tamb Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Takie mrozy, jakie ma zabezpieczenie? Czy ktoś tam może podjechac i sprawdzić? Może warto porozsyłac wątek i zebrać deklaracje na hotel. Tylko ktoś musiałby znać sytuację i racjonalnie ocenić. Quote
Basia Z. Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Pieskowi ponoć zrobili budę ale jaka ta buda nie wiem i donoszą mu jedzenie. Martwi mnie bardzo, że Nela przepadła jak kamień w wodę i nie ma o niej żadnych wiadomości ani zdjęć oczywiście też nie ma Quote
tamb Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Żeby pomóc psu, ktoś musi tam podjechać, zrobić zdjęcia, ocenić sytuację, wziąć w swoje ręce sprawy organizacyjne. Jak może piesek czekać tam na dom, pomogę w ogłoszeniu. Trzeba w tej opcji, podać swój numer do ogłoszenia, zorganizować wizyty przedadopcyjne, pomóc organizacyjnie w transporcie. Jeśli jest dramat, trzeba znaleźć dom tymczasowy albo deklaracje na hotel. Na innych wątkach się to udaje. Tylko trzeba zadziałać w realu, a nie wspólczuć psu na odległść. Quote
Basia Z. Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Ja myślę, że przecież tam w okolicach Białegostoku też są osoby pomagające zwierzakom, to może im trzeba pieska pokazać, niech ocenią czy trzeba mu pomóc i jeśli tak to może mu pomoże ktoś tam na miejscu. Niech każdy działa w jakimś swoim okręgu. Przecież wystarczy się trochę rozejrzeć dookoła siebie i wszędzie są psy potrzebujące pomocy a często nawet ratunku na cito. Takie przewożenie psów z jednego końca Polski na drugi jest bez sensu i pociąga za soba niepotrzebne koszty. Czasem sie patrzy daleko a nie widzi tego co blisko. Może być i tak, że ktoś z południa będzie ratował psa z Kołobrzegu a tymczasem inny pies zdechnie z głodu i zimna niezauważony niemal u jego stóp. Jeżeli się chce adoptować konkretnego pieska to rozumiem, żeby po niego jechać nawet 400 km. Ja po swoją Sarunię jechałam tak autobusami i pociagami ale mówię - to było nie po to, żeby ja przerzucać z rąk do rak tylko jechałam jak po własne dziecko. Quote
Awit Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Basia a dawny właściciel Neli? Miał mieć kontakt do tej pani. Niech da Ci telefon do niej, nie może? Quote
tamb Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Nie wiem, kto jest z tamtych okolic. Można porozsyłać prośbę o sprawdzenie, co z tym szczeniakiem, osobom z Białegostoku. Bo tam jest piesek, dobrze zrozumiałam? Quote
Syla Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 [quote name='Awit']Basia a dawny właściciel Neli? Miał mieć kontakt do tej pani. Niech da Ci telefon do niej, nie może? Awitku, ja zrozumiałam, że chodzi o tego szczeniaka, Reksia Quote
Basia Z. Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Awit napisał(a):Basia a dawny właściciel Neli? Miał mieć kontakt do tej pani. Niech da Ci telefon do niej, nie może? Nie poproszę go o telefon do niej, bo on nie powinien mi go dać bez jej zgody i nie chcę go stawiać w niezręcznej sytuacji. Tak naprawdę to ja właściwie nie mam żadnego prawa niepokoić ją swoimi telefonami i domagać się informacji na temat Neli. Już tyle razy pisałam z prośbą o zdjęcia Neli do tego faceta, że czuję się jak jakiś natręt - ostatnio 19 stycznia i on za każdym razem mi odpisuje, że pamięta i jak tylko sam dostanie te zdjęcia to zaraz mi wyśle ale do tej pory nic nie dostał. Bardzo mnie to niepokoi. Zastanawiam się czy on wogóle wie komu ją dał, gdzie to niby Nela teraz mieszka i czy wogóle ma jakieś wieści o niej. Quote
ejnogoska Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Pan mi ostatnio napisał, że chyba sobie chcą zostawić Reksia u siebie na tej działce. :- ( Quote
Syla Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 ejnogoska napisał(a):Pan mi ostatnio napisał, że chyba sobie chcą zostawić Reksia u siebie na tej działce. :- ( Kurcze, tylko żeby o niego dbali, bo jakoś w to nie wierzę.Sam, na tej działce, to zdziczeje i też im nie będzie pasować.To co ma w misce, źle świadczy o tym panu. Quote
ejnogoska Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Dbali?? Ten piesek jest cały czas sam, dostaje jakieś pomyje, a do tego te mrozy :( juz widze ta bude, jaka mu zrobil :- ( Poza tym go nawte nie odrobaczyli. Quote
Syla Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 ejnogoska napisał(a):Dbali?? Ten piesek jest cały czas sam, dostaje jakieś pomyje, a do tego te mrozy :( juz widze ta bude, jaka mu zrobil :- ( Nasłać tam kogoś i uświadomić, ludzi, że skoro chcą mieć żywe stworzenie, to trzeba o niego dbać.Macie mail do tego pana, może go tylko postraszyć, że na bieżąco ktoś będzie się przyglądał.Mnie nie zna, mogę to zrobić.Nowe ustawy mu wysłać.Szkoda tego pieseczka, młody jest i od szczeniaka sam....niewesołe życie, a za kilka lat, albo i wcześniej kopa w dupę dostanie, jak Nelka. Quote
Awit Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Bo sam powinien napisać do tej babki i wtedy może ona mu wyśle jakieś fotki. Ale on ją oddał i już mu nie zależy. I czeka, a ona ma psa i albo jest szczęsliwa, i wie w jakim domu mała była i facet jej wisi. Albo nie wiadomo co się tam dzieje i na rękę jej, że facet nie prosi o informacje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.