joteska Posted November 19, 2011 Author Posted November 19, 2011 w pierwszej dobie jeszcze bardzo nie zaburzy wymazu, jutro juz tak, byłoby bez sensu. Lepiej później niż wcale. Wymaz trafi do laboratorium w poniedziałek, bo już weekend, ale bakterie to takie zyjątka, że sobie przetrwają do poniedziałku bez problemu. W wynikach biochemii z 08.11 kreatynina i enzymy watrobowe w normie, więc cefalosporyna powinna być ok. Cukier ma w normie. Jedynie amylaza b. wysoka. Dr Ola mówiła, ze to nie był steryd tylko inny p/ zapalny i przeciwbólowy, może niesterydowy ale one i tak nie są dobre na trzustkę i żołądek. Ela dziś już odebrała ten olej kokosowy by smarować placuszki skóry, Triderm jest jeden w aptece w Cieszynie to najpewniej wykupi. U nas w wawie niełatwo Triderm zdobyć, trzeba zwykle zamawiać. Dobrze, ze Ela poświęca cały swój wolny czas i z Igorem jeździ, chwała jej za to. Quote
Kajka_72 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Joteska :) teraz to juz bedzie tylko lepiej. Ela bardzo sie stara ...i chwala jej za to :) dziekuje Wam obu :loveu: Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Wigor nie dostał sterydów i w tym temacie wetka wiedziała co robi. Nie chcę się wypowiadać na temat leczenia, bo nie jestem weterynarzem czy lekarzem i nie chcę dywagować o czymś na czym się nie znam. Wigor ma w miarę możliwości wyczyszczone uszy-pobrany wymaz, bardzo cierpiał!!!!! Gdy chciałyśmy pobrać między palcami wymaz okropnie wył, rzucał się, nie wiem co z tego wyszło. Ale przykro było patrzeć na jego cierpienie, skowyt itd. Receptę też dostałam, jest tylko jedno opakowanie kremu, więc czekam na drugie , bo i tak nie ma fizycznej możliwość wsmarowania mu czegokolwiek teraz ze względu na ból jaki mu się robi rozchylając palce.Kajka_72 napisał(a):Po opisie Eli, przypuszczenie o sterydzie graniczy z pewnością. Jeśli piesek biega tzn, ze łapki mniej bolą. Antybiotyk tak szybko nie działa, steryd tak. Pozorne dobro, szkodzące potwornie na trzustkę:( Elu wetka przynajmniej dziwna...Oczywiście, ze Joteska ma prawo pytać się ja o wszystko i wiedzieć co piesek dostaje. Uważam również, ze szczepienie było tez za szybkie i zupełnie na razie nie potrzebne. Pies dodatkowo musi walczyć z wirusem ze szczepionki (wprawdzie zabitym ale jednak ;). Jolu , czy antybiotyk nie zaburzy wymazu? ...powinno sie go pobierac prze podaniem antybiotyku o ile sie orientuje? ....ale ja nie lekarz ;) moge sie mylic. edit. Joteska cudne wiadomosci, ze dr zajmie sie uszkami i posmaruje lapki :) co do kropelek ...Jolu ...u mnie lepiej dzialal Surolan , chociaz najlepiej na np. Sabinke dzialal Posatex ale wymaz by sie przydal. Wtedy antybiogram i wiadomo co podac. Mam nadzieje, ze piesek ma zdrowe nerki , bo pamietam, ze u mojego Beja nie wolno bylo cefalosporyny podawac ze wzgledu na chore nerki. