Jump to content
Dogomania

astka Alba/ Runa po dwoch latach wrocila do DS. Happy End:)


Recommended Posts

Posted



Alba trafiła do jednego ze schronisk na Śląsku w ktorym niestety nie jest bezpieczna ...Jej sytuacja okazała sie być bardzo skomplikowana, w skutek czego Alba powinna jak najszybciej schronisko opuścic....

Zbieramy deklaracje by sunia mogła jak najszybciej opuscic psi bidul! Czeka na nią miejsce u Furciaczka jednak do tego potrzebne sa deklaracje dlatego prosze a nawet błagam o pomoc.....!!!:-(

Na chwile obecną brakuje tylko i az 160zl deklaracji stalych, każda złotówka to o krok dalej dla Alby...



Tu watek suni na niebieskim, mozna przeczytac wiecej szczegółow:
http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=6701

A teraz wiecej o samej bohaterce!

Kopiuje z niebieskiego:

Jest juz po kwarantennie,zaczipowana,zaszczepiona na wirusówki i wścieklizne.
Jestem przekonana,że jest z pseudo. Jest w złym stanie fizycznym,oczka zaropiałe,cycki wyciągnięte,cipuszka ogromna.Widać,że nie raz rodziła,poza tym na głowie nosi liczne ślady (zagojne-niezarośnięte) pogryzień. Alba ma przełysienia na grzbiecie i ogonie, może to być skutek złych warunków w których przebywała+złe warunki żywieniowe+liczne ciąże które ją wykańczły po trochu myśle,że w pseudo juz nie była im potrzeba w takim satnie....

Alba jest kochaną,spokojną sunią.Jest bardzo grzeczna na spacerkach,nie ciągnie na smyczy. W kojcu mieszka sama,ale na spacerkach bez problemu dogaduje się z innymi psami

kontakt do adopcji:
tel.501 067 173
mail:b.felux@wp.pl

a oto i Alba....










:-(

Posted

oto i ja melduję się na wątku - katepat z witkowego konta :)

prosimy o pomoc dla dziewczynki, niestety nie jest ona bezpieczna w schronisku! jej zycie jest zagrożone :-(

z tego wiemy, Alba miała bardzo ciężkie życie, a mimo to pozostała naprawdę cudowną niunią o bardzo dobrym charakterze

mamy dla niej już gotowe miejsce w hoteliku, tymczasem brakuje nam jeszcze conajmniej 220 zł stałych deklaracji na utrzymanie jej w hotelu co miesiąc


prosimy, pomóżcie odmienić życie Alby na lepsze!

Alba jeszcze ma szansę na kilka lat dobrego życia, ale po pierwsze, trzeba ją wyciągnąć ze schroniska w którym może przydarzyć się najgorsze, w każdej chwili!!!
po drugie musimy Albę wyleczyć, a po trzecie znaleźć jej dobry i odpowiedzialny dom!!!

Posted

fonia123 napisał(a):
ale śliczna :)

edit: ja niestety finansowo już nie pomogę, ale oczywiście, allegro i FB mogę zrobić. Chita daj znaka, jakby coś potrzeba było ;)


dzieki:loveu:


witek_p napisał(a):
oto i ja melduję się na wątku - katepat z witkowego konta :)


i wszystko jasne:) w "Waszej" Andzi to ja bylam platonicznie zakochana:evil_lol:

Posted

chita dziękuję za założenie wątku :)

Udało nam się już dużo uzbierać na Albę, głównie na forum amstaffowym. Brakuje tylko/aż 140 zł deklaracji stałych. KTO NAM JESZCZE POMOŻE???

Deklaracje stałe:
sasha - 10 zł
katepat - 50 zł
fioneczka - 10 zł
Delaila - 20 zł
ajrunia - 20 zł
Bombel_2302 - 20 zł
aga1234 - 20 zł
p.Dorota (f.fundacyjne) - 30 zł
agnieszka32 - 50 zł
amazonka71 - 10 zł
ARDNAS - 20 zł
RAZEM: 260 zł

Deklaracje jednorazowe:
chita - 300 zł
agaga21 - 30 zł
spadek po Rysiu - 400 zł

Bazarki:
hasanok
ARDNAS

Posted

Zobaczcie jak kiedyś żyła Alba..... była dla kogoś kimś..... A teraz.... sponiewierana, chora trafiła do schronu...... Proszę pomóżcie nam ją wyciągnąć.
















