Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Alla Chrzanowska napisał(a):
Jejku! Jaki on śliczny!

Tez tak uwazam ,to kawaler pelnym pysiem .A taka bida byla z niego na samym poczatku .Jednak dobra pielegnacja i duzo serca robia swoje .

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dziękuję kochane moje duszyczki:loveu:, że wciąż jesteście i pamiętacie o Igorku pomimo natłoku swoich spraw i bied na dogo wymagających pilnej pomocy :)
Igorek w piatek/ sobotę zaczął znów trzepać uszkami- dziś Donka 5 pojedzie z nim do veta by dokładnie obejrzał uszy czy jest nawrót zapalenia czy tylko gęsta wydzielina, oby tylko to drugie:modla: łapki zdecydowanie lepiej. Martwię się tymi uszkami- czy to mogła być też reakcja alergiczna? czy nawrót ?
Donka5 dowie sie też na temat kastracji w zależności od stanu uszu

u nas Vegunia na kołnierzu z opatrunkami na kolanie- cięzko taką ranę na mobilnej cześci wygoić i zaopatrzec bo jednak nie nadaje sie do szycia ale mamy już pierwsza ziarninę- balsam szostakowakiego jaki radziła Beta@Czata bardzo pomaga. Przy tym nie brakuje śmiesznych scenek np. Tosia je ze swojej miseczki dość wolno, przy tym staje przednią łapka w misce Azara zaś zadkiem przysiada na misce Vegi:lol: na szczęście ich miseczki były już opróżnione:evil_lol:

Posted

Niestety dzisiaj nie mogłam być u wet.-jutro....wydaje mi się,że to tylko wydzielina,bo pozwala mi ,żebym delikatnie dotykała,masowała uszy,choć o wyczyszczeniu nie ma mowy...odskakuje,ale bez pisku co może wskazywać ,że nie są jakoś bardzo bolesne.Raczej swędzą i sprawiają dyskonfort....
Igor uznaje mnie za swojego człowieka .Ostatnio moja siostra chciała wyjść z nim na spacer.... ja zostalam w domu ,siostra z Igorem bez smyczy wyszli....spacer nie trawał długo Igor po chwili wrócił pod dom i nie chciał się ruszyć .Czekał na mnie.....dopiero jak wyszłam radośnie pobiegł:-)

Posted

Jestem i ja u Igorka :-) nie moze byc przeciez inaczej.
Lapki lepiej-super:multi: Uszka? ....Donka podejrzewam, ze znowu problem z zapaleniem. W uszach nic sie nie dzieje bez powodu. Wet konieczny. Jesli swedzi i zaczyna trzepac ...moze zapalenie dopiero sie zaczyna. Doneczko ...mysle, ze bez weta sie nie obejdzie:shake:
No tak ...Igorek jak prawdziwy owczar -ma jednego czlowieka :-) To sie siostra wyspacerowala :evil_lol::evil_lol:

Jolu, smieszna ta Twoja Toska :evil_lol::evil_lol: ,a lapka Veguni sie zagoi...pod takim okiem jak Twoje ...jestem o to spokojna :lol: Ciekawa jestem czy Vega kombinuje z kloszem (zwanym u nas lampa ;-))? , czy grzecznie sie z nim zakolegowala ?
Jolu sciskam i ludzkie i zwierzece stado u Was :loveu:
Czekam tez na wiesci od Donki, co wet znajdzie w tych uszach Igorka :( uszy lecza sie paskudnie ...niestety :shake:

Posted

Ja też w końcu melduję się u Igorka:loveu:

Mój Amos - ONek z paluchowej geriatrii - też ma podobne problemy - zmiany skórne (szczególnie na łapkach, takie krostki, stan zapalny z ropą) + odnawiający się stan zapalny uszu - jest to symptomatyczne dla problemów na tle alergicznym.
Podstawą jest karma hypoalergiczna - mój wet poleca Arion Premium przyzwoita jakość w bardzo przystępnej cenie (ok. 140zł/15kg).

Posted (edited)

Witaj Anetko:loveu: dziękuję, że przyszłaś do Igorka :) nasza kochana cioteczko mateczko onkowo-donkowa! a ta karma jest na bazie zbóż?
też bardzo mi to podejrzane jest o alergię, bo po odstawieniu puszek i zmianie karmy jest jednak poprawa łapek, nie wiem dalej co z uszami:roll: . Nie dostałam info od Donki5 czy była u veta. Dopiero wróciłam z całodniowej tyrki, jeszcze sie śmieję do siebie ze szczęścia, ze Roxy ma już DS:multi::multi::multi:, że los dał nam Tosie- króliczka o pysiu onka co miała w tym domku być a została u nas :evil_lol:

no bo same popatrzcie, czy można je rozdzielić?



