Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='LALUNA']On własnie nie unika tych sytuacji ale się z nimi zmierza i nie zaprzeczysz ze osiąga stan w którym pies zaprzestaje złych zachowań.

szkoda tylko że to co osiaga trwa kilka sekund, pies zaczyna swirowac i staje sie tykajacą bombą zegarowa



[quote name='LALUNA']Oczywiście i dlatego po jakimś czasie pokazują jak sobie radzą właściciele.
Ale co pokazują? Jaki okres? Po tygodniu? Po dwóch? o czym ty wogóle mówisz?
[quote name='LALUNA']I widać że jego zalecenie przynoszą efekt chociaż nie zawsze osiągają taki 100 % efekt który on uzyskuje w tych pierwszych dniach.
No własnie nigdy nikt chyba nie zobaczył co się dzieje po kilku miesiącach... za to są nieliczni, którzy opiosują to co sie potem stało i optymizmem to raczej nie napawa, niestety
[quote name='LALUNA']Ale to też normalne bowiem on od razu odczytuje sygnały psa, potrafi się z nim zmierzyć i pokazać że pies musi okazać szacunek i respekt co do jego osoby.
A w tym momencie to chyba Ty też masz problem z odczytywaniem sygnałów... umiejętność czytania przez CM widac bardzo szczególnie na filmiku z labradorkopodobną suczką która atakuje przy misce.... Dno i wodotosty jak mawia moje dziecko
Nie, pies nie musi okazywac respektu w odniesieniu do obcych osób. Sytuacja taka oznacza, że mamy w domu niezłego psychola. Pies conajwyżej powinien okazac dystans i obojetność - przylazłes to siedz w kącie i daj mi spokój. A w razie czego to mam zęby - jestes obcym i nic nie znaczacym nikim szczególnym - to jest normalne zachowanie dla psa.
[quote name='LALUNA']Ale jest dla psa osobą nową która od razu wyznacza granice i respekt. Właściciele na brak szacunku pracowali często latami i nie potrafią sie zmienić wyłapać wszystkich informacji które im wysyła pies.
On jest osobą, która od progu zastrasza i przytłacza... on nie stawia granic, on wymusza i terroryzuje. Pomyliłaś pojęcia.
Psy nie myslą abstrakcyjnie, nie nadawaj im ludzkich cech. takie cos jak obdarzanie szacunkiem - jest im całkowicie obce.

[quote name='LALUNA']I znowu mamy zbyt ogóle określenie. Pracuje z różnymi psami i lękowymi, nieufnymi i agresywnymi. Te pierwsze nie podporządkowuje ale pracuje nad zdobyciem zaufania. Te agresywne do ludzi czy innych zwierząt są przez niego zepchnięte do poziomu uległości - respektu wobec niego. To podporządkowanie zaczyna się na najmniejszym poziomie. Pies nie musi być położony aby okazał mu podporządkowanie. Już samo zaprzestanie ataku, obniżenie przy nim ogona, nie wpadanie w ekscytacje to już element podporządkowania.
Ciekawie ta praca wyglada. Jak juz zdobedzie zaufanie to rzuca o glebe, przydusza i terroryzuje... on nie uczy respektu - on powoduje paralizujacy strach u psa.
[quote name='LALUNA']Wiele osób oburza się na metody Milana. Tylko że zapomina się że on pracuje z dużą ilością psów naprawdę problemowych i niebezpiecznych dla ludzi.
on jest świetnym showmanem i nic ponadto... pracy tutaj zadnej nie widac
[quote name='LALUNA']W necie krążył film jak kot uratował dziecko przed psem http://www.deon.pl/po-godzinach/michalki/art,235,kot-bohater-ratuje-malego-chlopca.html
tak tak... jak łatwo dac się zmanipulowac - kamery przemysłowe ładnie nakręciły akcje z róznych stron i ujęć, potem to ładnie zmontowały. Naprawde wierzysz w to, że rozjuszony ast ucieka przed koteckiem? I ta interesujaca akcja kobiety - widzi dziecko gryzione, jak pies zaczyna uciekac to ona ucieka tez... przed dzieckiem. Koń by sie usmiał

[quote name='LALUNA']Dzielny kot. Co by było gdyby kota zabrakło. Spokój w jaki atakuje ten pies dzieciaka jest porażający. Piesek który nie był nauczony respektu wobec człowieka. Osobiście byłabym pewniejsza gdyby Milan swoimi metodami zajął się pieskiem zanim zaatakował i pokazywał swoje skłonności może na początku całkiem niewinne "tylko" gonienie rowerzystów, dzieci niż długofalowe niezdarne próby właściciela który nie jest w stanie przewidzieć jakie mogą być skutki złego prowadzenia i nie reagowania na najmniejsze sygnały. Dla wielu ludzi samo oszczekanie psa obca osobę na spacerze jest normalne i zwykle to się kończy nie zmianą zachowania ale tłumaczeniem : proszę się nie bać on nic nie zrobi

Ja wolałabym nigdy w życiu na swojej drodze nie spotkac psa który z CM oraz jego metodami miał cokolwiek doczynienia. Niestety - coraz wiecej psycholi pojawia sie na ulicach.

