Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 409
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

magdyska25 napisał(a):
Dostałam pv w sprawie wizyty.
W tyg. mogę podjechać ale po pracy- kończę o 17.


Magdyska25 dzięki ogromnie :) .Napisałam do Ciebie na pw.

Posted

Sara2011 napisał(a):
Elinaa, nie wiem czy widziałaś mój post nr 250. Awaryjnie Mazowszanka może zrobić wizytę PA.


Czytałam,może ktoś będzie bliżej.A Mazowszankę poprosimy ewentualnie"awaryjnie".

Posted

Elinaa, a jeśli domek okaże się tym właściwym, to co dalej? Kto Amorka będzie wyciągał ze schronu? Może powinniśmy zaprowadzić go do psiego fryzjera, bo w schronie pewnie zarósł i wygląda nieciekawie. Ile w Łomże kosztuje psi fryzjer i czy ktos mógłby go tam zaprowadzić przed oddaniem do adopcji? Czy znalazły się jakiś chętny za dowóz psa do W-wy za zwrot kosztów paliwa?

Posted (edited)

DZIR napisał(a):
Bez przesady z tym doświadczeniem Trzeba po prostu być i zobaczyć co to za ludzie Czy to nie meliniarze. Już wiemy dużo. Pies będzie mieszkał w mieszkaniu. , ewentualni właściciele nie mieli wcześniej psa. Elinaa już powiedziala , że trzeba będzie popracować nad psem nie wiemy jak się zachowuje w domu Na początku trzeba wychodzić często. Po pierwsze dlatego, że psu w mieszkaniu będzie gorąco / na początku/ i będzie dużo pił i dużo sikał Częste wychodzenie nauczy go szybko zachowywania czystości w domu Koniecznie polecić lekturę w internecie NOWY PIES W DOMU. Nalezy też powiedzieć o transporcie. Na pewno organizacyjnie to załatwimy ale czy oni są skłonni dołożyć się finansowo.

Ważne jest by wizytę przed/adop.wykonal ktoś ,kto na juz jakieś pojęcie o tym ,by potem nie okazalo się ,że nie trafiono z oceną i mozliwościami ludzi a pies będzie musial być zabierany z powrotem. A koszt transportu psa z Łomży do W-wyto ok.150 km nie jest to kilkadziesiąt zl.,tylko wiecej .Jesli będzie musial jechać iść /jechać tam ktoś bez doswiadczenia ,to wpierw radzimy zwrócić się tel.czy na pw o dobre rady ,jak przeprowadzic tę wizytę -na co zwrócic uwagę i o co pytać ludzi.I nie tylko o meliny tu chodzi. Zdarza się ,że psy zle trafiają albo ludzie zmieniają zdanie ,czy okazuja się nieodpowiedzialni i pies musi być zabrany albo zostaje porzucony ponownie wręcz i nawet osoba doświadcz. w takich wizytach p/adop.nie przewidzi tego.
Ale nie gonić tych ludzi do czytania ksiazek -instruktaży" Nowym pies w domu". By nie zniechęcać ludzi i nie piętrzyć przed nimi trudnosci ,gdyż zrezygnują prędko z adopcji nie tylko tego ,ale i innego psa w przyszlosci.A o dolozeniu się do kosztów transportu /np.ok.50 zl/ też trzeba rozmawiać/pytać delikatnie,by ludzi nie zniechęcic.Bo dojdą do wniosku,że wezmą sobie psa ze schronu w W-wie i nie będa musieć dokladać sie do transportu.
Widzę ,że Dzir jest pelna dobrych chęci i pomyslów ,ale zbytnia gorliwość w temacie wymagań wobec ludzi nie pomoże adopcji Amika a przeciwnie,zniechęci ludzi.
Kąpiel psa w schronie a szczegolnie zimą ,nie jest wskazana.Amorek nie ma koltunow i można go spokojnie na wiosnę przystrzyc,jesli będzie taka potrzeba. A w schronie i tak nie ma warunków do kąpania psów ,a tym bardziej w mrozy. Po adopcji ,gdy będzie w domu juz ,można go wykąpać nawet tego samego dnia -po ostatnim spacerze ,by nie zaziębil się ,no i by nie cuchnął schroniskowymi zapachami.I z psem ze schronu ,czy ulicy wychodzi się częsciej te pierwsze dni szczegolnie,by pozbyl się nawyku zalatwiania/sikania tam ,gdzie przebywa.

