morisowa Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Zofija napisał(a):Dzisiaj zostało przelane 215zł dla Campari-spadek po Kronosie. Proszę o potwierdzenie jak dojdą pieniażki na wątku Kronosa-dziękuję http://www.dogomania.pl/threads/215381-Kronos-zaniedbany-staruszek-ze-schroniska.-zmarł.../page10 dotarło, bardzo dziękuję i już idę potwierdzić Quote
ewa36 Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Widziałam, że sunia ma do 22 listopada opłacony hotel ? Quote
morisowa Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 W drugi poście uaktualniłam rozliczenie. Campari ma opłacony pierwszy miesiąc pobytu, czyli do 22.11. - 270 zł dostała "od Donia", który miał opłacony pobyt z góry a pojechał do nowego domu + 40 zł z wpłat na moje konto. Około 200 zł będę musiała przelać lecznicy, ale ciągle czekam na rozliczenie (dlatego moje rozliczenie jest niekompletne i nie mogę go podsumować). Wtedy zostanie jeszcze suni zapasik finansowy. Ale wiadomo jak jest - leki będą potrzebne, nie wiadomo jak się sytuacja rozwinie no i za kolejne miesiące będzie trzeba płacić. Quote
Czarodziejka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Campari, mimo nawarstwienia się ostatnio różnych problemów z psami, codziennie jest wyprowadzana na dwór, żeby mogła sobie z powrotem chyżo umknąć. Biorę ją między swoje kolana - pysk czasem klapie, ale już nie sika ze strachu pod siebie. Na początku, kiedy ją chciałam podnieść to porządnie potrafila się zlać. Idziemy więc powłócząc łapami i zapierając się ile wlezie do bramy, albo do płota i doszczętnie umęczona puszczam suczydło wolno. Wtedy niczym zając kica, podbiega, ciągnie łapy, ale jednak wykonuje jakieś ruchy w kierunku swoich betów. Dwa głębokie oddechy i ponownie nadciągam, tym razem z szalikiem i smyczą, podwiązujemy, opasamy i znów sucz między kolana i maszerujemy. Campari jest tłuścioch, pomijając witki tylnych łap, więc zdaniem wetek, ona nie ma wyjścia - musi chodzić, żeby uratować resztki mięśni. Kiedy mam ją na szaliku chodzi znacznie lepiej, ale nie chce iść tam, gdzie ja, tylko szuka sobie jakiejść szparki - dokładnie jak Grom. Wczoraj wlazła pod przyczepkę, która stała przy bramie i tam zamierzała spędzić jakiś czas. Wysprzątałam garaż, wytrzepałam legowiska, zmiotłam i wołam suczydełko, a ono ani drgnie. Musiałam ją więc wyciągnąć - kłapała pyskiem, ale za chwilkę wyrwała już do siebie i zadowolona ułożyła się w pontoniku. Poza tym nie ma jakichś lęków przed człowiekiem. Wszystko zjada z ręki. Tabletki, smakołyki, kostkę, pazurek kurzy. Grom do tej pory raczej z ręki nie weźmie, chyba, że kilka pysków aspiruje w tym samym kierunku. Campari można przytulić i jest bardzo kochana. Odleżyny na łapkach - te widoczne na zdjęciach, to pryszcze w porównaniu z tym, co znalazłam na zadku. Przemywałam różowym płynem i troszkę przyschły, ale wciąż są różowe placki. Dzis po raz pierwszy nie postawiłam jej miski z wodą w obrebie wzroku. Musi wyjść na zewnątrz, żeby dojść do wodopoju. Kolacja też nieco dalej. Podeszła sama. W garażu wszędzie leżą posłanka, pontony, kołdry, dywan, więc suczydło ma miękko i może się sprawnie poruszać nie obcierając łap. Zastanawiam się, czy nie zapytać wetek o jakiś zastrzyk sterydowy, żeby ją ruszyć. Jak się rozchodzi, to może poprawi się jej psychika. Kupę robi chyba jednak nie wychodząc na dwór, bo znajduję w różnych miejscach. Chociaż oczywiście są jeszcze inni podejrzani. Quote
