Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja radość nie ma końca!!!:loveu: :loveu: :loveu: Jak ją sobię przypomnę smutną, zmarzniętą...echhh:-( :-(
Ale teraz już będzie wszystko DOBRZE!:lol:

P.S. Aga jak będziesz jeszcze kiedyś rozmawiać z panią Madam, to powiedz, żeby czasem zajrzała na Skarbowców, dobrze??:cool3:

  • Replies 226
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[CENTER]Mam złe wieści.Przed chwilą dzwoniła do mnie Pani Madam.Kilka dni temu zauważyła u swojej drugiej suczki pogryzione ucho, ale myślała, że to incydentalne zdarzenie.Dzisiaj jednak nasza księżniczka rzuciła się na rezydentkę z zębami broniąc (?) kości.Nie wiem dokładnie jakie były okoliczności.Poprosiłam Ulvhedin, żeby skontaktowała się z Panią, jako osoba bardziej doświadczona.Postara się wysłuchać i doradzić, ale boje się najgorszego..[/CENTER]

Posted

Dziewczyny, potrzebny jest ktos rzeczywiscie doswiadczony, zeby z Pania porozmawial - dogrywanie sie zwierzat moze potrwac chwile... nie krocej niz trzy tygodnie - i w tym czasie zwlaszcza trzeba bardzo uwazac przy karmienieu, a juz na pewno nie dawac kosci, zabawek i nic, co moze je szczegolnie poroznic.
Glaskanie bardzo ograniczone :-)

Ale to wcale nie znaczy, ze sie nie dogada po prostu rezydentowi nie mozna na dzien dobry zaburzyc pozycji, a gosc musi byc troche od ochrona.

Nie bede sie tu madrzyc - porozmawiajcie z Pania, Madam musi dostac szanse i troche czasu !!!

Posted

Zgadzam się z jayo, trzeba postępować z dużą dozą wyobraźni, unikać sytuacji potencjalnie konfliktowych, starać się przewidzieć reakcje zwierząt. Nie zawsze jest to łatwe, a każdy przypadek indywidualny.
Madam, proszę, bądź grzeczna!

Posted

[CENTER]Słuchajcie, ja nie mam doświadczenia w tych sparawach i naprawdę nie potrafiłabym odpowiedzieć Pani na każde z jej pytań.Chciałam, żeby otrzymała żetelną odpowiedź i radę, jak radzić sobie z zaistniałą sytuacją.Poprosiłam Magdę o kontakt z opiekunką Madam, bo wiem, że ona to swoisty "psi psycholog" :evil_lol: i jest duża szansa, że pomoże.
Niestety nie udało jej się dodzwonić wczoraj, będzie próbować jeszcze dziś.[/CENTER]

Posted

nie czytałam wszystkich postów...tak tylko przejżałam..
ten tytuł mnie zmartwil...bo przechodze podobna sytuacje,rodzina chce sie pozbyc ppsa którefo adoptowała...:-(

a co do suczki...9 lat temu wziełam psa ze schroniska i mimo ze miałam do czynienia tylko z jednym psem troche sie nauczyłam.

specjalistka nie jestem ale postaram sie pomoc.
po piersze te ataki to typowe zachowania schroniskowych psów-fakt nie wszystkih ale wieskszosci napewno.

pies trafił do luksusów jakich nie miał w schronisku. suczka zaczęła bronic tego co dostała. Uważam ze sunia zacczęla byc rozpieszczana....

ja bym sunie zaczeła ignorować....podawałabym posiłki najpierw rezydentce, ja bym pierwsza głaskała.etc

Posted

wpadłam na pomysł:multi: agnieszka30 adoptowała kiedyś psa z szansy goldenowskiej...tez miała podobne problemy tylko jej pies ugryzł jaj chłopa...biedaczyna kilka godzin przesiedziała na telefonie u specjalisty teraz jest obcykana...napiszcie do niej na PM i powiedzcie ze podesłał was rotek

Posted

Dzisiaj jednak nasza księżniczka rzuciła się na rezydentkę z zębami broniąc (?) kości.

Kurcze, to naprawdę wymaga troszkę czasu. Ja mam spokojnego psa i mialam 1,5 miesiąca na tymczasie suczkę ze schroniska. Oboje na początku byli zazdrośni o siebie, a już najbardziej o zabawki i jedzenie. Mam jeden pokój więc łatwo było kontrolować sytuacje z zęboczynami. Codziennie było lepiej i po dwóch tygodniach zapanowała hierarchia. Gryźli kość na zmianę- oczywiście, każda zabawka była x2.

Trzymam kciuki za Madam.

Posted

[CENTER]Ulv już kontaktowała się z Panią i przekazała jej kilka praktycznych rad.Zostały przyjęte bez najdrobniejszego "ale".Ta rodzina naprade chce walczyć o Madam.Ona ich bardzo pokochała.. jak wychodzą to wyciąga ubrania z szafy - i nie gryzie, tylko śpi na nich.Chce czuć zapach swojej Pani..[/CENTER]

[CENTER]Ulv zadeklarowała swoją pomoc tej rodzinie.Jeśli będą mieli jeszcze kłopoty, mają do niej dzwonić.[/CENTER]

  • 3 weeks later...
Posted

Nikt już nie pamięta o Madam - Chice ?

Spotkałyśmy ją w czwartek z Negri na spacerku z nową Panią.Podobno nie chce być spuszczana ze smyczy - napawa ją to lękiem.Pewnie się boi, że znów zostanie sama..

A teraz jest bardzo radosna, ogon szybuje wysoko w górze, a oczy śmieją się i tlą wdzięcznością.Kiedy Madam zobaczyła mnie i Negri ucieszyła się, chciała podejść, ale robiła to bardzo niepewnie, pełna wątpliwości.. a poznała.Może bała się, że ją zabierzemy..

Madam ma super domek.Życzmy jej powodzenia !!

Posted

Bardzo ładne fotki. Chyba sunie doszły do porozumienia, bo leżą koło siebie przytulone. A Madam tak ślicznie się uśmiecha, jest taka radosna. Widać, że jest szczęśliwa w nowym domu.

Posted

Aga nie chcę zapeszać, ale może jednak warto już zmienić temat wątku na bardziej "przyswajalny", co? Bo szczerze mówiąc co przeczytam tytuł to myślę, że to nowe kłopoty...:eviltong:

  • 4 months later...
Posted

Wstyd się przyznać, ale Madam mi z glowy wyleciała:oops: - może dlatego, że cały czas coś nowego mi tą głowę zaprząta...

Teraz sie dopiero Aga chwalisz?????!!!!! Niech ja Cię w schronie spotkam:mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...