Jola80 Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Zwracam się z prośbą o pomoc dla pieska, który obecnie przebywa w schronisku w Szczecinie. Może opowiem historię tego psa od początku... Otóż psa zauważyłam w Policach ( a dokładnie w Mścięcinie) w połowie września br. Początkowo myślałam, że piesek komuś poprostu uciekł z domu i zaraz odnajdzie go jego właściciel. Niestety, po kilku dniach pies nadal błąkał się przy ulicy i spał na trawniku. Postanowiłam psiaka dokarmiać. Początkowo pies nie miał do mnie zaufania (uciekał ode mnie ). Nie tracąc nadziei zostawiałam pokarm i odchodziłam, pies wtedy przybiegał i zjadał wszystko. Po paru dniach, nabrał do mnie zaufania. Niestety do domu nie mogłam go wziąć, gdyż już mam małego psa i kota. W miarę możliwości starałam się stworzyć mu jak najlepsze warunki z nadzieją, że ktoś się po niego zgłosi. Poinformowałam Panie z TOZu w Policach, dałam ogłoszenia, gdzie tylko mogłam. np. http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/2366/ Niestety nic nie mogłyśmy (razem z Paniami z TOZ) więcej zrobić dla tego psa. Pewnego dnia, gdy wróciłam z pracy, okazało się, że psa poprostu nie ma :( Po paru dniach znalazłam ogłoszenie w schronisku w Szczecinie "dziś trafiłem"... Panie z TOZU próbowały psa wziąć ze schroniska, niestety nie można było, ponieważ pies musiał odbyć kwarantalną....! W chwili obecnej pies jest już do adopcji, jednakże, to co zobaczyłam w tym schronisku mnie przeraziło! Pies obecnie przebywa w boksie razem z ok. 6, 7? innymi psami. Z psa, który miał przepiękną, czarną sierść, pozostał tylko odcień koloru czarnego. Pies jest wychudzony (najbardziej ze wszystkich z tego boksu), widać, że jest w okropnym stanie psychicznym. Także jego stan fizyczny bardzo się pogorszył. Zauważyłam, że pies ma zmiany na oku, być może jest to w wyniku pogryzienia lub jakiejś infekcji... Próbowałam do psa się zbliżyć, jednakże gdy zobaczyły to inne psy to zaczęły go gryżć. Pies więc bał się podejść później do krat. Patrzył na mnie smutnymi oczkami z daleka, a ja nie mogłam nic dla niego zrobić... Odeszłam od jego krat, z wielkim bólem serca i postanowiłam zrobić wszystko, aby uratować tego psiaka... Pytałam się różnych osób czy są w stanie przygarnąc psiaka, chociażby na parę dni, niestety chętnych nie znalazłam :( Dlatego zwracam się z prośbą na tym forum o pomoc w znalezieniu dla psa choćby DT lub wsparcie finansowe na jakieś inne "przytulisko", w którym pies odzyska wiarę w to, że ktoś jeszcze się nim zaopiekuje, a on będzie wiernym jego przyjacielem. Słyszałam, że jest mozliwość zawiezienia pieska w okolice Kobylanki lub do Szczecinka Koszt pobytu psa to 200 zł na/mc - o ile będą miejsca. Oferuję ze swojej strony wykupienie pieska ze schroniska, a także comiesięczne wsparcie na jego utrzymanie (50 zł). Jeśli jest jakaś osoba, która może pomóc, proszę bardzo o kontakt. Udzielę także informacji na temat tego pieska, ponieważ zdążyłam poznać jego osobowość, wiem, że jest to wspaniały pies , który po okazaniu wobec niego ciepła potrafi być wdzięczny. Poniżej podaję nr konta, na które można wpłacać pieniążki dla Ramzesa. Liczy się każda złotówka! Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Koło w Policach Organizacja Pożytku Publicznego KRS: 0000154454 nr konta: 26 1940 1076 3025 4299 0000 0000 z dopiskiem "dla Ramzesa" Jola tel. kontaktowy: 889 508 188 Quote
sylwia637 Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Niestety z braku domów tymczasowych nie mamy gdzie psiaka ulokowac. Szukamy na poczatek chocby domu tymczasowego Wrzucam zdjęcia Ramzesa. Pierwsze jak jeszcze biegał sobie w ogrodku, 2 ostatnie zdjęcia niestety juz schronisko. Widać ze psiak schudł, i jest bardzo smutny. Ramzes jest nieduzy taki średniawy ale mniejszy. :) [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/355/cimg3501l.jpg" class="ipsImage" alt=""> [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/2968/cimg3502t.jpg" class="ipsImage" alt=""> [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/8145/cimg3484j.jpg" class="ipsImage" alt=""> a tu w schronie, smutny pysiaczek;( [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/5426/20100301148.jpg" class="ipsImage" alt=""> [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/192/20100301151.jpg" class="ipsImage" alt=""> Quote
toz-police Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Nikt nie zaglada do Ramzesa ? To takie smutne.... Quote
madziulka24 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 mieszkam za daleko:-( pozatym zapewne wg wizyty przedadopcyjnej mialabym za male mieszkanie. i w domciu mam szczenie. eh.... strasznie bym chciala pomoc jakiemus bidulowi ale niestety chyba niedam rady... niestety;-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.