Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niewiele wiem o babeszjozie, muszę doczytać, w każdym razie na nią zmarł staruszek Bast, kolega Barta z MN

[quote name='luka1']Wczoraj, 15.04.2014 Bast odszedł.
Badanie krwi wskazują na babeszjozę.
Jest mi tak przykro....[/QUOTE]

Posted

Oj, ja bym się mogła z babeszjozy... doktoryzować! :( U nas kleszczy jest zatrzęsienie, z roku na rok coraz więcej zarażonych. W najgorszych okresach pacjenci w lecznicy nie mieszczą się w gabinetach i na korytarzach - wszystkie psiaki pod kroplówkami :(
Jeśli psa ukąsi zarażony kleszcz, są niszczone czerwone krwinki. Może tak być, że nie znajdziemy na psie kleszcza! Wystarczy, że się wbił i niedługo potem odpadł albo pies go wydrapał.
Im szybsza interwencja lekarska, tym większe szanse na skuteczne wyleczenie. Nasz Doktor ma taką teorię, że jeśli zdrowy pies podejdzie do miski, powącha i odejdzie, należy pędzić do lecznicy co koń wyskoczy i zrobić morfologię. Bowiem już to podstawowe badanie jest w stanie pokazać obecność tego podstępnego pierwotniaka we krwi. Wtedy zazwyczaj wystarczy zastrzyk z imizolu i po krzyku. Choroba postępuje bardzo, bardzo szybko. Już następnego dnia pies jest osowiały, ma gorączkę, a mocz przypomina mocno zaparzoną herbatę. Na tym etapie potrzebne są kroplówki, antybiotyk, i to przez kila dni. W jeszcze cięższej postaci choroby, dla uratowania życia potrzebna już jest transfuzja. Oczywiście największe szanse mają psy młode i zdrowe. Choć ostatnio udało się uratować sunię, która jest u mnie w DT, a została przywieziona już nieprzytomna, w stanie skrajnego wyczerpania, wygłodzenia, w dodatku niedługo po porodzie. Przeszła transfuzję, sterylizację, nadal jest na lekach, ale z każdym dniem odzyskuje siły.
Należy również pamiętać, by po leczeniu babeszjozy przez jakiś czas podawać preparaty regenerujące wątrobę. Weci nieczęsto o tym mówią, a zarówno sama babeszja, jak i lekarstwo na nią bardzo wątrobę obciążają.

Tak więc, w przypadku Barta, na którym Dexterka znalazła kleszcza, można po prostu pilnie obserwować psiaka czy wszystko ok z jego apetytem i humorkiem. A gdyby pojawił się jakiś niepokojący objaw, biegusiem wykonać podstawowe badanie krwi w kierunku babeszji (zwykła morfologia). Trzymam kciuki, żeby mazowiecki kleszczor przywieziony na Śląsk okazał się jednak "zdrowy" ;)

Posted

[quote name='Nutusia']Oj, ja bym się mogła z babeszjozy... doktoryzować! :( U nas kleszczy jest zatrzęsienie, z roku na rok coraz więcej zarażonych. W najgorszych okresach pacjenci w lecznicy nie mieszczą się w gabinetach i na korytarzach - wszystkie psiaki pod kroplówkami :(
Jeśli psa ukąsi zarażony kleszcz, są niszczone czerwone krwinki. Może tak być, że nie znajdziemy na psie kleszcza! Wystarczy, że się wbił i niedługo potem odpadł albo pies go wydrapał.
Im szybsza interwencja lekarska, tym większe szanse na skuteczne wyleczenie. Nasz Doktor ma taką teorię, że jeśli zdrowy pies podejdzie do miski, powącha i odejdzie, należy pędzić do lecznicy co koń wyskoczy i zrobić morfologię. Bowiem już to podstawowe badanie jest w stanie pokazać obecność tego podstępnego pierwotniaka we krwi. Wtedy zazwyczaj wystarczy zastrzyk z imizolu i po krzyku. Choroba postępuje bardzo, bardzo szybko. Już następnego dnia pies jest osowiały, ma gorączkę, a mocz przypomina mocno zaparzoną herbatę. Na tym etapie potrzebne są kroplówki, antybiotyk, i to przez kila dni. W jeszcze cięższej postaci choroby, dla uratowania życia potrzebna już jest transfuzja. Oczywiście największe szanse mają psy młode i zdrowe. Choć ostatnio udało się uratować sunię, która jest u mnie w DT, a została przywieziona już nieprzytomna, w stanie skrajnego wyczerpania, wygłodzenia, w dodatku niedługo po porodzie. Przeszła transfuzję, sterylizację, nadal jest na lekach, ale z każdym dniem odzyskuje siły.
Należy również pamiętać, by po leczeniu babeszjozy przez jakiś czas podawać preparaty regenerujące wątrobę. Weci nieczęsto o tym mówią, a zarówno sama babeszja, jak i lekarstwo na nią bardzo wątrobę obciążają.

