Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ada-jeje']I Ty jeszcze w to wierzysz? Nowelka wprowadzila zakaz sprzedazy, na bazarach itp. Pseuduchy pozakladaly zrzeszenia, produkcja fabryk istnieje dalej i ma sie dobrze, w necie zwierzat jest coraz wiecej, i co wiele zmienila ta nowelka? Zauwazylas gdzies ta poprawe? bo ja nie.[/QUOTE]

w dodatku niektóre pseuduchy teraz zarabiają więcej bo jako zrzeszeni wyżej cenią szczeniaki... to jest jakiś horror

Posted

[quote name='malawaszka']w dodatku niektóre pseuduchy teraz zarabiają więcej bo jako zrzeszeni wyżej cenią szczeniaki... to jest jakiś horror[/QUOTE]
ja z wlasnych bledow, staram sie wyciagac wnioski i nie popelniac tego samego bledu po raz drugi.
Ostatnio poparlam jako org. nowelke, pomimo ze Ci ktorzy lepiej rozumieja zapisy w ustawach, roporzadzeniach itp. przewidywali ze nowelka nie przyniesie zadnej poprawy a wrecz ja pogorszy. Tak tez sie stalo i wstyd mi ze nie posluchalam a zaufalam oszustom. Drugi raz tego bledu nie popelnie i zadnej poprawki do ustawy nie popre. Tylko i wylacznie jesli ustawa bedzie spojna z pozostalymi roporzadzeniami i ustawami, mozna bedzie osiagnac poprawe losu zwierzat. Zblizaja sie wybory, wiec szukaja poparcia a nie poprawy losu zwierzat.

Posted

oddam psa za koszty utrzymania , Polak potrafi :shake: Zgłaszanie takich ogłoszeń nic nie daje , wydaje się jak by Alegratka żyła swoim życiem , nikt nic nie kontroluje . Jest nawet ogłoszenie które zgłaszałam dziesiątki razy facet szuka psa Charta do rozrodu , już zaczęłam wstawiać takie ogłoszenie i nic
http://alegratka.pl/ogloszenie/handel-psami-kwitnie-cyt-oddam-psa-za-22579701.html?h=bf75146e4464c6be
ogłoszenie dalej wisi , już nie wiem co robić
:roll:http://alegratka.pl/ogloszenie/potrzebny-pies-do-rozrodu-22280460.html?h=03e1532718185635

Posted

Zauważyliście, w jakim kierunku zaczyna zmierzać ta dyskusja? NIby wszyscy jesteśmy ludźmi myślącymi, niby mamy własne zdanie, ale obróciło się kółeczko i znów zajmujemy się "pseuduchami" - ewidentnie oznacza to ludzi sprzedających szczenieta bez rodowodu (ZKwP).

Oczywiście, że dranie od szop i psów w klatkach powinni dostać po ryjach.

Ale ci dranie to i ci produkujący psy "w typie rasy", jak i - niestety, niestety - rosnąca grupa hodowców spod znaku ZKwP.

Do licha ciężkiego, nie będę potępiać pani Jadzi mającej jedną wychuchaną suczkę pisz-pan-maltankę (albo nawet maltankę z oficjalnej hodowli ZKwP, której nie zrobiła hodowlanki) za wyprodukowanie jednego albo dwóch miotów w ciągu życia tejże suki i następnie sprzedanie szczeniaków, o ile były prawidłowo, wzorowo odchowane.
:diabloti:
Dawniej, owszem, nie podobało mi się to, teraz daję placet. Byleby "hodowca" podchodził z miłością do tego, co robi.

Bowiem jak widać ZKwP idzie w obrzydliwym kierunku: wielkich, ohydnych farm szczeniąt, tyle że z udokumentowanym pochodzeniem. BTW jakby tak robić badania DNA to też pewnie czasem byśmy się zdziwili, co jest w metrykach, a co w genach... :eviltong:

"Mnie chodzi o takie zapisy w UOZ dot. Zwiazków Kynologicznych,aby ustawowo wprowadzić "wzorce" warunków hodowli i kontrole zewnętrzne.
Krótko mówiąc o takie zabezpieczenie psów, aby władzom związku nie opłacało się kryć kolegów i koleżanek. Powinni również z urzędu ponosić odpowiedzialność karną! Aby był taki konkretny zapis w ustawie."


