Elżbietka_Cieszyn Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Na to wygląda..ale śliczna jest, cudeńko.joteska napisał(a):czy to ta mała z torów co ja Robert zgarnął? Quote
eliza_sk Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 joteska napisał(a):czy to ta mała z torów co ja Robert zgarnął? No tak, ta a jaka inna :) Viris była tam rano przed nim widocznie. Jolu wysyłam ją w poPatrolowe i poGapowe fajne miejsca. Jeden dom na prawdę super, wysłałam i czekam. Trzymaj kciuki, bo może nie będzie trzeba jej wywozić na północ. Quote
joteska Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 eliza_sk napisał(a):No tak, ta a jaka inna :) Viris była tam rano przed nim widocznie. Jolu wysyłam ją w poPatrolowe i poGapowe fajne miejsca. Jeden dom na prawdę super, wysłałam i czekam. Trzymaj kciuki, bo może nie będzie trzeba jej wywozić na północ. Elizka, to daj mi proszę ostatecznie info dziś bo ja nie mogę tak kręcić rodziną z wyjazdami i wydatkami, stado domowe mi się zbuntuje:evil_lol:, karma i micha dla małej zamówiona, przygotowane posłanie itd. Robert trzyma ją luzem, jest nieprzekonany co do kastracji i sterylizacji:cool3: obawiam sie czy ona nie zaciążyła, bo tak naprawdę po ząbkach sądząc nie wiadomo w jakim jest wieku i czy nie już po pierwszej cieczce- musi być na szybko w tym kierunku zbadana- tak uważam ale trzymam kciuki oczywiście Quote
joteska Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 do Igorka doszła dziś paka karmy i puszki na dotuczanie :) mała Tora z torów ma już namierzony stały dobry i sprawdzony domek w Krakowie, szukamy pilnie transportu Quote
eliza_sk Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 joteska napisał(a):do Igorka doszła dziś paka karmy i puszki na dotuczanie :) mała Tora z torów ma już namierzony stały dobry i sprawdzony domek w Krakowie, szukamy pilnie transportu Jolu, będę miała rekomendacje bordogów wieczorem. A pan nie ma znajomego, który mógłby z nim jechać? Ostrowiec nic nie wymyśli, zaraz dzwonię do Kielc. Quote
Kajka_72 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Igorku, ja i tak wierze w Twoj cudny , wymarzony domek :-) znajdzie sie ....jestem pewna :-) Jolu pozdrawiam :-) Quote
joteska Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 Kajka_72 napisał(a):Igorku, ja i tak wierze w Twoj cudny , wymarzony domek :-) znajdzie sie ....jestem pewna :-) Jolu pozdrawiam :-) Kajeczko, dziekuję, też wierze w domek Igorka jest bardzo blisko i w zasięgu, w to, że nie będzie na niego długo czekał muszę tylko sprawnie i rozsądnie rozplanować jego kastrację- Donka ma sie dowiedzieć o ceny i możliwości u siebie a ja u siebie, wybierzemy dla niego co najlepsze no i ważne czy bedzie tolerował zmienioną karmę, czy stan skóry będzie stabilny- jeśli tak to by znaczyło, ze alergia u Igorka jet malo prawdopodobna, a wszystkie zmiany jakie miał były po prostu z zaniedbania i niedożywienia Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Kastracja faktycznie potrzebna, wydobrzał chłopak i poczuł zew. Quote
Kajka_72 Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Jolu sprawe kastracji przegadalysmy dzisiaj, jednak jesli chodzi o karme ...trzeba czekac ...i zobaczyc jak Igorek zareaguje. Mam nadzieje, ze dobrze. Jego kondycja jest juz lepsza wiec i karma powinna sie przyjac dobrze:-) badz dobrej mysli :-) Quote