Tak więc, w przypadku Barta, na którym Dexterka znalazła kleszcza, można po prostu pilnie obserwować psiaka czy wszystko ok z jego apetytem i humorkiem. A gdyby pojawił się jakiś niepokojący objaw, biegusiem wykonać podstawowe badanie krwi w kierunku babeszji (zwykła morfologia). Trzymam kciuki, żeby mazowiecki kleszczor przywieziony na Śląsk okazał się jednak "zdrowy" ;)[/QUOTE]


Nutusia dzięki!
Objawy babeszjozy mogą się pojawić nawet po kilku tygodniach;
i dlatego się martwię o Bartusia bo może nie wykazywać żadnych oznak choroby...

Posted (edited)

[quote name='Agata P']Bart ogłoszony na Wrocław na :

[FONT=Verdana]http://tablica.pl/
http://krakow.gumtree.pl
[/FONT]
[FONT=Verdana][FONT=Verdana]http://www.adopcjapsa.pl
[/FONT] http://www.przygarnijzwierzaka.pl/
[/FONT]
[FONT=Verdana]http://www.szarik.pl/adopcje_dodaj.php
http://www.cafeanimal.pl/
[/FONT]
[FONT=Verdana]http://www.morusek.pl/[/FONT]
http://www.psy.pl/konto/go:addadoption/
[FONT=Verdana]http://krakow.cwirek.pl/[/FONT]
http://www.oddam-psa.pl/publikuje-no...gory=oddam-psa
[FONT=Verdana] http://www.najpewniej.pl/dodaj.php[/FONT]
[FONT=Verdana]http://www.oglaszamy24.pl/[/FONT]
[FONT=Verdana]http://nowe-ogloszenie.hiperogloszenia.pl/[/FONT]
http://alegratka.pl/dodaj-ogloszenie/
[FONT=Verdana]http://www.kupsprzedaj.pl[/FONT]
[FONT=Verdana]http://www.e-zwierzak.pl/dodaj/[/FONT]


Bardzo fajny pomysl z wycięciem informacji jeszcze nie potwierdzonych przez nowy hotel - stosunku do innych zwierząt.
http://olx.pl/oferta/bart-przyjazny-bardzo-lagodny-pies-szuka-domu-adopcja-CID103-ID5WUOl.html
Chyba też wyedytuję w ten sposob kilka ogłoszeń.:lol:
Ponieważ zrobilaś olx na Wroclaw, ja zmieniam z powrotem na Opole.:lol:

Dexterko, czy Bart według Ciebie nadawalby się dla starszej osoby, mieszkającej w domu z ogrodem ?

Edited by barb
Posted

Zaglądam do Barta. Tyle ogłoszeń to w końcu musi go wypatrzeć TEN człowiek. A ja czekam na umowę od Dexterki i formalnie też wszystko będzie ok. :)

Posted

[quote name='barb']

Dexterko, czy Bart według Ciebie nadawalby się dla starszej osoby, mieszkającej w domu z ogrodem ?[/QUOTE]

hmm na chwilę obecną bardzo ciężko odpowiedzieć mi na Twoje pytanie. Myślę,że Bart jeszcze nie do końca się u nas zadomowił i pokazał swoje prawdziwe " ja" :) |Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć ,że to psiak umiarkowanie spokojny, mógłby zamieszkać ze starszą osobą , ale raczej aktywną 65-latką , która zabierze go na przxynajmniej jeden spacer poza posesję dziennie , niż z 80-letnią babcią , która szuka spokojnego psa do głaskania i przytulania. On jest bardzo spragniony człowieka , ale tak samo potrzebny mu ruch. Także to wszystko zależy od konkretnej osoby:)

Wczoraj u nas lało cały dzień , ale dzisiaj to już przesada. Zrobiło się zimno, deszcz zacina, woda przestała już wsiąkać w podłoże i mamy mała powódź na podwórku. Psiaki są mega niezadowolone ,że muszą spacerowac w deszcz. A Bart w szczególności deszczu nie lubi, załatwia swoje potrzeby i pędem do kojca. Mogę stać i go wołać , piłeczki rzucać , ale on na mnie patrzy jak na wariatkę i z zadowoloną miną kładzie się na kocyku i zastanawia się co ta baba za pajacyki robi pod kojcem :P Poranną miskę z wielkim apetytem zjadł , witaminki jak zwykle powypluwał.

Książeczka wczoraj do mnie nie dotarła. Mam nadzieję,że przyjdzie początkiem przyszłego tygodnia.








Yolanovi zaraz poleci do Ciebie umowa na maila.

