DZIR Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Jak tak nie zrozumiałam. Zasady bdt znasz i doskonale wiesz jakich problemów mogą dostarczyć niezdecydowane osoby. Quote
arkada Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Dziekuje Holminie ze mnie troszke wziela w obrone, na kontrole do mnie juz zapraszalam, myśle że wtedy będzie też okazja porozmawiac i wyjaśnić nam pewne rzeczy, a mariamc to wyjscie awaryjne, taka furtka, wcale nie PLANUJĘ go gdzies oddawać. Moze nie uwierzycie, ale nie jest łatwo znalezc fajnego psa jak sie nie mieszka w łodzi, Krakowie czy Warszawie. Jak pytam w schronisku to najchetniej biorą kogos z pobliża, własnie ze wzgledu na wizyte przedadopcyją, niedawno przeżylam to ze schronem z Lodzi, jest tam super mix-Yorka, ( TEGO PIESKA NA PEWNO BYM SIE NIE BAŁA, GDYBY WARCZAL POGLASKALABYM GO I POPROSILA ZEBY SIE NIE WYGŁUPIAŁ) http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=7011 nie mam szansy, jest dosć zapytań z łodzi, wiec nie musza sobie robić klopotu i jechac do mnie... a ja moge tylko spędzic urlop niedaleko schroniska, przekonac sie do jakiegos pieska i na koncu go zaadoptowac, druga opcja to ten pomysł z dt. moze teraz lepiej mnie zrozumiecie. Quote
DZIR Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Dalej mnie nie przekonałaś a wręcz utwierdziłaś moje wątpliwości ---bdt to jedno a szukanie psa to drugie. AMOR nie może być przedmiotem Twoich eksperymentóww tym zakresie. Quote
Vicky62 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Podczytuję wątek.I ja zrozumiałam tak...bardzo chcesz mieć pieska,ale chciałąbys aby spełniał Twoje oczekiwania tzn, najlepiej żeby był podobny z charakteru do Twojego poprzedniego.A jesli bedzie z Amorkiem cos nie tak (agresywny,szczekliwy) to wyjsciem awaryjnym bedzie schronisko. Na Twoim miejscu nie zawracałabym sobie głowy DT. Bo pies to stworzenie zywe i nie mozna tak eksperymentować.Nie ma żadnej gwarancji,że ten bedzie tym wymarzonym. Quote
elinaa Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 Myślę również,że kąpiel teraz to nie najlepszy pomysł.Jest duży mróz,a Amor po kąpieli musi wrócić do kojca.Mija się to z celem i jeszcze pies zachoruje. Jeśli Amor ma trafić w razie czego do innego schroniska,to wolę,żeby jednak nie wyjeżdżał z tego.Tu są jak na schronisko naprawdę dobre warunki,a przerzucanie psa z miejsca w miejsce to dla niego duży stres.Odwiedziłam Amora wcześniej na kwarantannie,widok nie był miły.Miałam wrażenie,że to psychiczny wrak psa.Był wystraszony i nie chciał jeść.Teraz się zaaklimatyzował,wrócił apetyt i w miarę możliwości może liczyć na głaski od pracowników schroniska. Quote
Onaa Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Hm, ja rozumiem że obydwie strony mają wątpliwości. Dt u Arkady ma pewne obawy, i dlatego szukamy wyjścia awaryjnego. Nie każdy może wziąć każdego psa na dt, czasami mimo starań na maxa mamy swoje uwarunkowania czy ograniczenia. Trzeba więc wszystko uwzględnić, i zastanowić się czy próbujemy i ryzykujemy i albo będzie ok. i psiak zostanie u arkady na bdt aż do momentu znalezienia ds albo w razie zbyt dużych problemów w dt u arkady trzeba będzie szukać innego rozwiązania. Jeśli chodzi o hotelik w Szczecinku u mariamc to ja osobiście za nim nie przepadam, to chyba jest hotel w schronisku, czyli są tam przyjmowane czyjeś psiaki na zasadzie opłatności (kiedyś to było 200zł miesięcznie) , może mają lepszą opiekę, ale pewnie podobne warunki życia. Wiem że są tam umieszczane pieski z dogomanii. Quote
holmina Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 ja o kąpieli to pomyślałam sobie w przypadku wyjazdu.../żeby nie śmierdział/no i juz nie do kojca po niej tylko do samochodu.... ale skoro większośc ciotek jest za tym,żeby mu szukac hotelu bliżej,,,to szukamy... Quote
Onaa Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Czyli wynika z relacji elinaa która widziała psiaka w różnych momentach , że psiak potrzebuje stabilizacji i spokoju, a takie przerzucanie z miejsca na miejsce nie będzie mu dobrze służyć. To chyba jednak trzeba szukać czegoś bliżej, płatnego dt albo hoteliku. Quote