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Jotesko ja z tym wsmarowywanie między palce muszę poczekać do jutra. Jest tkliwy bardzo po tym czyszczeniu i wizycie. A jak hotelik dla niego? Miejsce czeka? joteska napisał(a):w pierwszej dobie jeszcze bardzo nie zaburzy wymazu, jutro juz tak, byłoby bez sensu. Lepiej później niż wcale. Wymaz trafi do laboratorium w poniedziałek, bo już weekend, ale bakterie to takie zyjątka, że sobie przetrwają do poniedziałku bez problemu. W wynikach biochemii z 08.11 kreatynina i enzymy watrobowe w normie, więc cefalosporyna powinna być ok. Cukier ma w normie. Jedynie amylaza b. wysoka. Dr Ola mówiła, ze to nie był steryd tylko inny p/ zapalny i przeciwbólowy, może niesterydowy ale one i tak nie są dobre na trzustkę i żołądek. Ela dziś już odebrała ten olej kokosowy by smarować placuszki skóry, Triderm jest jeden w aptece w Cieszynie to najpewniej wykupi. U nas w wawie niełatwo Triderm zdobyć, trzeba zwykle zamawiać. Dobrze, ze Ela poświęca cały swój wolny czas i z Igorem jeździ, chwała jej za to. Quote
bela51 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Zagladam do Igorka i nawet nie przypuszczalam, ze ma tyle klopotow ze zdrowiem. A na poczatku płyneły takie optymistyczne wiesci ze schronu... Ehh, skad my to znamy.:shake: Trzymaj sie kochany psiaku, będzie dobrze.:lol: Quote
joteska Posted November 19, 2011 Author Posted November 19, 2011 Elżbietka_Cieszyn napisał(a):Jotesko ja z tym wsmarowywanie między palce muszę poczekać do jutra. Jest tkliwy bardzo po tym czyszczeniu i wizycie. A jak hotelik dla niego? Miejsce czeka? Ela, tak jak pisałam na wątku i rozmawiałyśmy, Igor czeka na miejsce hoteliku i jak tylko dostanę wiadomość,że się zwolniło przyjadę po niego. Rozumiem, że niektóre zabiegi bolą i są dla psiaków czasem bardzo nieprzyjemne, ale to jest konieczność, bez nich może jeszcze bardziej za chwilę cierpieć i po prostu odejść i na nic będzie szpikowanie go antybiotykami. Dr Ola miała zdezynfekować miejsca między paluszkami- wcześniej tez już go bolały bo ledwo chodził. Nikt nie che narażać go na niepotrzebne cierpienia, a krem mu po prostu ulży. Quote
bela51 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Igor jedzie chyba do Donki5 ? A czy juz wiadomo, kiedy będzie miejsce ? Quote
joteska Posted November 19, 2011 Author Posted November 19, 2011 bela51 napisał(a):Igor jedzie chyba do Donki5 ? A czy juz wiadomo, kiedy będzie miejsce ? nie Donka5 czeka na zabranie suni, umówilysmy sie ze od poniedziałku będziemy w ścisłym kontakcie. Jeśli nasz Igorek będzie przyjazny do stada Donka postara sie zorganizować mu kącik w pomieszczeniu, jeśli nie to ma ocieplaną budę. Będę w tzw gotowości wyjazdowej, w jedną stronę niemal 400km. Najważniejsze , że jest zaczęte leczenie antybiotykiem to do czasu tak długiej podróży jest szansa , ze Igorkowi łatwiej będzie to znieść. Quote
DONnka Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 No to się psina dziś wycierpiała :shake: Ja tez mam z tym problem, żeby wykonywać psu jakieś bolesne zabiegi :shake: Niby wiem, że to konieczność i summa summarum pomoże, ale kosztuje mnie to tyle nerwów, nierzadko łez..... Igorku, całuję Twoje chore uszki i łapki :loveu: Oby zaordynowane leki przyniosły Ci ulgę :modla: Quote