Kajeczko :), Vega nie znosi klosza, biega jak oszalała , pokłada się, trzepie łapinami, bunt na całego:razz:. W nocy na szczęście tego nie liże, w dzień jest pilnowana głównie przez Diamenta:evil_lol:. Tę paskudną ranke ogolona dookoła widac na zdjęciu. Przemywamy i smarujemy balsamem, nie ma ropy ale nie ma tez wyraźnego zarastania

Edited by joteska
Posted

Jotesko, nie rozdzielaj :):):)
Jeśli tylko możesz ;)
Jak dla mnie to obrazek z gatunku "TRZY W JEDNYM" :loveu:
One stanowią jedność ...

Hitoshi nadal milczy ...
Poczekam do piątku i napiszę do Niej :)

Posted (edited)

Tosia to ten puszysty królik w dolnej cześci zdjęcia, sa wyhasane i objedzone to i bardzo grzeczne, łatwe do ogarnięcia:evil_lol: Tosia wymaga dużo cierpliwości i spokoju, ma tymczasem jeszcze większe zaufanie do psiaków niż do człowieka chyba ma za soba spore krzywdy...dlatego my pracujemy nad soba, nad tym by zasłużyć na jej zaufanie
jak czytam historię Rexa to coś bardzo we mnie krzyczy- NIE :-( nie wierze w jego agresję tylko jakiś błąd ludzki, niedopatrzenie, nieświadomość, szkoda, ze tak szybko Państwo zrezygnowali i nie stanęli na wysokości zadania by też dać coś z siebie, pogłębić wiedzę, walczyć, ofiarować temu psu to co potrzebne tak jak psy z łatwością ofiarowują nam. Pełna miska i ciepły kąt to nie wszystko ....

DONnko czekam cierpliwie, dziękuję, na razie ani jednego telefonu
Donka5 milczy, może coś sie tam stało?

Edited by joteska
Posted

Matko zlota ... Jolu ...alez one sliczne :loveu: Fotka przecudna :)
Pieski jakby w komplecie,..... takie wiesz....w pakiecie byly...nierozlaczne :-)
Fotka przesliczna . Przeciez one nie zajmuja w ogole miejsca , cala trojka to jedna miejscowka ....nie wiecej :eviltong::evil_lol: i ta pileczka w srodku ....wzruszaja mnie takie zdjecia :loveu:Tosia lepiej nie mogla trafic....towarzystwo i piekne i dobre .... :loveu: Jak lapka Veguni?
Jolu , cudni z Was ludzie ....dziekuje :loveu:

Zadnych wiesci o Igorku? :roll:

Posted (edited)

Kajko :) to fakt zajmują jedno większe legowisko a Tosia jest mniejsza od Vegi, starcza jej niecały 1m2:evil_lol: dla nas jeszcze trochę przestrzeni zostaje:diabloti: łapka Vegi ma świeżą ziarninę, nie jest opuchnięta ale nadal widoczny podsychający dołek i czasem sączy się osocze, nie wiedziałam, ze takie bździdło od zahaczenia o gałąź tak długo będzie sie goić- może dlatego, że dokładnie leży nad mobilnym kolanie

Donka5 nie odpowiada na smsy, może tu zajrzy bo się martwię, będę dzwonić- niemożność połaczenia
nie chciałam być upierdliwa:roll:

zapraszam na wydarzenie Igorka na fb
http://www.facebook.com/events/318934691482460/

Edited by joteska
Posted (edited)

na 3 smyczach spiętych na końcu ze sobą- taki zaprzęg :evil_lol: udaje sie jak Tosia się już zdecyduje czy idzie po stronie Azara czy Vegi, bo kocha oboje, jak wybiegane idą obok łeb w łeb- to tak jakby mieć na smyczy 1-nego mega grubaśnego utuczonego psiaka;) ale ten psiak jak DONka napisała 3 w 1-dnym "rozłazi" się w lesie i na schodach do drzwi. Ulubiony widok dzieci: "o! mamo, zobacz ile piesków":evil_lol: Ciekawe jak teraz będę z nimi na rowerze jeździć:hmmmm: trójpasmówka by sie przydała:evil_lol: Diament już sie na poważnie na sezon wiosenny przygotowuje, wymienia pojazd osobowy na dostawczaka:razz:

buziaczki dla cioteczek :loveu: z lasu czyli z naszego państwowego podwórka

Edited by joteska
Posted

[quote name='Elżbietka_Cieszyn']Oj widzę, ze też joteski zaprzęg Igorka odwiedza. Oby uszka nie miały nawrotu...
witaj Elu :) odwiedza bo nie miałam przez tydzień info o Igorze
dostałam smsa, że Igor wybiera sie dziś do veta bo coś zdrowotnie u Donki nie tak oraz dostałam mailowo zdjecia Igorka. Na zdjęciach widać, ze Igor wyraźnie ma przechylone jedno prawe uszko :shake:- tym sie bardzo martwię. Zadzwoniłam do lecznicy w Grójcu do dra, który już widział Igora z prośbą dokładne obejrzenie ucha, wyczyszczenie i podjęcie decyzji co dalej jak tylko Donka5 się z nim zjawi