  • Replies 401
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Laluna, do jakiego respektu i uległości są zepchnięte? To do czego on psy popycha to strach. I dlatego właśnie zaprzeczę. Po miesiącu to ja se mogę sprawdzić czy mi sie lody w zamrażarce już rozpuściły a nie czy pies zaniechał zachowań agresywnych. Praca z psem agresywnym nie polega na stłamszeniu go, aby za chwilę wykazał się jeszcze silniejszą agresją, bo ta na dotychczasowym poziomie jest niewystarczalna.
On nie odczytuje żadnych sygnałów. Wręcz przeciwnie ignoruje je.
Oburzam się na metody Milana właśnie dlatego, że mam kontakt z psami agresywnymi. Z jednym z takich żyję pod jednym dachem i nie uciekam się do zastraszania, tłamszenia, bo wiem jakie konsekwencje będzie miało takie działanie.
Zmiana zachowania nie polega na nieprzejawianiu go, gdy ktoś bardziej agresywny od Ciebie jest w pobliżu. A tak działa Milan. To co on uzyskuje jest bardzo kruche. Dlaczego w jego programie nie ma agresywnych psich olbrzymów? Widziałam przepiękny filmik na yt jak CM broni się przed dwoma dogami niemieckimi, które doprowadził do ataku na siebie. Te psy jakoś nie uległy jego urokowi i sam siebie postawił w bardzo niebezpiecznej sytuacji.

No cóż ja jakoś części psów, które znam nie widzę w sytuacji gdy komuś takiemu okazują szacunek. Szacunku nie zdobywa się przymusem.

Edited by Dardamell
Posted (edited)

szkoda tylko że to co osiaga trwa kilka sekund, pies zaczyna swirowac i staje sie tykajacą bombą zegarowa

Nie, nie na parę sekund bo jest pokazane kilka sesji. Ale oczywiście zawsze można dać morbital skoro pies jest tykającą bombą. Tykajace bomby zawsze mają to do siebie że mogą odpalić w każdej chwili.

Ale co pokazują? Jaki okres? Po tygodniu? Po dwóch? o czym ty wogóle mówisz?
Nawet i po paru miesiącach. Chyba że nie oglądasz całego odcinka tylko informacje czerpiesz z wyrywkowych odcinków na YT

za to są nieliczni, którzy opiosują to co sie potem stało i optymizmem to raczej nie napawa, niestety

Dlaczego w ostatnim odcinku pies nie dawał sie brac na rece, wchodzic do torby bagazowej po paru miesiacach było pokazane
jak kobieta bierze tego psa na ręce wczesniej gryzł ją. Takich rzeczy nie da się sfabrykować.

A w tym momencie to chyba Ty też masz problem z odczytywaniem sygnałów... umiejętność czytania przez CM widac bardzo szczególnie na filmiku z labradorkopodobną suczką która atakuje przy misce....

I co było dalej obejrzałas do końca ? Czy na końcu była pokazana zmiana zachowania labradorki? Dawała dojść do miski i ja odbierać?
Może Ci się nie podobać pokazówka Milana, ale ten pies to samo robił bez kamer właścicielom . Moze to wina włascicieli ze denerwowali labradorkę podejściem do miski ? Fakty są takie był problem , był niebezpieczny problem bo w domu było małe dziecko. I Milan problem rozwiązał.
A w razie czego to mam zęby - jestes obcym i nic nie znaczacym nikim szczególnym - to jest normalne zachowanie dla psa.

I zazwyczaj taki pies nie nadaje się dla przeciętnej rodziny bo stwarza niebezpieczeństwo. Bo broni swojego terytorium broni swoich domowników, swoich rzeczy nawet an neutralnym gruncie.

Ciekawie ta praca wyglada. Jak juz zdobedzie zaufanie to rzuca o glebe, przydusza i terroryzuje... on nie uczy respektu - on powoduje paralizujacy strach u psa.


Psy maja do siebie że się gryzą , poddaja i nie paralizuje je strach szczególnie u tych waleczniejszych. Moze podaj przykład który to pies z odcinków był tak sparaliżowany że potrzebował kozetki u behawiorysty aby sie z tego podnieść.

tak tak... jak łatwo dac się zmanipulowac - kamery przemysłowe ładnie nakręciły akcje z róznych stron i ujęć, potem to ładnie zmontowały. Naprawde wierzysz w to, że rozjuszony ast ucieka przed koteckiem? I ta interesujaca akcja kobiety - widzi dziecko gryzione, jak pies zaczyna uciekac to ona ucieka tez... przed dzieckiem. Koń by sie usmiał


Nie no faktycznie , to zapewne wielka mistyfikacja i grafika komputerowa.
A co tu jest sfabrykowanego ? Które ujęcie ? Co nagrali kota jak biegnie, potem psa i jeszcze dołozyli dziecko potem to nałozyli na siebie i dodali czas. A na koniec jeszcze sfabrykowali skaleczenia i szwy. Chyba sie za duzo filmów szpiegowskich naoogladałas ze takie rzeczy sie fabrykuje. Przeciez widac że kamery są zainastalowane na jednym podjezdzie i na drugim i cała akcja była jednoczesnie , a w chwili kiedy dochodzi do ataku psa na dziecko i atak kota i ucieczka psa jest to jedna scenka z jednej kamery. Więc co tutaj jest sfabrykowane ??? To ze matka potem pobiegła za psem? Ludzie rózne rzeczy robią w takich sytuacjach, może nie dosżlo do niej że pies tak mocno chwycił dziecko.
Na logikę też trudno zrozumiac jak ojciec mógł zapomniec o dziecku w aucie i iść na 8 godzin do pracy. To też nie miesci się w żadnym logicznym wytłumaczeniu ale jeszcze nie oznacza ze zostało sfabrykowane.
A przy okazji, Kobieta nie ucieka przed dzieckiem, podbiega do leżacego dziecka sprawdza czy kontaktuje dzieciak i biegnie za psem. Moze myslała ze pies jest z włascicielem. Co to ma do rzeczy dla wiarygodnosci filmu?
pewnie sfabrykwoali aby dostac sie do TV

