joteska Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 jakie piękne zdjęcia Furciaczku, DZIEKUJEMY!!!!:loveu::loveu::loveu: spokojnie nadadzą sie do głoszeń. Brunek ruchowo chyba mocno się wyćwiczył:Dog_run: i jaki szczęśliwy pyszczek roześmiany:) piękny pies, wyczesany jeszcze piękniejszy:multi: na nosku widać resztkę tych owrzodzialych ran, o których wczesniej pisałam, widać, że się goi Quote
mlekowproszku Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Cudny pies!! W ogóle jakoś tak proporcjonalniej wygląda niż na pierwszych zdjęciach, możliwe że już mu się te łapki ,,wyrobiły''??:) Quote
joteska Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 pusto u Ciebie Bruniu... do góry psiaku Quote
bela51 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Jest piekny i bardzo charakterystyczny, przez te niesamowite oczy ! Moze lepiej szukac mu domu cichcem ? Quote
Zofija Posted November 20, 2011 Author Posted November 20, 2011 Ja już zamówiłam ogłoszenia. Bruno- mi się zawsze wydawało, ze moja Sambunia ( z avatarta) jest jedyna- z wyglądu. Znalazłam tu na dogo prawie jej kopie:/ Quote
tobciu Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Czesc, dawno nie zagladalam i trzy strony watku do nadrobienia mialam. Hm... wiesci o wlascicielu nie nastrajaja dobrze.. Oglaszajcie Bruna z dala okolicy tego faceta. Quote
Cantadorra Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Mlekowproszku, czy widzisz coś, co się dzieje z drugim psiakiem? Quote
mlekowproszku Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Cantadorra napisał(a):Mlekowproszku, czy widzisz coś, co się dzieje z drugim psiakiem? Piesek ostatnio siedział w budzie, bo było zimniej. Dziś rano jak przejeżdżałam to wyciągał się :) Niestety nic innego nie jestem w stanie powiedzieć Quote
joteska Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 co u naszego misiaczka slychać? jak się maleństwo zachowuje? Quote
Cantadorra Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Brunio jest rewelacyjny :) On taki grubawy, czy taki puchaty? Quote
Zofija Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 Bruno to po prostu psia piękność:) Quote
Zofija Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 mlekowproszku napisał(a):Piesek ostatnio siedział w budzie, bo było zimniej. Dziś rano jak przejeżdżałam to wyciągał się :) Niestety nic innego nie jestem w stanie powiedzieć Mnie to załamuje. Czy Pani z TOZ-u nic nie jest w stanie zrobić? Chodzić tam, sprawdazać, czy ma jedzenie picie, czy jest zaszczepiony odrobaczony? Przecież ma takie prawa... Quote
Cantadorra Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Właśnie, mlekowproszku, czy możesz dalej tam dzwonić i męczyć TOZ? Jeśli nie, to podaj nam tu nr telefonu. Quote
joteska Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Cantadorra napisał(a):Brunio jest rewelacyjny :) On taki grubawy, czy taki puchaty? puchaty na 1/3 grubosci to na pewno, ale na fotkach widać ,że chyba tez podtył i nabrał masy miesniowej;) furciaczku, dziękujemy!:lol: nie poznasz tego dobrze w czym sie nie wytarzasz:cool1: chyba czas ruszyć z ogloszeniami przedświatecznymi Quote
Zofija Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 joteska napisał(a):puchaty na 1/3 grubosci to na pewno, ale na fotkach widać ,że chyba tez podtył i nabrał masy miesniowej;) furciaczku, dziękujemy!:lol: nie poznasz tego dobrze w czym sie nie wytarzasz:cool1: chyba czas ruszyć z ogloszeniami przedświatecznymi już mu zamówiłąm Jolu ogłoszenia:) Quote