EDIT: lilithhh z forum amstafowego daje 20 zł stałej.

BRAKUJE NAM JUŻ TYLKO 120 ZŁ :)

Posted

Furciaczkowa - CZY dONKA MOGŁABY DO CIEBIE PRZYJECHAĆ? to jej jedyna szansa, wiem, że jest szansa, że Alba pojedzie do Ardnas, to błagam cię żebyś wzięła Donkę w jej miejsce. Mam zaklepane 3 miesiące opłaty za hotelik, i będę szukała deklaracji na kolejne miesiące. Także o finanse nie masz się co martwić.

Posted

W związku z tym, że jest w schronisku wolontariuszka, która uwielbia Albę, muszę się do Was zwrócić z pytaniem...... bo nie wiem co robić.....
Nie będę ukrywać, że mam otwarty hotel, ale niestety nie stać mnie na to aby brać psy po stawce niższej niż 20 zł/dobę. Mam tylko cztery pomieszczenia wewnętrzne z wyjściami na zewnątrz, a jeden z nich zajmuje Redzio, który jest u mnie za darmo. Wiem, że w przeliczeniu na miesiąc to te 600 zł to dużo, ale nie ukrywam, że musiałam zaciągnąć kredyt aby to zrobić i Grzesiu poświęca cały czas tym psom.
Psy mają zapewnione jedzenie, 3 spacery dziennie + wybieg, do tego opłacić trzeba za wodę, prąd, a dojdzie też ogrzewanie. Do tego należy też doliczyć podatek jaki muszę z tej kwoty zapłacić.
Dlatego też nie upierałam się, że Alba ma być u mnie, tylko szukaliśmy hotelu tańszego.
Do schroniska jeździ z nami wolontariuszka, która bardzo polubiła Albę ale nie może jej wziąć do siebie ze względu na obecność innego psa. W ostatnim tygodniu jeździła do niej codziennie, biorąc ją na spacery, kupiła też jej krople do oczu i zakraplała. Wczoraj w schronisku rozmawiałyśmy i ona nie ukrywa, że wolałaby, żeby Alba była gdzieś bliżej i z jej strony padła propozycja czy ja wzięłabym Albę do siebie za 400 zł, a ona ze swej strony będzie kupowała suni jedzenie i będzie do niej przyjeżdżała.
Z tej całej sytuacji udało by nam się zaoszczędzić na kosztach transportu i całość jednorazowych wpłat przeznaczona była by na jej leczenie. Oczywiście pełne rozliczenie jak zawsze będzie na wątku.
Ja na coś takiego mogę się zgodzić, pod warunkiem, że wyrażą na to zgodę osoby, które złożyły deklaracje stałe i jednorazowe na Albę.

W związku z tym piszę z pytaniem co Wy na to? Ponieważ nie chcę być posądzona, że specjalnie chce na suce zarobić.

Posted

ARDNAS napisał(a):
W związku z tym, że jest w schronisku wolontariuszka, która uwielbia Albę, muszę się do Was zwrócić z pytaniem...... bo nie wiem co robić.....
Nie będę ukrywać, że mam otwarty hotel, ale niestety nie stać mnie na to aby brać psy po stawce niższej niż 20 zł/dobę. Mam tylko cztery pomieszczenia wewnętrzne z wyjściami na zewnątrz, a jeden z nich zajmuje Redzio, który jest u mnie za darmo. Wiem, że w przeliczeniu na miesiąc to te 600 zł to dużo, ale nie ukrywam, że musiałam zaciągnąć kredyt aby to zrobić i Grzesiu poświęca cały czas tym psom.
Psy mają zapewnione jedzenie, 3 spacery dziennie + wybieg, do tego opłacić trzeba za wodę, prąd, a dojdzie też ogrzewanie. Do tego należy też doliczyć podatek jaki muszę z tej kwoty zapłacić.
Dlatego też nie upierałam się, że Alba ma być u mnie, tylko szukaliśmy hotelu tańszego.
Do schroniska jeździ z nami wolontariuszka, która bardzo polubiła Albę ale nie może jej wziąć do siebie ze względu na obecność innego psa. W ostatnim tygodniu jeździła do niej codziennie, biorąc ją na spacery, kupiła też jej krople do oczu i zakraplała. Wczoraj w schronisku rozmawiałyśmy i ona nie ukrywa, że wolałaby, żeby Alba była gdzieś bliżej i z jej strony padła propozycja czy ja wzięłabym Albę do siebie za 400 zł, a ona ze swej strony będzie kupowała suni jedzenie i będzie do niej przyjeżdżała.
Z tej całej sytuacji udało by nam się zaoszczędzić na kosztach transportu i całość jednorazowych wpłat przeznaczona była by na jej leczenie. Oczywiście pełne rozliczenie jak zawsze będzie na wątku.
Ja na coś takiego mogę się zgodzić, pod warunkiem, że wyrażą na to zgodę osoby, które złożyły deklaracje stałe i jednorazowe na Albę.

