Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Proszę o niewpisywanie gołosłownych komentarzy, niewybrednych uwag i pogróżek odnośnie Wojtyszek. Ten wątek nie służy do tego, tylko do konkretnej pomocy psom stamtąd.

Posted (edited)

iwna5702 napisał(a):
Czy ta akcja bedzie rowniez na fb?


jest link do fejsa co dziuniek podaje w 1 poscie jako drugi ..
pozapraszalam Kogo sie dalo i bede udostepniac .

to zamkniete ? ponoc ,,schronisko" powinno nie przyjmowac psow dlaczego to dalej funkcjonuje...:(

Edited by beataczl
Posted

Chyba zamknięte na nowe psy a nie, że zamknięte na głucho. Tak zrozumiałam. Te, co są to tam będą do końca. Jakiegokolwiek.
I pytanie do dziuniek - jak chcesz te psy ratować? Masz możliwość wejścia do schronu i zabrania psa?
Na czy konkretnie ma polegać ratowanie?

Posted

stzw napisał(a):
Chyba zamknięte na nowe psy a nie, że zamknięte na głucho. Tak zrozumiałam. Te, co są to tam będą do końca. Jakiegokolwiek.

Wcale nie jest zamknięte na nowe psy, ciągle właściciel-hycel wyłapuje nowe, w lipcu już kilkadziesiąt, wystarczy wejść na ich stronę.

I pytanie do dziuniek - jak chcesz te psy ratować? Masz możliwość wejścia do schronu i zabrania psa?

Każdy może adoptować psa stamtąd, ja też to zrobiłam tydzień temu, "na dobry początek", mimo że mam już swoich kilka.


Na czy konkretnie ma polegać ratowanie?

Chcę rozpropagować akcję adopcji psów z tego schroniska. Ludzie wciąż adoptują psy, dogomaniacy im w tym pomagają. Oczywiście na dogomanii jest mnóstwo potrzebujących, szukających domów zwierząt. Tylko w innych schroniskach są wolontariusze, lekarze, ogólny dostęp. Tam psy, które pojadą do Wojtyszek, są właściwie skazane na śmierć.
Przeczytaj uważnie to, co ja napisałam i na podanej stronie w pierwszym linku. Właściciel odstawia miesięcznie ileś tam kilogramów "psiej padliny". Tam zwierzę to nie konkretny Mikuś czy Mika, to bezimienny właściciel czipa. Po kilku latach nie ma i jego, bo gdyby żyły wszystkie psy, odłowione od kilku lat, to byłoby ich kilkadziesiąt tysięcy. Wojtyszki to moloch, nabijający kasę właścicielowi, to jakieś monstrum w Polsce.

Posted

dziuniek a jak Ty zalatwilas zabranie psa? zobaczylas na ich stronce ( czy Bursztynek mial jakis nr , bo imie pewnie nie?), zadzwonilas umowic sie,pojechalas z dow.osobistym ,przyprowadzili Ci psa ,spisali umowe? jak wyglada ta umowa czy inny papier jesli jest.
napisalas,ze adopcja nic nie kosztuje, a czy Bursztynek ma jakis wpis o np. szczepieniu,odrobaczeniu, chipa itp. mozesz napisac jak to wyglada.
no i doczytalam,ze adopcje sa tylko w soboty co druga -to prawda?

ja nie rozumiem jak to jest mozliwe ze nasze Panstwo na to pozwala i wszystkie organizacje pro-zwierzece /dlaczego nie ma tam kontroli PIW /do innych sie czepiaja drobiazgowo i szukaja dziury w calym a tu wchodzic nie trzeba, tyko okiem rzucic i wiadomo o co chodzi...

