zaginiona sara Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Bardzo pilnie szuka choćby dt pies, wydaje się agresywny, ale nie ugryzł. Państwo sprzedają dom, było 2 chętnych sąsiadów na tego psa a teraz się rozmyślili. Nowi właściciele nie będą ryzykować swoim zdrowiem albo swojego dziecka i nie chcą nowego psa bo się go boją. Poza tym mają swoje zwierzęta które obcych nie tolerują. Bardzo pilne. Jeśli ktoś się zadeklaruje, że go zabierze to kilka dni jeszcze zostanie. Chcę go uratować ale nie mam jak. Sama się go boję bo go zupełnie nie znam. A może weźmie go schronisko? Jest tak szansa? Pies znalazł dom Quote
parva Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Podnoszę. Może napisz skąd jest pies? Jeśli z Lublina, to schronisko powinno go przyjąć, ale oni przyjmują tylko psy z Lublina. Quote
zaginiona sara Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 Pies jest w okolicach przed Poniatową. Raczej trzeba by po niego transport ze schroniska bo jest dość agresywny i raczej silny. Czy poprzedni właściciele mogą go zawieźć do schroniska? Ale czy ma jakieś szanse? Quote
Ty$ka Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Ważne, by właściciele podpisali zrzeczenie się psa oraz podpisali umowę z nowym domkiem (ew. tylko psa wykastrowali). Na razie nie mam pomysłów, co można zrobić z psem, gdzie go umieścić, bo z DT krucho... :( Podeślij może wątek owczarkom... cioteczki może coś zaradzą... Quote
zaginiona sara Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 Właściciele obecni znaleźli wcześniej 2 chętnych ale Ci ludzie się nagle wycofali i nie ma co z psem zrobić. Na pewno by się psa zrzekli, nowi właściciele go nie chcą, boją się. Starzy właściciele nie mają warunków zabrać go do bloku. Chodzi o to żeby psa ktoś przejął, nie wiem czy on jest w stanie kogoś ugryźć czy nie. Wrzucam na owczarki. Zdjęć nie mam bo go raz widziałam i była wersja, że 2 sąsiadów go chce i to bardzo. Wyszło inaczej. Quote
parva Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Widzę, że pieskowi nie udało się pomóc :shake: Pozostaje nadzieja, że nie znajdą lekarza weterynarii, który zgodzi się go uśpić... W tej chwili jedynym wyjściem jest chyba oddanie psa do schroniska, pod które podlega miejscowość.. Jeśli nie wiadomo jakie to schronisko, to chyba gmina powinna udzielić takiej informacji. Trzymam kciuki, żeby mimo wszystko udało się jakoś pomóc temu biednemu psu... Quote
zaginiona sara Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 Na chwilę obecną jeszcze nic nie wiem, ale obawiam się, że weterynarz był umówiony. Nasze gminy nie do końca wiedzą jakie schronisko obsługuje ich teren, o zgrozo! A to jest już inna gmina, nawet nie wiem jaka, bo raz tylko tam byłam i wtedy sąsiedzi byli chętni na tego psa i to aż dwóch, bo taki dobry do pilnowania. Jak przyszło co do czego to nikogo nie ma. Nowi właściciele poprosili mnie o pomoc, bo wiedzą, że czasem pomagam psom. Szkoda im psa, ale boją się go i nie mają doświadczenia z takimi psami, a ich psy raczej się z nim nie pogodzą. Też nie chcieliby żeby tak skończył. Wyrok można odciągnąć jak będę miała zapewnienie, że ktoś go zabierze. Wiem ile jest psów bezdomnych i się nie oszukuję, że ktoś go zabiera na już... :shake: Quote
zaginiona sara Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 Nieaktualne do zamknięcia. :) Ktoś zabiera psa!!! Pies żyje. Quote
Ty$ka Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Mam nadzieję, że trafił w dobre, doświadczone ręce... Quote
zaginiona sara Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 Też mam taką nadzieję. Myślę, że raczej jego właściciele wśród znajomych znaleźli chętnego. Moim zdaniem on chyba tylko straszył, ale nikt nie chce ryzykować zdrowiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.