DZIR Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Vicky62 napisał(a):Podczytuję wątek.I ja zrozumiałam tak...bardzo chcesz mieć pieska,ale chciałąbys aby spełniał Twoje oczekiwania tzn, najlepiej żeby był podobny z charakteru do Twojego poprzedniego.A jesli bedzie z Amorkiem cos nie tak (agresywny,szczekliwy) to wyjsciem awaryjnym bedzie schronisko. Na Twoim miejscu nie zawracałabym sobie głowy DT. Bo pies to stworzenie zywe i nie mozna tak eksperymentować.Nie ma żadnej gwarancji,że ten bedzie tym wymarzonym.osoba , ktora boi się psów nie powinna zawracać sobie głowy braniem psa na bdt. A swoją drogą yorki też potrafią niezle pogryźć. Oglądaj" ZAklinacza psów" to zobaczysz co potrafią mikropieski Quote
holmina Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 nie będzie mnie przez jakis czas na Dogo wyjeżdżam i będę bez komputera/jakby były jakies potrzeby dzwońcie elinka i kilka innych cioteczek ma moj numer tel Quote
Onaa Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Ja myślę że jeśli psiak jest groźny i chce ugryźć to nie ważne czy większy czy malutki. Agresja jest agresją. I też trzeba sobie radzić z takim problemem, bo chodzić pogryzionym codziennie przez yorka nie jest miło. A duże psiaki także potrafią być mega przytulakami :). Ale widzę arkado że szukasz również pudelka, na wątku gdzie jest pisane o pseudohodowli ( swoją drogą ustawa jest a ludzie dalej swoje :( ). Quote
elaja Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Jestem na zaproszenie . Teraz tak na szybko , bo chociaż wątek krótki to nie mam czasu na czytanie całości - psiak ma może aktualne ogłoszenia ? Mam wolny pakiet 60 ogłoszeń i dziś ostatecznie muszę wskazać psiaka , jeśli będą potrzebne to bardzo o tekst i wskazanie zdjęć . Quote
holmina Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 ja myslę,że Arkada rozgląda się na Dogo,żeby znależc takiego,że zaiskrzy,,,,,z pumim nie zaiskrzyło/od pierwszeg spojrzenia na zdjęcie/ stąd te obawy,,,, ale może też jest inny powód... Quote
holmina Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 ja wziełam takiego ze schroniska/przed 3 laty/ parówek,mini onek łagodny,łasił sie przez kraty,,,,sama słodycz jak sie zjawił w domu pogryzł mi rezydentów i próbowal mnie ale......poradziłam sobie /oczywiście słowem i konsekwencją!/pokazałam kto rządzi w tym stadzie i teraz jest łagodnym przytulinkiem śpi z innymi psami i kotem na wspólnym legowisku.... często pozory mylą! dlatego w przypadku nie zdecydowania chyba najlepszy jest kontakt bezpośredni /co najmniej kilkudniowy,obserwowanie psa ,kontakt z nim/a póżniej decyzja o adopcji czy byciem dla niego dt/ Quote
Onaa Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Tak zgadzam sie z holminą. Czasami łagodne psiaki w schronisku w domu okazują się gryzącymi stworkami i odwrotnie, szczekające groźnie za kratami schroniska w domu okazują się łagodne i potulne jak baranki. Quote
holmina Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 no właśnie bo historie w druga strone znam z opowiadań koleżanki,która adoptowała bula w schronie agresor w domu pluszak Dogo zgłosiłaś pumiego na te wolne ogłoszenia? Quote
elinaa Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 Dogo07 napisał(a):Czyli wynika z relacji elinaa która widziała psiaka w różnych momentach , że psiak potrzebuje stabilizacji i spokoju, a takie przerzucanie z miejsca na miejsce nie będzie mu dobrze służyć. Tak mi się wydaje.Amor jest wspaniałym psem,ale potrzebuje czasu,żeby się przekonać,on jest bardzo wrażliwy. Nie widziałam go na początku.wtedy znała go Blanka.A mówiła,że był nieufny.Ja poznałam go w listopadzie.Wtedy był już odkarmiony,ale zaufanie jeszcze niepełne.Chciałyśmy zawieść go do schroniska.chyba ponad godzinę robiłyśmy podchody,żeby go złapać.Próbowałyśmy na karmę,podstępów i fiasko.Udało się pani,która również go dokarmiała i Amor chodził za nią,choć też bez pełnego zaufania.Zapięłyśmy mu smycz i zaprowadziłyśmy