Edited by Olga7
Posted (edited)

magdyska25 napisał(a):
Dostałam pv w sprawie wizyty.
W tyg. mogę podjechać ale po pracy- kończę o 17.


Cioteczka Magdyska wie na pewno jak przeprowadzić wizytę ,bo ma już spore doswiadczenia pewnie.A czy w najbliższych dniach moglabyś pojechac na Bemowo w sprawie Amorka ?

Cioteczka Ewa i flatki odp. na pw ,że nie może pomóc ,gdyż caly luty pracuje caly dzień do godz.21-dziękujemy za odp.i informację cioteczce.

Edited by Olga7
Posted

Będę polemizować na temat podstawowej wiedzy o nowym psie w domu , zwłaszcza dla ludzi , którzy nie mają psa Proponuje nie książkę tylko link do strony gdzie są rady. Jeśli nowi właściciele nie są w stanie poświęcić kilkanaście minut bo to zbyt męczące to czarno widzę taką adopcje.Podaje link http://www.google.pl/search?q=nowy%20pies%20w%20domu&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&source=hp&channel=np

Posted

po krótkiej nieobecności zaglądam do Amorka i widzę,że on juz prawie w domku!
fajnie by było ,bo jest śliczny
ale,,,,,,,,
może mi umkneło ,czy ktoś może o nim cos powiedzieć-jak wyglada jego psychika aktualnie....żeby niedaj boże nie wrócił z adopcji,,,,
idealnie dla psa by było,gdyby dogomaniaczka z okolicy wzieła go na kilka dni/tak jak to robi Kora/wykąpała/bo przecież w samochodzie na takiej trasie nie da sie jechać!!!albo zafundujemy mu fryzjera w łomży z hotelikiem 2-3 dni,potem jazda do domku!

niech domek dostanie czystego psa ,,,dobrze by było też ,żeby go jakis wet obejrzał ,odrobaczenie ,szczepienia,a może by mozna wszystko n w lecznicy załatwić?kapanie,strzyzenie szczepienie i pobyt 2 dni,,,,potem transport

Posted

DZIR napisał(a):
Będę polemizować na temat podstawowej wiedzy o nowym psie w domu , zwłaszcza dla ludzi , którzy nie mają psa Proponuje nie książkę tylko link do strony gdzie są rady. Jeśli nowi właściciele nie są w stanie poświęcić kilkanaście minut bo to zbyt męczące to czarno widzę taką adopcje.Podaje link http://www.google.pl/search?q=nowy%20pies%20w%20domu&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&source=hp&channel=np

A jesli to link do strony ,to co innego .Bo na czytanie książek przed adopcją psów przez większość ludzi ,raczej bym nie liczyla .Ale może nie mam racji. Latwiej jest zajrzec na kompa ,jesli jest podane jeszcze gotowa inf./rady . Może skorzystają ci ludzie,ale zmusić ich nie możemy.
Byle tylko nie zniechęcić ich do adopcji psa,zbyt wieloma warunkami ,jakie maja spelnić.
Na transport Amika nie mam chyba żadnych funduszy ,trzeba by zbierac -jesli wizyta dojdzie do skutku i pani nadal będzie zainteresowana Amorkiem-oby wszystko ulożylo się pomyslnie .

