Zofija Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 wilczy zew napisał(a):Jak poniesie karę skoro nic nie można udowodnić? Że jest zły to chyba normalne skoro ktoś mu zabrał psa po jego nieobecność. No to właśnie o tym wcześniej pisałam. I dywagowanie, ze prawo jest złe to mozemy sobie zostawić tutaj na dogo. Jak facet pójdzie do sądu i powie, ze ukradziono mu kaukaza (za którego dużo zapłacił, leczył, dbał), to to będzie kradzież. I myślę , ze na nic się zdają tłumaczenia, ze pies był w takich i takich warunkach. Bo jakie mamy dowody? Żadne. Nie ma żasiadczenia weta. Na jednym zdjęciu widać miskę z wodą. Kakukaz jak to kaukaz ma dużo futra, na zdjęciach nie ma nic drastycznego. No i interwencje idą innym torem. Słowo na słowo w sądzie= przegrana Quote
Zofija Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 I o tym wcześniej pisałam- ten socjopata nie poniesie żadnych konsekwencji. Żadnych. A jeszcze jakby znalazł Bruna na jakimś portalu to przypuszczam, że będzie dochodził swoich praw i patrząc na pnasze prawo pewnie i wygra. I mozemy sobie mówić, ze mamy złe prawo i to i sio. Ale jest. I teraz nie zrobimy nic, A ztego gościa to kanalia, która idzie w zapartę i ma następną ofiarę. No, ale skoro ŻADNA FUNDACJA ANI TOZ nie mogły pomóc, to cóż. Quote
Zofija Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 I super, ze Bruno ma się dobrze-jak nas jego Pan nie dopadnie. Ale jest następny, który przejął jego los. Więc suma wychodzi na zero. I nie ma za co ukarać Quote
bela51 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 W swietle tego co tu piszesz Zosiu, lepiej zeby Bruno "uciekł" z hotelu, a do jego przeszłosci lepiej na wątku juz wiecej nie wracac. Quote
Zofija Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 bela51 napisał(a):W swietle tego co tu piszesz Zosiu, lepiej zeby Bruno "uciekł" z hotelu, a do jego przeszłosci lepiej na wątku juz wiecej nie wracac. też się zastanawiam, czy nie zmienić historii na fb i tu. Dla mnie to ewidentnie socjopata. A prawo przyzna mu rację Quote
bela51 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Własnie mialam to zaproponowac. I zmienic tytuł wątku. Mógl zostac znaleziony gdziekolwiek indziej. Ja swoje" zlote mysli" moge wyedytowac i zmienic posty.:eviltong: Edit. A jeszcze lepiej byloby zamknąc wątek i załozyc nowy. Quote
joteska Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 bela51 napisał(a):Własnie mialam to zaproponowac. I zmienic tytuł wątku. Mógl zostac znaleziony gdziekolwiek indziej. Ja swoje" zlote mysli" moge wyedytowac i zmienic posty.:eviltong: Edit. A jeszcze lepiej byloby zamknąc wątek i załozyc nowy. też bym za tym była z wiadomych powodów Quote
wilczy zew Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Też tak myślę a w tym wypadku to nie wina prawa tylko tego,że ktoś kto mógł zadziałać nie zadziałał. Jak założycie nowy wątek to poproszę link do niego. Quote
joteska Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 wilczy zew napisał(a):Jak poniesie karę skoro nic nie można udowodnić? Że jest zły to chyba normalne skoro ktoś mu zabrał psa po jego nieobecność. nie miałam sie jak skontaktować bo to miejsce jest niezamieszkałe zdjęcia pyszczka z krwią i strupami oraz pupy miała zrobić osoba co go przejęła, o to prosiłam, ale nie zrobiła, chyba miała uszkodzony aparat... Quote
Zofija Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 wilczy zew napisał(a):Też tak myślę a w tym wypadku to nie wina prawa tylko tego,że ktoś kto mógł zadziałać nie zadziałał. Jak założycie nowy wątek to poproszę link do niego. Tak uważam w 100% . Bo wiem, ze fundacje mogę nie mieć pieniędzy, miejsca, ale żeby nie było nikogo kto by pojechał na interwencje. Quote
Zofija Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Wątek się boję zamykać bo to jest nasz któryś pies bez składek. Co napisać, zeby zebrać kasę????????/ Kajtusiowi z banerka powyżej kurczą się pieniądze, a deklaracji stałych jest malutko, Smołka to samo, teraz Bruno. Aiszka ma niepełne deklaracje. Nie wspomnę o bieżących płątnościach w lecznicy za sterylizację kotów itp./ Quote
furciaczek Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 bruno na porannym spacerku uciekl!! Porozwieszalam juz plakaty z info o tym ze mega lagodny, oraz zaznaczylam ze nagroda dla znalazcy bo tylko to w mojej okolicy kogos zmobilizuje do pomocy jezdzilismy szukalismy i narazie cisza, wpadlam dorukowa plakatow bo mi zabraklo listonoszy okolicznych powiadomilam, dalam po lakacie maja miec oczy otwarte bede sie starala zorganizowac jakas grupe poszukiwawcza w okolicy bo teren do przeczesania ogromny trzymajcie kicuki.... Quote
