Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W końcu nasza kochana "Żabka " Bo tylu latach znalazła swój ciepły kąt ;))
Jej nowi właściciele zadowoleni z niej byli .
Żabeńka na początku trochę przestraszona .
Ahh jak dobrze , że dostała swoją szanse .
Ale musimy podziękować też wolontariuszce Sandrze za jej wysiłek i prace przy niej ;)
To ona ją wyciągła z wybiegu . I zaczeła ją oswajać .
Nasza żabcia po kilku tygodniach nabrała odwagi i zaufała innym .:D

  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witajcie raz jeszcze - dzisiaj Piesia dostała poniższą wiadomość od nowych właścicieli Żabci - chyba nie trzeba komentować dodatkowo...pozdrawiam:-)


Witam.
Trafił nam się wspaniały piesek. Całą noc przespał przy naszym łóżku na skórce baraniej.Nie nabrudził.Jest cichutka i słodka. I chyba już nas kocha. Leży przy nas na tapczanie jak oglądamy telewizję ( do góry brzuchem) i czeka na pieszczoty. Jak któreś z nas wychodzi na zewnątrz to stoi przy drzwiach i czeka na powrót. Stale nas całuje i liże bo buziach. Myślę,że jest szczęśliwa..Znalazła sobie przyjaciela-w lustrze-stoi tam i macha ogonkiem i podkakuje na widok swojego odbicia. Zdjęcia przyślemy jak syn odda nam aparat. Pozdrawiamy i dziekujemy za Żabkę.

Posted

Szyna13222 napisał(a):
Nie moge uwierzyć w to co czytam ;)
Bardzo się cieszę, Żabcia stała się zupełnie innym psem jak trafiła do domku :)
Super naprawde:multi::multi::multi::multi:


Szyna ona zawsze taka kochana była - trzeba tylko wierzyć w każdego psa i nie przyklejać mu "łatek"...

Posted

To tak : nasza Żabeczka przyjęła na początku potencjalny domek z dystansem i niewielkim stresem , spowodowane to było prawdopodobnie tym , że akurat w tym samym momencie przy wybiegu panował mocny chaos i hałas , bo grupa małoletnich wolontariuszy , w liczbie : wielu , wybierała się z psiakami na spacerek . Niunka trochę przepłoszona , ale Panstwo nie mieli wątpliwości , pokochali naszą malenką od razu . Założyliśmy Żabci nową obróżkę i smyczkę i wyszliśmy na zewnątrz . Żabeczka po jakimś czasie , jak pan przy niej kucnął , oparła się łapką o kolanko i polizała pana , czym wszystkich ogromnie wzruszyła .
Właściwie żegnałam się z nią w locie , bo miałam już w ręku smycze z małą Dixi , którą uprzednio pół godziny przekonywałam do siebie , oczywiście paróweczkami Madzik :) i Kropka nazywanego przeze mnie Łatkiem ( który właśnie sobie też poszedł do nowego domku :) ) .
Madzik , publicznie tutaj wyrażam skruchę , że nie pomyślałam , żeby zatrzymać Panstwa do Twojego powrotu , ale działałam pod wpływem szoku i w amoku ;) . A tak na usprawiedliwienie dodam tylko , że mojego Topisia też nie żegnałam , bo odjeżdżał ze schronu wtedy kiedy mnie nie było .
Oczywiście jak wróciłam ze schronu to nie wytrzymałam i napisałam eskę do pani , pani od razu zadzwoniła , że Żabunia zmianę zniosła cudownie i , że jest w ogóle cudowna i tak mi się też cudownie zrobiło . No a maila Madzik już wam tutaj wstawiła , więc nic tu już nie ma do dodania . Miód i marzenie , żeby wszystkie historie tak się konczyły . Generalnie zawsze mam ten okres dwóch tygodni kiedy jeszcze czekam z otwieraniem szampana , ale miałam kilka takich adopcji gdzie intuicja mi mówiła , że można się zacząć cieszyć wcześniej :) . I tu chyba tak jest.
Tutaj chciałam podziękować wszystkim wolontariuszkom , które miały swój udział w oswajaniu Żabki , które przychodziły do niej i brały ją na kolanka :) . Dzięki temu Żabka zrozumiała , że wielu ludzi może być fajnych :) .