Alla Chrzanowska Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Nie zaglądałam do Ciebie Igorku, bo ganiałam przez tydzień taką jedną pannę, co się zgubiła. Zdrowiej kochany, proszę... Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Psiaczek jest całkowicie zniszczony, zaniedbany. Ten czas u mnie jest najgorszy - najcięższy. Zabiegi, zastrzyki, codzienne wizyty to dla niego też stres. Ale za to 4 spacery dziennie, pyszna karma od Joteski i grzanie poopki...bela51 napisał(a):Zagladam do Igorka i nawet nie przypuszczalam, ze ma tyle klopotow ze zdrowiem. A na poczatku płyneły takie optymistyczne wiesci ze schronu... Ehh, skad my to znamy.:shake: Trzymaj sie kochany psiaku, będzie dobrze.:lol: Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Jotesko, ale wczoraj nie dało się już wsmarować. Był bardzo drażliwy i do tego bolące uszka, nawet nie chciał by go głaskać wczoraj po główce tylko poopkę nadstawiał. Śmiesznie to wyglądało :) Co do hoteliku to jeszcze nie znasz terminu? Dopytuję, bo mam kolejnego bidę do zabrania. chciałabym się też móc określić. Chociaż my chyba jakąś datę wstepnie ustalałyśmy, bo Zofija o noclegi pytała.Wigor świetnie reaguje na gwizdanie. Imię mu nie pasuje.joteska napisał(a):Ela, tak jak pisałam na wątku i rozmawiałyśmy, Igor czeka na miejsce hoteliku i jak tylko dostanę wiadomość,że się zwolniło przyjadę po niego. Rozumiem, że niektóre zabiegi bolą i są dla psiaków czasem bardzo nieprzyjemne, ale to jest konieczność, bez nich może jeszcze bardziej za chwilę cierpieć i po prostu odejść i na nic będzie szpikowanie go antybiotykami. Dr Ola miała zdezynfekować miejsca między paluszkami- wcześniej tez już go bolały bo ledwo chodził. Nikt nie che narażać go na niepotrzebne cierpienia, a krem mu po prostu ulży. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Jotesko już znalazłam info od Ciebie. 20-25 . 11 zwolni się miejsce. Ok. Pasuje. Może nie spadnie do tego czasu śnieg i bidul wytrzyma, bo ma króciusieńką sierść. Wigorek zażyczył sobie kolejny spacerek z Tolcią, więc znikam.. Miłej niedzieli wszystkim zyczę i pozdrowionka od Wigora!!! Quote
joteska Posted November 20, 2011 Author Posted November 20, 2011 Alla Chrzanowska napisał(a):Nie zaglądałam do Ciebie Igorku, bo ganiałam przez tydzień taką jedną pannę, co się zgubiła. Zdrowiej kochany, proszę... Allu, wiemy o całej akcji! na szczęście Lala znalazła się cała i zdrowa! mądra sunia, dobrze, że zawracała w miejsce wypadku. Już szczęśliwie w domku u Krzysia:multi: Quote
joteska Posted November 20, 2011 Author Posted November 20, 2011 Elżbietka_Cieszyn napisał(a):Jotesko już znalazłam info od Ciebie. 20-25 . 11 zwolni się miejsce. Ok. Pasuje. Może nie spadnie do tego czasu śnieg i bidul wytrzyma, bo ma króciusieńką sierść. Wigorek zażyczył sobie kolejny spacerek z Tolcią, więc znikam.. Miłej niedzieli wszystkim zyczę i pozdrowionka od Wigora!!! Donka5 mi odpisała, że jak tylko będzie znać termin zwolnienia miejsca w hoteliku to do mnie zadzwoni. Liczę, że to będzie pod koniec tego tygodnia. Dr Ola obiecała, że posmaruje mu dziś te łapki:modla: może uda sie dokupić drugą tubeczkę Tridermu bo one są dość małe. Będziemy tez prosić cioteczkę Beta&Czata w wyborze bucików jak tylko zmierzy sie Igorkowi łapeczki Miziaki bioderkowe dla biedulka, mam nadzieję, że ma apetyt:roll: Quote
unixena Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Zagladam do Wigorka ,mocno tule chlopczyka . Quote
