Gracekrist Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Najlepiej skontaktować się z Sabiną (pisze na tym forum). Te psy wcale nie mają sielankowego zycia. Nie znajdziecie ich latających po osiedlu, bo póki co sa zamkniete na ogródku i mają budy. Nie wiadomo tylko, jak długo moga tam jeszcze byc. Quote
Madzika Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 wandul 66 napisał(a):nie rozumieę tego optymizmu , zarząd osiedla wie , i psy są bezpieczne , przecież same pisałyście , że już kilkakrotnie gonili je po osiedlu hycle - zapewniam ,że katowickie schronisko nie jest enklawą dla bezdomych psów!!!! poza tym , nie wyobrażam sobie , co się z nimi stanie , jak warkną np na dziecko a rodzice narobią paniki!!!! nie pisz o sielance dwóch bezdomych psów latająćych po osiedlu i dokarmianych urozmaiconym jedzeniem!!!!Jaki optymizm??? znajomość sytuacji i tyle. psy sa agresywne do ludzi i do zwierzat hycle ich zlapac nie umieja juz od pol roku. a co ponie ktorzy niech sie zdecyduja bo tu wiadomo ze z psami cos trzeba zrobicn narazie sa na osiedlu maja żarcie maja miejsce do spania tylko ze to juz bylo napominane, do osob im nieznanych (całkowita wiekszosc mieszkancow osiedla) sa nieufne wręcz agresywne. Ja powiedzialam juz amikat co o nich sadze i moje zdanie nakzlada sie z zdaniem diabelkowej. Quote
Sabina2000 Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Sorry ale jesli mozeci to poprostu sie od nich odczepcie dzieki za taka pomoc i za te brednie które wypisujecie poradzimy sobie same. Tak dla waszej wiadomosci psy nie spia pod schdami tylko na ogródku i nie są agresywne w stosunku do ludzi. A psa nie zagryzły pogryzły sie kiedys z psem o suczke (która jakis debil z cieczka puscił zeby sobie latała) własciciel pogryzionego psa tez nie był ideałem ponieważ jego ,,pupil'' całymi dniami latał bez opieki sam i był bardzo zaczepny.(mimo ze Panie które tez sie łajzami opiekuja zwracały mu uwagę i bardzo prosiły żeby go przypilnował) Są sytułacje w których kazdy pies jest agresywny.Jedno w czym sie zgadzamy to to ze nie moga latac sami luzem ale tym my sie zajmiemy czyli PANIE KTÓRE NAPRAWDE COS O NICH WIEDZA I SIE NIMI ZAJMÓJA !!! Ps:Jak się chce pomuc to raczej rozmawia się z ludzmi którzy opiekuja się danym zwierzakiem lub mu pomagaja no podstawowa sprawa to nauczcie sie czytać moje drogie ,,panie'' (Madzika,amikat,diabelkowa) bo jak narazie to kiepsko wam to idzie. Quote
Madzika Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 To czemu wczoraj Cie nie bylo jak amikat przyjechala zrobic zdjecia???? Czemu te psy warcza na psy innych ludzi a czasem nawet na ludzi?? OPiekuj sie nimi ale tak by nie stanowily niebezpieczenstwa dla innych... ( a jak sa na ogrodku skoro diabelkowa widziala je wczoraj na osiedlu ja tez i amikat tez?????) Koncze ten temat Quote
jotka Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Czy naprawdę nie da sie zjednoczyc wokół tematu, a nie dowodzić swoich racji. Jesli Sabina opiekuje sie psami i ma z nimi sensowny kontakt, to może jednak pozostałe osoby skupią sie na znalezieniu sensownego miejsca, w którym psy będa bezpieczne, a Sabina pomoże w przeprowadzce. Te psy tak naprawde sa niczyje, bezdomne. Psy "czyjeś" sa szczepione, mają nie tylko jezenie, ale tez opieke stała, nawet jak nie mieszkaja w domu. Musza jednak miec ograniczona mozliwosć przemieszczania się. Quote
