Kejciu Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Moim komentarzem niech będzie SZEROKI UŚMIECH :):):) Quote
Elisabeta Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Bartuś... :smile::smile::smile: Podkulonego ogona nijak nie mogę się dopatrzyc... No nijak... :evil_lol: A może trzeba dac trochę czasu nowemu Domkowi i Bartowi? :p Miłośc przyjdzie z czasem... :smile::smile: Quote
Doda_ Posted June 23, 2014 Author Posted June 23, 2014 A gdzie Bart mieszka dokładniej? Może podjadę zobaczyć co u niego, jak będę wiozła tego ONka do dexterki, nie wiem tylko czy się uda w tą środę. Quote
jola&tina Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 [quote name='Elisabeta']Bartuś... :smile::smile::smile: Podkulonego ogona nijak nie mogę się dopatrzyc... No nijak... :evil_lol: A może trzeba dac trochę czasu nowemu Domkowi i Bartowi? :p Miłośc przyjdzie z czasem... :smile::smile:Mądrze mówisz Cioteczko - miłość przyjdzie z czasem i nic na siłę. Nielubiane przytulanki też nie wskazane.Chyba, że do zdjęcia. Quote
Elisabeta Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Doda_, w sobotę wybiera się do Bartusia yolanovi... :smile: Czy Domek zna naszą Dogomanię?... ;) Quote
dominikabankert Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 nie chce sie tu juz odzywac informuje tylko ze napisalam do cioteczki Magolek ktora chyba rzadko czytuje watek zeby juz nie placila na Barta deklaracji stalej nie zebym sie rzadzila ale skoro nikt inny tego nie zrobil to ja sobie na to pozwolilam bo chyba tylko Magolek nie wie zer Bart jest w domu to uczciwa kochana osoba i niby po co caly czas placi nie wiem czy inni deklarowicze wiedza wszyscy Magolek juz teraz bedzie wiedziala Quote
Doda_ Posted June 23, 2014 Author Posted June 23, 2014 Nie wiem czy domek wie o dogo, mówie ze w środe być moze bede w Opolu wiec jak coś to moge podjechac zobaczyć barta, chyba ze yolanovi na 100% bedzie tam w sobote. Dominiko, nie wiem czy skarbnik Barta powiadomil deklarowiczów ze ma domek, ale on co dopiero pojechał, kilka tygodni tam jest , jeszcze nic nie wiadomo... ja narazie bym trzymała jego finanse , aż wizyty poadopcyjne wypadną bardzo dobrze. Quote
baster i lusi Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Nie informowałam deklarowiczów o tym by nie płacili.Nawet wręcz prosiłam P.Mirę (Miryca) by na razie nie zapomniała o Barcie.Pomna na to co już przeszedł Bart wolę dmuchać na zimne.Przecież ja tej kasy nie zagarnę pójdzie na inne bidy w potrzebie.Nie potrafię na razie odfajkować że Bart ma dom póki nie będzie po adopcyjnej. Quote
sharka Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Doda, moim skromnym zdaniem - jeśli znajdziesz czas - podjedź do Barta, dexterka pewnie da Ci namiar. Jeśliby yolanowi też udało się go odwiedzić go w sobotę, to lepiej tak niżby wyszło że obie nie dałyście rady. Dmuchajmy na zimne :) A domkowi potwierdzonemu damy później trochę odetchnąć ;) Quote