Posted (edited)

[quote name='beataczl']dziuniek a jak Ty zalatwilas zabranie psa? zobaczylas na ich stronce ( czy Bursztynek mial jakis nr , bo imie pewnie nie?), zadzwonilas umowic sie,pojechalas z dow.osobistym ,przyprowadzili Ci psa ,spisali umowe? jak wyglada ta umowa czy inny papier jesli jest.
Dokładnie tak, wybrałam psa ze zdjęcia, zadzwoniłam, (podając ostanie cyfry chipa) okazało się, że jeszcze nie ma zdjętych szwów po kastracji, zadzwoniłam za kilka dni, umówiłam się i przyjechałam.
Spisałam bardzo prostą umowę, bez żadnych specjalnych warunków i wypełniłam ankietę, skąd zainteresowanie tym psem i schroniskiem i jakie ono na mnie zrobiło wrażenie(!), a przecież nic nie oglądałam i jaki był stan psa, nie omieszkałam napisać, że brudny, śmierdzący i skołtuniony. (chociaż na Paluchu jest w tym względzie tak samo).
Przynieśli psa, bo w ogóle nie chciał iść, potem obejrzał go weterynarz (bez mojego udziału) i już mogłam go zabrać.


napisalas,ze adopcja nic nie kosztuje, a czy Bursztynek ma jakis wpis o np. szczepieniu,odrobaczeniu, chipa itp. mozesz napisac jak to wyglada.

Adopcje są darmowe (w końcu mają pieniądze od gmin), dostałam ksiązeczkę ze szczepieniami, odrobaczeniem itd.


no i doczytalam,ze adopcje sa tylko w soboty co druga -to prawda?

Sobota co druga, ale wszystkie dni powszednie bez niedziel.

ja nie rozumiem jak to jest mozliwe ze nasze Panstwo na to pozwala i wszystkie organizacje pro-zwierzece /dlaczego nie ma tam kontroli PIW /do innych sie czepiaja drobiazgowo i szukaja dziury w calym a tu wchodzic nie trzeba, tyko okiem rzucic i wiadomo o co chodzi...

Ja też tego nie rozumiem, urzędnicy są zadowoleni, że wypełnili prawo: spisali umowy na odławianie psów, płacą za to i jest ok. A gdzie potem lądują te psy i co się z nimi dzieje, to już inna inszość.
http://www.youtube.com/watch?v=FH0jZyiouc4&feature=player_detailpage
Na Kosodrzewiny wszystko wygląda prawie normalnie (bo nie można wybierać psów i oglądać schroniska), ale w Wojtyszkach musi być już masakra. Jest 15 lipca, przyjęto 45 zwierząt, czyli na miesiąc kilkadziesiąt, adopcji tylko kilka. Jeżeli pomnożymy tylko te 90 psów razy 12 miesięcy, to wyjdzie 1080 rocznie. Liczba adopcji jest znikoma, dlatego to jest takie niepokojące, , bo w ciągu ostatnich 5 latach musiało tam trafić co najmniej 5000 zwierząt!!! Jak trzech lekarzy może to ogarnąć??? Opiekunowie- pisałam wyżej. W ogóle nie wiadomo, co tam się dzieje.
Łódzkie schronisko Medor i Wojtyszki obrzucają się błotem (przeczytane na oficjalnej stronie "hotelu dla zwierząt"), ale w Medorze wszystko jest jawne, wolontariusze itd., a tu nawet stronę adopcyjną na facebooku zamknięto.

Edited by dziuniek
Posted

Czasem na dogomanii poszukuje się dla kogoś psa podobnego do zmarłego pupila, albo ktoś chce adoptować zwierzę o określonych cechach zewnętrznych (mały, kudłaty, duży, jamnikowaty itd.), zawsze można pogrzebać w zdjęciach psów z Wojtyszek.
Każdy uratowany stamtąd zyska życie.

Posted

[quote name='dziuniek']Czasem na dogomanii poszukuje się dla kogoś psa podobnego do zmarłego pupila, albo ktoś chce adoptować zwierzę o określonych cechach zewnętrznych (mały, kudłaty, duży, jamnikowaty itd.), zawsze można pogrzebać w zdjęciach psów z Wojtyszek.
Każdy uratowany stamtąd zyska życie.
masz racje tym bardziej uratowany bylby z tego okropnego miejsca

