Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie pisałam bo nie chciałam zapeszać, Franek znalazł dom na ... tydzień, wrócił na łańcuch bo zamiast pilnować kur przed lisami i biegać sobie po całym ogrodzie zaczął na drób polować :(
wrócił na łańcuch ale właścicielka straciła cierpliwość i na dniach Franek pojedzie do schronu w Nowym Targu :(
nie mam gdzie go zabrać, nie mam kasy na opłacenie mu pobytu w hotelu, nikt ze znajomych nie może pomóc, zepsuło mi się auto, wszystkim się wydaje, że schron to takie świetne miejsce dla niechcianego porzuconego psa. Pies do schronu i kłopot z głowy, bo przecież się nim zaopiekują, możliwe, ale czy na pewno w Nowym Targu czeka na niego nowe życie? :(
wszystko jest do dupy :[



No i co tu napisać… był sobie pies, jako szczeniaczek śliczniusi z krótszym ogonkiem trafił do ludzi. Dwie dziewczynki wychowywały go, karmiły, chodziły na spacery, a piesek rósł no i w końcu dorósł i wtedy… trafił do budy na tyłach domu. Nie był tam sam, tu już był jego poprzednik, który też już nie był rozkosznym szczeniaczkiem i tkwił na łańcuchu ale miał mniej szczęścia, on nie miał budy tylko łańcuch przypięty do zderzaka starego auta. Ten piesek ma już domek, był mały i spokojny, a nasz bohater nadal tkwi na łańcuchu chociaż nie ma już jego ludzi, wyprowadzili się porzucając obydwa psy. Zabrali tylko ze sobą kolejnego szczeniaka, którego wzięli bo przecież tamte już dorosły:angryy:
Nasz bohater nazywał się Azor lub Amor, ja nazwałam go Franuś-Misiek.
Został na opuszczonej posesji sam, jego towarzysza zabrałam mu w maju. Stoi przykuty łańcuchem, właścicielka posesji, która tylko wynajmowała poprzednim ludziom, karmi go, ale nie chce, nie może go przygarnąć ani puścić, boi się, że pies puszczony na ogrodzonym ale nieszczelnym terenie zacznie przeszkadzać sąsiadom lub wpadnie pod auto.
Franuś jest krępym psem w typie najbardziej popularnym, wiejskim-łańcuchowym, kundlem burym:cool3:
Chcę go zabrać ale nie mam gdzie, on ma 3 lata z czego od roku jest na łańcuchu bez przerwy. To nie jest życie dla nikogo, nadchodzi zima, a on sam ją będzie musiał spędzić, już nie będzie miał towarzysza niedoli, nie będzie miał się do kogo przytulić w tej ciasnej, zimnej budzie.
Ratujmy go!! On nie jest agresywny, burczy sobie pod nosem jak się boi, nie wiem jak do kotów, nie mam jak sprawdzić, z psami się dogaduje, mieszkał w jednej budzie z innym, ale mniejszym od siebie samcem. Pasących się wokół niego owiec nie atakował. Franuś potrzebuje człowieka pilnie, on tak rozdzierająco płacze jak od niego odchodzę. Potrzebuje wychowania, od roku nikt nic od niego nie wymagał, a on jest młodym psem chętnym do współpracy z człowiekiem.
Od roku usiłuję znaleźć dla niego pomoc, liczyłam, że właścicielka posesji go przygarnie ale niestety przeliczyłam się i teraz Franuś rozpaczliwie szuka swojego człowieka. Nadchodzącą zima będzie dla niego straszna, będzie sam na tym łańcuchu wystawiony na mróz i śnieg.
Szyjkę ma do gołej skóry wytartą od starej obroży, on tak pięknie potrafi się uśmiechać całym sobą, a jego kikutowaty ogonek tańczy, ale nie jak u każdego psa z lewej na prawą jego ogon macha z góry do dołu, no prześmieszny w tym jest.

Ma ktoś jakiś pomysł jak można mu pomóc? Jestem w stanie dowieść Franusia tylko powiedzcie mi gdzie.
Zdjęcia będą wieczorem jak zgram z komórki.

Posted

taki jest śliczny i ma mądre ale smutne oczy


wierzę, że wspólnie uda nam się odmienić jego smutny psi los, że uda się odpiąć go z tego łańcucha, że coś się na dobre zmieni w jego podłym życiu i nie będą to tylko mijające pory roku.

