że kiedyś może uda się ten egzamin (przynajmniej VZ1 i VZ2) ściągnąć do nas, bo tak naprawdę nie potrzeba wiele przygotowywać, a i każdy właściciel może we własnym zakresie wyrabiać kondycję psiura.

Posted

Nie wiem jak w innych rasach, ale w Czechach są też osobne biegi wytrzymałościowe za rowerem dla wilczaków na 40 km i 70 km. To jest dopiero ekstremum :grab:

Te co podałam są dla wszystkich ras, chociaż głównie przystępują do nich przeróżne owczarki.

Posted

MonikaSz napisał(a):
Nie wiem jak w innych rasach, ale w Czechach są też osobne biegi wytrzymałościowe za rowerem dla wilczaków na 40 km i 70 km. To jest dopiero ekstremum :grab:

Te co podałam są dla wszystkich ras, chociaż głównie przystępują do nich przeróżne owczarki.

eeee 40 kilosow to pryszcz.70 w sumie....robilam 40 w jedna i 40 w druga...ech jak mialam mniej lat w nogach:cool1:

Posted

Ale takich zapaleńców-długodystansowców jest niewielu :klacz:
Bo ja to w ramach przygotowań mogłabym najwyżej walić główką w mur wmawiając sobie "dasz radę kobieto! zmieścisz się w czasie, dasz radę" :wallbash:

Posted

MonikaSz napisał(a):

VZ1 wbrew pozorom jest trochę trudniejszy dla psa, bo to przewodnik musi 'wyczuć' i narzucić odpowiednie tempo dla psa,


Moje zwierzatka robily juz 15 km w godzine z lekkim hakiem, wiec z 20 nie byloby problemu.

Posted

ayshe napisał(a):
eeee 40 kilosow to pryszcz.70 w sumie....robilam 40 w jedna i 40 w druga...ech jak mialam mniej lat w nogach:cool1:


:crazyeye:
mam nadzieje ze nie wpadniesz na genialny pomysl zeby grupie takie atrakcje zapewnic :scared:
chociaz synus by pewnie "tego drugiego" wyslal w droge, gorzej ze mna :evil_lol:

Posted

Eddiii napisał(a):

chociaz synus by pewnie "tego drugiego" wyslal w droge, gorzej ze mna :evil_lol:

:roflt:
wiesz w sumiecsie nad tym nie zastanawialam ale...no warte przemyslenia ....:cooldevi:

Posted

ayshe napisał(a):
eeee 40 kilosow to pryszcz.70 w sumie....robilam 40 w jedna i 40 w druga...ech jak mialam mniej lat w nogach:cool1:

:roll: BIEGIEM?:crazyeye:
może masz nózki jak te broilerki co to na lodzie biegają:cool3:

Posted

Myślę, że "żelazny przewodnik" to coś dla mnie... :lol: :lol: :lol:
Resuscytacja po pierwszych metrach biegu... Jedyne co, to bym przepłynęła 1km i może przejechała te 10km na rowerze.

Posted

A ten 1 km to pies ma też płynąć? Bo jakoś cienko to widzę - "piesek" jest dość męczącym stylem pływania. Ja sama mogłabym przepłynąć znacznie więcej, ale chyba nie odważyłabym się puścić psa na dystans 1 km w wodzie.

Posted

BeataG napisał(a):
A ten 1 km to pies ma też płynąć? Bo jakoś cienko to widzę - "piesek" jest dość męczącym stylem pływania. Ja sama mogłabym przepłynąć znacznie więcej, ale chyba nie odważyłabym się puścić psa na dystans 1 km w wodzie.


Mysle, ze dla psa "piesek" jest o wiele mniej meczacy niz dla czlowieka. I bez przesady, jesli pies jest w stanie przebiec 20 km z dwoma krotkimi odpoczynkami, to przeplyniecie 1 km nie powinno sprawic mu problemu, jesli wczesniej mial kontakt z woda.

Posted

MonikaSz napisał(a):
Na każdym etapie egzaminu pies towarzyszy przewodnikowi, także w pływaniu.


Wiesz, no mógłby jeszcze biec (a raczej iść) obok brzegiem. :eviltong: Ale dobra, saJo mnie przekonała, że przepłynięcie 1 km może nie być zbyt dużym obciążeniem dla psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...