diabelkowa Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Gracekrist napisał(a):Najlepiej skontaktować się z Sabiną (pisze na tym forum). Te psy wcale nie mają sielankowego zycia. Nie znajdziecie ich latających po osiedlu, bo póki co sa zamkniete na ogródku i mają budy. Nie wiadomo tylko, jak długo moga tam jeszcze byc. hmm to dziwne dosyc bo jak rano szlam z psem wczoraj to jakos widzialam je na osiedlu. Sabina2000 napisał(a):Sorry ale jesli mozeci to poprostu sie od nich odczepcie dzieki za taka pomoc i za te brednie które wypisujecie poradzimy sobie same. Tak dla waszej wiadomosci psy nie spia pod schdami tylko na ogródku i nie są agresywne w stosunku do ludzi. A psa nie zagryzły pogryzły sie kiedys z psem o suczke (która jakis debil z cieczka puscił zeby sobie latała) własciciel pogryzionego psa tez nie był ideałem ponieważ jego ,,pupil'' całymi dniami latał bez opieki sam i był bardzo zaczepny.(mimo ze Panie które tez sie łajzami opiekuja zwracały mu uwagę i bardzo prosiły żeby go przypilnował) Są sytułacje w których kazdy pies jest agresywny.Jedno w czym sie zgadzamy to to ze nie moga latac sami luzem ale tym my sie zajmiemy czyli PANIE KTÓRE NAPRAWDE COS O NICH WIEDZA I SIE NIMI ZAJMÓJA !!! Ps:Jak się chce pomuc to raczej rozmawia się z ludzmi którzy opiekuja się danym zwierzakiem lub mu pomagaja no podstawowa sprawa to nauczcie sie czytać moje drogie ,,panie'' (Madzika,amikat,diabelkowa) bo jak narazie to kiepsko wam to idzie. Mowisz ze sie nimi opiekujesz to prosze bardzo zaszczep je wyszkol zalatw PORZADNA miejscowke a nie ogrodki.... Wedlug mnie pomysl ze znalezieniem miejscowki do pilnowania jest bardo dobry. Ja widzialam jak ten Onkowaty rzucil sie na siatke pewnej pani bo tam miala miesko. One juz sa bezczelne i nie mow ze nie sa agresywne! Oczywiscie w niektorych sytuacjach prawie kazdy pies wykazuje agresje ale nie tak jak one... Chodzi mi tu glownie o tego onkowatego. Niektore male psy sie ich boja i ze strachu sie jeza to on to wykozystuje tez sie jezy i symuluje atak slyszalam ze zagryzl a nie pogryzl i dziwne ze tego psa o ktorym to slyszalam jakos nie widzialam juz nigdy. Moj pies tez sie go boi i to tak ze az ze strachu wykazuje lekka agresje. Jezy sie i lekko powarkuje mialam raz taka sytulacje ze prawie mialam posrane gacie jak onkowaty sie prawie na niego rzucil prawie mojemu leb ukrwalam bo tak nim szarplam idac w innym kierunku. Nie wiem jak sie zachowac jak by sie rzucil na prawde. Ja sie przyznam ja sie go boje... Quote
amikat Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Ludziska - po co te nerwy. Tym psom trzeba pomóc!!!! One nie mogą bytować na osiedlu - a tam właśnie są. Jeżeli mają budy na działkach to dobrze - one jednak tych bud sie nie trzymają tylko migrują. Są ludzie którzy sie nie boją są tacy którym to przeszkadza. Moze być też tak ze ktoś nawiedzony uzyska nagaz odstrzelenia bezpańskich psów bo schronisko sobie poradzić nie może ..... Wydaje mi sie ze najlepiej byłoby umieścić je tam gdzi będą zaszczepione, karmione i BEZPIECZNE. Sabinko - ja wiem ze robisz co mozesz - tak jak piszesz wszyscy mozemy sie od nich odczepić- co jednak dalej??? Jaki Ty masz pomysł, powiedz - moze spróbujemy inaczej... Likwidacji działek nie zatrzymamy a ludzi z osiedla sie nie zmieni. Mówisz że są na działkach. Umów sie ze mną - przyjadę zrobie zdjęcia. Założymy wątki. Quote
