Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

witam Lolusie i odwiedzających :)

według chauwy nie miała cieczki z tego co wiem, moim zdaniem też warto się rozeznać w sterylce, ale Lola musi nabrać siły i kg...

dziękujemy Dada M za pomoc :)

Aniu jak z karmą Loli?
jakieś weekendowe zdjęcia może masz :)

Posted

joteska napisał(a):
odwiedzam suńkę

ja również :)

malvaaa zerknij tam jak wyglądają wpłaty z tego bazarku cegiełkowego, trzeba uzupełnić i wrzucić kwotę w rozliczeniach tu na pierwszej, powinno być ok 100 zł.

Posted

zostało 115zł, jeśli nie dozbieramy to trzeba będzie Loli kupić jakąś tańszą...

Aniu możemy liczyć na jakieś zdjęcia Lolki? :) jestem ciekawa czy przybrała na wadze :)

Posted

[quote name='malvaaa']przypominałam Ani i podałam adres do wysylki ale pewnie wyleciało jej z głowy :(

Ja wiem, bo ja też pisałam z Anią pw ;) i wspomniała, że ma adres od Ciebie.
Czekam zatem :)

Zajrzycie do Kacpra? On jest u Chauwy, trzeba mu pomóc a ja nie mam juz pomysłow jak i za co :(
http://www.dogomania.pl/forum/threads/225418-Przyb%C5%82%C4%99da-znaleziona-pod-Serockiem-pom%C3%B3%C5%BCcie-go-uratowa%C4%87?p=18923612#post18923612

Posted

tripti ozłoce cię :) dziekujemy, i dzięujemy za bazarek dla Lolki, bo z tego wszystkiego nie podziękowałam...

ja dzisiaj w pracy mam przeprowadzkę i porządki więc trochę luzniejszy dzień i mogę zaszaleć na dogo :)

Posted

Poznałam dziś Lolę:-)
Kochana jest, taka spokojna, taka delikatna, wzięła paróweczkę tak bez łakomstwa.
Wygląda na zrównoważoną sunię.

Posted

nie zamawiałam bo nie wiem czy jeszcze ma, Ania nie odpisała ale już nie będę Ani męczyć i zadzwonię do p. Małgosi jutro... zmęczona jestem i nie wiem o co chodzi z pytaniem :) nie ma karmy już czy chodzi o środki na koncie?

Awit a przytyła troszkę? Lolka to taka typowa starsza pani :)

Posted

słuchajcie nie działało mi dogo kilka dobrych dni, sorki...
Karma ostatnio sie kończyła, nie wiem ile jest teraz, w razie co, dzwońcie do mamy, ok? ;)
Zrobiłam fotki, chciałam takie studyjne ale Lolka kuperek odwracała a wiec mam może ze dwie :P
A faktura nie wiem, przekazałam adres i powiedziałam że ma być do końca miesiaca załatwionee i jakby na tym moja rola się kończy, ja tu tylko sprzatam ;)