W związku z tym piszę z pytaniem co Wy na to? Ponieważ nie chcę być posądzona, że specjalnie chce na suce zarobić.


Ja się zgadzam ;)

Posted

no i ja tarfiłam na watek Alby na dogo!


ARDNAS napisał(a):
Bardzo dziękuję :) PW już wysłałam z nr konta. Już dzwonie wszędzie gdzie trzeba i myślę, ze jutro mała będzie już u mnie :)


mam nadzieje ze wszystko pójdzie dobrze i dziewczyna jutro bedzie juz u Ciebie! :kciuki:

Posted

wkleje zeby nie bylo ze info nie ma;)

Bardzo przepraszam, że tak mało dziś wieści, ale jeszcze jestem w pracy.
Tak na szybciutko. Alba jest już u nas wszystko jest dobrze
Cały czas dostaję smsy o wpływie pieniędzy na konto za co dziękuję.
Tylko się ogarnę i później pouzupełniam wszystko.

Posted

Albunia od wczoraj jest już u nas cała i zdrowa. I muszę Wam powiedzieć, ze jest bardzo bardzo grzeczna.
Zaraz wychodzę z pracy i pojadę po nią i do weta skoczymy zrobić badania krwi i ogólne zobaczyć co w trawi piszczy

Dotarły wpłaty od:
Deklaracje stałe:
sasha - 10 zł
katepat - 50 zł
ajrunia - 30 zł (20 zł stałej + 10 zł jednorazowo)
aga1234 - 20 zł
p.Dorota (f.fundacyjne) - 30 zł
amazonka71 - 10 zł
ARDNAS - 20 zł
lilithhh - 20 zł
Monika.K - 50 zł
RAZEM: 240 zł

Deklaracje jednorazowe:
chita - 300 zł
agaga21 - 30 zł
spadek po Rysiu - 400 zł
RAZEM: 730 zł

RAZEM NA KONCIE ALBY: 970 ZŁ

Posted

Byłam dziś z Albą u weterynarza.
Stan jej skóry wynika raczej z zaniedbania żywieniowego, niż jakiejś choroby, głównie podejrzana jest alergia. Obecnie po leczeniu w schronisku sierść na tyłku i ogonie ładnie odrasta. Wskazaniem weterynarza było dokładne wykąpanie jej, bo ma pełno kurzu, piachu itd. i w dodatku nie za ładnie pachnie :?
Co do powiększonej sisulki to jest to sprawa hormonalna i wskazana jest sterylizacja.
Ale najbardziej niepokojące są powiększone węzły chłonne podkolanowe. Postanowiliśmy to zostawić na jakiś tydzień i będę obserwowała czy Alba więcej pije i czy się coś zmienia.
Te węzły mogą być efektem alergii i np. stanu zapalnego, niekoniecznie muszą wskazywać na coś gorszego.
Wyniki morfologii wyszły prawie dobrze..... podwyższony jest EOS (co świadczy o zarobaczeniu bądź alergii) i PLT - wyniki w załączeniu.
Wzięłam tabletki na odrobaczenie, krople do oczu miałam w domu.

Dodatkowo wykonaliśmy badania biochemiczne i tak:
ALP 85.8 U/l
GPT 16.7 U/l
CREA 1.01 mg/dl
cukier 70 mg





Dziś u weta wydałam 86,00 zł

A tak poza tym to sunia jest grzeczna, w aucie ładnie się położyła na tylnym siedzeniu. Później bez problemu dała sobie założyć kaganiec. U weterynarza też było wszystko oki i dała sobie robić wszystko.
Sunia ma bardzo zjedzone ząbki ;(

Na spacerze ładnie chodzi chodzi na smyczy, innymi pieskami się raczej nie interesuje.