Vutz Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Elżbietka_Cieszyn a co to za kolejna bida do zabrania ? Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Zastrzyk zrobiony, łapki już smarowałam wcześniej, faktycznie małe te tubki, do tego jeszcze Igora jęzor i zabawa była... Gdy smarowałam szyję tym kremem kokosowym zauważyłam takie brodawki na szyi, nie może nosić obcisłej obroży ani kolczatki na spacery.Po posmarowaniu tarzał się , drapał, myślę, że się przyzwyczai , chociaż ta szyja już fajnie wygląda w porównaniu do tego jak go odebrałam - taki ciemny kolorek się zrobił, jakby miały włoski odrastać. Buciki jak dla mnie to zupełnie niepotrzebny wydatek Jotesko. Poduszeczki ma w porządku. Wigor nie nadaje się do miejsca, gdzie nie będzie miał stałego kontaktu z człowiekiem. Bardzo źle znosi samotność. Boi się kolejnego porzucenia. Kojec to dla niego taki symbol i przypomnienie schroniska, najpierw wyje, potem szczeka, nastepnie chowa się w budzie i smutnieje bardzo. Po takim obrazku pierwszego dnia serducho mi nie pozwala na zamykanie go tam, a ma naprawdę super warunki, duży kojec i budę, ciepło na zewnątrz...ale on woli być z nami w domu. joteska napisał(a):Donka5 mi odpisała, że jak tylko będzie znać termin zwolnienia miejsca w hoteliku to do mnie zadzwoni. Liczę, że to będzie pod koniec tego tygodnia. Dr Ola obiecała, że posmaruje mu dziś te łapki:modla: może uda sie dokupić drugą tubeczkę Tridermu bo one są dość małe. Będziemy tez prosić cioteczkę Beta&Czata w wyborze bucików jak tylko zmierzy sie Igorkowi łapeczki Miziaki bioderkowe dla biedulka, mam nadzieję, że ma apetyt:roll: Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Vutz napisał(a):Elżbietka_Cieszyn a co to za kolejna bida do zabrania ? Mix labradora, bardzo krótka sierść i schroniskowe warunki, chociaż budynek jest nowy, ale zimno... Quote
joteska Posted November 20, 2011 Author Posted November 20, 2011 Elu, bardzo Ci dziękuję za opiekę za Igorkiem i za to, ze pozwalasz mu być w domu by wydobrzał, jak jest na antybiotyu z tak chorymi uszami, niedawno po kąpieli bez tłuszczu na sierści to bardzo wskazane. Posty wczesniej pisałaś jednak, ze łapek nie smarowałaś to ja nie bardzo rozumiem:confused:, dr Ola podjęła sie smarowania łapek przy zastrzykach. Tak czy owak to najwazniejsze by je smarować choć lekko delikatnie 2 razy dziennie, jesli sie nie da to chociaż raz. Zabroń mu po prostu wtedy wylizywania tych łapek, on sie posłucha ale musisz mu dac znak reką, że sobie tego nie zyczysz, posłucha, głupi nie jest i akurat to nie jest zabawą. Ten olej kokosowy na szyję i brzuszek 1 raz dziennie i bardzo cieniutko, cieniusienko, daj proszę znac czy łagodzi zmiany na placuszkach wyłysiałej skóry Czy dr Ola obejrzała znów uszy? Czy trzepie uszami? Czy krwawią mu łapki? jak je? czy nie chudnie? Dla nas ważne sa też relacje dotyczace jego zdrowia, o to wspólnie walczymy, na to zbieramy grosiki,ten watek czytaja też osoby spoza dogo, które sa zywo zainteresowane losem i zdrowiem Igorka:bye: Nikt na samotność też go skazywac nie chce, nasze działania prowadzą własnie do tego by samotny nie był juz nidy:lol: .Onki w wiekszości to takie właśnie duże szczeniakowate przylepy wpatrzone w czlowieka, robiące wszystko by go zadowolić, by przy nim być no i tu Igorek jest prawdziwym wdzięcznym za okazane