https://www.youtube.com/watch?v=Dw9AwaJaVGU

on jest świetnym showmanem i nic ponadto... pracy tutaj zadnej nie widac

No tak to główny zarzut jest showmenem. Przeszkadza Ci to ? Bo mi nie. Przynajmniej filmy się lepiej ogladają i ma pieniadze na swoje osrodki dla trudnych psów .
Pracy nie widzisz ? Ja tam widzę chociazby po psach które wychował i psach które wziął do ośrodków.

Edited by LALUNA
Posted

I widzisz... w tym punkcie sie tak bardzo róznimy - bo ja jak oglądam to zazwyczaj staram się rozumieć na co patrze i widziec to co ogladam a ty tylko wlepiasz oczka i nic poza tym.
1. nie naprawił labradorki. olał wszystkie sygnały które mu wysyłała i został przez nią dotkliwie pogryziony. na koniec nie wykonał żadnej pracy - wsadził ją do stada obcych psów i na tym sie film skończył
2. na filmiku z kotem... kobieta ucieka w stronę domu a nie leci za psem...kierunki ci sie pomyliły. mamy najpierw ujecie z jednej kamery samego dziecka. potem ujecie z drugiej kamery samego psa. potem wracamy znowu do kamery numer 1... super system tam mają... samo sie montuje . Pewnie dlatego że amerykańskie. Pies poszarpał ta nogę i ani kropli krwi tam nie ma... tez ciekawe to... amerykańskie dzieci to jednak coś zupełnie innego niż nasze rodzime - bo polskiemu dziecku krew zalewa pół łydki od samego mocniejszego otarcia kolana...

Posted

[quote name='Dardamell'] To do czego on psy popycha to strach.
Uległość zawsze idzie w parzę z jakimś tam strachem , respektem, presją.
A może powiesz na czym jest oparta hierarchia w stadzie wilków ?
Tylko na pozytywnych relacjach bo nizej stojące wilki szanują alfę i tak już jest do końca życia ?
No to moze konkrety jak Milan kopie biednego labka

https://www.youtube.com/watch?v=RO1LoZTmLOY
Powiedz w którym momencie ten pies jest stłamszony sparalizowany ze strachu ?

To ze go ugryzł , no cóz stracił na sekunde czujnosć, ale nie piszcie ze po to pies ma zęby bo to obcy, bo tak samo gryzł swoich włascicieli.

I dlatego właśnie zaprzeczę. Po miesiącu to ja se mogę sprawdzić czy mi sie lody w zamrażarce już rozpuściły a nie czy pies zaniechał zachowań agresywnych. Praca z psem agresywnym nie polega na stłamszeniu go, aby za chwilę wykazał się jeszcze silniejszą agresją, bo ta na dotychczasowym poziomie jest niewystarczalna.


No to łapka w górę kto obejrzał tylko 3 minuty na YT z agresywnym labkiem i tutaj sie wypowiedział jaki to Milan jest be a kto obejrzał cały film i jego zakończenie?
Dla tych setki łapek które nie oglądały w calości tutaj jest cały odcinek.
https://www.youtube.com/watch?v=tpPNhjD7Mg4

No i proszę powiedzieć w którym momencie było to zastraszenie psa aby sie nauczył nie gryźć ? I dlaczego ten pies w dalszej częsci nie okazywał paralizujacego strachu kiedy Milan był w pobliżu ? Czy pies na końcu filmu był juz tym samym psem co na początku odniósł jakies straszne blizny psychiczne które nie pozwoliły mu na normalne funkcjonowanie ??


Zmiana zachowania nie polega na nieprzejawianiu go, gdy ktoś bardziej agresywny od Ciebie jest w pobliżu. A tak działa Milan.


A co widzisz w dalszej czesci kiedy faktycznie Milan odczulal labka na agresje przy jedzeniu? Gdzie widzisz te techniki zastraszania psa ? I agresji Milana ?


Widziałam przepiękny filmik na yt jak CM broni się przed dwoma dogami niemieckimi, które doprowadził do ataku na siebie. Te psy jakoś nie uległy jego urokowi i sam siebie postawił w bardzo niebezpiecznej sytuacji.


No to z ręką na sercu . Widziałes cały odcinek czy tylko 3 minuty urywku na YT ?


Oburzam się na metody Milana właśnie dlatego, że mam kontakt z psami agresywnymi. Z jednym z takich żyję pod jednym dachem i nie uciekam się do zastraszania, tłamszenia, bo wiem jakie konsekwencje będzie miało takie działanie.



Widzisz ja też sie zajmuje agresywnymi psami i agresja agresji nie równa i widać jeszcze mało widziałaś skoro nie widziałas przypadków psów na których pozytywne metody nie działają tylko ze w naszych warunkach takie psy się usypia bo nigdy nie będzie można im zaufać.