Posted

chauwa napisał(a):
Nakarmiłam je już trzy razy, nie wymiotowały. Bekały na zdrowie. Bardzo dużo pija z zrozumiałych względów. Wyszły też o dziwo na dwór na siusiu i ładnie wróciły do domu. Lola z racji pobytu razem z Fortuna w jednym pomieszczeniu ustawia ją powarkiwaniem. Fortunka jest mądra i dała się zdominować żeby nie dochodziło do spięć. Myślę, że Lolcia poukłada mi całe towarzystwo :)
chauwa napisał(a):
Mysza mam je zamiar karmić często ale w małych ilościach nie przekraczających połowy szklanki na jeden posiłek-tak zresztą zalecił vet. Nie mogę słuchać 10osób z odmiennym zdaniem na temat karmienia bo zwariuje. Musze tez działać intuicyjnie.Do tej pory nie wymiotowały. Zjadły śniadanie. Wyszły na dwór. Lola bardzo ładnie sama wraca do domu, gorzej z Fortuna która jest spłoszona nowym miejscem-musi nabrać pewności i przekonania,. że nic jej nie grozi.
chauwa napisał(a):
Dziewczyny zrobiły swoje pierwsze qpy. Ciesze się bo wyglądały na dorodne kopce kreta. Zdrowe i twarde.:multi: Dobrze przyswaja jedzenie o czym świadczą puszczane bąki :) Bardzo przepraszam za ten wpis ale myślę, że qpy to ważne info :D
chauwa napisał(a):
Płatny za jedna sunie 180zł tylko nie wiem za którą :p
chauwa napisał(a):
O numer konta proś malveee ona jest skarbnikiem. edit: Złapałam siuski Fortuny, krwi nie widać, wyglądają normalnie. Lola sika jak facet z podniesiona noga do góry,myślałam,że ona tak tylko wczoraj zgrywnie karmę obsikała, chyba za dużo z psami była i przejęła niecodzienny nawyk.
chauwa napisał(a):
Robal nie było widać gołym okiem. Lole karmie tez podobnie jak Fortunę bo je łapczywie nie ma czasu oddychać i się dusi. Do póki jej to nie przejdzie będę karmić je co 1,5-2h. W nocy nie karmie a to 8-10h bez jedzenia. Dziewczyny smacznie śpią. Wczoraj miały problemy z spokojnym snem, zresztą meczą je jeszcze pchły.
chauwa napisał(a):
CUD!!!! Fortuna w trakcie jedzenia sama zrezygnowała i odeszła bekając, myślałam,że po chwili wróci, żeby skończyć, jednak poszła spać. Lola nadal łapczywa...martwi mnie jej sposób chodzenia i układania tylnich łapek. Dużo śpią... wymęczone tym co już za nimi.
chauwa napisał(a):
Nie zauważyłam żeby w jakikolwiek sposób interesowała sie ogonem i jego okolicami.
chauwa napisał(a):
Patrzyłam w te qpy i robaków nie widziałam. Ani u jednej ani u drugiej. Lola tam gdzie ma wytarta sierść ma na skórze coś w stylu łupieżu. Moim zdaniem to świerzb, dla bezpieczeństwa poproszę veta o pobranie zeskrobiny do badania. Pewne jest to, że obie trzeba wykąpać. Już nawet nie przez fakt zapachu ale dobrze by było jakby im skóra zaczęła oddychać.Kleją się niesamowicie. Jak lepy na muchy. W uszy patrzyłam ,jak będę ich bardziej pewna to je przemyje.
chauwa napisał(a):
A jak!!! Wyjdą na dwór, zrobią kupe, siku, wrócą, zjedzą, idą spać, w miedzy czasie obwąchiwanie tyłków-tak im minęły ostatnie 24h z czego 16h we śnie.Zero ochoty na jakakolwiek aktywność.