morisowa Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Czarodziejko, ciesze się że znalazłaś chwilę, by pojawić się na wątku. Suńcia ma u Ciebie opiekę i tyle serca! Byłabym za sterydem, już trochę czasu minęło na lekach przeciwzapalnych niesterydowych, a zbytnio efektów nie widać, można by spróbować. Czytałam też o preparatach na odbudowę mięśni. Chodzi o HMB 3-hydroksy-3-metylomaślan. Skoro Campari ma takie zaniki, to może warto ją wspomóc w ten sposób? Nigdy tego nie stosowałam, więc nie mam zdania. Ale myślę, że warto spróbować. Suńcia musi się rozchodzić... Quote
magdyska25 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Zapiszę sobie wątek. Podziwiam, że wyciągacie te starowiny ja to opadłam z sił ostatnio a od kilku tyg. choruję aresowo.... Quote
anula42 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 witajcie- skoro Donek ku mojej wielkiej uciesze znalazł swój DOM to może ja teraz deklarcje Donkową przeleje na Campari? Quote
Cantadorra Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Mam pytanie, jak zakłada się wątek? Nigdzie nie widzę nic w stylu dodaj temat, dodaj wątek, itp, itd. Quote
bela51 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Cantadorra napisał(a):Mam pytanie, jak zakłada się wątek? Nigdzie nie widzę nic w stylu dodaj temat, dodaj wątek, itp, itd. Otwierasz dział ogólny FORUM , potem PSY w potrzebie , potem PSY do adopcji/ znalezione - i Napisz nowy temat. Quote
APSA Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 anula42 napisał(a):witajcie- skoro Donek ku mojej wielkiej uciesze znalazł swój DOM to może ja teraz deklarcje Donkową przeleje na Campari? To byłoby cudowne, sunia miałaby zapewniony byt :) Dziękujemy! Quote
sambo_os1 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Ponieważ mój jeden deklarowicz pojechał do DS postanowiłam wspomóc Campari. Deklaruję 20 zł stałej. Quote
morisowa Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 anula42 napisał(a):witajcie- skoro Donek ku mojej wielkiej uciesze znalazł swój DOM to może ja teraz deklarcje Donkową przeleje na Campari? :multi: :Rose: Będziemy z Campari bardzo, bardzo wdzięczne !!! Zebrane pieniądze pójdą na opłacenie lecznicy, leków, preparatów wzmacniających. Nie martwić się z tygodnia na tydzień opłaceniem kolejnych dni... cudna perspektywa sambo_os1 napisał(a):Ponieważ mój jeden deklarowicz pojechał do DS postanowiłam wspomóc Campari. Deklaruję 20 zł stałej. Dziękuję :loveu: Postaram się dziś uporządkować finanse dziewczynki naszej. Quote
morisowa Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Aktualne rozliczenie WYDATKI październik: 245- pobyt w lecznicy, badanie krwi, rtg kręgosłupa 310 - pobyt 23.10 - 22.11. 8 -trammal 63,90 - Arthroscan Plus 60 tabl _____ 626,90 WPŁATY październik: 50 - puch555 30 - sambo_os1 200 - asl pieniądze z wątku Soni, które miały pójść na Kronosa 30 - joteska 270 - na konto Czarodziejki, nadpłata za pobyt Donia przeznaczona na pobyt Campari ______ 580 zł Stan konta 31.10: -46,90 WPŁATY listopad: 55 - BAZAREK - MARTIKA@AISCHA 215 - spadek po Kronosie 30 - joteska ____ 300 zł Stan konta 14.11: 253,10 zł Anula42, czyli od 23.11. sunia ma pobyt od Ciebie..? Ze względu na zaniki mięśni u Campari, chce jej zamówić HMB, np tu: http://allegro.pl/hmb-dr-seidla-120-kaps-dla-zwierzat-lodz-i1883070093.html Porozmawiam jutro z Czarodziejką i mogę jutro zamawiać. Quote