Posted

[quote name='isabelle301']
1. nie naprawił labradorki. olał wszystkie sygnały które mu wysyłała i został przez nią dotkliwie pogryziony. na koniec nie wykonał żadnej pracy - wsadził ją do stada obcych psów i na tym sie film skończył
Na YT ??
A Ci niedobrzy przeciwnicy Milana nawet nie potrafią puścić całosci filmu No to sorki ale musisz mieć do nich pretensje ze nie mogłas zobaczyć do konca film i swoja opinie tylko wysnuć na połowie odcinka tej bardziej krwawej. Hmm no to widać tutaj tą róznice między tym co ja oglądam a tym co Ty. Ale na plus to Ci nie wychodzi.

2. na filmiku z kotem... kobieta ucieka w stronę domu a nie leci za psem...kierunki ci sie pomyliły. mamy najpierw ujecie z jednej kamery samego dziecka. potem ujecie z drugiej kamery samego psa. potem wracamy znowu do kamery numer 1... super system tam mają... samo sie montuje . Pewnie dlatego że amerykańskie. Pies poszarpał ta nogę i ani kropli krwi tam nie ma... tez ciekawe to... amerykańskie dzieci to jednak coś zupełnie innego niż nasze rodzime - bo polskiemu dziecku krew zalewa pół łydki od samego mocniejszego otarcia kolana..


Po pierwsze to nie wiem który jest dom tej kobiety ale dziecko jest po prawej stronie auta i po prawej stronie wczesniej jest też drzewko i z tego kierunku przybiega kobieta . Pies jest po lewej stronie auta i obchodzi auto z tyłu i ta sama drogą wraca na lewa strone. Kobieta biegnie na lewa strone auta czyli tam gdzie uciekł pies.
Co do krwi , no cóż moze każ sciąć drzewko to pewnie zobaczysz litry krwi. A no nie nie zobaczysz. Bo to troche inaczej działa jak ugryzie pies. Zapewne potem te ugryzienia tez zostały spreparowane.

Posted

LALUNA napisał(a):


NAtuarlne zachowania to pogoń za kotem, to krycie suki w cieczce a mimo iz są naturalne nie pozwala sie na nie.


Nie pozwala na nie właściciel, który powinien być przewodnikiem psa i co za tym idzie pies powinien go słuchać a nie obcego faceta, którego pierwszy raz na oczy widzi. Naturalne jest, że jeśli w stadzie jeden osobnik "rządzi" to może czegoś "zabronić" innemu a nie, że zabrania mu to ktoś obcy.
Jakie zaufanie do właściciela ma mieć pies, który jest "dominowany" przez obcego człowieka a jego opiekun go nie obroni? Tyle razy tu każdy pisze, że ważne jest oparcie w przewodniku a takie zachowanie to oparcie niszczy. W końcu pies może uznać, że sam się powinien bronić i dopiero się nakręci.

Posted

Ale co do psa domowego mają wilki? Pies nie wyeluował bezpośrednio z wilka. Pomiędzy nimi było jeszcze coś. Pies nie jest wilkiem i argumenty typu "jak robi wilk" dla mnie nie są nic warte i w żaden sposób nie wyjaśniają zachowań psów.

Ja nie pisałam nigdzie o samych pozytywnych metodach, to twoja nadinterpretacja. Czego bardzo w rozmowach nie lubię. Jeżeli mam coś psu odebrać to po prostu to odbieram, nie czaję się, nie osaczam, nie robię nic co psa tylko bardziej stresuje. Ale idę i odbieram. Świat nie dzieli się na metody pozytywne (ja akurat nie używam smaczków czy zabawek) i przemoc. Zachowanie psa to całość - geny, dieta, otoczenie, doświadczenia, problemy zdrowotne, etc. Ja odrzucam metody siłowe Milana, bo jak bardzo bym chciała to nie mam szans w starciu z dużym psem, który stwierdzi, ze może więcej. Ale widać CM przed każdym nakręconym odcinkiem dostaje "+ 1000 do życia".

Posted

Znalazłam...
tak Laluno - to cały odcinek.
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=50768#50768
Nie chce mi sie analizowac i opisywac tego jeszcze raz...
Nie chce mi sie również ogladac tego programu - niewiele wnosi. Jedyne co mogę z tego wyciagnąć to edukacja dziecka pt. "jak postępować z psem nie wolno" plus ładnie i bardzo wyraźnie pokazane w niektórych odcinkach sygnały wysyłane przez psy. Labka sygnalizuje tak wyraźnie że aż dziw bierze że ten palant tego nie czyta

Posted

isabelle301 napisał(a):
Dardamell... na BS omawiałam gdzies cały odcinek z labką... minuta po minucie. Pomożesz mi to znaleźć? :-)

Sama nie umiesz znaleźć ? Wstawiłam Ci cały odcinek z labkiem takze po tym jak zamkneli za nim bramę. Wystarczy kliknać w moim poscie nie potrzeba do tego duzego intelektu. Klinkij obejrzyj dokonca i sama go omów, ale takze to co było po zamknieciu bramy

Posted

Laluna, ale co znaczy, że "widzisz po psach Milana i tych które wychował"? Poznałaś te psy na żywo? Miałaś z nimi kontakt? Czy opierasz się tylko na tym co Milan zechciał Ci pokazać w swoich programach? Bo to jest ogromna różnica.

