Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To jak można adoptować psa ? Pojechać do Wojtyszek i co dalej ? Jeśli chcę psa z tych dużych boksów ? A te psy co są na stronie na spacerach biegają, gdzie one są ? Też w tych boksach ? jeśli jakiegoś wybiorę to znajdą mi go ?

Posted

najpierw trzeba znaleść psa za pomocą internetu i ich zdjęć. potem spisać jego nr i zadzwonić do wojtyszek ze chcesz adoptować. prawdopodobnie powiedzą ci ze masz przyjechać za pare dni i pies bedzie przyszykowany. przez te pare dni szukają psa i doprowadzają go do mniej wiecej ładu, np czeszą (tak było z haszczakami ktore odbierałam, co nie zmienia faktu ze psy cuchną okropnie, ale to normalne w takim zbiorowisku)
podejrzewam ze prawda wyglada tak, ze tylko te psy ktore niedawno trafiły do wojtyszek są na zdjeciach i one są wykastrowane i zarejestrowane i je mozna adoptować.
te psy ktore tam trafiły parę lat temu, jesli jeszcze zyją, a czaść z nich zyje, nikt o nich już nei pamieta i nie ma szans na ich wydostanie stamtąd, nikt im zdjeć nei bedzie robił, nikt ich nie wykastruje. prawda jest taka ze rozmanżają sie w tych bokasch na potegę....
takze mozemy ratować tylko te co tam niedawno trafiły. z jednej strony jest tego taki plus, ze psy ktore siedzą tam pare miesiecy (bo o takich mowimy) to jeszcze nie nabawiły sie duzej traumy i łatwiej jest je przystosować do normalnego zycia. natomias nie wyobrażam sobie psa ktory zyje tam np 5 lat wypuscic na wolność i dać do domu z ludzmi. nikt bez fachowej opieki sobie z nimi nie poradzi:( one są już niestety po tamtej stroni mostu, choć jeszcze zyją na tym padoku :(

tak, psy po kastracji kwaranrtannie i odrobaczeniu w łodzi po ok 2 miesiącach (chyba, tego nei jestem pewna) jadą do wojtyszek. tam w przeciągu paru dni są robione im zdjecia (albo już w łodzi) i wtedy są na ładnej zielonej trawce. prawdopodobnie ostatni raz, potem idą do tych przetłoczonych dzikich boksów. (tak było do tej pory, teraz nei wiem, podobno zwolnili jakąś babkę- mam nadzieje ze nei tą od tych zdjeć, bo ona była jedyną nadzieją na adopcje, nikt inny nie robi tego w wojtyszkach podobno)

Posted (edited)

Myślę, że trzeba zacząć od adopcji psów przyjętych w ostatnich miesiącach. Te są na pewno wykastrowane i zaczipowane i jeszcze przebywają na ul. Kosodrzewiny w Łodzi. Formalności są wtedy krótkie, nie ma żadnych kłopotów w zaadoptowaniu takiego psa.
O te, które są już w Wojtyszkach, chociaż ich los jest straszny, muszą walczyć organizacje prozwierzęce. Tam trzeba wejść na teren i stopniowo zajmować się kolejnymi psami.

przez te pare dni szukają psa i doprowadzają go do mniej wiecej ładu, np czeszą (tak było z haszczakami ktore odbierałam,

Psa rasowego (np. husky) łatwo znaleźć wśród innych. Ale nie wyobrażam sobie, żeby mogli odszukać jakiegoś nie wyróżniającego się wyglądem psa w całej hordzie. Może te przedstawiane na zdjęciach "do adopcji" są jakoś umieszczane osobno, żeby łatwo je było wyciągnąć?
W każdym razie trzeba je stamtąd wyciągać, bo na stronie fb o Wojtyszkach nic się nie dzieje konstruktywnego.
Uważam, że mieszkańcy poszczególnych gmin powinni apelować do urzędników o odbieranie psów, odłowionych na ich terenie i o przekazywanie do jakichś "ludzkich" schronisk.

Edited by dziuniek
Posted

[quote name='blackgerl']
tak, psy po kastracji kwaranrtannie i odrobaczeniu w łodzi po ok 2 miesiącach (chyba, tego nei jestem pewna) jadą do wojtyszek. tam w przeciągu paru dni są robione im zdjecia (albo już w łodzi) i wtedy są na ładnej zielonej trawce. prawdopodobnie ostatni raz, potem idą do tych przetłoczonych dzikich boksów. [/QUOTE]
Na Kosodrzewiny kwarantanna trwa dwa tygodnie, potem psa kastrują i do zdjęcia szwów przebywa w Łodzi, trwa to mniej więcej ok. miesiąca. Ta zielona trawka to na Kosodrzewiny (byłam tam, a na zdjęciach wszystko wydaje się ładniejsze), w Wojtyszkach to już chyba tylko goła ziemia i betonowe ogrodzenia.