  • 4 weeks later...
Posted

wrzucam z niebieskiego;)


Valkiria:

Sytuację opisałam na szybko w PW Sandrze. Ze względu na to, że właśnie ona prosiła mnie bym tu też coś napisała, bo wiadomo jak na fo bywa, to w skrócie...
W grudniu minęło by dwa lata jak Runy u mnie nie było, przeprowadzając się wtedy do wynajmowanego mieszkania chciałam stopniowo wprowadzić zwierzaki, co by kobieta zawału nie dostała, więc jednego psa zostawiłam u rodziców na jakiś czas a Runę u znajomego, miała tam być ze dwa tygodnie, do kilku dniach uciekła mu, szukałam, rozwieszałam ogłoszenia, latałam po wetach, no i dostałam telefon od tego chłopaka żeby Runy nie szukać, że znaleźli ją przejechaną przez samochód i idą zakopać, opłakaliśmy sukę i z czasem pogodziłam się z tym że jej nie ma. Tylko pucharki w gablocie przypominały o niej. Wczoraj po długiej nieobecności na necie dostałam wiadomość na NK dlaczego się pozbyłam Runy, nie wiedziałam o co chodzi do czasu aż na facebooka nie weszłam a tam Wojtek mi linka podesłał do tematu Runy i... Szok że ona żyje... Teraz Runa jest już w domu. Właśnie ją przywiozłam i wszyscy są szczęśliwi, najbardziej Runa i Nitro. Wykąpana już leży na fotelu i odpoczywa. Babci prawie dwa lata nie było...


PRZEPRASZAM !!! Wybaczcie. No pewnie że dziękuję, z całego serca ja jeszcze w szoku jestem, całą noc nie spałam, przeczytałam jej wątek, jak zobaczyłam zdjęcia w jakim stanie jest (była) to... Serce mi pękało, z jednej strony złość, z drugiej szczęście że jest cała, że w ogóle jest. Napisałam do dziewczyn co i jak no i pozostało czekać, jak już kładłam się spać to Sandra zadzwoniła, no i było stawianie na nogi wszystkich bo trzeba Rurkę do domu zabrać jak najszybciej, no i zabraliśmy. Na pewno odwdzięczymy się za wszystko no i jeszcze raz strasznie dziękuję Wszystkim, którzy pomogli Runie i Wojtkowi że podesłał linka, tak bym dalej nie wiedziała że suczysko żyje.


Ardnas

No to teraz ja ....
A więc.... Rano o godzinie 9 zadzwoniła do mnie Daria (wolontariuszka schroniska, która fundowała jedzonko dla Albuni), że jest info na forum i że pewnie mam PW i żebym jak najszybciej odczytała. Odpaliłam komputer i miałam PW od Valikri, z skrótem opisanej historii Runy (Alby) i prośbą o kontakt.
Zadzwoniłam Valkiria szczegółowo opisała mi całą historię. Mówiła jak bardzo ją kocha i była w stanie natychmiast się ze mną umówić aby ją odebrać. Początkowo umówiłyśmy się na 16 ale później przyśpieszyłyśmy to na ok. 13.
Runka bardzo się cieszyła jak ją zobaczyła i nawet nie chciała się z nami pożegnać czekała tylko kiedy pójdzie już ze swoją Pancią do domu.
Oczywiście z kwestii formalnych to spisana została z Valkirią umowa adopcyjna, z zobowiązaniem sterylizacji suni.
Cieszę się, że tak się ta historia skończyła

Ja również dziękuję WSZYSTKIM, którzy pomogli w wyciągnięciu suni ze schronu.

Na jej koncie została dość pokaźna suma pieniędzy, które w najbliższym czasie rozdysponujemy na potrzebujące psiaki.
Na jej koncie jest na pewno 813 zł + niewykorzystana kwota za hotelowanie + wpływ z bazarku od jednej z kupujących /jeszcze nie dotarł/

Proszę o nie wpłacanie już pieniędzy na Albę oraz o napisanie czy zwrócić kwoty stałych deklaracji wpłaconych na poczet przyszłego miesiąca?


pozostaje mi tylko zmienic tytul:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...