Zofija Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 Cantadorra napisał(a):Właśnie, mlekowproszku, czy możesz dalej tam dzwonić i męczyć TOZ? Jeśli nie, to podaj nam tu nr telefonu. dokłądnie, trzeba ją męczyć . To są jej uprawnienia, jej działka. Jej prawo. Sprawdzać i dochodzić praw tego psa. Przecież jest czlonkiem TOZ-u. Tak samo jak mogą to robić członkowie Fundacji. Nie mozna tamtego psa zostawić temu psychopacie Quote
mlekowproszku Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Ona nie pojechała przez 3 tygodnie do Bruna , mimo że dzwoniłam co parę dni, tak samo było z nową "ofiarą" [twierdziła, że ma jakieś inne pieski/kotki do ratowania, że ma tylko rower i nie ma jak podjechać (rowerem zajęłoby to jej raptem 15 min) i w efekcie to JA pojechałam zostawić kartkę w imieniu TOZ-u, JA pojechałam zawieźć psu jedzenie]. Wątpię, że nadzoruje tę sprawę, mimo że telefonicznie prosiłam ją o to, aby nie zapomniała o piesku. Moim zdaniem to nawet po telefonie tego faceta uwierzyła jemu na słowo (że pies ma wodę i jedzenie) a nie mi (że tamten był w krytycznych warunkach, więc jestem pewna, że ten podzieli jego los). Jak przejeżdżam tamtędy to nie widzę żadnych stojących misek, ale głowy nie dam, bo może gdzieś za budką coś tam stoi. Mogę do niej przedzwonić po weekendzie, ale osobiście nie widzę w tym sensu... Ja się nie znam na prawie, nie wiem na przykład czy jest obowiązkiem każdego posiadacza psa zapewnić mu szczepienia, weterynarza itd, więc jak mnie ostatnio zagięła że wymagam od niej za dużo, to ucięła w zasadzie rozmowę...Dałam Zofiji numer tej kobiety. Quote
paulinken Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Bruno jest przepiękny :) Szkoda, że u mnie nie ma miejsca ;) (siostra powiedziała, że mam zamienić swoje 3 na tego jednego:diabloti: ) Quote
Zofija Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 mlekowproszku napisał(a):Ona nie pojechała przez 3 tygodnie do Bruna , mimo że dzwoniłam co parę dni, tak samo było z nową "ofiarą" [twierdziła, że ma jakieś inne pieski/kotki do ratowania, że ma tylko rower i nie ma jak podjechać (rowerem zajęłoby to jej raptem 15 min) i w efekcie to JA pojechałam zostawić kartkę w imieniu TOZ-u, JA pojechałam zawieźć psu jedzenie]. Wątpię, że nadzoruje tę sprawę, mimo że telefonicznie prosiłam ją o to, aby nie zapomniała o piesku. Moim zdaniem to nawet po telefonie tego faceta uwierzyła jemu na słowo (że pies ma wodę i jedzenie) a nie mi (że tamten był w krytycznych warunkach, więc jestem pewna, że ten podzieli jego los). Jak przejeżdżam tamtędy to nie widzę żadnych stojących misek, ale głowy nie dam, bo może gdzieś za budką coś tam stoi. Mogę do niej przedzwonić po weekendzie, ale osobiście nie widzę w tym sensu... Ja się nie znam na prawie, nie wiem na przykład czy jest obowiązkiem każdego posiadacza psa zapewnić mu szczepienia, weterynarza itd, więc jak mnie ostatnio zagięła że wymagam od niej za dużo, to ucięła w zasadzie rozmowę...Dałam Zofiji numer tej kobiety. Nie mam jej numeru. Możesz mi jeszcze raz przesłać. Bosze, a jakieś Fundacje w tamtych okolicach??????????// Quote
mlekowproszku Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 właśnie wróciłam ze spaceru, poszłam ,,sprawdzić'' jednego staruszka, którego dziś spotkałam, chciałam zobaczyć jak się ma. Jak go karmiłam to zaczepiła mnie starsza pani i zaczęłyśmy rozmawiać o wyszkowskich psach. Ta pani sama z siebie wspomniała o kobiecie z TOZu, że ona to nic nie robi, że w Wyszkowie jak człowiek sam nie pomoże psu to żadna organizacja nie pomoże, że ona już tyle razy dzwoniła tam i raz jedynie dostała fundusz na jedno szczepienie... Ten staruszek położył się dziś przed sklepem, pani sklepowa zadzwoniła do tej baby z TOZu z prośbą a pomoc a ta powiedziała, że może psa może sobie wziąć do weterynarza na własny koszt...lol Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.