Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asia ja do Ciebie nie dzwoniłam,
Pani się nie odezwała, dziś już chyba za późno, żebym dzwoniła, ale jutro rano zadzwonię....
Asia nie martw się, jakby ta wizyta wypadła w czwartek, to pójdę sama - a Ciebie zaprosimy na następną wizytę :)

  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ups to chyba mam głuche telefony od kogoś nieznajomego :shock:
Mam nadzieję, że jednak uda się ustalić wizytę na jutro, bo nic przyjemnego iść samemu. Poza tym już się "napaliłam", że pójdę :cool3:

Posted

- Pani miała wczoraj się skontaktować i podać mi, kiedy może być wizyta - nie zrobiła tego
- wieczorem wysłałam sms przypominającego - nie odpowiedziała
- dziś przed południem dzwoniłam - nie odebrała (rozumiem, może jest w pracy, szkole, itp.) - lecz do tej pory nie oddzwoniła i nie napisała sms
- skoro chce psa, to powinna więcej aktywności wykazać - moim zdaniem

pamiętam, jak AiP starała się o Ciapka - doczekać się nie mogła, kiedy się wreszcie odbędzie wizyta, sami pojechali po niego, sami załatwili kastrację - żeby tylko już Ciapek był w domu, żeby nie przeciągać, a kontakt był cały czas

EDIT
chyba Pani przeczytała moje żale, bo zadzwoniła ;)
wizyta odbędzie się w sobotę o godz. 18.00

Posted

Już się martwiłam, że nic z tego nie wyjdzie...
To prawda - też uważam, że jeśli ktoś bardzo chce psa to adopcję można "załatwić" (przepraszam za kolokwializm) w mniej niż tydzień. Wizytę mieliśmy tego samego dnia, którego był telefon do Fundacji, dzięki Julicie i Anecie :) A potem to poszło jak burza, bo nie mogliśmy się doczekać wampirka!
Rozumiem, Ajula, że w sobotę nie będziesz szła sama? Bo jakby co to ja nadal jestem chętna na wizytę, w weekend będę w Poznaniu :)

Posted

Trzymam kciuki za pozytywny wynik wizyty. :kciuki: :kciuki:


AiP dopiero teraz zobaczyłam, Ty mieszkasz/mieszkałaś w Rawiczu? :cool3:

Już znalazłam kilka dogomaniaczek z Rawicza, może kiedyś jakiś wspólny spacerek? :cool3:

Posted

[quote name='AiP']
Rozumiem, Ajula, że w sobotę nie będziesz szła sama? Bo jakby co to ja nadal jestem chętna na wizytę, w weekend będę w Poznaniu :)[/QUOTE]
być może Aneta pójdzie ze mną, ale tak czy owak Cię zapraszam, cieszę się, że interesujesz się sprawami fundacyjnych psiaków i chcesz pomagać :)

Posted

W zasadzie jestem z Rawicza, ale z racji studiów mieszkam w Poznaniu od 5 lat. Na spacerek chętnie się umówimy :razz: Tylko w Rawiczu jestem tak rzadko... :-(
Julita, skoro Aneta idzie z Tobą to nie będę się pchać - pamiętajcie o mnie następnym razem :) I powodzenia :kciuki:

Posted

[quote name='AiP']W zasadzie jestem z Rawicza, ale z racji studiów mieszkam w Poznaniu od 5 lat. Na spacerek chętnie się umówimy :razz: Tylko w Rawiczu jestem tak rzadko... :-( [/QUOTE]
To daj znać jak kiedyś zawitasz. ;-)


Za wizytę! :kciuki: :kciuki:

Posted

mam nadzieję, że wizyta dobrze wypadła a ja przedstawiam Wam dzisiejszego Dinko ze spacerku, fotki Eduso

[IMG]http://i637.photobucket.com/albums/uu95/snuszkak/51-1.jpg[/IMG]

[IMG]http://i637.photobucket.com/albums/uu95/snuszkak/2-1.jpg[/IMG]

[IMG]http://i637.photobucket.com/albums/uu95/snuszkak/11.jpg[/IMG]

Posted

[quote name='Ajula']wizyta ok, chociaż mam obawy, czy Dinko nie będzie chciał polować na szynszylę[/QUOTE]
Spanielka Kika, którą zresztą Snuszkak wyadoptowała też ma szynszyle w domu i nie słyszałam, żeby działo się coś niepokojącego.
Moja spanielica z kolei miała w domu dokarmiane przez mnie zajączki i znalezionego w lesie żółwia i też nic im nie robiła.
Znam też spaniele mieszkające z królikami i papugami. Spaniele raczej nie mają instynktu mordercy, mogą się jednak niezbyt delikatnie bawić, ale to właściciel musi już czuwać i pilnować.

A coś więcej o domku napiszesz?

Posted

młodzi aktywni ludzie, oboje mają psy w domach rodzinnych - Pana rodzice mają husky i laba, a Pani owczarki.
mieszkają w mieszkaniu własnościowym na 1 piętrze, nie boją się młodości, nauki Dinka i wychowywania go. wiedzą co to znaczy leczyć psa, czasać, karmić itp.
Szynszyl jest wypuszczany z klatki zawsze pod nadzorem.
Dinko nie zostawałby długo sam, Pani pracuje wieczorami, a obecnie ma duużo czasu ze względu na kontuzję palca (chyba) ;-)
dziś mają podjechać by poznać Dinko. zobaczymy.

Posted

Domek wydaje się bardzo fajny i świadomy. :p

Ajula napisał(a):
Krzysiek jedzie z nimi do Dinka (właśnie pojechali), jak będzie wszystko ok, to podpiszą umowę i Dinko jeszcze dziś wyląduje na kanapie

To ja zaciskam kciuki za czarnucha! :kciuki: :kciuki:

Posted

a ja dziś miałam telefon w sprawie Dinko, miałby mieszkać z 2 letnim dzieckiem, które uwielbia tarmosić kulac się z pieskiem i go łapać za uszy a tak w ogóle to po co kastracja bo to okaleczenie psa a może by kiedyś chcieli suczkę i młode...... a fee!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...