I takie podejście mi się podoba - choć obawiam się, że to mało realne.

Zobaczcie, czym zaowocowała nowela - przepychana m.in. przez nasz uroczy ZKwP reprezentujący interesy swoich hodowców: podniesieniem cen szczeniąt spoza tegoż związku. A może należałoby już pisać: organizacji paramafijnej?

Przeraża mnie też ogólnoludzki wymiar tego typu spraw, jak tu opisywane. Kompletny brak ostracyzmu towarzyskiego.
Przecież o wielu osobach koledzy hodowcy doskonale wiedzą, co się dzieje w ich hodowlach.
Kurczę, a na wystawie całuski, buźka, rąsia, goździk. I wspólne jedzenie ciasta, i miłujemy się.
Bo może uda się wykorzystać super-reproduktora pani X czy pana Y, to już nieważne, ze poza tym trzyma on pół setki brojlerów (bo przecież nie psów z ich potrzebami i fizjologią) w klateczkach.

A może hodowcy to tacy miłośnicy psów, dla których tym mianem można obdarzać tylko nielicznych przedstawicieli tego gatunku? A z resztą, pozostałymi, niegodnymi zainteresowania, można wyprawiać co się chce?

Posted (edited)

[quote name='Berek']Zauważyliście, w jakim kierunku zaczyna zmierzać ta dyskusja? NIby wszyscy jesteśmy ludźmi myślącymi, niby mamy własne zdanie, ale obróciło się kółeczko i znów zajmujemy się "pseuduchami" - ewidentnie oznacza to ludzi sprzedających szczenieta bez rodowodu (ZKwP).

Oczywiście, że dranie od szop i psów w klatkach powinni dostać po ryjach.

Ale ci dranie to i ci produkujący psy "w typie rasy", jak i - niestety, niestety - rosnąca grupa hodowców spod znaku ZKwP.

Do licha ciężkiego, nie będę potępiać pani Jadzi mającej jedną wychuchaną suczkę pisz-pan-maltankę (albo nawet maltankę z oficjalnej hodowli ZKwP, której nie zrobiła hodowlanki) za wyprodukowanie jednego albo dwóch miotów w ciągu życia tejże suki i następnie sprzedanie szczeniaków, o ile były prawidłowo, wzorowo odchowane.
:diabloti:
Dawniej, owszem, nie podobało mi się to, teraz daję placet. Byleby "hodowca" podchodził z miłością do tego, co robi.

Bowiem jak widać ZKwP idzie w obrzydliwym kierunku: wielkich, ohydnych farm szczeniąt, tyle że z udokumentowanym pochodzeniem. BTW jakby tak robić badania DNA to też pewnie czasem byśmy się zdziwili, co jest w metrykach, a co w genach... :eviltong:



I takie podejście mi się podoba - choć obawiam się, że to mało realne.

Zobaczcie, czym zaowocowała nowela - przepychana m.in. przez nasz uroczy ZKwP reprezentujący interesy swoich hodowców: podniesieniem cen szczeniąt spoza tegoż związku. A może należałoby już pisać: organizacji paramafijnej?

Przeraża mnie też ogólnoludzki wymiar tego typu spraw, jak tu opisywane. Kompletny brak ostracyzmu towarzyskiego.
Przecież o wielu osobach koledzy hodowcy doskonale wiedzą, co się dzieje w ich hodowlach.
Kurczę, a na wystawie całuski, buźka, rąsia, goździk. I wspólne jedzenie ciasta, i miłujemy się.
Bo może uda się wykorzystać super-reproduktora pani X czy pana Y, to już nieważne, ze poza tym trzyma on pół setki brojlerów (bo przecież nie psów z ich potrzebami i fizjologią) w klateczkach.