Pomóżcie mi odmienic jego życie.

Posted

Ja zaglądam ale nie wiem jak pomóc, pod swój dach go nie mogę przyjąć i niestety nie znam nikogo kto w obecnej chwili mógłby. Ogłaszam o wiele bardziej adopcyjne psy i ...bez odzewu...ech , porąbany jest ten świat:(
Piesiu fajny, taki poczciwe psisko misiowate...

Posted

świat nie jest porąbany, to ludzie mają nasrane we łbach. Świat świetnie by sobie dał radę bez nas, ludzi.

A jemu szukam domu, w którym wychowają go od nowa, wiem, że trudno, wiem, że są inne bardziej potrzebujące, ale zawsze mam nadzieję, że ktoś może, gdzieś ma znajomych, którzy szukają i nie przestraszą się, że trzeba trochę popracować z psem. Gdyby był suką to pewnie to ja bym go wychowała u siebie, ale on jest psem co znaczy, że u mnie byłyby dantejskie sceny, wiem o tym bo już próbowałam z innym psem :( Mam nietolerancyjnego, duuuużego samca.

Musi go widzieć świat, żeby znalazł go odpowiedni człowiek, dlatego Franuś jest tutaj :)

Posted

Nigdy nie można tracić nadziei!!!
Gdzieś czeka na Ciebie domek Franusiu... Czy on szczeka? Może mógłby spróbować zostać psem stróżującym? Dość groźnie wygląda, może ktoś zechciałby go do biegania po ogródku? Przecież taki psiak też może być szczęśliwy, o ile trafi na kogoś, kto o niego dba i docenia psią "pracę". Moje sunie uwielbiają pilnować domu, podobnie jak wylegiwać się na kanapie - ale jeśli Franuś jest oswojony z budą to miałby jeszcze łatwiej.

Posted

buda dla niego to nie tragedia, może pilnować terenu, poszczeka sobie i połasi się do człowieka, to dobry pies tylko niewychowany, a że jest młody to ma szanse, tylko gdzie znaleźć odpowiedzialnego ludzia dla Franka? Wszyscy chcą "rasowe labradory", a on rasowy nie jest, a tylko piękny zwykłą psią urodą :)
masza44 możesz zrobić mu ogłoszenia? Będę wdzięczna, namiary moje prześle jak się zgodzisz, ja nie mam absolutnie głowy do wzruszających tekstów.

Posted

Kupię mu pakiet ogłoszeń tylko gdzie? Na Małopolskę? Tekst napiszę tylko prześlij kontakt do siebie na pw i zdjęcia jeśli masz inne, a jak nie to poczęstuję sie tymi z wątku. Zrobię mu także allegro.

Posted

dziękuję złota kobieto :*
częstuj się zdjęciami do woli, innych do przyszłego tygodnia nie będzie, nie pojadę do niego, nie dam rady :(
kontakt swój zaraz wyślę i proszę, napisz w ogłoszeniach o konieczności wizyty przed i poadopcyjnej oraz, że pies nie zostanie wydany do kojca ani na łańcuch. Sam ten wpis dokona samoodsiewu większości oszołomów.
Ogłoszenia na Małopolskę najpierw, bliżej łatwiej mi go dowieść do ewentualnego domu, jak tu nie będzie odzewu to spróbujemy dalej, jak myślisz?

Posted

oczywiście, że można go zabierać, klucz od furtki wisi na podwórku naprzeciwko, w domu właścicielki posesji, trzeba tylko przedrzeć się przez jej psy ;) Problem w tym, że ja nie jestem w stanie zapewnić mu regularnego wychowania, spacerów, a do pomocy nie mam nikogo :( Staram się jak mogę ale to wszystko za mało.
Pies jest w Jordanowie, 60 km od Krakowa.

Posted

dziękuję za allegro bardzo :) Franek potrzebuje domu przed zimą, dom dla niego miałabym ale dopiero od kwietnia, a tak długo nie ma sensu żeby czekał.
tekst ok, ale tak ni z gruchy ni z pietruchy pojawia się wiadomość o drugim psie. Może na początku napisać, że porzucone zostały dwa psy i jeden już znalazł dom, co?
taka sugestia, bo dziwnie się to czyta ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...