Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

no to bedę wklejac sukcesywnie :)

prośba czy jest zgoda darczyńców by przekazać spadek Igorkowy w kwocie 48,03 zł na Cezara z mojego podpisu?

Edited by joteska
Posted

Bardzo się cieszę, że u Igora tak świetnie, ale bardzo proszę o głos na Schronisko w Białej Podlaskiej. Wszystko w moim podpisie. Bardzo proszę o głosy. 350 psów+koty czekają.:)

Posted

Igorek zadomowiony na dobre :), już z Xenia sami 2 razy zostali jak Państwo poszli do pracy, byli grzeczni. Boki Igora sie wypełnaiją, niewykluczone, ze będzie zaraz grubasem przy kuchni Pańci, Xenia też możliwe- przy Igorze odzyskała apetyt.

poniżej wklejam wyprawkę Igorkową , która będzie przekazana do DS

  • 3 weeks later...
Posted

Igorro na dobre zadomowiony, jest kochany. Niestety ma nawrót dolegliwości w uchu pomimo kropel:shake:. Pańcie będa mu intensywniej czyścić a w przyszłym tygodniu wizyta u weta. Xenia pokazuje i uczy wszytskiego Igora co i jak ma robić i tym samym nauczył sie od niej kopać doły w ogrodzie:evil_lol: Igor pilnuje swojego kochanego materacyka z dziciecego łóżeczka- to jedynie miejsce gdzie Xeni wejść nie wolno ;) Pan i Pani zastrzegli sie, ze w życiu tak kochanego psa, który nigdy nie zaznał prawdziwego domu nigdy w życiu go nie oddadzą wiec nie czekając na wizytę po, która niebawem odbędę z wielka przyjemnością zmieniam tytuł wątku:multi::multi::multi:

Posted

[quote name='joteska']Igorro na dobre zadomowiony, jest kochany. Niestety ma nawrót dolegliwości w uchu pomimo kropel:shake:. Pańcie będa mu intensywniej czyścić a w przyszłym tygodniu wizyta u weta. Xenia pokazuje i uczy wszytskiego Igora co i jak ma robić i tym samym nauczył sie od niej kopać doły w ogrodzie:evil_lol: Igor pilnuje swojego kochanego materacyka z dziciecego łóżeczka- to jedynie miejsce gdzie Xeni wejść nie wolno ;) Pan i Pani zastrzegli sie, ze w życiu tak kochanego psa, który nigdy nie zaznał prawdziwego domu nigdy w życiu go nie oddadzą wiec nie czekając na wizytę po, która niebawem odbędę z wielka przyjemnością zmieniam tytuł wątku:multi::multi::multi:


Ufff :):):)
I tak trzymać :ylsuper::kciuki:

  • 1 month later...
Posted

musze pomóc DS w zakupie budy jesli Igorek ma tam pozostać. Niestety Igor przez ostatnie 3 tyg robi nad ranęm bądź rano kupę w kuchni na dywan i boi sie wychodzić z domu, muszą go wynosić. Biega czasem do późna a kupę i tak nawali. Zwróciła ludziom uwagę na żywienie i porach żywienia psa. Buda ma być jego zabezpieczeniem jak zostają z Xenia sami na posesji i ew. na noc, było zagrożenie zwrotu z adopcji. Piękną budę wyszukała unixena, koszt 420zł z ociepleniem, wiatrołapem i podestem
http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=403379665&MessageId=MSG.VIEW_AD.REPLY_TO_AD_SENT&mpname=LocClass-R2S&mpuid=%3B403379665%3B13536332%3B3200071%3B9124%3B9129%3B%3B%3B%3B1352671163322&secev=AQAAATrvVzIAAM0AAAACACIxM2FmMTdiZjNiYS5hMjBiMjcxLjE4NWFiLmZmZmRlYzdjAAAAABgLFdEABBKAA%2FKgMyxDwdvo5jZOa4HyWZY*

przeznaczam 120zł od taygi i unixeny, które dotarły po rozliczeniu bazarków na ten cel

Posted

Wynoszenie psa nie zalatwia sprawy. On sie "czegos" boi.
Mam strachulca, to przerabiałam to wszystko. Np. spacery o 1 w nocy, bo Janka bała sie wyjsc w dzien.
Skoro buda ma pomoc, to oczywiscie trzeba im pomoc. Maja pecha te biedne psiaki.