Posted

hej Deksterko:)

zacina, zacina:) moja Szczęciarka tez na mnie jak na wariata patrzyła, gdy maszerowałam z nią dalej, po toalecie:cool3:

Może te witaminki w serku topionym schowane wejdą:) My tak robimy jak trzeba:evil_lol:

pozdrawiam Was:)

Posted

[quote name='Marta72']hej Deksterko:)

zacina, zacina:) moja Szczęciarka tez na mnie jak na wariata patrzyła, gdy maszerowałam z nią dalej, po toalecie:cool3:

Może te witaminki w serku topionym schowane wejdą:) My tak robimy jak trzeba:evil_lol:

pozdrawiam Was:)[/QUOTE]


albo w pasztecie
a jakie witaminki od bierze?

Posted

[quote name='Malgoska']albo w pasztecie
a jakie witaminki od bierze?[/QUOTE
Tak jak piszesz,pasztet bardzo się sprawdza.Ja też w nim przemycam tabletki dla mojej suni...:smile:

Posted

barb napisał(a):


Dexterko, czy Bart według Ciebie nadawalby się dla starszej osoby, mieszkającej w domu z ogrodem ?


dexterka napisał(a):
hmm na chwilę obecną bardzo ciężko odpowiedzieć mi na Twoje pytanie. Myślę,że Bart jeszcze nie do końca się u nas zadomowił i pokazał swoje prawdziwe " ja" :) |Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć ,że to psiak umiarkowanie spokojny, mógłby zamieszkać ze starszą osobą , ale raczej aktywną 65-latką , która zabierze go na przxynajmniej jeden spacer poza posesję dziennie , niż z 80-letnią babcią , która szuka spokojnego psa do głaskania i przytulania. On jest bardzo spragniony człowieka , ale tak samo potrzebny mu ruch. Także to wszystko zależy od konkretnej osoby:)

Dziękuję za informacje.:lol: Czy można wiedzieć ile Bartuś ma kłębie ?:lol:

Posted

parówki, kiełbaska, tez sie sprawdzaja :cool3: Moj Nero sie połapał, ze jesli daję mu coś dobrego i stoję , to znaczy ze dodałam tam jakieś leki.. muszę sprawdzać czy ma w pysku pusto , bo nieraz mnie nabrał, udając że zjadł a jak poszłam sobie to rozdzielał miesko od leków i wypluwał..
A Bart bardzo ciągnie ? Trzeba pamiętac, ze u starszych osób nie ta siła, nie wiem jak sobie poradzą z psem który bardzo ciągnie..

Posted

Doda, nie myślisz, że w tekstach do ogloszeń na pierwszej stronie przydałoby się zmienić wiek Barta ?
Z lektury pierwszego wątku wynika, że Barta ma około 7 lat. (w 2010 - 3 lata).

Posted

barb napisał(a):
Doda, nie myślisz, że w tekstach do ogloszeń na pierwszej stronie przydałoby się zmienić wiek Barta ?
Z lektury pierwszego wątku wynika, że Barta ma około 7 lat. (w 2010 - 3 lata).


Pytalam juz wczesniej czy zostawic te stare ogloszenie czy wrzucić nowe-z twoich ogłoszeń...
jak myślicie? jesli ten mam zostawić, to zaraz zmienię wiek.

Posted

Doda_ napisał(a):
Pytalam juz wczesniej czy zostawic te stare ogloszenie czy wrzucić nowe-z twoich ogłoszeń...
jak myślicie? jesli ten mam zostawić, to zaraz zmienię wiek.

Zmień może na razie tylko wiek, a co do zmiany treści ogłoszeń niech się wypowie ogół Cioteczek i (Wujaszkow).

Posted

barb napisał(a):
Zmień może na razie tylko wiek, a co do zmiany treści ogłoszeń niech się wypowie ogół Cioteczek i (Wujaszkow).



koniecznie wiek należy podać aktualny:)
moim zdaniem, im ogłoszenie bogatsze w szczegóły, tym wieksza szansa na dom

jak szukałam sama, patrzyłam na treść, im była ogólniejsza tym bardziej się martwiłam,że nie wiem jak psiak będzie się zachowywał i czy jestem właściwym domem dla niego:)

Posted

juz zedytowane , poprawilam wiek i czas przebywania w hoteliku,wpisalam ze od kilku lat bo nie wiem ile dokladnie siedzi w hoteliku (ogolnie czyli mokry nosek+u dexterki)

Posted

Doda_ napisał(a):
juz zedytowane , poprawilam wiek i czas przebywania w hoteliku,wpisalam ze od kilku lat bo nie wiem ile dokladnie siedzi w hoteliku (ogolnie czyli mokry nosek+u dexterki)

W sumie 4 lata. Przed Mokrym Noskiem byl w jeszcze innym hoteliku,.
Marta72 napisał(a):
zaznaczyłabym też te informację ze bardzo szybko i łatwo się aklimatyzuje u nowych ludzi:)

To ważne.
Malgoska napisał(a):
zaglądam do Bartusia

:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...