Posted

dokładnie, ja w wojtyszkach, gdzie byłam nie widziałam takiego miejsca z zieloną trawką... myślałam ze może wyprowadzaja psy poza teren, tam sa dookoła lay i łąki, ale tez parę domow mieszkalnych, widziałąm reportaż tych ludzi ktorzy skarżą sie na schronisko ( i nie chodziło tu o ciągłe wycie i smród, o wiele gorsze) byli u wąłdz jakiś czas temu ale nie wiele to dało. tak naprawde już od paru lat co chwila coś sie dzieje w zwiąsku z wojtyszkami, ale nic nie daje rezultatów, dalczego??? mnie sie wydaje ze po prostu tam ida bokiem baaardzo duzę pieniadze.... tego żadne petycje i sargi nie przeskoczą :( taki kraj....

Posted

[quote name='Marycha35']Jesssssssssssssssu, jak one wyglądają! Przestraszone potwornie! Macie link do strony tych cholernych schronisk, żeby psy wylookać ogłaszane????[/QUOTE]
Wszystko w pierwszym poście.

Posted

[quote name='xxxx52']nalezy moze znalesc organizacje co to uczyni i adoptuje
czy nie ma nikogo z Wojtyszek co bedzie na dogo szukal psom domow ,dawal ogloszenia ?

właściciel schroniska LS nie wyraża zgody na DT , nie wyraża zgody na adopcję na fundacje. Psy moga adoptować tylko osoby prywatne!.

Przed całą akcją na fb moja fundacja dostała 4 psy z Wojtyszek (2 z Wojtyszek+2 z Kosodrzewiny),a piatego wzięliśmy już z Medora jako psa gminy Aleksandrów odebranego wyrokiem sądowym (dostaliśmy je min. dzięki pomocy Asi, która tam wtedy pracowała i to ona w głównej mierze robiła te wszystkie zdjęcia-wizytówki) I ta ostatnia stara sunia siedziała ok 6 lat w boksach i o dziwo nie jest psem agresywnym czy wylęknionym, noo owszem pilnuje swojej dziury w ziemi ,nie umiała jeśc z miski (wywalała na ziemię) , nie umiała jeśc suchej karmy, ale poza tym zgodnie dogaduje się z innymi starszymi suczkami w DS :p i kocha swoich ludzi .( https://www.facebook.com/StopWojtyszkiRatujmyPsyZWojtyszek?fref=ts, https://www.facebook.com/events/318220401528358/


Posted

a powiedzcie mi, ta kasia co robiłą zdjecia zostła zwolniona? czy jest jakas osoba inna ktora sie tym zajmuje czy odpuscili sobie i przestana bawić sie w adopcje??

Posted

Wklejam mojego Baksia adoptowanego miesiąc temu z Wojtyszek.
wg karty lat 11
głuchy jak pień
brak większości zębów (np na górze ma tylko kilka ostatnich trzonowych)
grzybica uszu
anemia
pourazowe zwyrodnienie kręgosłupa
usunięta główka kości udowej
sztywna łapka, przez co nie biega tylko kica jak królik

pierwszy i drugi dzień u nas



trochę później




Posted

[quote name='pj.']Wklejam mojego Baksia adoptowanego miesiąc temu z Wojtyszek.
Bardzo dziękuję, o to właśnie mi chodzi, żeby w tym wątku pokazać psy adoptowane stamtąd.
Pewnie, że wszędzie są bezdomne biedaki, ale mają wolontariuszy, lekarzy, ogłoszenia, można je oglądać w schroniskach.
Te z Wojtyszek nie mają nic, czeka je zagłada.

DZIĘKUJĘ!!!