chauwa napisał(a):
Wypróżnione, najedzone, smacznie śpią. Fortuna ma nadal okropne leki, wystarczy, że podniosę głos nie do niej ale do kogoś innego to kuli się i ucieka z podwiniętym ogonem. Do tej pory ogon miała non stop zawinięty, teraz już zdarza jej się go postawić i nim pomachać-małą rzecz a cieszy. Upomina się o jedzenie. Mam nadzieje, że za parę dni bedzie już widać roznice w jej wygladzie. Lola jest pewniejsza, przychodzi na głaskanie. Załapała swoje imię bez problemy-wszak sama je wybrała :) Je też już z mniejsza łapczywością ale dla pewności do końca tygodnia będę je karmić często, od poniedziałku zmniejszę ilość posiłków do 5-6 na dzień. Obie śmierdzą niesamowicie. muszę je jak najszybciej wykąpać!
chauwa napisał(a):
Mam cudowny spokój ! Wszyscy śpią!:cunao:
chauwa napisał(a):
Dagsam dzięki za wyniki, będą mi na pewno potrzebne.
chauwa napisał(a):
U dziewczyn wszystko w porządku, jedzą i co najważniejsze nie wymiotują. Łapczywość też poszła w zaświaty. Mam wrażenie, że Fortuna przybiera na wadze, od strony żeber zaczęła się pokazywać lekka ilość tłuszczu i dotyk w tych okolicach nie daje wrażenia jeżdżenia po kościach jak po strunach. EDIT: Dodam jeszcze,że Lola śpi z otwartymi oczami, czas spędzony w schronisku wszczepił jej w krew czujność. Było to dla mnie przerażające jak ja z takimi ślipiami zobaczyłam pierwszy raz, myślałam, że nie żyje, nie reagowała na imie bo tak mocno spała...
chauwa napisał(a):
Ja to się zastanawiam ile można spać, tragedia... Próbowałam z Tobim jakoś dziewczęta rozruszać, Lola zareagowała mruczeniem-Ja chce spać, dajcie mi spokój ! Czyżby psy też zapadały w sen zimowy? ;) Fortuna przyszła na mizianie, była bardzo przestraszona energicznym zachowaniem Tobiego, po chwili pomerdała ogonem z lekka doza niepewności wykonała dwa wygibasy jak rosyjska pływaczka :D.... No i sama ja spłoszyłam śmiejąc się jak debil :(
chauwa napisał(a):
Potwierdzam wpłatę. Jutro wizyta weta. Wszystko zrelacjonuje od razu po wizycie.
chauwa napisał(a):
Uffff... Już po pierwszej wizycie weterynarza. Dziewczyny bardzo się bały ale zniosły dzielnie wszystkie badania. Mają już swoje książeczki. Koszt wizyty 175zł. Od Malvy dostałam 184zł. Zostało im u mnie 9zł. Weterynarz u Loli stwierdził problemy z biodrami o czym pisałam już wcześniej po własnych obserwacjach. Zalecił zakup tabletek na powyższe schorzenie w cenie 75zł (ilość na 3mc leczenia), dodatkowo dają komfort jeśli psa boli przy chodzeniu, w jej przypadku jest to pewne bo powłóczy nogami po dłuższym leżeniu w bezruchu(sen). Zakup zostawiam do decyzji zainteresowanych. Określił jej wiek na większy niż 8lat(ciężko stwierdzić przez brak 80% zębów). Fortunie nic nie dolega, nie wliczając wychudzenia i panicznego leku przed obcymi. Jak dojdzie do normalnej wagi 30kg (teraz wazy trochę ponad 20kg) będzie pięknym psem:)
Archiwizuję .....

