temikotka Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 to wszystko jest straszne co się dzieje :( Quote
Basia Z. Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Wczoraj tez było prawie pusto na wszystkich wątkach , to z powodu święta. Miałam gosci i moja ciotka zakochała sie w mojej Tośce a nie ma obecnie psa więc jej mówię, że jest taka sama do adopcji tylko beżowa (bo moja Tosia jest czarna ) pokazałam Nelę a ona stwierdziła, że śliczna ale sporo większa...? Moja Tosia waży 2,4 kg, jak Wam sie wydaje ile może ważyc Nelka ? Quote
ejnogoska Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 Mnie sie wydaje, ze może ważyć ok 3,5 kg. Do tego przyszlo mi na mysl, ze nie wyglada na 12 lat, prawie wszystkie moje psy w tym wieku mialy juz szare pyszczki. moze koles tak sobie wymysli, zeby kto s sie nad nia szybciej zlitowal, ze to taki stary pies. Quote
Basia Z. Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 No to ja się nie znam, bo myślałam, że ona jest taka jak moja Tosia, chociaż tak porównujac ją teraz do wielkości płytek na zdjęciach to może i ma ze 30 cm a moja Tośka ma 26 i jest bardzo smukła i długonoga chyba jeszcze bardziej niż Nela. Co do wieku to Tosię w schronisku też ocenili na 12 lat a ona teraz wygląda max na 7, jest przepiękna, wesolutka, żywa, nie ma zaćmy, rządzi w całym domu ale tak z wyczuciem - bez agresji i wcale prawie nie szczeka, tylko w zabawie. Może one tak długo dobrze się trzymają ? ja nie wiem właściwie czy ratlerki są długowieczne. Quote
malagos Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Sa długowieczne, Basiu. Moja Nusia waży 4 kg, ale jest jakaś gruba czy coś, zgrabna raczej. Quote
ejnogoska Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 Martwię się tą ciszą po ogłoszeniach. : ( Miałam u siebie na dt ratlerka, którego wyrzucono do śmietnika i znalazł domek w niecały tydzień, poza tym było bardzo dużo telefonów o niego. A tu kilka dni ... i nic. Może za kiepsko to ogłoszenie napisałam? i coś trzeba zmienić? Nela w jesieni swojego życia szuka nowego właściciela. Nela – 12sto letnia sunia w typie ratlerka, szuka domu bez małych dzieci i psów (kotów się boi). Nigdy nie była socjalizowana! (właściciel nie dbał o jej wychowanie), dlatego czasem zdarza się Neli załatwić w domu. Nie potrafi również wykonywać żadnych komend. Jest trochę nerwowa i nieufna- jak na ratlerka przystało, potrafi warknąć i zmiana, którą ją czeka w postaci nowego domu po tylu latach rutyny będzie dla niej trudna. Za długimi spacerami również nie przepada. :) Właściciel zapewnił, że nie ma żadnych problemów zdrowotnych. Nela nie może być zachcianką! Potrzebny jest jej zrównoważony i kochający opiekun, który w odpowiedzialny sposób zajmie się nią i uporządkuje przez lata pielęgnowany trudny charakter. Jeżeli Nela w ciągu najbliższego czasu nie znajdzie domu – trafi do schroniska. : ( kontakt w sprawie adopcji: goskagrupa9@tlen.pl Zastrzegam sobie prawo wyboru najlepszego domu dla Neli. Odbiór suni- tylko osobisty. (Bielsk Podlaski, woj. Podlaskie) Quote
temikotka Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Mi się wydawało ze Nela wazy 2,5kg., ale moze cos mi się pomieszalo. Ja osobiście usunęłabym z ogloszenia ten fragment " i psów (kotów się boi). Nigdy nie była socjalizowana! (właściciel nie dbał o jej wychowanie), dlatego czasem zdarza się Neli załatwić w domu. Nie potrafi również wykonywać żadnych komend." -to juz mozna powiedziec w czasie rozmowy, po co zniechecać ludzi na wstępie, a z małymi psami Nela chyba nie ma problemów, tak mi pisał właściciel. Dodałabym natomiast, ze Nelcia jest wesołą, kochaną suczką,i jak to ratlerki ma swój charakterek ;) I jeszcze coś w stylu, że bedzie najlepszym przyjacielem człowieka, który ją pokocha i będzie dobrze i mądrze traktował. I spróbujcie moze małą poogłaszać w ogłoszeniach tylko dla ratlerków, może tam szybciej ja ktoś wypatrzy(w tytule można umiescić tekst "adoptuj, nie kupuj!" Np. tutaj: http://www.tusprzedaj.pl/temp_cat-228-0/zwierzeta/psy/ratlerki.html http://ale.gratka.pl/ratlerki.html http://www.eoferty.com.pl/zwierzeta/psy/ratlerki Quote