Posted (edited)

[quote name='isabelle301']Znalazłam...
tak Laluno - to cały odcinek.
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=50768#50768
Nie chce mi sie analizowac i opisywac tego jeszcze raz...
Nie chce mi sie również ogladac tego programu - niewiele wnosi. Jedyne co mogę z tego wyciagnąć to edukacja dziecka pt. "jak postępować z psem nie wolno" plus ładnie i bardzo wyraźnie pokazane w niektórych odcinkach sygnały wysyłane przez psy. Labka sygnalizuje tak wyraźnie że aż dziw bierze że ten palant tego nie czyta

odnisoe sie do niego pozniej

Edited by LALUNA
Posted

Dardamell napisał(a):
Laluna, ale co znaczy, że "widzisz po psach Milana i tych które wychował"? Poznałaś te psy na żywo? Miałaś z nimi kontakt? Czy opierasz się tylko na tym co Milan zechciał Ci pokazać w swoich programach? Bo to jest ogromna różnica.

Widzę po zachowaniu tych psów kiedy znajdują sie po raz pierwszy w danej sytuacji i jak reagują w innych nawet kiedy pies nie jest stabilny. Jest tego pełno i wystarczająco dla mnie.
Dardamell a dlaczego nie chcesz porozmawiac o konkretach na podstawie całosci filmu? Czemu omijasz ten temat? Nie pasuje to do Waszych wczesniejszych wypocin?
Pytanie było o film o labku a drugie pytanie
Ile minut widziałas z całosci odcinku o dogach ?

Posted

[quote name='LALUNA']Sama nie umiesz znaleźć ? Wstawiłam Ci cały odcinek z labkiem takze po tym jak zamkneli za nim bramę. Wystarczy kliknać w moim poscie nie potrzeba do tego duzego intelektu. Klinkij obejrzyj dokonca i sama go omów, ale takze to co było po zamknieciu bramy
sama omawiałam juz raz - na drugi raz nie mam ochoty... czytanie ze zrozumieniem sie kłania... znowu wychodzi miedzy nam róznica - ja czytam żeby przeczytac, ty wlepiasz oczka i nie widzisz i nie rozumiesz prostych słów
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=50768#50768

Posted

LALUNA napisał(a):
Issabele ilekroć pojawią się temat Milana wpada do dyskusji pełno osób które butnie rozwazaja jaki to Milan be a swoją wiedze czerpią z 3 minutowego odcinka. I jeszcze uwazaja siebie za wielkich znawców Milana. Zamiast klepac idiotyzmy na klawiaturce moze lepiej troszke więcej sie wysilić i zobaczyc całosć. JA wiem ze to teraz taka moda, po co czytać ksiażki skoro mozna streszczenie a najlepiej w wydaniu komiksu obrazkowego. I zrobiłas to na tym samym poziomie.
Czy naprawde masz tak mały intelekt aby odszukac sobie cały odcinek i sobie go zobaczyć a nie twierdzic ze 3 minutowa migawka na YT to calosc odcinka ?? Zrób jakis wysiłek intelektualny to nie boli i kliknij na link który Ci podałam i oglądnij całość. To nie boli. A potem opisuj sobie cały odcinek a nie 3 minuty.


opisałam tam cały odcinek - znowu kłania się to samo... nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - udowadniam ci to już 3 raz

Posted

LALUNA napisał(a):
Widzę po zachowaniu tych psów kiedy znajdują sie po raz pierwszy w danej sytuacji i jak reagują w innych nawet kiedy pies nie jest stabilny. Jest tego pełno i wystarczająco dla mnie.
Dardamell a dlaczego nie chcesz porozmawiac o konkretach na podstawie całosci filmu? Czemu omijasz ten temat? Nie pasuje to do Waszych wczesniejszych wypocin?
Pytanie było o film o labku a drugie pytanie
Ile minut widziałas z całosci odcinku o dogach ?

nic nie widzisz. Nie widzisz zachowania tych psów. widzisz tylko sprytnie zmontowane migawki... dowód nr 4 na to samo

Posted

No cóż dla mnie wystarczające nie jest. Bo ot jest tylko to, co on chciał pokazać.
I co z tego, że pokazane jest na filmiku, że pozwala podchodzić? Zobaczmy tego samego psa po dwóch, trzech latach. Znam psa, u którego różne metody działały i dało się do niego podchodzić podczas jedzenia aż w końcu przestawało to działać i pies atakował jeszcze wcześniej niż przed pracą z nim.
Zrozum, widzisz to, co on chce żebyś widziała a nie stan faktyczny. Od tego powinno się zacząć merytoryczną dyskusję. Bo to co, czy to cały odcinek czy urywki to nie zmienia faktu, że nie widziałaś nic. To są tylko Twoje domysły i nie ma się co oszukiwać, ze jest inaczej. Dostajesz program w tv, który nastawiony jest na zysk. Wyobraź sobie ile godzin nakręconego materiału nigdy nie ujrzy światła dziennego, bo jest nie pomyśli producenta. Ale rozumiem, że to nie pasuje do Twojego wyobrażenia i dlatego o tym nie chcesz pamiętać. To jest to, co zarzucasz nam, że oglądamy urywki. Z nich wynika dokładnie tyle samo, co z całego odcinka. Ale widać milaniści tak już mają, że unikają rzeczywistości.