Posted

chauwa napisał(a):
nakarmiłam je już trzy razy, nie wymiotowały. Bekały na zdrowie. Bardzo dużo pija z zrozumiałych względów. Wyszły też o dziwo na dwór na siusiu i ładnie wróciły do domu. Lola z racji pobytu razem z fortuna w jednym pomieszczeniu ustawia ją powarkiwaniem. Fortunka jest mądra i dała się zdominować żeby nie dochodziło do spięć. Myślę, że lolcia poukłada mi całe towarzystwo :)
chauwa napisał(a):
mysza mam je zamiar karmić często ale w małych ilościach nie przekraczających połowy szklanki na jeden posiłek-tak zresztą zalecił vet. Nie mogę słuchać 10osób z odmiennym zdaniem na temat karmienia bo zwariuje. Musze tez działać intuicyjnie.do tej pory nie wymiotowały. Zjadły śniadanie. Wyszły na dwór. Lola bardzo ładnie sama wraca do domu, gorzej z fortuna która jest spłoszona nowym miejscem-musi nabrać pewności i przekonania,. że nic jej nie grozi.
chauwa napisał(a):
dziewczyny zrobiły swoje pierwsze qpy. Ciesze się bo wyglądały na dorodne kopce kreta. Zdrowe i twarde.:multi: Dobrze przyswaja jedzenie o czym świadczą puszczane bąki :) bardzo przepraszam za ten wpis ale myślę, że qpy to ważne info :d
chauwa napisał(a):
płatny za jedna sunie 180zł tylko nie wiem za którą :p
chauwa napisał(a):
o numer konta proś malveee ona jest skarbnikiem. Edit: Złapałam siuski fortuny, krwi nie widać, wyglądają normalnie. Lola sika jak facet z podniesiona noga do góry,myślałam,że ona tak tylko wczoraj zgrywnie karmę obsikała, chyba za dużo z psami była i przejęła niecodzienny nawyk.
chauwa napisał(a):
robal nie było widać gołym okiem. Lole karmie tez podobnie jak fortunę bo je łapczywie nie ma czasu oddychać i się dusi. Do póki jej to nie przejdzie będę karmić je co 1,5-2h. W nocy nie karmie a to 8-10h bez jedzenia. Dziewczyny smacznie śpią. Wczoraj miały problemy z spokojnym snem, zresztą meczą je jeszcze pchły.
chauwa napisał(a):
cud!!!! fortuna w trakcie jedzenia sama zrezygnowała i odeszła bekając, myślałam,że po chwili wróci, żeby skończyć, jednak poszła spać. Lola nadal łapczywa...martwi mnie jej sposób chodzenia i układania tylnich łapek. Dużo śpią... Wymęczone tym co już za nimi.
chauwa napisał(a):
nie zauważyłam żeby w jakikolwiek sposób interesowała sie ogonem i jego okolicami.
chauwa napisał(a):
patrzyłam w te qpy i robaków nie widziałam. Ani u jednej ani u drugiej. Lola tam gdzie ma wytarta sierść ma na skórze coś w stylu łupieżu. Moim zdaniem to świerzb, dla bezpieczeństwa poproszę veta o pobranie zeskrobiny do badania. Pewne jest to, że obie trzeba wykąpać. Już nawet nie przez fakt zapachu ale dobrze by było jakby im skóra zaczęła oddychać.kleją się niesamowicie. Jak lepy na muchy. W uszy patrzyłam ,jak będę ich bardziej pewna to je przemyje.
chauwa napisał(a):
a jak!!! Wyjdą na dwór, zrobią kupe, siku, wrócą, zjedzą, idą spać, w miedzy czasie obwąchiwanie tyłków-tak im minęły ostatnie 24h z czego 16h we śnie.zero ochoty na jakakolwiek aktywność.
chauwa napisał(a):
