Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 453
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jakie piękne zdjęcia Furciaczku, DZIEKUJEMY!!!!:loveu::loveu::loveu:
spokojnie nadadzą sie do głoszeń. Brunek ruchowo chyba mocno się wyćwiczył:Dog_run:
i jaki szczęśliwy pyszczek roześmiany:) piękny pies, wyczesany jeszcze piękniejszy:multi:
na nosku widać resztkę tych owrzodzialych ran, o których wczesniej pisałam, widać, że się goi

Posted

Ja już zamówiłam ogłoszenia. Bruno- mi się zawsze wydawało, ze moja Sambunia ( z avatarta) jest jedyna- z wyglądu. Znalazłam tu na dogo prawie jej kopie:/

Posted

Czesc,
dawno nie zagladalam i trzy strony watku do nadrobienia mialam.
Hm... wiesci o wlascicielu nie nastrajaja dobrze.. Oglaszajcie Bruna z dala okolicy tego faceta.

Posted

Cantadorra napisał(a):
Mlekowproszku, czy widzisz coś, co się dzieje z drugim psiakiem?


Piesek ostatnio siedział w budzie, bo było zimniej. Dziś rano jak przejeżdżałam to wyciągał się :) Niestety nic innego nie jestem w stanie powiedzieć

Posted

mlekowproszku napisał(a):
Piesek ostatnio siedział w budzie, bo było zimniej. Dziś rano jak przejeżdżałam to wyciągał się :) Niestety nic innego nie jestem w stanie powiedzieć


Mnie to załamuje. Czy Pani z TOZ-u nic nie jest w stanie zrobić? Chodzić tam, sprawdazać, czy ma jedzenie picie, czy jest zaszczepiony odrobaczony? Przecież ma takie prawa...

Posted

Cantadorra napisał(a):
Brunio jest rewelacyjny :) On taki grubawy, czy taki puchaty?

puchaty na 1/3 grubosci to na pewno, ale na fotkach widać ,że chyba tez podtył i nabrał masy miesniowej;)
furciaczku, dziękujemy!:lol: nie poznasz tego dobrze w czym sie nie wytarzasz:cool1:
chyba czas ruszyć z ogloszeniami przedświatecznymi

Posted

joteska napisał(a):
puchaty na 1/3 grubosci to na pewno, ale na fotkach widać ,że chyba tez podtył i nabrał masy miesniowej;)
furciaczku, dziękujemy!:lol: nie poznasz tego dobrze w czym sie nie wytarzasz:cool1:
chyba czas ruszyć z ogloszeniami przedświatecznymi


już mu zamówiłąm Jolu ogłoszenia:)

Posted

Cantadorra napisał(a):
Właśnie, mlekowproszku, czy możesz dalej tam dzwonić i męczyć TOZ? Jeśli nie, to podaj nam tu nr telefonu.


dokłądnie, trzeba ją męczyć . To są jej uprawnienia, jej działka. Jej prawo. Sprawdzać i dochodzić praw tego psa. Przecież jest czlonkiem TOZ-u. Tak samo jak mogą to robić członkowie Fundacji. Nie mozna tamtego psa zostawić temu psychopacie

Posted

Ona nie pojechała przez 3 tygodnie do Bruna , mimo że dzwoniłam co parę dni, tak samo było z nową "ofiarą" [twierdziła, że ma jakieś inne pieski/kotki do ratowania, że ma tylko rower i nie ma jak podjechać (rowerem zajęłoby to jej raptem 15 min) i w efekcie to JA pojechałam zostawić kartkę w imieniu TOZ-u, JA pojechałam zawieźć psu jedzenie].

Wątpię, że nadzoruje tę sprawę, mimo że telefonicznie prosiłam ją o to, aby nie zapomniała o piesku. Moim zdaniem to nawet po telefonie tego faceta uwierzyła jemu na słowo (że pies ma wodę i jedzenie) a nie mi (że tamten był w krytycznych warunkach, więc jestem pewna, że ten podzieli jego los). Jak przejeżdżam tamtędy to nie widzę żadnych stojących misek, ale głowy nie dam, bo może gdzieś za budką coś tam stoi. Mogę do niej przedzwonić po weekendzie, ale osobiście nie widzę w tym sensu...

Ja się nie znam na prawie, nie wiem na przykład czy jest obowiązkiem każdego posiadacza psa zapewnić mu szczepienia, weterynarza itd, więc jak mnie ostatnio zagięła że wymagam od niej za dużo, to ucięła w zasadzie rozmowę...Dałam Zofiji numer tej kobiety.

Posted

mlekowproszku napisał(a):
Ona nie pojechała przez 3 tygodnie do Bruna , mimo że dzwoniłam co parę dni, tak samo było z nową "ofiarą" [twierdziła, że ma jakieś inne pieski/kotki do ratowania, że ma tylko rower i nie ma jak podjechać (rowerem zajęłoby to jej raptem 15 min) i w efekcie to JA pojechałam zostawić kartkę w imieniu TOZ-u, JA pojechałam zawieźć psu jedzenie].

Wątpię, że nadzoruje tę sprawę, mimo że telefonicznie prosiłam ją o to, aby nie zapomniała o piesku. Moim zdaniem to nawet po telefonie tego faceta uwierzyła jemu na słowo (że pies ma wodę i jedzenie) a nie mi (że tamten był w krytycznych warunkach, więc jestem pewna, że ten podzieli jego los). Jak przejeżdżam tamtędy to nie widzę żadnych stojących misek, ale głowy nie dam, bo może gdzieś za budką coś tam stoi. Mogę do niej przedzwonić po weekendzie, ale osobiście nie widzę w tym sensu...

Ja się nie znam na prawie, nie wiem na przykład czy jest obowiązkiem każdego posiadacza psa zapewnić mu szczepienia, weterynarza itd, więc jak mnie ostatnio zagięła że wymagam od niej za dużo, to ucięła w zasadzie rozmowę...Dałam Zofiji numer tej kobiety.


Nie mam jej numeru. Możesz mi jeszcze raz przesłać. Bosze, a jakieś Fundacje w tamtych okolicach??????????//

Posted

właśnie wróciłam ze spaceru, poszłam ,,sprawdzić'' jednego staruszka, którego dziś spotkałam, chciałam zobaczyć jak się ma. Jak go karmiłam to zaczepiła mnie starsza pani i zaczęłyśmy rozmawiać o wyszkowskich psach.
Ta pani sama z siebie wspomniała o kobiecie z TOZu, że ona to nic nie robi, że w Wyszkowie jak człowiek sam nie pomoże psu to żadna organizacja nie pomoże, że ona już tyle razy dzwoniła tam i raz jedynie dostała fundusz na jedno szczepienie...
Ten staruszek położył się dziś przed sklepem, pani sklepowa zadzwoniła do tej baby z TOZu z prośbą a pomoc a ta powiedziała, że może psa może sobie wziąć do weterynarza na własny koszt...lol

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...