Posted

Obejrzałam cały odcinek i jestem pewna - za żadne skarby nie pozwoliłabym Milanowi zbliżyć się do mojego psa.
A też były z psiakiem problemy. Schroniskowiec, a przed schroniskiem żył przez wiele tygodni na ulicy. Tuż po adopcji jadł tak łapczywie, że aż się dławił. Powarkiwał i sztywniał nad miską, jeśli człowiek znalazł się zbyt blisko. Pewnie można go było wtedy próbować złamać milanową metodą, szturchać i zabierać michę. Ale po kiego grzyba? Żeby utwierdzić psa w przekonaniu, że żarcia trzeba bronić, a człowiek jest nieprzewidywalną istotą, której na wszelki wypadek lepiej nie ufać?
Zamiast tego dałam psu spokój przy jedzeniu, a jeśli sięgałam do michy to tylko po to, żeby dorzucić do niej jakiś smaczny kąsek. Po paru tygodniach można było przechodzić nad jedzącym psem (zwykle tarasuje ciasne przejście), a on tego nawet nie zauważał. A teraz (po paru miesiącach) psisko z własnej inicjatywy przynosi sobie kość czy ucho wołowe tam, gdzie akurat siedzę, i cały szczęśliwy obgryza, oparty plecami o moją nogę.
Czy pies miałby do mnie takie zaufanie, gdybym stosowała metody Milana? Śmiem wątpić.

Posted

[quote name='isabelle301']opisałam tam cały odcinek - znowu kłania się to samo... nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - udowadniam ci to już 3 raz
Jeszcze raz Ci to napisze nie omówiłas całego odcinka. Skupiłas sie na pierwszych minutach i napisałaś z tego powieść zajmując się rysem psychologicznym własciciela , Cezara i kilka innych mało znaczacych rzeczy a to co było najważniejsze czyli już po zamknieciu bramy opisałaś jednym zdaniem z którego nic nie wynikło.
Ludzie kupują psy nie mając o nich pojecia i robiąc masę błędów w wychowaniu ale ich psy nie wykazują agresji, więc nie opowiadaj bzdur ze to jest normalne u szczeniaka 5 mies. Nie jest bo sztuczna selekcja tego nie chce. A jeżeli to się trafi to jest to problem a nie koniecznie wina właściciela ze nie potrafił temu zapobiec.
Pozwole Ciebie zacytować :

[FONT=Verdana]babka opowiada i chwali psa jak się ładnie zachowuje przy dziecku – zapewne dziecko to jedyna istota w domu, która nie walczy z psem. Mimo takiego wzorowego zachowania psa – zostaje on izolowany od dziecka – w przyszłości sprawi to, że dziecko będzie traktowane jako wróg numer jeden na calutkim świecie. [/FONT]


skad taki wniosek? Moze matka dopilnowała aby dziecko nie kreciło sie przy misce psa .

[FONT=Verdana] pies dostał jedzenie a facet mu łazi za plecami zataczając krąg…. Błąd. Pies je bardzo łapczywie, próbuje jednocześnie obserwować co jest wokół. To wprowadza nerwową atmosferę. Pies rzuca nerwowe spojrzenia – człowieku, przestań! Wkurzasz mnie! Czego chcesz? Facet nie widzi, nie rozumie…[/FONT]


nie facet tylko własciciel. Czyli co pies ma prawo rzucic sie na obcego bo ten jest obcy i na swojego jak go wkurza i za blisko chodzi?


[FONT=Verdana]CM przyprowadza dwa psy ze sobą… wprowadza dwa obce psy na teren suczki. BŁĄD. Aby sprawdzić czy suczka jest dominująca czy podległa, jak się zachowuje w stosunku do innych psów takie próby przeprowadza się na terenie neutralnym. Nigdy na terenie konkretnego psa. [/FONT]


A czemu ? Uległy, niekonfliktowy pies takim pozostanie takze na swoim terenie.
[FONT=Verdana]Bardzo marni byli ci szkoleniowcy skoro żaden nie poradził tego co najprostsze. Weź człowieku pajdę chleba do ręki. Usiądź na ziemi, zawołaj psa i dawaj mu po kawałeczku z ręki, syp obok siebie na ziemię…. A karmę zamień na coś, co da się dawać z ręki, lub dosypuj po parę granulek siedząc wygodnie koło psa. Karm go chrupkami w czasie zabawy, nauki. Nie zabieraj mu miski, nie wyrywaj żarcia. Naucz go że nie stanowisz żadnego zagrożenia. Pozwól by ci zaufał. Wtedy ty będziesz mógł zaufać jemu. [/FONT]


No popatrz jakie to proste ech Ci marni szkoleniowcy. A poznałas kiedyś psa który rzucał się na ludzi za to ze podawali mi jedzenie bo ja tak. Zamiast złagodniec bo mu podaja jesc nie odbieraja dostawał furii i rzucał się na człowieka.
A pamietasz to ?
Parys miał dwóch szkoleniowców - dwóch specalistów wydało jednoznaczne i jednogłośnie brzmiące opinie. Dostał niemal rok... na niemal rok zajął miejsce i pieniadze innym psom - psom adopcyjnym ( i póki co zamuje nadal). W tym czasie pogryzł 6 osób. Statystycznie wychodzi raz na poniże 2 mieięcy. I nie były to osoby przypadkowe, nie potrafiące zachować się przy psie. Dla mnie aż nadto dużo czasu.


Ci szkoleniowcy nie znali Twojej prostej metody jak zdobyć zaufanie psa?

A jak się nie da Twoją metodą to godnie trzeba pozwolić psu odejsc w zaswiaty i eutanazja.