Sabina2000 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 ok.masz racje nerwy w niczym nie pomoga jutro odpowiem na wszystkie pytania (popołudniu ) , owszem mam pomysł.Pozatym szanowne Panie jeśli zamiast sobie udowadniac kto ma racje zaczniemy działac razem to napewno coś z tego będzie. Jeśli ktos ma ochote się ze mną zobaczyc to popołudniu po 16 bede na ogródku wystarczy stanać koło bajora w drodze na ogródki przy ul:Kolońskiej lub a teraz przepraszam ale oczy mi sie same zamykaja a jutro rano musze wcześnie wstać do pracy dobranoc Quote
amikat Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Sabinko - bedę o 16:00 koło "bajora" , Miej dla mnie 10 minut tolerancji - musze dotrzeć po pracy. Do zobaczonka! Quote
wandul 66 Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Madzika napisał(a):To czemu wczoraj Cie nie bylo jak amikat przyjechala zrobic zdjecia???? Czemu te psy warcza na psy innych ludzi a czasem nawet na ludzi?? OPiekuj sie nimi ale tak by nie stanowily niebezpieczenstwa dla innych... ( a jak sa na ogrodku skoro diabelkowa widziala je wczoraj na osiedlu ja tez i amikat tez?????) Koncze ten tematwiesz , bezdomne psy czasem warcza na inne psy i na innych ludzi , czy uważasz ,że mamy pomagac tylko tym merdającym ogonkami niemalże pluszowym zabawką???? po co pytasz Sabiny czemu te psy warczą , może weż wiatrówkę i je odstrzel !!! bo0 widzę ,żew masz do tych psów pretensje ,że odstaja od normy!!! dziewczyna je dpkarmia , stara się , i co ma jeszcze zrobić??? ten post na forum dogomanii zabtrzmiał dośc dziwnie!!! Quote
Madzika Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 wandul 66 napisał(a):wiesz , bezdomne psy czasem warcza na inne psy i na innych ludzi , czy uważasz ,że mamy pomagac tylko tym merdającym ogonkami niemalże pluszowym zabawką???? po co pytasz Sabiny czemu te psy warczą , może weż wiatrówkę i je odstrzel !!! bo0 widzę ,żew masz do tych psów pretensje ,że odstaja od normy!!! dziewczyna je dpkarmia , stara się , i co ma jeszcze zrobić??? ten post na forum dogomanii zabtrzmiał dośc dziwnie!!! A Tobie o co biega??? o To ze jak wiekszosc mieszkancow tego osiedla sie boje tych psow???? Nie mam do tego prawa?? Wiiec sorry ale ja sie jakos pofatygowalam amikat pokazac gdzie te psy przebywaja jesli to za duzo sorry. A jesli chodzi o odstrzelenie to nie skomentuje tego blizej ale naprawde przegielas!! Innymi slowy mam powiedziec a niech kochane psiaki sobie chodza po osiedlu i warczą na inne psy, ktore chodza na smyczy i niech sobie powarkuja na ludzi co to komu szkodzi.. Ale dobra niech Ci bedzie ze mam gdzies los tych psow .. bo dokarmiam najwyzej koty. I na nastepna akcje na osiedlu witosa gdzie ponoc jest tragedia z bezdomnymi zwierzetami napewno sie nie odezwe jak i pare osob ztego forum co rozwniez jest z witosa i podziela moje zdanie Quote
amikat Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Dziewczyny kochane! Najlepszym wyjściem dal tych psów jest umieszczenie ich w bezpiecznym miejscu - ale takim , które znają - w pobliżu tych ogródków i osiedla. Dzisiaj miałam okazje je poznac blizej. ZObaczyć gdzie stoją budy. Przez złodziejcie zapędy nieuczciwego faceta - moga tam być tylko kilka dni. Inną rzeczą jest ich swobodny ruch po osiedlu. Mam jedną ogromną prosbę - zawrzyjmy na parę dni pakt o nieagresji - chodzi o to żeby im stworzyć godne warunki zycia. Proszę Was BARDZO o zaprzestanie waśni - trwają rozmowy o zabezpieczniu tych zwierząt - argumentem jest "przyzwolenie ogółu zaineteresowanych". NA BANK nie bedą biegać po osiedlu - ale też nie damy ich zastrzelić prawda? Po znalezieniu dla nich miejsca kto może sie włączyć w karmienie zwierzat, żeby to ni leżało na Sabinie i zaprzyjaźnionych Paniach z osiedla? Quote