barb Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Naprawdę wolałabymn żebyście to Wy miały rację a nie ja i Malgoska ale to zdjęcie kojarzy mi sie z rysunkiem poniżej. [quote name='dexterka'] 6. WYLĘKNIONY I ULEGŁY PIES - CZYNNIE PODPORZĄDKOWUJĄCY SIĘ Takie sygnały świadczą o lekkim wylęknieniu psa i okazywaniu przez niego uległości. Są to przede wszystkim sygnały uspokajające przeciwnika, stojącego wyżej w hierarchii i łagodzące problem w stadzie, aby uniknąć dalszego zagrożenia czy wyzwania do walki. Bart nigdy ale to nigdy nie przybierał takiej postawy a przeczytałam od deski do deski obydwa jego wątki i obejrzałam wszystkie jego dotychczasowe zdjęcia - nie tylko te zrobione przez Dexterkę. Na wszystkich zdjęciach wyglądał na szczęśliwego psa. Zawsze uwielbiał sie przytulać, lubił dzieci co do ktorych był nawet zbyt wylewny w uczuciach. Jeśli ktoś tylko okazjonalnie zajrzał na wątek lub jest tu tylko chwilę może tego nie wiedzieć. Quote
Marta72 Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 bartuś moim zdaniem jest tu w ferworze zabawy:) jakby szuka czegoś w trawie, jest na tym skupiony a ogon wyraźnie przed chwilką machał:) jest wazna róznica w zdjęciu a rysunku na zdjęciu pies zajęty jest swoim psim zżyciem:) a na rysunku z obawą korzy się przed tym,kogo się boi...i unosi głowę obserwując bacznie zagrozenie tak czy inaczej dobrze,ze tylu osobom zależy na dobru Barta:) wizyta p/a mam nadziję wypadnie dobrze a państwo nie będą nam mieli za złe tych naszych analiz:) Quote
Marta72 Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 no i pysk:) Bart leżący na grzbiecie i ten zagladajacy w trawkę jest wyluzowany i w dobrym nastroju:) Quote
andzia69 Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 [quote name='Marta72'] bartuś moim zdaniem jest tu w ferworze zabawy:) jakby szuka czegoś w trawie, jest na tym skupiony a ogon wyraźnie przed chwilką machał:) a ja bym powiedziala, ze wlaśnie się będzie kładł do tego zdjęcia kolami do góry :) Dziewczyny - wszyscy martwimy się o Barta - ale co ma być, to będzie i nikt z nas nie jest tego w stanie zmienić! Tak jak np. przygody Buliona w "nowym domu" - był sprawdzony przez osobę z fundacji, potem osobiście dt zwiozł bulunka do domu ponad 370 km w jedną stronę, a po tygodniu psa trzeba bylo zabierać...życie ot co :( Quote
barb Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Marta, jesteś pewna ? Wyluzowany i w dobrym nastroju to on byl na sto procent przyklad tu albo tu lub tu Andzia, co to znaczy kolami do góry ? Quote
andzia69 Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 [quote name='barb'] Andzia, co to znaczy kolami do góry ? to jest kołami do góry: i gdyby teraz odwrócić kolejnosć zdjęć bardzo możliwe, ze właśnie na tym zdjęciu, o którym piszecie szykowal się wlaśnie do tej pozycji ze zdjecia powyżej ;) pies, który jest zestresowany nigdy nie położy się odsłaniając brzuch czuje się bezpiecznie bardzo często tak się właśnie kładzie - brzuchem do góry - czyli ufa człowiekowi, który jest w pobliżu Quote
barb Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Pies odsłania też brzuch okazując uległość to akurat widzialam w realu. 7. SPANIKOWANY I KOMPLETNIE BIERNIE ULEGŁY PIES Taka postawa świadczy o całkowitej rezygnacji i podporządkowaniu. Pies podkreśla swój niski status społeczny i płaszczy się przed stojącym wyżej w hierarchii, aby go uspokoić i uniknąć konfrontacji. Quote
andzia69 Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Barb...wyluzuj ;) jak juz tak patrzysz to zobacz gdzie ma ogon Bart i ze nie odwraca głowy od fotografa Quote
barb Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 andzia69 napisał(a):Barb...wyluzuj ;) jak juz tak patrzysz to zobacz gdzie ma ogon Bart i ze nie odwraca głowy od fotografa Przyznam, ze działasz uspokajajaco. Zaczynam wyluzowywac, tym bardziej że należysz do osob ktore bardzo dlugo są z Bartem. Quote