[FONT=Verdana]Po miesiącu Holly wraca do kontaktów z oprawcą… tym razem na jego terenie. [/FONT]
[FONT=Verdana]17.00 suczka boi się wejść za bramę – widząc stado nieznanych psów. Jednak wchodzi – bo weszli tam jej ludzie. Jak bardzo musiała im jednak ufać? Suczka jest zestresowana, boi się. Nikt jej nie broni przed namolnym wielki ciemnym samcem. Zdaniem CM najlepszą terapią będzie jak „jej stado pokaże czego tolerować nie będzie” … Podziwiam głupotę tych ludzi… godzą się na to co być może się stanie. Ja bym się nie zgodziła. [/FONT]
[FONT=Verdana]Dalej oglądamy jak Holly podejmuje jedzenie po czym spłoszona ucieka natychmiast od miski na każde szszz, widok większego psa… widzimy psa który na każdym ujęciu jest zastraszony. I nadal atakuje sztuczną rękę. [/FONT]
[FONT=Verdana]Widzimy tak naprawdę tylko krótkie ujęcia jej życia w wiecznym piekle – zostawiona przez kochanych ludzi w obcym miejscu, wśród stada obcych psów, z człowiekiem który jej nie rozumie, który ją atakuje. [/FONT]
[FONT=Verdana]22.48 – pies niby rozluźniony ale reakcja na sztuczną rękę – panika. [/FONT]
[FONT=Verdana]Pies już nie wróci do swojego domu… [/FONT]
[FONT=Verdana]…[/FONT]

Jakie to melodramatyczne. A koniec nie nadaje sie do Twojej analizy ?
Kiedy własciciele odwiedzają Holly Milan karmi ja trzymając swoją dłoń w jej misce, Holly sie nie rzuca, nie jezy. A kiedy Milan odchodzi i Holly może zostać przy włascicielach to co robi Holly? Zostawia swoich włascicieli i podaza za swoim oprawcom Milanem.
No tak, ale to sie już nie nadaje do analizy bo psuje cały wczesniejszy tragizm.

[FONT=Verdana]A wszystko można było zrobić zupełnie inaczej gdy Holly miała 5 miesięcy. [/FONT]
[FONT=Verdana]W momencie gdy miałą 2 lata też można było zrobić inaczej – widać było masę momentów świadczących o tym[/FONT]

Oj no tak można było , szkoda ze taka mądra to nie byłas przy Parysie, tam mogłas sie wykazac.
Mogłas pewnie sie wykazywac jeszcze setki razy gdyby Ci poglądy pozwalały.

No ale trudno z takimi pogladami ratowac agresywne psy.

1. tak - uważam że nasze prawo jest źle skonstruowane. Psy trafiające do schroniska czy fundacji powinny być sprawdzane pod względem adopcyjności. Psy agresywne powinny byc oceniane przez specjalistę. Jeżeli ocenia że być może da się to przepracowac to praca przez 2-3 miesiące góra i kolejna ocena - jeżeli się nie udało = eutanazja. Psy stare i chore powinny być poddawane eutanazji po 2-3 tygodniach. Psy bardzo chore oraz skrajnie agresywne = eutanazja natychmiastowa. Psy pozostałe po 6 miesięcznym przebywaniu w svhronisku = eutanazja.
W ten sposób z 400 psów w schronisku w ciągu tygodnia pozostałoby 50 i wszystkie miałyby realne szanse na nowy dom. W tej chwili znikają wśród tłumu zwierząt których nikt nie chce i nikt nie zechce nigdy.


No tutaj własciwie to się z Tobą zgadam i masz racje . Bo Twoje ,metody zawodzą w prawdziwej agresji, a nie ma tutaj Milana który podejmuje sie walczyc o kazdego agresywnego psa. I pewnie szybciej by dał rade z agresywnym Parysem i nie trzeba by marnowac tyle kasy na metody szkoleniowe które zawiodły. I jeszcze by mu stworzył miejce w którym pies mógłby szczesliwie zyc do konca swoich dni.

Posted

Obejrzałam całość z labkiem.
Pierwsza rzecz, której nie widzę, to: co zrobił, że pies ucieka przed gumową ręką. Nie odchodzi tylko odskakuje i ucieka, dosyć nerwowo, po czym chowa sie za właścicielami.
Druga rzecz, której nie widzę to jak Milan podchodzi do Holy i wkłada rękę do miski, z której ona je. To co widzę, to włożenie ręki do miski, którą on cały czas trzyma. Nie wiem jakie masz doświadczenie z psami pilnującymi zasobów, ale u dużej części z nich zachowanie nie przejawia się, gdy to właściciel trzyma miskę, bo to jest jego a nie psa. Ten sam pies nie pozwoli Ci podejść do siebie, gdy z miski sobie coś wyciągnął i odszedł na odległość, na której to już jest jego. Taki drobny szczegół a jak wiele zmienia.
Z chęcią zobaczyłabym w wykonaniu Milana tę samą akcję z psem podobnym gabarytowo, ale o twardym pysku i bez inhibicji gryzienia.