do samochodu.Nie chciał wejść.Ja ciągnęłam go z przodu,Blanka pchała z tyłu.Udało się.Mimo takiej operacji pies nawet nie warknął.W samochodzie ciekawski,rozglądał się,patrzył przez okna,w miarę grzeczny,trochę się kręcił.Schronisko było nieczynne.Psy szczekały,a on był cicho,grzecznie.Znów pakowanie Amora do samochodu i powrót na osiedle.Odpięłyśmy mu smycz i pilnował się nas.Więc dostał całą serię głaskania,nadstawiał brzuszek,był taki kochany.Umówiłyśmy się na następny dzień.Szłam przygotowana na ponowne uganianie się za Amorem.A tu niespodzianka.Podeszłam do niego i nie uciekł.Zapięłam mu smycz i pojechałyśmy do schroniska.I znów wróciłyśmy na osiedle.Bo psa trzeba wcześniej zgłosić do urzędu miasta.Wypuściłyśmy go na osiedlu,a Amor nie miał zamiaru się z nami rozstawać.trzeba było się z nim pobawić,wygłaskać,nawet był spacer z nim,już bez smyczy.W miarę się pilnował,a że był to jego teren musiał wszystko obejść,obwąchać.Czasami podbiegał do ludzi w nadziei na jakiś przysmak.Czasami byłyśmy w strachu,kiedy przechodził przez ulicę,bo zupełnie nie zwracał uwagi na samochody,a jeździło ich dużo. Potem jak go odwiedzałam zawsze podbiegał do mnie i prosił o zabawę.Potem odprowadzał mnie do domu i to było przykre,bo zostawiałam go pod klatką.Na drugi dzień znów był u siebie na trawniku gotowy na zabawę i pieszczoty. Potem odwiedziłyśmy go w schronisku.Blanka miała oczy pełne łez.Amor był smutny,apatyczny,nie chciał do nas podejść. On jest psem,który bardzo potrzebuje człowieka,jak się z nim przebywa on całym sobą prosi,żeby go zatrzymać. Quote
Onaa Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 To co myślicie ? Ogłaszać go tak prosto ze schroniska czy jednak szukać dt ? Quote
holmina Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 (edited) a jedno i drugie?ogłoszenia juz by miał a jakby było fajne dt lub hotel to tylko dla psa lepiej.. Edited January 29, 2012 by holmina Quote
Olga7 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 (edited) holmina napisał(a):wyjeżdżam na tydzień,więc moę tylko poradzić aby dziewczyny z łomży poprosiły w schronisku o wykąpanie psa,odrobaczenie/możemy zebrać na to kase i zwrócić/ NO i trzeba szukać transportu na Dogo po powrocie od razu zajrze tu,,,, Nie wiem,czy kąpanie psów w schronie teraz w takie mrozy tym bardziej nie jest zbyt ryzykowne ? Co innego ,gdy psa trzyma się w domu i siedzi w cieplym mieszkaniu po kąpieli do rana . Ja bym nie ryzykowala w schronie kapać żadnego psa a tym bardziej ,gdy nie jest to lato. No i hotelik u Mariamc w Szczecinku ,raz ,że to jednak dość daleko -to tam chyba raczej psy będące w trudnych sytuacjach albo wymagające prędkiego ratowania zdrowia /życia i fachowej opieki wetów ? Tak myslę,bo miejsc tam za dużo chyba nie ma a chętnych psow byloby wiele. Co do aut ,to wzrok Amor ma chyba dobry ,ale może np.niedoslyszy i dlatego nie zwraca uwagi na auta na drodze? Albo nie jest nauczony i biega jak chce i gdzie chce ,po jezdni tez. Edited January 29, 2012 by Olga7 Quote
Vicky62 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 DZIR napisał(a):osoba , ktora boi się psów nie powinna zawracać sobie głowy braniem psa na bdt. A swoją drogą yorki też potrafią niezle pogryźć. Oglądaj" ZAklinacza psów" to zobaczysz co potrafią mikropieski Oczywiście masz rację.Wiem jakie potrafią być mikropieski tak sie składa,ze oglądam program"Zaklinacz psów" I dlatego też jeśli arkada ma wątpliwości nie powinna nawet decydować sie na DT.Bo wygląda na to,ze jak to pisze holmina nie zaiskrzyło... Quote
Onaa Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Czyli na ten moment ogłaszamy pumisia :). Tylko jakiś tekst by się przydał. Quote
elaja Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Dogo07 napisał(a):Czyli na ten moment ogłaszamy pumisia :). Tylko jakiś tekst by się przydał. Kilka postów wyżej zaoferowałam wolny pakiet 60 ogłoszeń ( miał być dla jużaka Lorda, ale w międzyczasie znalazł dom). Proszę o tekst bo to ostatni moment . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.