Posted (edited)

Igorek ma nawrót zapalenia ucha :placz: ma ropę w prawym uchu, zostało oczyszczone, dostał krople Aurizon na 10 dni, kontrola z 7 dni, ponadto dostał tabletki antybiotyku doustnego Enroxil
lewe ucho ok, łapki przyschnięte, chociaż tym mozna sie pocieszyć:roll:
teraz musimy zorganizować wizyty u veta lub veta do Donki na te 8-9 dni by podawać mu krople do uszu, bo z tym bardzo trudno, reaguje bardzo źle na wszelkie działania na uszach, broni się zajadle i 1 osoba kropli mu nie poda

koszt wizyty u weta z lekami 110zł
transport 30zł
razem 140zł

zapraszamy na aukcje nowych bucików zimowych od Kajetana- dochód z par zakupionych przez użytkowników dogo będzie przeznaczony na leczenie Igorka:loveu:
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=2215301
przy ew. licytacji proszę nadmienić dla Igora lub podać nick +dogo

Edited by joteska
Posted

Jolu, Twoje pieski -mistrzostwo swiata :-) kocham Takie widoki ...a na rower to bierz pojedynczo, jakies losowanko przed i bedzie wiadomo , ktore pierwsze ;-) ;-) Tylko Ty biedna sie najezdzisz :-)

Co do Igorka :( golym okiem widac, ze ma bolesnosc i dyskomfort w uchu. Bez czyszczenia codziennego i to dokladnego nie bedzie poprawy...pozniej antybiotyk . Moze Igorkowi nakladac namordnik i pokazac mu, ze sie robi to delikatnie. Teraz sie broni bo go boli ...nie ma w tym nic dziwnego a poki co, nikomu nie ufa bezgranicznie. Jolu...ja nie wierze , ze sie nie da...przepraszam ale tak mysle. Jak moze wet - moze kazdy.
Ewuniu, uszy jak wiesz, leczy sie piorunsko trudno. Dobra diagnoza ogromnie wazna, konsekwencja w regularnym czyszczeniu i podawaniu antybiotyku rowniez.
Igorek piekny ale widac jego grymas na "twarzy" :( ucho bardzo boli.
3maj sie Sloneczko
Igorku 3maj sie

Posted

Cantadorro, Kajko, Elu czuję się bezsilna działając w taki sposób:tard: , może szukać dla Igora płatnego DT? tylko gdzie??? Na dziś jedynym rozwiązaniem jest przyjazd veta do Donki5 i jak Kajka radzi konsekwentne czyszczenie i podawanie leku, kontrola, na zdjęciach widać, ze sie bawi bo jest towarzyski ale jest raczej obolały:shake: szkoda, że wet poprzednio tych uszu nie sprawdził i przedłużyło się to skontrolowanie jak już były objawy:-(
Igor nie pozwala sie dotknąć do ucha, odstrasza każdego i to na poważnie, trzeba to robić siłą niestety:roll:
proszę , jeśli macie jakieś pomysły piszcie:modla:
Eluniu, Igor jest do adopcji ;):lol:

Posted

Nie wiem , warunki u Donki ma super, co z jego chorobą? Dlaczego nawraca? Nie rozumiem, tyle leków, lekarzy...starań wielu osób jak Ty i Donka... Tęsknię za nim.

joteska napisał(a):
Cantadorro, Kajko, Elu czuję się bezsilna działając w taki sposób:tard: , może szukać dla Igora płatnego DT? tylko gdzie??? Na dziś jedynym rozwiązaniem jest przyjazd veta do Donki5 i jak Kajka radzi konsekwentne czyszczenie i podawanie leku, kontrola, na zdjęciach widać, ze sie bawi bo jest towarzyski ale jest raczej obolały:shake: szkoda, że wet poprzednio tych uszu nie sprawdził i przedłużyło się to skontrolowanie jak już były objawy:-(
Igor nie pozwala sie dotknąć do ucha, odstrasza każdego i to na poważnie, trzeba to robić siłą niestety:roll:
proszę , jeśli macie jakieś pomysły piszcie:modla:
Eluniu, Igor jest do adopcji ;):lol:

Posted (edited)

Uszko Igora boli - to nie ulega wątpliwości :(
Jotesko, nie chcę się wymądrzać, ale mnie się wydaje, że to zapalenie nawraca, bo za każdym razem zostało tylko zaleczone a nie wyleczone.
Może zbyt szybko był odstawiany antybiotyk ???
Szkoda, że osobiście nie możesz dopilnować leczenia Igora :shake:

Edited by DONnka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...