wypróżnione, najedzone, smacznie śpią. Fortuna ma nadal okropne leki, wystarczy, że podniosę głos nie do niej ale do kogoś innego to kuli się i ucieka z podwiniętym ogonem. Do tej pory ogon miała non stop zawinięty, teraz już zdarza jej się go postawić i nim pomachać-małą rzecz a cieszy. Upomina się o jedzenie. Mam nadzieje, że za parę dni bedzie już widać roznice w jej wygladzie. Lola jest pewniejsza, przychodzi na głaskanie. Załapała swoje imię bez problemy-wszak sama je wybrała :) je też już z mniejsza łapczywością ale dla pewności do końca tygodnia będę je karmić często, od poniedziałku zmniejszę ilość posiłków do 5-6 na dzień. Obie śmierdzą niesamowicie. Muszę je jak najszybciej wykąpać!
chauwa napisał(a):
mam cudowny spokój ! Wszyscy śpią!:cunao:
chauwa napisał(a):
dagsam dzięki za wyniki, będą mi na pewno potrzebne.
chauwa napisał(a):
u dziewczyn wszystko w porządku, jedzą i co najważniejsze nie wymiotują. łapczywość też poszła w zaświaty. Mam wrażenie, że fortuna przybiera na wadze, od strony żeber zaczęła się pokazywać lekka ilość tłuszczu i dotyk w tych okolicach nie daje wrażenia jeżdżenia po kościach jak po strunach. Edit: Dodam jeszcze,że lola śpi z otwartymi oczami, czas spędzony w schronisku wszczepił jej w krew czujność. Było to dla mnie przerażające jak ja z takimi ślipiami zobaczyłam pierwszy raz, myślałam, że nie żyje, nie reagowała na imie bo tak mocno spała...
chauwa napisał(a):
ja to się zastanawiam ile można spać, tragedia... Próbowałam z tobim jakoś dziewczęta rozruszać, lola zareagowała mruczeniem-ja chce spać, dajcie mi spokój ! Czyżby psy też zapadały w sen zimowy? ;) fortuna przyszła na mizianie, była bardzo przestraszona energicznym zachowaniem tobiego, po chwili pomerdała ogonem z lekka doza niepewności wykonała dwa wygibasy jak rosyjska pływaczka :d.... No i sama ja spłoszyłam śmiejąc się jak debil :(
chauwa napisał(a):
potwierdzam wpłatę. Jutro wizyta weta. Wszystko zrelacjonuje od razu po wizycie.
chauwa napisał(a):
uffff... Już po pierwszej wizycie weterynarza. Dziewczyny bardzo się bały ale zniosły dzielnie wszystkie badania. Mają już swoje książeczki. Koszt wizyty 175zł. Od malvy dostałam 184zł. Zostało im u mnie 9zł. Weterynarz u loli stwierdził problemy z biodrami o czym pisałam już wcześniej po własnych obserwacjach. Zalecił zakup tabletek na powyższe schorzenie w cenie 75zł (ilość na 3mc leczenia), dodatkowo dają komfort jeśli psa boli przy chodzeniu, w jej przypadku jest to pewne bo powłóczy nogami po dłuższym leżeniu w bezruchu(sen). Zakup zostawiam do decyzji zainteresowanych. Określił jej wiek na większy niż 8lat(ciężko stwierdzić przez brak 80% zębów). Fortunie nic nie dolega, nie wliczając wychudzenia i panicznego leku przed obcymi. Jak dojdzie do normalnej wagi 30kg (teraz wazy trochę ponad 20kg) będzie pięknym psem:)
chauwa napisał(a):
kazał mi lole wykąpać w szarym mydle. Nie pobierał nic bo dla niego to po prostu "syf" na skórze który ja swędzi. Tabletki są na zamówienie u weta, kurcze nazwa... Zadzwonię i zapytam bo mi z głowy wyleciało:) bioarthrex - takie tabletki.
chauwa napisał(a):
szczepienie na wirusówki 40zł x2------>80zł tabletki na odrobaczenie. 6szt x7zł--->42zł witaminy 15zł dojazd do mnie---40zł ja dałam wcześniej im po jednej tabletce na odrobaczenie, muszę to powtórzyć bo za mała ilość na ich wagę. Co do leku dla loli zalecił właśnie ten biowet bioarthrex ale można go kupić taniej-u niego drożej przez fakt sprowadzania leku. Ofkors faktura do wglądu jak mi ją przywiezie :) tak jak sie umawiałam z malvaaa na pw , będę wysyłać je poczta-teraz pytanie gdzie i do kogo?
