Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jestem:) Dzwoniłam dzisiaj do Barta- wszystko u niego w porządku, pani za radą weterynarki próbuje dalej z suchym jedzeniem, Bart wybrzydza, bo już posmakował gotowanego jedzonka. Pani martwiła się też czy nie zapewnia psiakowi za mało ruchu w te upały. Mówiła ,że wychodzą na jeden dłuższy , wieczorny spacer oraz na krótkie spacerki w ciągu dnia -co ok 2h. Jest taki upał,że ani pani ani bart nie dają rady w ciągu dnia. Bart uwielbia pola na które ma rzut beretem, do starego parku też chodzą i wczoraj spotkali tam zająca- pani ledwo utrzymała go na smyczy tak do niego wyrwał . Zadzwonię znowu za kilka dni.

Posted

Agata P napisał(a):
No to chyba już można odetchnąć, ufffffffffffffff..................
Wygląda na to że to już ostatni docelowy przystanek w życiu Barta :)

Wreszcie doczekał się Bart domku.Cioteczki a co z po adopcyjną.Może Dexterka za zwrot kosztów by podjechała.

Posted

baster i lusi napisał(a):
Wreszcie doczekał się Bart domku.Cioteczki a co z po adopcyjną.Może Dexterka za zwrot kosztów by podjechała.

Dexterko zechcialabyś ? Skarbnik zwraca za paliwo i za telefony. Liczyłam, że może wspólnie z Martą72 - myślalam, że we dwójkę raźniej...
I kiedy powinna być wizyta poadopcyjna ?

Posted

dexterka napisał(a):
jest pewien pomysł na wizytę po/a :) Jak tylko będę wiedziała czy dojdzie to do skutku to napiszę :)

Fajnie,to czekamy i trzymamy,za całokształt "przedsięwzięcia" :smile::kciuki:

Posted

dexterka napisał(a):
jest pewien pomysł na wizytę po/a :) Jak tylko będę wiedziała czy dojdzie to do skutku to napiszę :)

Jesteś aniołem.

Posted

dominikabankert napisał(a):
nie bylo mnie na dogo dziewczyny mozeby zmienic tytul ze znalazl dom........bo sie juz przerazilam ze cos jest nie tak i wciaz szuka domu tzn ze znow nie wypalilo......


domi,może lepiej poczekajmy do wizyty po/ad...:smile:

Posted

dominikabankert napisał(a):
nie bylo mnie na dogo dziewczyny mozeby zmienic tytul ze znalazl dom........bo sie juz przerazilam ze cos jest nie tak i wciaz szuka domu tzn ze znow nie wypalilo......

Zmiana tytułu tylko za pośrednictwem moderatora - wg informacji Dody.

Bogusik napisał(a):
domi,może lepiej poczekajmy do wizyty po/ad...:smile:

Poczekajmy.

Malgoska napisał(a):
a jakies fotki z domku?

O tak, bardzo by sie przydały.

Posted

[quote name='Marta72']mało wiadomości
czy mi się tylko tak wydaje?
Tu zebralam wszystkie. Gdyby tak więcej zdjęć... Dexterka pod tym względem nas dopieszczała.
[quote name='dexterka']Dzisiaj rano dostałam MMSa:)

"Wczorajszy spacerek"



Miłego dnia wszystkim :loveu:

[quote name='dexterka']Mam!! Wczoraj rozmawiałam z właścicielką. Coraz bardziej dogadują się ze sobą, Bart chodzi z Panią do pracy, gdy Pani musi wyjśc z biura on grzecznie zostaje i czeka. A po powrocie jest szalone przywitanie swojej pańci:)
W domu zachowuje się bardzo grzecznie, na początku krok w krok chodził po mieszkaniu za panią, ale teraz przyzwyczaił się już do swojego miejsca i bardzo chętnie tam sobie leży. Ostatni wieczorny spacerek ma o 22 a pierwszy już o 5 rano :) hehe wyobraziłam sobie moje psy jak je wyciągam o 5 rano na spacer :P . Bart zna już cały wielki teren przyległy, ostatnio nawet poszedł zapoznać się z krówkami , był bardzo grzeczny. Kota nie atakuje, to raczej kot się jego boi , mimo ,że kot wcześniej na zewnątrz spotykał się z psami. Wychodzi codziennie na spacery w pola i pani opowiada,że to jego ukochana chwila w ciągu dnia- jest wtedy niezwykle radosny. mordka mu się śmieje. Poddała się też z podawaniem suchej karmy, z dosmaczaniem jej , zaczęła gotować ryż z mięskiem. Pani mysli,że on nie przepada za suchym ponieważ ma dość zjechane zęby. W przyszłym tygodniu pani ma umówiona wizytę u weta z kotem , weźmie też Barta.Ma dopytać o suplementy do gotowanego. Moim zdaniem on nie miał zębów tragicznych, miał typowe jak na swój wiek i przejścia.

[quote name='dexterka']jestem:) Dzwoniłam dzisiaj do Barta- wszystko u niego w porządku, pani za radą weterynarki próbuje dalej z suchym jedzeniem, Bart wybrzydza, bo już posmakował gotowanego jedzonka. Pani martwiła się też czy nie zapewnia psiakowi za mało ruchu w te upały. Mówiła ,że wychodzą na jeden dłuższy , wieczorny spacer oraz na krótkie spacerki w ciągu dnia -co ok 2h. Jest taki upał,że ani pani ani bart nie dają rady w ciągu dnia. Bart uwielbia pola na które ma rzut beretem, do starego parku też chodzą i wczoraj spotkali tam zająca- pani ledwo utrzymała go na smyczy tak do niego wyrwał . Zadzwonię znowu za kilka dni.

Marta, pamiętasz, jak nagabywałyśmy Cię wciąż o zdjęcia Szczęściary ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...