joteska Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 dziękuję, też mam taką nadzieję. Donka wie, by bacznie go obserwować na tej nowej karmie, jakoś ufam w Hillsa, ma dość dobre proporcje i skład minerlany. Rozmawiam tez z Donka o tym, że chyba lepiej szwy po kastracji były wyjmowalne nie wchłanialne, podobno rany wtedy szybciej się goją i nie ma odczynów , reakacji na szwy, a wy co sądzicie? miziam choć wirtualnie kochanego Igorka, jestem z nim myślami i nie zapominam, choć teraz zajmę się tą szczylką Torą z torów bo inaczej nie umiem:razz:, moje serce jest zawsze blisko Igora:loveu: Quote
Kajka_72 Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Jolu , dla mnie tez Igorek jest bliski :-) czuje miete do takich facetow bo u mnie prawie same baby :-) Ja przyznam sie , ze "nie lubie " wchlanialnych szwow, nie daj Boze lekko wylezie na zewnatrz i juz sie nie rozpusci . problem gwarantowany , bo sterczy taka nitka tygodniami . Jezeli jest koniecznosc , to raczej wyboru nie ma ....jednak przy kastracji (tak tez zrobilam u swojego ramzesa) skorzystalam ze "sciagalnych" i bylo ok. Cudna z Ciebie dziewczyna :-) z ogromnym sercem i za to dziekuje:-) Quote
DONnka Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Ale fajna mordeczka z tej Tory :loveu: Ale rzeczywiście trochę Kachna grubachna :shake: Kiedy będzie wiadomo, czy nie jest szczenna ??? Własny wątek by się Jej przydał, bo tutaj przecież jest królestwo Igorka :loveu: Quote
joteska Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 :lol: dziękuję za miłe słowo Kajko to takie budujące i miłe Tora ma umówiona wizytę u veta ginekologa we wtorek, będzie też miała podstawowe badania, a już jutro ja odrobaczę i odpchlę. U Roberta dziś przegryzła kabel elektryczny i jadła śledzie w occie bez cebulki:crazyeye: ale na szczęście jest cała:p pies Roberta ma jakieś wyłysienia i nie chcę by za długo miała z nim styczność:roll: dziś przyszła wpłata od Eluni W. 30 zł na Igora - bardzo Ci kochana moja duszo dziękujemy:loveu: masz złote serdusio i łączymy sie z Tobą w żałobie po mamie:-(:-(:-( tak nagle odeszła...dziękuję, że mimo tych strasznych przeżyć pamiętasz o Igorze Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Oj to prawda z tymi szwami,to samo mi doradzała przy Tolce wetka i przy innych kastratach jeździłam na ściągnięcie. Wiadomo,że dochodzi do tego dodatkowy dojazd. Kajka_72 napisał(a):Jolu , dla mnie tez Igorek jest bliski :-) czuje miete do takich facetow bo u mnie prawie same baby :-) Ja przyznam sie , ze "nie lubie " wchlanialnych szwow, nie daj Boze lekko wylezie na zewnatrz i juz sie nie rozpusci . problem gwarantowany , bo sterczy taka nitka tygodniami . Jezeli jest koniecznosc , to raczej wyboru nie ma ....jednak przy kastracji (tak tez zrobilam u swojego ramzesa) skorzystalam ze "sciagalnych" i bylo ok. Cudna z Ciebie dziewczyna :-) z ogromnym sercem i za to dziekuje:-) Quote
joteska Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 jetem bardzo załamana wizytą w okolicach Ostrowca Świętokrzyskiego, czy ktoś może mi pomóc w sprawie psa, który ma właściciela ale wymaga natychmiastowej interwencji bądź szybkiego przypilnowania sprawy na miejscu ?:-(:-(:-( Quote
Kajka_72 Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Matko droga ....Jolu:crazyeye: gdzie Ty znowu bylas??? znowu znalazlas jakas biede????? O losie :shake: Tora sliczna :loveu: Quote