chauwa napisał(a):
co można robić z psami w warunkach domowych? Skupił się na loli i na badaniu jej łapek, obmacał czy ją bolą. Dała sygnał, że tak, nie była zadowolona z dotykania. Mam uważać by nie leżała na zimnie. Fortunę wymacał, na ta chwile nic u niej nie stwierdził oprócz wychudzenia. Mam im gotować jedzenie, na razie bez suchej karmy. Zresztą u loli i braku w uzębieniu taka dieta jest lepsza bo nie będzie połykać całych kawałków jedzenia. Jedzenie suchej karmy bez gryzienia może spowodować wzdęcia i trudności z trawieniem, przy ich stanie zdrowia lepiej tego unikać. Obejrzał badania krwi, nie zalecił ponownych bo wraz z osiągnięciem odpowiedniej masy kolejne badania będą nie potrzebne. Chyba, że ktoś się uprze robić je ponownie. Dla niego to nie potrzebne wydatki. Edit: Przypomniało mi się( za dużo wrażeń na jeden dzień). Wet próbował zajrzeć pod "ogon" fortuny ale nie dała się. Złapałam wcześniej jej siki i na oko wyglądały ok. To tak nawiasem wcześniejszych obaw o jej pęcherz. Pewnie gdyby to było zapalenie to by posikiwała. Przy okazji bycia na sterylkach można obadać to bardziej. U fortuny sterylka najwcześniej za 2-3tyg.
chauwa napisał(a):
tak uzgadniałam z wami oboma przez telefon. Według wyników badań nic nie stało na przeszkodzie ją szczepić. Jest u mnie 5dzien i waga idzie w góre, nie jest to już ten sam pies co w niedziele, nabiera ładnie ciałka. Jutro zrobię zdjęcia dziewczynom. Edit: I takie info od siebie :) na widok czekolady skaczą pod sufit, szkoda, że jeść nie mogą, chyba im kupie taka dla psów :)
chauwa napisał(a):
coś kolo 60zł, podobno najlepsze ze wszystkich firm, sam ma 2 pacjentów z problemami stawowymi i podobno dają najlepsze efekty z wszystkich jakie podawał psom. Z kąpielami zaczekam do następnego tygodnia, daje mi się czesać wiec powoli jej to tam, że tak się wyrażę rozmiękczam(przy skórze skorupa). Mydło szare lub salicylowe podobno najlepsze, bez żadnych psich szamponów które mogą uczulać.
chauwa napisał(a):
przeszkadza ale wolę nie ryzykować żeby się nie zaziębiły. Ogólnie jest ok, nadal dużo śpią, wybrykały się dzisiaj na dworze. Merdaja gongonami, sepia jedzenie i kradną z blatu masło :d lola z wiadomych przyczyn chodzi powoli jak żółwik, fortuna zaczyna się przyzwyczajać do nietypowej sytuacji i jest coraz pewniejsza.
chauwa napisał(a):
mój chłopak daje dziewczynom 40zł:) za to, ze lola nasikała mi do buta :(
chauwa napisał(a):
pomaga w mizianiu :p ja ma tylko dwie ręce, uczy tez komend :)
chauwa napisał(a):
szczepienie dało znać o sobie. Fortuna strzeliła kopiec kreta w wydaniu xxxl na środku przedpokoju-(daje znać jak na razie tylko na siku). Lola ma nieznacznie podwyższona temperaturę. Jędzą i pija wiec nie ma się czym martwić.
chauwa napisał(a):
malvaaa jak się na to nie zwraca uwagi to można objawy pominąć,np gorączkę czy mniej twarda qpe(kopiec kreta to owa qpa). Lola na tą chwilę nie dostaje żadnego środka na stawy, wspomniany wcześniej lek czy zastępstwo na jakiś czas jest w pierwszej kolejności potrzeb. Gdyby lekarz miał owe tabletki to bym je zapewne kupiła dokładając cześć środków od siebie, niestety są na zamówienie. Z tego co mi wet mówił preparatów jest duży wybór, ceny różne a ten polecony przez niego najlepszy i za rozsądna cenę. Psy i koty poszły siii, zimno na dworze, szybko im dupki zmarzną :d