mlekowproszku Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 taki z niego młodziak a już był na gigancie?? :):) Sam wrócił czy go furciaczku złapałaś gdzieś ?:) Quote
furciaczek Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Poszlismy na smyczowy spacerek zeby chlopak nie zapomnial jak to sie na smyczy drepta. Bylismy kawalek od domku i jakies 3m od nad poderwal sie zajac i zaczal uciekac. Brunio tak wyrwal ze karabinczyk po prostu nie wytrzymal i ruszyl w pogon. Na nic wolanie, krzyki, prosby...leeecial za zdobycza. No to ja za nim...po drodze sie wyrznelam, bieg po zaoranym polu latwy nie jest:evil_lol: Bruno wbiegl do lasu i stracilam go z oczu, latalam, szukalam, wolalam cisza...to biegiem do domu, plakaty ze zdieciem, info o lagodnosci psiej i nagrodzie, do samochodu i na poszukiwania. Godziny jezdzenia, chodzenia na nic. Pojechalam do domu, wpadlam tu napisac co sie stalo i tel ze pies byl widziany...no to do auta i jedziemy. Biegl sobie Brunio z nochem przy ziemi, nie zwracal uwagi na nic, cos sobie tropil. Nie wiedzialam czy calowac po mordzie czy wyrywac nogi z doopy za takie akcje...padlo na calowanie i tarmoszenie:lol: Teraz spi jak zabity...pewnie bedzie mial jutro zakwasy po takim maratonie. A daleko naprawde od domu odszedl. Sie nasteresowalam za wszystkie czasy...juz mialam wizje odstrzalu, wiszenia na lancuchu i potracenia przez samochod:shake: Masakra...jeszcze jeden taki numer i mu te nogi powyrywam naprawde:mad: Quote
Zofija Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Niezły agent. Niewiele czasu, a ile zamieszania wokół gwiazdora;) Quote
joteska Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 godziny strasznego napięcia.... furciaczek to dzielna mądra dziewczyna, biegała po polach pół dnia i jeszcze trochę DZIEKUJEMY!!!!!:klacz::iloveyou: plakaty duuuzo pomogły, a Brunek... no cóż lubi polować i no mu się po prostu Furciaczek zapodziała to sobie troszkę wizji lokalnej zafundował, wkońcu chce pouzywać tej swojej wolności:razz: dobrze, że jakiejś panienki nie wyniuchał na kilometry lub jakiś szaleniec na wilki nie czatował:no-no-no: Misiaku, ja Cię bardzo proszę, pilnuj się Paniusi :mad: jeszcze chcę słówko odnośnie akcji sterylizacji bo ona chyba dotyczy suczek;) i nie wiem czy obejmuje kastrację u psów, więc moja oferta jest nadal aktualna :p Quote
bela51 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Czy widziałyscie co ja napisałam w poście 129 ??????? Jakas okropna czarownica ze mnie, juz sie nie odezwe ani słowem...:-( Dobrze, ze mimo wszystko zakonczenie okazalo sie szczesliwe. Quote
joteska Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 tez mi to przeszło przez głowę jak ściskałam kciukasy i błagałam opatrzność by mysiak sie odnalazł:lying: jakby nas słyszał:crazyeye: ech... ale nie zniknął:evil_lol: Quote
Zofija Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 joteska napisał(a):godziny strasznego napięcia.... furciaczek to dzielna mądra dziewczyna, biegała po polach pół dnia i jeszcze trochę DZIEKUJEMY!!!!!:klacz::iloveyou: plakaty duuuzo pomogły, a Brunek... no cóż lubi polować i no mu się po prostu Furciaczek zapodziała to sobie troszkę wizji lokalnej zafundował, wkońcu chce pouzywać tej swojej wolności:razz: dobrze, że jakiejś panienki nie wyniuchał na kilometry lub jakiś szaleniec na wilki nie czatował:no-no-no: Misiaku, ja Cię bardzo proszę, pilnuj się Paniusi :mad: jeszcze chcę słówko odnośnie akcji sterylizacji bo ona chyba dotyczy suczek;) i nie wiem czy obejmuje kastrację u psów, więc moja oferta jest nadal aktualna :p Jotesko-tak dotyczy suń, tylko. Nie wiedziałam. Już wiem Quote
Zofija Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 bela51 napisał(a):Czy widziałyscie co ja napisałam w poście 129 ??????? Jakas okropna czarownica ze mnie, juz sie nie odezwe ani słowem...:-( Dobrze, ze mimo wszystko zakonczenie okazalo sie szczesliwe. No Belu, lepiej już nic nie pisz:) Quote
joteska Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Cantadorra napisał(a):Jotesko, ty jesteś z Wyszkowa? nie, w avatarze mam skąd;) wszędzie blisko i daleko zarazem:lol: ale myslę , że na trochę trzeba dać sprawie oddechu i kontrolować wizualnie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.