joteska Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 losy psów się splatają... coś mnie tknęło, niepokojące sygnały by jednak jak najszybciej po sunię Tosie pojechać:shake: Tosia totalnie zapchlona, wychudzona, wystraszona z biegunka i wyciekiem krwawym z dróg rodnych- prawdopodobnie ma cieczkę. Po odpchleniu niemal całe czarne posłanko, męczyla sie całą noc, miała gorączkę. Zabrałam ją z miejsca gdzie przebywa piękny Donek ok. 7 lat w stanie krytycznym z rozlanymi wyłysieniami KRAWIACYMI- żywa krew i odchodząca płatami sierść, kołtunami, uszami zawalonymi po brzegi brązową wydzielną, ledwo chodzący, piszczący z bólu, trzepiący łepkiem, zaropiałymi oczkami, maksymalne wychudzenie:-(:-(:-( Pan kocha zwierzęta ale na swój sposób bo dramatu własnego psa , który błagał go o pomoc nie dostrzegał. Poryczałam się nad psem i nakrzyczałam na jego Pana zamiast wyrazić podziękowania, że Tosie zabrał na moja prośbę. Wielkie podziękowania dla Elizy, że Tosie z ogłoszenia tego Pana wyszukała i info dała , że szczylka koczuje przy torach:loveu: Z przyszłym domkiem Tosi jestem w stałym kontakcie, pięknie sie zoscjalizuje przy moich psach, już nie trzeba jej na rękach nosić bo wszystkiego sie bała. TZ przeszedł chrzest bojowy myjąc z jej siuśków 2 pietra klatki schodowej :evil_lol:- diamencik:cool3: bo mała nie zdążyła donieść ze strachu, że musi wyjść z mieszkania;) tak myślę, że Igorek miał wielkie szczęście w ogromie nieszczęść:roll: Igor od 2 dni jest na nowej karmie, bez biegunki ale zaczął lizać łapki:shake: Donka dawała mu 2-3 dni same puszki i chyba od tego momentu, obserwujemy do środy czy to jednak nie wynik zmiany karmy Quote
Kajka_72 Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Ja piernicze :angryy: Jolu, nawet nie wiem co napisac ,a to rzadko mi sie zdarza :-( Czy istnieje jeszcze w ludziach cos takiego jak sumienie???? jak mozna patrzec bezczynnie na takie cierpienie wlasnego psa i miec do gdzies :angryy::angryy: Ze tez ten "pan" przesypia spokojnie noce .....pojac tego nie moge :shake: Dobrze, ze chociaz mala bezpieczna :roll: Jestem pewna , ze Torowa Tosia dojdzie u Ciebie do formy. Jestes Wielka :loveu::loveu:, a Diament jak tak dalej bedzie, szybko awansuje na brylanta :evil_lol: Dzielnie sie spisal. Quote
Donka5 Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 W poniedziałek wyruszamy do weterynarza.Zobaczy uszy,łapy....spytam o kastracjie. Quote
Wessi Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Pomozmy niech nie trafi ponownie do cieszynskiego schroniska http://tablica.pl/oferta/oddam-psiaka-w-dobre-rece-IDCFeP.html Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Martwię się tą reakcją na karmę. Gryzieniem w łapki. No i trzymam kciuki, by kastracja gładko poszła. Tęsknimy za nim... Zapraszam również na mój nowy wątek-w podpisie. Quote
joteska Posted January 8, 2012 Author Posted January 8, 2012 [quote name='Wessi']Pomozmy niech nie trafi ponownie do cieszynskiego schroniska http://tablica.pl/oferta/oddam-psiaka-w-dobre-rece-IDCFeP.html gratulacje Elu, twój DT pracuje na pełnych obrotach:evil_lol: może uda Ci się coś poradzić na tego ślicznego małego psiaczka od cioci Wessi? jak słyszę schron w Cieszynie zaraz staje mi w oczach Negro:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.