chauwa napisał(a):
nie każdemu jak widać jest dane spać. Dobrze, że przynajmniej potrzeby natury fizjologicznej oddają w tej samej chwili. Co do kontaktów, na razie i mam nadzieje, że nic nie ulegnie zmianie wszyscy dogadują się bez zarzutu.
chauwa napisał(a):
dziewczyny nadal maja duże zapotrzebowanie na wodę kolo 3l na dobę. Dla tego często siusiają :) w dodatku tobi to jeszcze szczenior i pęcherz słabej jakości :p wszystkie jakby się umawiały wylegają z posłań i zaczynają się kręcić, piszczeć. Jak otwieram drzwi od domu to słuchać jakby stado koni biegło a po chwili szum "wody". Loli gorączka przeszła, fortuna też doszła do siebie. Dostały dziś jabłka-długo badały co to i czy nadaje się do jedzenia. Fortuna wsunęła 1/4 jabłka, lola wyciamkała sok, miąższ został. Jutro dam im po bananie jak nie będzie żadnych nie pożądanych objawów po jabłku.
chauwa napisał(a):
wszyscy od godziny na dworze. Nikt nie chce wracać do domu. Słońce świeci... Grzeją dupki łapiąc ostatnie promienie:) chyba się wyrzucę z łóżka i pójdę grabić liście :p mam przecież tylu pomocników:evil_lol: U mnie tylko tobi je marchew reszta robi selekcje wybierając zebami i wyrzucajac za obreb miski. Dlatego chce je przetestować z owocami.
chauwa napisał(a):
no ładnie, podobno najłatwiej przyzwyczaić do warzyw i owoców od szczeniaka, które też same z siebie wykazują zainteresowanie zieleniną. Ja muszę im jakoś urozmaicić dietę. Wiem, że lubią pomidory, przepadają za ciepłymi(bez skórki). Wczoraj dostały też po dwa surowe jajka, trzęsły się jak galaretki licząc na więcej.
chauwa napisał(a):
cosik im pstryknę jak się zwlokę z łóżka. Aparat wysłałam na gwarancje-zajęło mi to tylko 1,5mc:) wiec zdjęcia na ta chwile z telefonu. Tak wczoraj pilnowały domu. http://imageshack.us/photo/my-images/256/zdjcie026f.jpg/ fortuna tyje powoli, dużo biega wiec i traci energie:) jest mniej koścista przy zebrach, czuć jak sie ja dotyka tłuszczyk, nie są to juz same kosci. To bardzo aktywny pies. Szkoda,że nie można jej trochę tłuszczyku pod skore wlać :)
chauwa napisał(a):
lola nie ma zębów(trzy kły, reszta to dziąsła) ale dzisiejszej nocy dała wiwat fortunie. W nocy je wypuszczałam i po powrocie lola zaatakowała fortunę. Do tej pory wszystko było ok. Co widać na załączonym wyżej zdjęciu. Nie przejawiała agresji na zasadzie gryzienia a niezadowolenie pokazywała mrucząc. W konsekwencji tego fortuna ma ranę na policzku, odkażona, jeśli do jutra się ładnie nie zasklepi wizyta weta umówiona. Odizolowałam je na stale, mieszkają w innych pomieszczeniach, pomimo nocy loli "złość" na fortunę nie minęła, jak ja widzi to wpada w szał. Lola w stosunku do reszty towarzystwa nie wykazuje złych emocji. O co poszło tego nie wiem, tym bardziej, że byłam pewna, że po nocy jej przejdzie. Fortuna nie przepuściła loli w drzwiach(pokazała brak szacunku) ale aż tak głęboko idące przemyślenia i inteligencja psów mnie poraża wiec wole nie gdybać co się wydarzyło.
chauwa napisał(a):