Posted (edited)

[quote name='bela51']Wynoszenie psa nie zalatwia sprawy. On sie "czegos" boi.
Mam strachulca, to przerabiałam to wszystko. Np. spacery o 1 w nocy, bo Janka bała sie wyjsc w dzien.
Skoro buda ma pomoc, to oczywiscie trzeba im pomoc. Maja pecha te biedne psiaki.[/QUOTE]
Bela51 nie wiem czy pecha mają psiaki, może okres dostosowawczy psów po prześciach i zmieniających pobyty nie należy do najłatwiejszych i nad tym pracujemy, pilotujemy, dzwoniłam do behawiorystów ale właśnie wtedy Igorek sie odblokował już wychodzi normalnie z domu. Wg mnie miał okres leku utraty domu. To najpewniej pies wychowany od małego na łańcuchu o czym świadczą trwałe ślady na szyi a nie w domu, biegający i zostający w domu. Na wszystko musi być czas jesli o przystosowanie w domu. U Donki5 mieszkał w kennelu potem w kojcu, u Moniki też w domu przebywał w klatce, to sobie do kojo pod siebie nie narobił. Poradziłam Państwu jak go karmić, bo moim zdaniem coś go kręciło w brzuszku i nie wytrzymywał.

Nie rozumiem co znaczy wzięcie za tyłek DS? po to jestesmy by rozmawiac i ustalac wszytsko co najlepsze dla psa, chyba, ze ma macie dla niego już wiekowego chłopaka i dość specyficznego inny super wspaniały dom.
Igor lubi być na zewnątrz, ma ponad 1000m działki i zabawy z Xenia, dobre jedzenie, kontakt i spacery z ludźmi, jak jest w domu chce wyjśc, jak na posoesji chce wejść. Podobne zachowywał sie w bloku nie wiem czy pamiętacie- to fakty.. Kopie duże doły, kradnie buty, rękawiczki, poduszki i kołdry z domu- czy kazdy dom to zniesie?, bo to, ze ma ADHD i skacze pazurami i narzuca się z milości w przypływach i skacze po meblach to juz wiemy. Buda jest własnie propzycją po moich przemyśleniach by miał zarówno miejsce w domu jak i ciepłe na posesji jak będzie wolał, tak by oba te miejsca były jego lokum. I własnie myślę wyłącznie o dobru psa, mam stawac okoniem, że ma spać na łózku i narażać go na koleja poniewierkę, stres? Jak by było mu źle i nie miał nalezytej opieki odebrałabym go natychmiast jak Dinkę. Na watkach spotykam stare schorowane psy na DT ,które zbierają na budę bo po 8miu schodach cieżko psa nosić albo są dawane do wspaniałych domów a po roku biegają zakleszczone luzem po mazurskiej wsi tylko osoba dająca psa do adopcji z jakis powodów tego nie wie i wszytsko jest pieknym wypobrazeniem. Pisze jaki jest stan faktyczny bo to zycie a nie bajka.

Buda na zamówienie będzie do odebrania jutro w okolicach Płocka 90km od nas i zawieziona przez mojego TZta do domku Igora kolejny kawałek drogi. Mam nadziję, że "Hilton" spodoba sie Igorkowi

Edited by joteska
Posted

Jolu Igor przebywał w kennelu, kiedy nie było mnie w domu. Sama widziałaś, na co było go stać, kiedy zaatakował Pestkę. Nie zdarzyło mu się ani razu nabrudzić, znaczyć kątów. Nie zauważyłam, żeby miał stany lękowe związane z wychodzeniem na dwór. Dla mnie jest dziwne, że takie sytuacje pojawiają się po takim czasie, kiedy pies poszedł do DS.

Posted

[quote name='rudynpm']Jolu Igor przebywał w kennelu, kiedy nie było mnie w domu. Sama widziałaś, na co było go stać, kiedy zaatakował Pestkę. Nie zdarzyło mu się ani razu nabrudzić, znaczyć kątów. Nie zauważyłam, żeby miał stany lękowe związane z wychodzeniem na dwór. Dla mnie jest dziwne, że takie sytuacje pojawiają się po takim czasie, kiedy pies poszedł do DS.[/QUOTE]
A widzisz Igor potrafi nasikać i zrobić kupkę w domu. Igor nie znaczył teraz sikaniem, tylko kupkę zrobił co oznacza dla mnie , ze z jakiś powodów nie mógł wytrzymać. Dlatego zostały zmienione godziny posiłków i rano gotowane, nie wieczorem. Co do stanów lekowych sie wypowiedziałam.

Posted

Naprawdę nie wiem, co napisać :shake:
Chcę wierzyć, że Igor załatwił się w domu, bo miał jakieś problemy żołądkowo-jelitowe
Jest dla mnie oczywiste, że psy po przejściach takie jak Igor mogą mieć problemy adaptacyjne i czasem trzeba naprawdę dużo cierpliwości, dobrej woli oraz elementarnej wiedzy o psach, żeby wszystko poukładało się jak należy...
Myślę, że joteska wie co robi nie skreślając z miejsca DS. W końcu to ona ma z nim kontakt.
Sądzę, że gdyby istniało najmniejsze ryzyko, że psu dzieje się krzywda, zabrałaby go natychmiast

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...