Posted

holmina napisał(a):
po krótkiej nieobecności zaglądam do Amorka i widzę,że on juz prawie w domku!
fajnie by było ,bo jest śliczny
ale,,,,,,,,
może mi umkneło ,czy ktoś może o nim cos powiedzieć-jak wyglada jego psychika aktualnie....żeby niedaj boże nie wrócił z adopcji,,,,
idealnie dla psa by było,gdyby dogomaniaczka z okolicy wzieła go na kilka dni/tak jak to robi Kora/wykąpała/bo przecież w samochodzie na takiej trasie nie da sie jechać!!!albo zafundujemy mu fryzjera w łomży z hotelikiem 2-3 dni,potem jazda do domku!

niech domek dostanie czystego psa ,,,dobrze by było też ,żeby go jakis wet obejrzał ,odrobaczenie ,szczepienia,a może by mozna wszystko n w lecznicy załatwić?kapanie,strzyzenie szczepienie i pobyt 2 dni,,,,potem transport


Jestem tego samego zdania co holmina. Tym bardziej, ze dwa główne zdjęcia w ogłoszeniach przedstawiają pięknego, nie zarośniętego psiaka. Teraz wygląda jak kudłacz. Żeby zarośnięty, brudny pies nie zniechęcił Państwa, bo co innego widzieli na zdjęciu a co innego dostaną w realu.

Posted

holmina napisał(a):
po krótkiej nieobecności zaglądam do Amorka i widzę,że on juz prawie w domku!
fajnie by było ,bo jest śliczny
ale,,,,,,,,
może mi umkneło ,czy ktoś może o nim cos powiedzieć-jak wyglada jego psychika aktualnie....żeby niedaj boże nie wrócił z adopcji,,,,
idealnie dla psa by było,gdyby dogomaniaczka z okolicy wzieła go na kilka dni/tak jak to robi Kora/wykąpała/bo przecież w samochodzie na takiej trasie nie da sie jechać!!!albo zafundujemy mu fryzjera w łomży z hotelikiem 2-3 dni,potem jazda do domku!

niech domek dostanie czystego psa ,,,dobrze by było też ,żeby go jakis wet obejrzał ,odrobaczenie ,szczepienia,a może by mozna wszystko n w lecznicy załatwić?kapanie,strzyzenie szczepienie i pobyt 2 dni,,,,potem transport

A jesli jest taka możliwość oraz warunki na zabiegi i kąpiel -to bardzo dobrze ! Pewnie ,że ludzie też chętniej przygarną psa czystego i zadbanego ,niż takiego niekąpanego i z woniami schronu. Zatem fundusze na transport Amorka są przygotowane i w kazdej chwili będziecie mogly szukać transportu Amorowi.jesli oczywiscie wizyta będzie pomyslna /rezultat/ dla Amorka ?

Posted (edited)

holmina napisał(a):
po krótkiej nieobecności zaglądam do Amorka i widzę,że on juz prawie w domku!
fajnie by było ,bo jest śliczny
ale,,,,,,,,
może mi umkneło ,czy ktoś może o nim cos powiedzieć-jak wyglada jego psychika aktualnie....żeby niedaj boże nie wrócił z adopcji,,,,
idealnie dla psa by było,gdyby dogomaniaczka z okolicy wzieła go na kilka dni/tak jak to robi Kora/wykąpała/bo przecież w samochodzie na takiej trasie nie da sie jechać!!!albo zafundujemy mu fryzjera w łomży z hotelikiem 2-3 dni,potem jazda do domku!

niech domek dostanie czystego psa ,,,dobrze by było też ,żeby go jakis wet obejrzał ,odrobaczenie ,szczepienia,a może by mozna wszystko n w lecznicy załatwić?kapanie,strzyzenie szczepienie i pobyt 2 dni,,,,potem transport


Psychika Amorka jest ok :) Jaki jest w domu nie wiem,bo znam go tylko z ulicy.Rozmawiałam z panią i poinformowałam,że Amor wcześniej mieszkał na ulicy i jest teraz w schronisku.Wytłumaczyłam,że nie wiadomo,czy mieszkał w domu i jest możliwość,że będzie trzeba go uczyć podstaw życia w mieszkaniu.Mimo to chcą go przyjąć do siebie.
W Łomży dogomaniaczek jest tylko kilka,a niestety żadna nie ma możliwości wziąć go do siebie.Hoteliku w Łomży też nie ma.Domyślam się tylko,że jest szczepiony.W schronisku jest 3 miesiące.Wcześniej jeździłam z nim samochodem to zapach był podwórkowego psa,nie wiem jak jest teraz.
W schronisku nie można go wykąpać,bo jak.Musi być taki jak jaki jest.