Marta72 Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Barb zobacz na wszystkie szczególy:) tak, Bart się uśmiecha, bawi:) Pies który się boi nigdy nie odsłoni kółek:) usmiechajac się przy tym:) popatrz na rysunke, ten pies ma jajka zasłonięte ogonem i pysk zacisniety.. Quote
Bogusik Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 To teraz moje "trzy grosze..." Podaje linki do zdjęć,bo dogo i tak zawalone zbędnymi zdjeciami. http://i58.tinypic.com/qzrsyq.jpg http://www.psiesztuczki.pl/galeria/zdjecie/420_0_450_3000.jpg Jest duża róznica mię dzy tymi zdjęciami.Bart nie ma położonych po sobie uszu,a także podkulonych tylnych łap. http://i57.tinypic.com/20hxaf8.jpg http://www.psiesztuczki.pl/galeria/zdjecie/421_0_450_3000.jpg Tutaj,to już w ogóle nie widzę podobieństwa w zdjęciach.W przedstawionym zdjęciu z opisem,jest pokazany pies bezpośrednio zagrożony i poddający się całkowicie temu,co mu w obecnej chwili zagraża.Bartuś taża się w trawie i pychol ma uśmiechnięty! Niestety,ale zdjęcie,to ułamek sekundy,który utrwali nie zawsze to co chcemy.Tym bardziej,jak robi to osoba zupełnie amatorsko i od przypadku do przypadku... Niczego złego nie doszukałam się w tych zdjęciach.Jedynie zdjęcie z dziewczynką,wskazuje na niezadowolenie Barta.Tak jak tu było już wcześniej napisane nic na siłę...Podejrzewam,że córcia jest zbyt nachalna w stosunku do Barta,chcąc za wszelką cenę zdobyć jego miłość.Pamiętajmy,że pies w nowej rodzinie,to jego stado i on ustala sobie po swojemu,swoją hierarchię. Quote
andzia69 Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 barb napisał(a):Przyznam, ze działasz uspokajajaco. Zaczynam wyluzowywac, tym bardziej że należysz do osob ktore bardzo dlugo są z Bartem. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: pierwszy raz w życiu ktos mi powiedzial, ze działam uspokajająco :) Ja i mój pesymizm zawsze i wszędzie raczej tak nie działają :lol: Ostatnio devonerka kazała mi sobie kupić różowe okulary ;) Quote
Malgoska Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 andzia69 napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: pierwszy raz w życiu ktos mi powiedzial, ze działam uspokajająco :) Ja i mój pesymizm zawsze i wszędzie raczej tak nie działają :lol: Ostatnio devonerka kazała mi sobie kupić różowe okulary ;) to kup dwie pary jedną dla mnie Quote
sharka Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 pokazałam zdjęcia TZ-owi, bo lepiej niż ja zna się na psach - też uważa że pies się bawi. No ale nie jestem długo na wątku, posiedzę trochę cicho :p Quote
barb Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 sharka napisał(a):pokazałam zdjęcia TZ-owi, bo lepiej niż ja zna się na psach - też uważa że pies się bawi. No ale nie jestem długo na wątku, posiedzę trochę cicho :p Podziekuj Tż-owi i przepraszam jeśli Cię uraziłam, wczoraj wypowiadały sie osoby ktore nigdy wcześniej na wątku nie zostawiły śladu obecności. Ja też nie jestem dlugo - zaledwie pięć miesięcy , a co to znaczy w stosunku do tych ktorzy towarzyszą Bartowi 4 lata, jak np. Jadwiga, która jest z Bartem od samego początku i regularnie go wspiera. Poświęcilam natomiast czas aby dokladnie zapoznać się z historią Barta i Azy. Quote
Elisabeta Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 Ja to jeszcze krócej tu jestem... :oops:;) :scared: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.