one już nie wrócą do poprzedniego układu, lola jest za stara i ma swoje zasady jak widać. Układa inne psy powarkiwaniem. Fortuna jednak nie wykazuje uległości i wchodzi jej w drogę pomimo nocnej akcji. Dziś jak wychodziłam z nią na dwór na smyczy-szlam na spacer bo inny piesio miał goscia, fortuna dostała ostrzeżenie i je olała-podeszła jej pod sam pysk. Fortuna jest bardzo zagubiona i zdezorientowana. Lola to uparta dziewczyna i na pewno nie odpuści. Trzymam je w osobnych pomieszczeniach i wypuszczam na zmianę na dwór. Problemów mi to nie sprawia tylko sie zamieszanie robi :) reszta psów nie rozumie o co chodzi. Zębów nie ma ze starości, ma też problemy ze wzrokiem i z wcześniej wspomnianymi stawami. Mruczy i warczy przez sen. Miała do wczoraj podczas snu zawsze otwarte oczy. Od dwóch dni zamyka. Jest cały czas czujna.śpi 16h dziennie. Szybko się meczy. Weterynarz określił jej wiek na 13 lat i tak jak dziś myszy1 powiedziałam przez telefon jej koniec jest bliski i tu w bawełnę obwijać nie będę. Zapewne ma u mnie dożywotni tym czas. Szczęście się do niej uśmiechnęło bo nie będzie odchodzić bezimienna w schroniskowym boksie.
chauwa napisał(a):
ja osobiście nie wzięłabym psa który jest stary, za bardzo przezywam stratę zwierząt, chyba bardziej niż ludzi. Choć z drugiej strony taka decyzja jest czymś pięknym. Nie przekreślam, że ktoś właśnie zrobi cudowny gest w stronę loli :) i oczywiście fortuny! Tego im z całego serca życzę. Szczepienia planowane: Wirusówki część druga zaplanowana na 24 listopada wścieklizna zapewne w tym tygodniu. Lola już się nie ślini, nie wiem jak ona to robi ale nic jej z pyszczora nie kapie. Za to mlaska niesamowicie gdy się myje lub je, zdarza się jej, że bierze jedzenie i wylatuje jej bokiem. Normalne-nas też to czeka.
chauwa napisał(a):
weterynarz zalecił szczepienie na dwie tury z racji na to, że nie wie czy były kiedykolwiek wcześniej szczepione. W pierwszej szczepionce dostały nosówkę, parwowirozę, chorobę rubartha. W drugiej maja dostać leptospirozę, i jeszcze jakieś dwie choroby. Cena na dwie tury jest taka sama jak na jedną. Jakby co to ja to pokryje bo zaszczepić trzeba:) wytłumaczył mi, że tak go uczono na studiach. Na owych studiach nie byłam wiec nie miałam co się wdawać w rozmowę. Tak podzielone szczepienia są w sumie jest to dla mnie logiczne. Ludzie też się szczepią na raty z wiadomych przyczyn. Wszystkie wirusówki podaje się w następnym roku po pierwszym szczepieniu w jednej szczepionce. Gdyby miały wcześniej szczepienia dostały by jedna turę. Jak widać każdy wet ma inne zasady. I kogo mam teraz słuchać?
...............................................................

Posted

rozmawiałam z p. Małgosią, Loli dzisiaj muszę zamówić karmę i trochę puszek bo panna najlepiej je suche z mokrym :)

i trzeba też zamówić Loli obrożę przeciw kleszczom a to kolejny wydatek :( eh...

mysza kontaktowałaś się z panią Małgosią?

Posted

Malvaa, w jakim celu mam się kontaktować? O obroży nic nie mów, ja kupiłam ostatnio kilkanaście, dramat :( istrny dramat a ludzie nie chcą już płacić

Na wątku Juranda proszą o archiwizację postów Chauwy, doszłam do 5 strony chyba, za wiele w jednym nie można, może ktoś mi pomoże?

Posted

Kleszcze koniecznie! Ja znalazłam na sobie już dwa, z czego jeden po dosłownie 3 minutowym wyjsciu przed dom!! U nas na mazowszu jest pogrom jeśli chodzi o babeszje, naprawde... :(

A tymczasem Lolka, zdaje sie o kleszczach nie myśleć...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...