Może po drodze jest jakiś hotelik,żeby tam Amorka doprowadzić do porządku.Kiedyś słyszałam,że w Ostrowi Mazowieckiej.Zaraz będę szukać,to od Łomży nie tak daleko.

Edited by elinaa
Posted

jasne!oczywiscie,że nie może wrocic do schronu po fryzjerze a zastanawiam sie czy jest mozliwa taka opcja,że po fryzjerze moglby jechac juz od razu do domku,
fryzjer z opcja powrotu do schroniska jest wykluczony przy taki m mrozie

Posted

elinaa napisał(a):
Magdyska25 właśnie poinformowała mnie,że jutro zadzwoni umówi się na wizytę.Więc czekamy.

Wlasnie odp.cioteczce magdyska25 na pw także,gdyż jest szansa ,że będzie mogla jechac na Bemowo w srodę :) .Im prędzej tym lepiej ,by pani nie rozmyslila się a Amor mial nowy dom. I nie ma co go strzyc na zimę i mrozy ,bo on ma marne ,cienkie futerko ,delikatne -byloby mu zimą zimno pewnie.Myslalam chwilę,że holmina ma już przygotowane miejsce przelotowe na kilka dni na takie zabiegi no i fundusze,a to tylko marzenia widzę.
Takie psy ze schronu muszą być kąpane juz w nowym domu,nie ma innego wyjscia .Trzeba psa wykąpać juz pierwszego dnia wiecz.po spacerze -pies będzie czul się lepiek czysty i nowi wlasciele tez .
Jesli nawet sa jakies hoteliki dla bezdomnych psów ,to raczej nie przyjmują takich psow na 2-3 dni ,bo nie mają miejsc.A te komercyjne są drogie -macie tyle funduszy ,ze starczy na transport Amora i zostanie na taki hotelik z kąpielą i strzyżeniem ? Tyle psow ze schronow jedzi do nowych domow bez kąpieli i fryzjera-to Amor jest tylko jednym z wielu.Niech nowa pani zakupi wczesniej szampon dla psa i przygotuje kilka porządnych ,dyżych recznikow dla Amora -trzeba o tym powiedzieć na wizycie teraz .

Posted (edited)

Państwo są poinformowani,że pies mieszka w schronisku.Tylko dla kierowcy i pasażerów będzie dyskomfort.

edit : Państwo napisali mi,że woleli by psa doprowadzonego do porządku.Może po dowiezieniu do Warszawy go wykąpać.Tam na pewno są hoteliki.Doba-dwie to chyba nie taki straszny koszt.

Edited by elinaa
Posted

Dziewczyny, jakaś jestem sceptyczna do ludzi, którym trzeba za swoje dowieźć czystego, ostrzyżonego psa. Kurczę, wiedzą, że pies schroniskowy, to chyba nie spodziewają się cudów... A może jestem naiwna, nie wiem. Wszyscy wiemy jak wielkie jest morze potrzeb, jak dogomaniacy wychodzą z siebie, żeby uciułać na leczenie, karmę, a my będziemy fundować fryzjera? No bez przesady. Z chęcią pomogę, ale gdy zaistnieje realna potrzeba, bez zbędnych fanaberii.
Poza tym nie znam żadnego hotelu, najbliżej jest coś w okolicach Białegostoku, trzeba sprawdzić. Fryzjera mamy jednego oficjalnego i jednego nieoficjalnego ;) Nie zapominajmy, że Łomża to taka duża wieś o typowo buraczanej mentalności ;)

A swoją drogą jak będzie wyglądała sprawa z umową adopcyjną? Schronisko wie, jak to ma wyglądać?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...