Posted

14.05.2013 - decyzja PLW w Sieradzu, zakazująca przyjmowania nowych zwierząt do schroniska w Wojtyszkach
[URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/iw/sieradz/zakaz.pdf[/URL]

... która 01.07.2013 zostaje utrzymana w mocy przez WLW w Łodzi
[URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/iw/sieradz/zakaz_utrz.pdf[/URL]

Posted

[quote name='Potter']14.05.2013 - decyzja PLW w Sieradzu, zakazująca przyjmowania nowych zwierząt do schroniska w Wojtyszkach
[URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/iw/sieradz/zakaz.pdf[/URL]

... która 01.07.2013 zostaje utrzymana w mocy przez WLW w Łodzi

[URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/iw/sieradz/zakaz_utrz.pdf[/URL][/QUOTE]

Tak, już nie przyjmują nowych psów, co widać na ich stronie, ale wciąż jest tam ich tysiące.
W "aktualnościach" napisali, że zbudowali na Kosodrzewiny kilka boksów "dla dużych psów i suk ze szczeniętami". A to znaczy, że reszta ciągle przebywa we wspólnych pomieszczeniach. Mój Bursztynek, gdy na spacerze obstąpiło go kilka psów był strasznie przerażony, pewnie przypomniał sobie schronisko i pewnie dlatego na początku był taki "służalczy", od razu kładł się na plecach.

Posted

[quote name='Potter']14.05.2013 - decyzja PLW w Sieradzu, zakazująca przyjmowania nowych zwierząt do schroniska w Wojtyszkach
[URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/iw/sieradz/zakaz.pdf[/URL]

... która 01.07.2013 zostaje utrzymana w mocy przez WLW w Łodzi
[URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/iw/sieradz/zakaz_utrz.pdf[/URL][/QUOTE] Super, czyli jednak coś się zmienia! Oby tak dalej!!!

Posted

[quote name='maja602']Zapisuję wątek. Co te biedne psy czeka?[/QUOTE]
śmierć w katuszach :(

no nie wiem czy nie przyjmója psów, słysząłam różne głosy....

kochani, moja propozycja w pomaganiu w wyciaganiu psów z wojtyszek jest aktualna niestety tylko do końca sierpnia. niedawno dostałam wiad ze wyjezddzam za granice we wrześniu.....

juz pare osób sie do mnie odezwało, także jesli ktoś jest zainteresowany neich sie nie krepuje i do mnie dzwoni/ pisze:)

Posted

a kto mówi, że siemiński nie przyjmuje? przyjmuje w najlepsze (psy kieruje do wynajętych boksów w schronisku w czartkach)

dokumenty źródłowe publikuję po to, żeby każdy mógł wiedzieć, jaka jest prawda
a to czy hycel siemiński stosuje się do zakazu, to całkiem odrębna sprawa

Posted

Obejrzyjcie uważnie cały reportaż, co prawda z maja tego roku:
[URL]http://ttv.pl/archiwum/48401,t-bus-i-psi-interes,0.html[/URL]

Dla mnie Siemiński to genialny bisnesmen: znalazł sposób na zbicie milionów.
Wg mnie samo trzymanie psów po kilkaset zakrawa na znęcanie. Gdyby zrobić porządną kontrolę i sprawdzić [B]wszystkie [/B]przebywające tam psy i wykryć te, których już nie ma, za samo unicestwienie kilku tysięcy Siemiński powinien dostać ogromną karę. Ale do tego czasu obłowi się pewnie maksymalnie i pryśnie za granicę.
Urzędnicy chyba mają bielmo na oczach: co miesiąc przez kilka lat przyjmuje się tam kilkaset psów, a stan Wojtyszek opiewa wciąż na liczbę kilku tysięcy, a gdzie te kolejne tysiące rokrocznie???

Posted (edited)

[B][COLOR=#ff0000][SIZE=3]W lipcu przyjęto 120 psów i kilka kotów!!!

W sierpniu przyjęto już 15 psów!!!


[/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=#008000][SIZE=3][B][SIZE=4]To jakaś paranoja!!!

[/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR][COLOR=#800080][SIZE=3][B][SIZE=4]Pomnóżmy 12 miesięcy przez 120 psów, wypada, że rocznie jest przyjmowane ok. [/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR][COLOR=#ff0000][SIZE=3][B][SIZE=4][SIZE=6]1500[/SIZE][/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR][COLOR=#800080][SIZE=3][B][SIZE=4] psów, gdzie one się podziewają, skoro taka sytuacja trwa od co najmniej kilku lat???[/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR]

Edited by dziuniek
Posted

[quote name='dziuniek'][IMG]http://hotelzwierzat.com/produkty/142549613944649 ujazd gm 28.05 (3).JPG[/IMG]

[SIZE=4][B]Pies przyjęty w maju. Czy jeszcze żyje???


[/B][/SIZE][IMG]http://hotelzwierzat.com/produkty/48022455743876 gm lask 10.05 (1).JPG[/IMG]

[SIZE=4][B]A ten???[/B][/SIZE][/QUOTE]

ojej nie moge zapomnic widoku tych sierot?
czy ktos z was wspaniale dogomanianki im pomogl?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...