Posted

[quote name='stzw']I niestety zrobi miejsce następnemu...
Przelewanie wiaderkiem wody w rzece.[/QUOTE]
Tam nie przyjmuje się psów, gdy zrobi się miejsce, tylko jak pies bezpańsko lata po terenach gmin, z którymi są umowy. Każdy zabrany stamtąd będzie miał dom, a w Wojtyszkach znajdzie się zawsze miejsce na następne. Trudno jednak tutaj edukować ludzi, żeby nie porzucali psów: jak ktoś jest nienormalny (bo dla mnie taki człowiek nie ma sprawnego mózgu), to zawsze psa wyrzuci. Przecież te psy nie pojawiają się jak grzyby po deszczu z grzybni, tylko od "kochających" właścicieli. Póki nie będzie obowiązkowych rozwiązań prawnych (czipowanie psów, podatek), to zwierzęta będą wyrzucane. Ale nie można czekać, bo te, które tam są, zginą do tego czasu marnie.
Proszę, rozsyłajcie linki do tematu "Wojtyszki", może ktoś adoptuje psa właśnie stamtąd.

Posted (edited)

[quote name='xxxx52']najwiecej reklamy moze zrobic w okolicach Wojtyszek[/QUOTE]
Obawiam się, że to wiejskie tereny i ludzie nie mają głowy do adopcji. Poza tym zwróć uwagę, że te psy są właśnie z gmin łódzkich i okolicznych, czyli to tamtejsi ludzie ich się pozbyli. W samej Łodzi są trzy schroniska, a adopcje idą jak krew z nosa.

Edited by dziuniek
Posted

[quote name='xxxx52']myslalas psy pokazac na Fb?
czy oni tak na ladne oczy wydaja kto przyjdzie do schroniska?[/QUOTE]

Na fecebooku jest cała strona, tyle że tam tylko pokazują zdjęcia, na których psy wyglądają najgorzej, a czytelnicy prześcigają się w często bardzo niewybrednych uwagach. Nie tędy droga!

Każdego psa stamtąd (o ile jeszcze żyje:-( ) można normalną droga adoptować. Najlepiej wybrać psa ze zdjęcia z ich strony i zadzwonić.

Posted

ile pieskow jest w tym miejscu gromadzenia zwierzat?
do kogo nalezy to schronisko,kto jes finasuje?
czy jakas ortg.prozwierzeca sponsoruje i psy adoptuje?

Posted

[quote name='xxxx52']ile pieskow jest w tym miejscu gromadzenia zwierzat?
do kogo nalezy to schronisko,kto jes finasuje?
czy jakas ortg.prozwierzeca sponsoruje i psy adoptuje?[/QUOTE]
Droga xxx52 przeczytaj wiadomości ze wszystkich podanych przeze mnie linków, wtedy wszystko będziesz wiedziała, nie mogę odpowiadać na każde Twoje pytanie, bo muszę jeszcze trochę czasu poświęcić mojej gromadzie zwierząt :lol:

Posted

[quote name='xxxx52']zamkna a co z psami?nie lepiej zmienic kierownictwo,psom polepszyc ?[/QUOTE]
Zamknięcie nie oznacza wyrzucenie psów stamtąd, to tylko początek-potem wchodzą organizacje prozwierzęce, lekarze, wolontariusze, psy są badane, leczone, wydawane do domów tymczasowych i stałych, na miejscu buduje się budy itd. Tak było w Korabiewicach, dziś już tam jest lepiej, opieka, jawność, pomoc itd.
Tutaj przeraża mnie to, ze psy jadące do Wojtyszek naprawdę jadą jak na zagładę. Schronisko chwali się 300 adopcjami od początku roku, a przyjęli w tym czasie pewnie z 1000 psów...

Posted

straszne,a co na to wladze ,weterynaria powiatowa org.prozwierzece?
kiedy planuje sie zamkniecie schroniska?
petycja podpisana ,ale widze ze jest 88 przeciwko zamknieciu schroniska

Posted

[quote name='xxxx52']
widze ze jest 88 przeciwko zamknieciu schroniska[/QUOTE]
Pewnie ci bezdomni i osoby co tam pracują ;)
Ludzie nie rozumieją, że schronisko tej wielkości, bez bud, bez pojedynczych wybiegów, bez wolontariuszy i lekarzy to PATOLOGIA

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...