Posted

piesia napisał(a):
To tak : nasza Żabeczka przyjęła na początku potencjalny domek z dystansem i niewielkim stresem , spowodowane to było prawdopodobnie tym , że akurat w tym samym momencie przy wybiegu panował mocny chaos i hałas , bo grupa małoletnich wolontariuszy , w liczbie : wielu , wybierała się z psiakami na spacerek . Niunka trochę przepłoszona , ale Panstwo nie mieli wątpliwości , pokochali naszą malenką od razu . Założyliśmy Żabci nową obróżkę i smyczkę i wyszliśmy na zewnątrz . Żabeczka po jakimś czasie , jak pan przy niej kucnął , oparła się łapką o kolanko i polizała pana , czym wszystkich ogromnie wzruszyła .
Właściwie żegnałam się z nią w locie , bo miałam już w ręku smycze z małą Dixi , którą uprzednio pół godziny przekonywałam do siebie , oczywiście paróweczkami Madzik :) i Kropka nazywanego przeze mnie Łatkiem ( który właśnie sobie też poszedł do nowego domku :) ) .
Madzik , publicznie tutaj wyrażam skruchę , że nie pomyślałam , żeby zatrzymać Panstwa do Twojego powrotu , ale działałam pod wpływem szoku i w amoku ;) . A tak na usprawiedliwienie dodam tylko , że mojego Topisia też nie żegnałam , bo odjeżdżał ze schronu wtedy kiedy mnie nie było .
Oczywiście jak wróciłam ze schronu to nie wytrzymałam i napisałam eskę do pani , pani od razu zadzwoniła , że Żabunia zmianę zniosła cudownie i , że jest w ogóle cudowna i tak mi się też cudownie zrobiło . No a maila Madzik już wam tutaj wstawiła , więc nic tu już nie ma do dodania . Miód i marzenie , żeby wszystkie historie tak się konczyły . Generalnie zawsze mam ten okres dwóch tygodni kiedy jeszcze czekam z otwieraniem szampana , ale miałam kilka takich adopcji gdzie intuicja mi mówiła , że można się zacząć cieszyć wcześniej :) . I tu chyba tak jest.
Tutaj chciałam podziękować wszystkim wolontariuszkom , które miały swój udział w oswajaniu Żabki , które przychodziły do niej i brały ją na kolanka :) . Dzięki temu Żabka zrozumiała , że wielu ludzi może być fajnych :) .


Piesia wybaczam, że nie poczekałaś z adopcją do mojego powrotu ze spacerku:-) dla mnie najważniejsze, żeby Żabcia jak najszybciej opuściła schronisko, a pożegnam się z nią podczas wizyty poadopcyjnej, jak to miało miejsce w ostatni poniedziałek w przypadku Rudka.
Jak Topiś jechał do domku to też niestety mnie nie było, ale w weekend poprzedzający umorusał się w gówienku i nie można było zbytnio go głaskać - chyba wiedział co się święci, ostatni raz chciał pachnieć swojsko - no i może Topiś nie lubi pożegnań i nie chciał, żebyśmy zbytnio go na pożegnanie wyściskały - wtedy już było wiadomo, że szykuje się domek dla niego..

Posted

Szyna13222 napisał(a):
ale ja tu nie przyklejam w żadnym wypadku łatek ;)


Oczywiście wiem, że Tobie do łatek daleko, skoro Skubiego udobruchałaś to szacunek się do końca świata należy:-)

Posted

Madzik34 napisał(a):
Oczywiście wiem, że Tobie do łatek daleko, skoro Skubiego udobruchałaś to szacunek się do końca świata należy:-)


No , no , mój Skubuś to najgrzeczniejszy poschroniskowiec pod słoncem ;) , trzeba tylko znaleźć z nim wspólny język :) ( Szyna , przyznaj się szczerze jak go udobruchałaś ;) ) . Jeszcze jedna opieka nad nim podczas mojej nieobecności i już nie będziesz musiała butów ukradkiem wykradać ;) .

Posted

Właśnie przed chwilą weszłam tylko na momencik przed spankiem na maila a tu nowe cudowne zdjęcia Żabulki z nad morza . Aż mi się tak ....... cudownie robi jak dostaje takie zdjęcia od naszych psiaków :):):) . Tak jak pisała Madzik : nasza malenka jeszcze niedawno siedziała smutna w schronie a teraz ........ samo szczęście .
I tak jak pisze Sarunia : "Adoptując jednego psa nie zmienisz całego świata, ale zmieni się cały świat tego psa" .

Dobranoc.

A zdjęcia wkleję już jutro :)

Posted

Pastwo napisali , że Żabka biegała na plaży bez smyczy , pilnowała żeby się nie zgubić . Potem leżała w koszu i odpoczywała :) . Mała szczęściara :) .
No i jest strasznym pieszczoszkiem :) .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...