Posted

To co widzę, to włożenie ręki do miski, którą on cały czas trzyma. Nie wiem jakie masz doświadczenie z psami pilnującymi zasobów, ale u dużej części z nich zachowanie nie przejawia się, gdy to właściciel trzyma miskę, bo to jest jego a nie psa. Ten sam pies nie pozwoli Ci podejść do siebie, gdy z miski sobie coś wyciągnął i odszedł na odległość, na której to już jest jego. Taki drobny szczegół a jak wiele zmienia. nie bardzo moge zlokalizowac moment gdzie sie chowa bo jak juz przyjechali do osrodka to nie ma pokazane gdzie odchodzi



Mam wystarczająco duże aby wiedziec ze cała praca z psami polega na pewnych trikach tylko trzeba miec wyczucie które zastosowac do których psów i Milan ma to wyczucie.
Przeciez nie chodzi o to aby wprowadzac psa w stan agresji i walczyc z gryzacym psem ale aby wyprowadzac. To ze tak sie stało z tym labem to był wypadek przy pracy dalsze postepowanie miało na celu aby nie pokazac psu ze jej działanie jest skuteczne bo byłoby potem gorzej.
Z chęcią zobaczyłabym w wykonaniu Milana tę samą akcję z psem podobnym gabarytowo, ale o twardym pysku i bez inhibicji gryzienia

Błednie zakładasz ze MIlan z kazdym psem postepuje tak samo. On reaguje na to co zrobi pies, ale w przypadku psów problemowych nie ma takiego samego postepowania bo to nie instrukcja jak nauczyc psa siad. Miał rózne psy o róznym stopniu agresji i twardosci i tylko raz czy dwa trafił na psy ktore w koncu były uspione. Bez wzgledy jakim jest showmenem ma duza wiedze i doskonale odczytuje psy. A to ze jest showmenem nie jest wada bo jego program fajnie sie oglada. W Polsce byl psi psycholog i szybko zniknał bo był poprostu nudny

Posted

Dyskusja o Millanie już dawno mnie znudziła. Każdy ma swój pkt widzenia i dostrzega to co chce, przekonywanie 2giej strony też się mija z celem bo nikt nie przyzna się że jego 'GURU' się myli :roll:.
Od dawna go nie oglądam, strata czasu i nerwów. Ponoć 'ewoluował' i w magiczny sposób zaczął dostrzegać wysyłane przez psa CS, ponoć przestał każdego psa wieszać na sznurku dusząc tak długo aż pies z braku tlenu przestanie walczyć, ponoć już nie używa buta i kopania jako 'odwrócenia uwagi'. To wszystko ponoć, bo tak jak piszę ja go nie oglądam.
U mnie w umyśle wykreował się słaby, sfrustrowany człowiek który ma parcie na szkło, ma gównianą wiedzę pod względem wychowania pomimo że z początku potrafił dostrzec jak pies reaguje to zawalał na całej linii przy wyciąganiu psów z problemów. Masie psów zrył psychikę (o czym można czytać w nie jednym miejscu i nie o jednym przypadku). Mnóstwo przypadków miał tak żałośnie śmiesznych i wyłącznie spowodowanych lenistwem właściciela że aż dziwne że psa musiał kopać/dźgać paluchami, wieszać na dławiku itp.
Z jednej strony mówi 'wybiegać psa', bierze rolki, bierze psa NA DŁAWIKU i każe się ciągnąć, co ma oczywiście pomóc psu :roll:. Jednocześnie namawia właścicieli do ... zamontowania bieżni bo przecież upierdzieliło im nogi i nie mają czasu by się poświęcić dla psa. Idę również o zakład że psy które mu się nie udały zwyczajnie nie pokazują, bo to nie medialne, bo z tego kasy nie będzie.
Wszem i wobec mogę przyznać że z ludźmi których spotykam z agresywnymi psami to jest w 90% ich wina. Pies ma wyjście w koło bloku lub przed kladkę i do domu, pies niema bodźców, niema zajęć, niema gdzie się wyładować, nudzi się, popada w frustrację. Dochodzi do momentu że pies upuszcza swoje emocję poprzez atakowanie innych psów/ludzi/właścicieli, w tych przypadkach to nie psa się szkoli tylko ludzi. Kilka psów faktycznie zabrnęło za daleko i bez awersji się nie da, ale serio dźgać psa żeby nie szczekał - już lepiej założyć OE antyszczekową :roll:

Posted

Dardamell napisał(a):
Holy ucieka od gumowej ręki i trzyma się za fotelami, na których siedzą właściciele.


chodzi o moment gdzie Holly nie je a Milan siega po reke z murka i na ten widok cofa się za fotele?
A co w tym dziwnego? Na tym etapie jest uczona ze gumowa ręka oznacza odejdz od miski, więc juz siegniecie po nia wyzwoiło to zachowanie a poniewaz jeszcze nie jadła nie była w konflikcie ze sobą więc natychmiast odeszła akurat tam jej było najbliżej. Nie była spanikowana nie była zjezona była w trybie oczekiwania. A kiedy Milan zawołał ja przybiegła ochoczo. Wielu z Was co chwila próbuje uchodzić za znawce psów rozbierajac na czynniki pierwsze spojrzenia psa i inne sygnały i zabawne ze wszystkie z nich sa odczytywane w kontekscie piesek oblizał sie, zawarczał znaczy biedny piesek źle się czuje i się go boi. Zły Milan. Pokazanie uległości, oddanie przestrzeni to jest normalna komunikacja. w Swiecie zwierzat tak jest jeden pokazuje uległość drugi nie a jezeli oba nie pokazuja to dochodzi do walki i albo jeden zacznie albo skończy się źle.
pokazywanie tzw CS jest komunikacją ale nie wystarczy pokazac bo drugi pies moze chciec aby oddac mu więcej przestrzeni . I jezeli ten nie odda to dochodzi takze do walki mimo wczesniejszych CS

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...