wandul 66 Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 amikat , dzięki ,że jako postronna osoba w to weszłaś , śmiesznie czyta się posty ciągle kogos obrazającego się , szkoda tylko ,że najbardziej ucierpia na tym jak zwykle psy!!!! macie racje , niech osiedle Witosa nie przejmuje sie tymi psami , niech zajmą sie nimi np. dogomaniacy z Ostrołęki albo Pcimia Dolnego!!! Quote
diabelkowa Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 poze sie spytac czy nie chca tych psow do strozowania tam gdzie kiedys byl bakal tam kolo przystanku na ul kochlowickiej. Quote
amikat Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Psy sa tymczasowo zabezpieczone. Mają ogrodzone miejsce. Fundacja For Animals jest w trakcie złatwiania - miejsca stałego. Bardzo prosze o zaprzestanie jakichkolwiek działań w sprawie Łajz z Witosa - jezeli bedzie szum wokół nich to rada osiedla każe je zastrzelić ponieważ podobno schronisko nie daje rady ich złapać. Spory na tym wątku są woda na młyn tym który chcą sie ich radykalnie pozbyc! Przecież nam WSZYSTKIM na tym nie zależy. Dziewczyny z osiedla - jeżeli mozecie wspomóc karmienie (np przygotowaniem posiłków ) dajcie mi znać. Są zabezpieczone, zaszczepione, najedzone - nie powinny niepokoić mieszkańców. Quote
diabelkowa Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Fajnie ze jest juz zalatwione. Nie pozwolilibysmy ich zastrzelic przeciez to jakis obled! A jak by byla miejscowka na stale to gdzie?? Jesli chodzi o posilki to duuzo osob je karmi z tego co widze to pani z ossowskiego z tych niskich blokow nie bede nazwisk wymieniac ;) codziennie im wyrzuca przez okno jedzenie. Quote
amikat Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Problem jest jeszcze w tym zeby cwaniaczki nie przechodziły pod siatką . Pracujemy nad tym! Quote
wandul 66 Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 amikat , cieszę się , że pomogłas tym psiakom , co do nie przechodzenia pod siatką , to może obłożyć ją cegłówkami , kamieniami , nie pomoże za długo , ale może ostudzi ich zapędy. Czekamy na fotki i może zmienie wtedy tytuł. Quote
diabelkowa Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 a moze powiecie gdzie jest to bezpieczne miejsce? Quote
diabelkowa Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 oj chyba nie bardzo jest to bezpieczne miejsce bo moja siostra je dzis widziala w okolicach abc.... Quote
amikat Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Mowiłam że podkopują siatkę. A miejsce jest bezpieczne - a bedzie jeszcze bardziej bezpieczne jak umocnimy siatkę. Są zaszczepione - wiec jest postęp! Quote
wandul 66 Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 amikat napisał(a):Mowiłam że podkopują siatkę. A miejsce jest bezpieczne - a bedzie jeszcze bardziej bezpieczne jak umocnimy siatkę. Są zaszczepione - wiec jest postęp!oj , widzę ,że to super cwaniaki , myślę ,że ich temperament ostudzi tez wydmuszkowanie:evil_lol: Quote
grazyna9915 Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 To chyba dobry pomysł Wandziu. TRZA CIACHAĆ chociaż nie daje to 100% gwarancji, że będą spokojniejsze, ale może ucieczek im się odechce. Quote
Patsi Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Myślę, że można je wykastrować w ramach akcji CIACH BEZDOMNOŚĆ, tylko trzeba znaleźć transport do Bytomia. Quote
grazyna9915 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 tico chyba do transportu tych psiaków się nie nadaje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.