Awit Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Delikatna, wrażliwa, lubiąca dom, nie potrzebująca długich spacerów, ratlereczka o typowym ratlerkowym chararakterze: wierna właścicielowi, nieufna w stosunku do obcych, lubiąca wygody<łóżeczko>, mająca często własne zdanie, czujna. Może takich sformułowań użyj. Z tym załatwianiem w domu to różnie bywa, kilka dni temu moja suka <nie pinczerka> wyszła z pod koca w łóżku, poszła pod okno i zrobiła kupę. Nawet słowem, nawet gestem nie pokazała, że chce na dwór:crazyeye: A moja pinczerka to jest wyrośnięta bo waży ponad 9kg... Quote
Plicha Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Przepraszam za OT ale chciałam Was serdecznie zaprosić na bazarek z bardzo fajnymi książkami, każdy znajdzie coś dla siebie :smile: http://www.dogomania.pl/threads/217002-Super-ksi%C4%85%C5%BCki-na-pogryzione-Pepsi-i-Col%C4%99-oraz-Misi%C4%99-i-Gret%C4%99-do-11-listopada-24-00 Quote
ejnogoska Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 Dobra, dobra, zmienię na tak jak napisała Awit. 9 kg pinczerek :D masakra, mój Maksio waży jakieś 1,5 kg, jego tata jest za to grubaskiem :D. Quote
Basia Z. Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Awit napisał(a):Delikatna, wrażliwa, lubiąca dom, nie potrzebująca długich spacerów, ratlereczka o typowym ratlerkowym chararakterze: wierna właścicielowi, nieufna w stosunku do obcych, lubiąca wygody<łóżeczko>, mająca często własne zdanie, czujna. Może takich sformułowań użyj. Z tym załatwianiem w domu to różnie bywa, kilka dni temu moja suka <nie pinczerka> wyszła z pod koca w łóżku, poszła pod okno i zrobiła kupę. Nawet słowem, nawet gestem nie pokazała, że chce na dwór:crazyeye: A moja pinczerka to jest wyrośnięta bo waży ponad 9kg... Uważam, że pięknie Awit napisała. Właśnie tak trzeba i żadnych negatywów, bo to od razu kształtuje postawę przyszłego właściciela wobec psa. Jeszcze ktoś zacznie się nad nią znęcać od samego początku jakby już nie dość nieszczęścia ją spotkało. Ja wcale nie wierzę temu właścicielowi, że ona jest zła. Pies to przecież jest taki sługus i tak kocha człowieka, że zrobi dla niego wszystko tylko najpierw trzeba psiaka zrozumieć, dać mu poczucie bezpieczeństwa i w sposób zrozumiały dla psa wyrażać czego od niego oczekujemy a pan przecież uważa, że pies ma się bać. Dopisałabym jeszcze do tego ogłoszenia, że sunia po 12 latach została wyrzucona z domu z powodu urodzenia dziecka, bo to może złapać za serce, i że polecana dla miłośnika pinczerków. Quote
Basia Z. Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Co tak cicho i pusto u Neli ? czy ja kogoś czymś wczoraj urażiłam ? jeśli tak to przepraszam, nie miałam takiego zamiaru Quote
malagos Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Po prostu nie mamy na nią pomysłu, najprościej by było wziać taką babinkę do domu, na stałe, ale ......... Piąty pies nie przejdzie, a na bdt mam kolejkę, z której nie moge się wyłamać......... Quote
Basia Z. Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Tak, ja też się martwię o jej los. Jak się zmieni ogłoszenie na bardziej pozytywne to może ktos się zgłosi ale czuję, że jej najbardziej by się przydał jakiś dogomaniacki domek. Nie wiadomo jak to naprawdę jest z tym jej charakterem ... Weźcie np. tą historię z kotem, która facet przytoczył jako zabawną. Czy dla was to jest zabawne, że obcy kot wszedł do domu, najadł się z jej miski, czyli naruszył jej terytorium, bezpieczeństwowe własnym domu i jeszcze ją uderzył a "jej ludzie" cieszyli sie jej klęską, stali nad nią i z niej się śmiali, zamiast udzielić wsparcia - może jeszcze pogłaskali kotka i go podziwiali, to jak ta psina ma nie być nerwowa i mieć do nich zaufanie ? Nie wiadomo jakie jeszcze inne eksperymenty przeprowadzili na jej psychice. Ja bym swojego psa, zwłaszcza wiedząc, że się boi tak nie upokorzyła. Nakarmiła bym kota owszem ale poza terytorium mieszkania. Gdyby ta Nela była taka maleńka jak moja Tośka to może bym jeszcze jakoś wywalczyła w domu, żeby ją wziać. Boję się też jej hałaśliwości, bo tego nie lubię i mój ojciec też by się pewnie wściekał - on chodzi wcześnie spać a ja z psami nie i jak mi się nieraz późną porą w zabawie nakręcą albo przed wyjściem na ostatni spacerek to już nad trzema jest mi trudno błyskawicznie zapanować. Boję się też skrzywdzić Tosię, bo ona jest o mnie zaborcza a ma słabe serduszko (bierze Enarenal) a przecież Nelą musiałabym się przynajmniej na początku gruntownie zająć. Cudownie by było gdyby suczki się zaprzyjaźniły ale wątpię, żeby Tośka ją do mnie chciała dopuścic i polubiła. Pozostałe dwie zawsze odpycha, depcze je łapkami po karku i szczypie po tyłkach ale one jej bardzo pobłażają, chyba traktują jak szczeniaka. No i jeszcze to, że Nela jest jasna a ja się naprawdę kocham w czarnych, więc się zastanawiam czy to by było dobrze brać psa z tak litości i przy tylu problemach i wątpliwościach Quote
Awit Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 A ja się przyznam, że wczoraj zapomniałam o Neli i dlatego nie zajrzałam:oops: Kurcze, to był obcy kto? To ja chyba źle przeczytałam, bo myślałam, że ich. Dla mojej atletki pinczereczki to byłaby prawdziwa trauma, gdybym pozwoliła jakiemuś kotu zjeść z jej miski, albo bawić się jej zabawką. Ona w ogóle kotów nie lubi. Ale wiecie, ci ludzie nie wiedzą, że takie zachowanie nie jest właściwe, że ta druga istota przeszła katusze, że ją to tyle przeżyć kosztowało. Bardzo podobna sytuacja ma miejsce w rodzinie, gdy pojawia się drugie dziecko, wszyscy lecą je oglądać, o starszym braciszku już nie pamiętają a jak dzieciak podrośnie- ten młodszy-to starszy ciągle słyszy, że jest starszy i głupszy, a ma być mądrzejszy i ma ustępować, i oddawać zabawki, i dzielić się swoim i nie bić małego, a małemu wolno. Rodzice myślą, że tak jest dobrze. Ale sami to oczy by wydrapali w obronie swojego portfela, czy auta. Tu wlazł kot, najadł się, pies dostał od kota, a ludzie się cieszyli. Mieli ubaw. Ciekawe czy mieliby ubaw gdyby złodziej wlazł im do chałupy. Quote
Basia Z. Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Ja myślę, że ta Nela to jest normalna słodka psinka. Na filmie tak się cieszy, że coś ma w miseczce i do człowieka tak tańczy i kręci dupką jak tylko się jej okaże zainteresowanie no i jest przecież naprawdę zgrabniutka i śliczna Quote
Basia Z. Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 czy są jakieś nowe wiadomości o suni ? Quote
temikotka Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 na dogo juz chyba niewiele jej pomozemy.Nowych ogłoszeń jej trzeba Quote
ejnogoska Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 niestety-zadnego odzewu :( Przez weekend nie mialam czasu, moze jej trzeba zrobic allegro? ogloszeniami sie zajme jutro albo pojutrze. gdyby miala trafic do tego schroniska w Hajnowce, to koszmar. Quote
Basia Z. Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 ejnogoska napisał(a):niestety-zadnego odzewu :( Przez weekend nie mialam czasu, moze jej trzeba zrobic allegro? ogloszeniami sie zajme jutro albo pojutrze. gdyby miala trafic do tego schroniska w Hajnowce, to koszmar. Znasz to schronisko ? a może stamtad właśnie zaraz zabrałaby ją jakaś wolontariuszka ? Ale Przyszło mi tez do głowy, że ten facet wcale jej do schroniska nie odda tylko stosuje taki szantaż emocjonalny, chce wzbudzić współczucie dla suni. Jesli masz kontakt z tym facetem, to zapytaj go wprost ile Nela waży, bo jak ją porównuję do wielkości płytek na podłodze to wydaje mi sie, że ona może byc taka sama malutka jak moja Tosia a to byłby atut. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.