Czarodziejka Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Dziękujemy za zainteresowanie losem suni i za wsparcie. Stan suni chyba nieco się poprawia. Cieszy się już na mój widok, a kiedy do niej przemawiam, to kuli uszęta tak jakby zaraz miała zamachać ogonkiem i wysuwa ryjek do pogłaskania i przytulenia, ale...8) Cwaniara wie, że kiedy go wysunie, to ja ją mogę łapnąć za obrożę i wtedy trzeba maszerować, a to już nie bardzo jej się podoba. Kilka dni temu będąc w łazience usłyszałam skowyt, ale nie mogłam go przypisać żadnemu psu - znam wszystkie tony i dźwięki stada, a ten był nowy. Podwinęłam roletkę, patrzę, a nasza Campari na podwórku siedzi z zaplątanimi tylnymi łapkami i próbuje się podnieść. Wyszłam czym prędzej, a ona migiem się rozplątała i kicnęła na swoje posłanko. Sunia wychodzi potajemnie, ale niestety spondyloza daje się we znaki w nieoczekiwanych dla niej momentach. Cieszę się jednak, że sama wychodzi. Po posłankach w garażu śmiga z gracją nawet w mojej obecności. Sama musi podejść do jedzenia. Woda też w kątku, a nie pod samym pyskiem. Nie zauważyłam też mokrych plam, więc siusia na dworze. Z kupami różnie bywa, ale jak już wspomniałam, nie wiem, czyje są ;) Konsultowałam się z wetkami w kwestii sterydu w zastrzyku, ale stwierdziły, że kuracja, którą przechodzi jest odpowiednia i szkoda obciążać organizm. Tak więc wciąż dostaje Tramal i 1/2 Movalisu. Do tego Arthroscan Plus i Dolfos Senior. Psychicznie jest stabilna i w stadzie czuje się pewnie. Zwłaszcza, że psy są w stosunku do niej bardzo przyjazne. Odleżyny na łapkach prawie się wygoiły, a na zadku wciąż jeszcze są różowe placuszki. Myślę, że ona je sobie podrażnia przemieszczając się i wychodząc, bo zawsze musi się ułożyć na którymś boku. Najważniejsze, że nie leży plackiem, a podejmuje wyzwania. Quote
ewa36 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 anula42 napisał(a):witajcie- skoro Donek ku mojej wielkiej uciesze znalazł swój DOM to może ja teraz deklarcje Donkową przeleje na Campari? Anulu to wspaniale dzięki wielkie ! Quote
morisowa Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Dobrze, że sunia robi postępy :) i stan psychiczny lepszy i ruszać się zaczyna. Zamówiłam jej preparat z HMB, w proszku, za 110 zł. Quote
anula42 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 to czyli w tym miesiącu od 23 opłacam pobyt sunieczki a wy dziewczyny juz musicie się troszczyc o resztę Quote
ewa36 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 anula42 napisał(a):to czyli w tym miesiącu od 23 opłacam pobyt sunieczki a wy dziewczyny juz musicie się troszczyc o resztę Dziękujemy Kochana ! Ja dotzucam od siebie kolejną partię traumeelu dla wszystkich hospicyjnych staruchów Quote
morisowa Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 ewa36 napisał(a):Dziękujemy Kochana ! Ja dotzucam od siebie kolejną partię traumeelu dla wszystkich hospicyjnych staruchów anula42 napisał(a):to czyli w tym miesiącu od 23 opłacam pobyt sunieczki a wy dziewczyny juz musicie się troszczyc o resztę Obie jesteście Wspaniałe! dziękuję w imieniu suni :Rose: Quote
magdyska25 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Szczęście suni dopisuje! Bardzo się cieszę :) Quote
malawaszka Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 przepraszam za off, ale morisowa plizz daj znać na pw co ze sznupkiem :oops: masz zapchaną skrzynkę, ew. mój mail malawaszka@gmail.com Quote
morisowa Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 [quote name='malawaszka']przepraszam za off, ale morisowa plizz daj znać na pw co ze sznupkiem :oops: masz zapchaną skrzynkę, ew. mój mail malawaszka@gmail.com załatwione :) Quote
Noemi1 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Witam po dłuuuugiieeej przerwie. Campari miała dużo szczęście, że ją wyciągnęłyście. Jednak w schronie gdyby nawet udało się nam wreszcie wszystkim zmobilizować, to aż tyle czasu nigdy by się dla niej nie znalazło, zeby ją zmusić do chodzenia. Czarodziejko, bardzo dziękuję za troskliwą opiekę nad naszą strachulką :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.