serce i zainteresowanie przedstawicielem rasy:loveu: z info od dr Oli- w uszach po oczyszczeniu jest ropa, łapki bardzo obolałe obiecała posmarować jutro Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Właśnie Wigor siedzi i ogląda telewizję... Kochany jest. Co prawda obraził się na mnie i siedzi tyłem , bo znowu było smarowanie kremem kokosowym... Dziś w południe z T. posmarowalismy mu między łapkami, akrobacje były straszne, więc wetki nie trzeba było w to angażować.. Super psiak, rewelacyjnie pasuje mu karma, ma apetyt, kupa idealna. niestety nie wie co to zabawa, więc dopiero dzisiaj nauczył się biegania za piłeczką, właściwie to biega za Tolą, która go tego uczy. Jotesko, on nie nadaje się do hoteliku, gdzie będzie w kojcu, on tak tęskni za człowiekiem!!! Masz wielkie serce dla niego, ale ja bym go wolała dać juz do ds, on bardzo się przywiązuje.Nie wiem, teraz znowu zmiana pozycji i leży wtulony z moja Tocią na jednej leżance przy kominku, co chwile juz sami razem wyskakują na ogród.... Jest szczęśliwy i to bardzo! Dzieki dogomaniakom! Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Łapki nie krwawią i uszkami aż tak nie trzepie, dopiero po południu spokojnie mogłam go czochrać po głowie i szyi. Od jutra będę mu kropić. Widzę postepy w zachowaniu. Jak wczoraj wetka wyczyściła uszy to takiego smrodu dawno nie czuła. Przepraszam, ale naciagało mnie z tego wszystkiego. W dodatku musiałam go mocno trzymać bo go to bolało. Smród nie do opisania. Dopiero dziś ustąpił. Nie wiem czy nie lepiej by został u mnie do czasu aż znajdzie ds? Quote
eliza_sk Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Elżbietko, jak pies wylizuje łapy posmarowane maścią wystarczy mu założyć skarpetki i nie zliże tego. Sama nie raz tak robi ze swoim - skarpetki, albo bandaż. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Ja mu smaruje między palcami, bo tam ma zmiany i przez pół godziny na zmianę czochramy po brzusiu, udkach, grzbiecie itd... :)eliza_sk napisał(a):Elżbietko, jak pies wylizuje łapy posmarowane maścią wystarczy mu założyć skarpetki i nie zliże tego. Sama nie raz tak robi ze swoim - skarpetki, albo bandaż. Quote
joteska Posted November 20, 2011 Author Posted November 20, 2011 Elżbietka_Cieszyn napisał(a): Od jutra będę mu kropić. Widzę postepy w zachowaniu. Jak wczoraj wetka wyczyściła uszy to takiego smrodu dawno nie czuła. Przepraszam, ale naciagało mnie z tego wszystkiego. W dodatku musiałam go mocno trzymać bo go to bolało. Smród nie do opisania. Dopiero dziś ustąpił. Nie wiem czy nie lepiej by został u mnie do czasu aż znajdzie ds? Elu, dziekuję, że wreszcie udało sie te łapiny wysmarować, nie jest to chyba takie strasznie cieżkie hm?;) . Nie bardzo rozumiem co będziesz mu cioteczko KROPIC? nie ma jeszcze wyników wymazu z uszu, jest ropa, nie wiadomo jakie krople do uszu są potrzebne i aby nie uszkodzić ucha, takie krople powinien dawać weterynarz bo nie mogą być przedawkowane, mogą być powazne nastepstwa Ela, pytasz pare postów temu kiedy go zabiorę i że jest następny pies, który czeka, teraz by go zostawić do czasu DS, sama nie wiem już nic sorry, może resztę przenieśmy na pw lub tel ok? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.