A może hodowcy to tacy miłośnicy psów, dla których tym mianem można obdarzać tylko nielicznych przedstawicieli tego gatunku? A z resztą, pozostałymi, niegodnymi zainteresowania, można wyprawiać co się chce?[/QUOTE]
wlasnie o to chodzi nie chodzi juz o pseudohodwcow co zajmuja sie produkcja psow pseudorasowych bez odpowiednich papierow ,ale ogromny problem jest z tymi ZK z ich zarzadami i czlonkami .Oni sa jeszcze gorsi od pseuduchow bo swieca ludziom papierami zezwoleniami i pieknymi zdjeciami (psow na poduszeczkach" w kokardkach i pod plaszczykiem milosci do zwierzat ulepszania ras i jeszcze innych bajek ,kosztem zwierzat ich cierpieniem prowadza ogromne interesy.nie pseuduchy ale ci ze ZK.Ale jezeli ZG ZK przymyka oczy i przymykaja oczy regionalne ZK to jak maja miec dobrze psy rasowe ?One maja czesto gorzej niz w schroniskach ,musza byc zamykane tj psy u Agnieszki w skandalicznych uwlaczajacych godnosci zywych istot psy.tu nie chodzi o dobro zwierzat tu chodzi tylko o zarobek i to duzy zarobek.jak mozna wiele ras hodowac i to w klatkach ach ,brak slow.oczywiscie ze sa prawdziwi hodowcy milosnicy zwierzat ,ale ci inni zwyrodnialcy rzucaja zle swiatlo na tych dobrych.jak ich odziellic i rozroznic,jezeli wszyscy przymykaja oczy Np.ZK w Radomiu?
co do wippetow i innych pieskow "wystawowych"w/w hodowczyni ",pozal sie boze" to gdyby ZG ZK byal dobra firma to by juz dawno te psy zabral pod swoje skrzydla ,umiescil je w dobrych warunkach ,a swoja czlonkinie wyrzucil na bruk bez mozliwosci przepiesania przez ta kobiete ,swojej hodowli czyli psow z tej hodowli na innego super czlonka rodziny,bo psy tak i tak pozostaly by bez mozliwosci ruchu ,przemieszczania bez socjalizacji,nie szczepione,nie leczone w tych klatach zardzewialych

Edited by xxxx52
Posted

[quote name='Berek']
Ale ci dranie to i ci produkujący psy "w typie rasy", jak i - niestety, niestety - rosnąca grupa hodowców spod znaku ZKwP.
Bowiem jak widać ZKwP idzie w obrzydliwym kierunku: wielkich, ohydnych farm szczeniąt, tyle że z udokumentowanym pochodzeniem. BTW jakby tak robić badania DNA to też pewnie czasem byśmy się zdziwili, co jest w metrykach, a co w genach... :eviltong:
I takie podejście mi się podoba - choć obawiam się, że to mało realne.

Zobaczcie, czym zaowocowała nowela - przepychana m.in. przez nasz uroczy ZKwP reprezentujący interesy swoich hodowców: podniesieniem cen szczeniąt spoza tegoż związku. A może należałoby już pisać: organizacji paramafijnej?
Przeraża mnie też ogólnoludzki wymiar tego typu spraw, jak tu opisywane. Kompletny brak ostracyzmu towarzyskiego.
A może hodowcy to tacy miłośnicy psów, dla których tym mianem można obdarzać tylko nielicznych przedstawicieli tego gatunku? A z resztą, pozostałymi, niegodnymi zainteresowania, można wyprawiać co się chce?
To wlasnie nowela otwarla furtke pseuduchom, wrecz podpowiada ze rozmnazac moga tylko osoby zrzeszone. Jak by tak komus chcialo sie sprawdzic ile stowarzyszen powstalo pod koniec 2011 lub 2012, mielibysmy dowod organizacji paramafijnej. Tak jak nieliczne sa schroniska w Polsce ktore dbaja o los zwierzat, tak samo tylko nieliczni hodowcy, traktuja swoje zwierzeta jak czlonkow rodziny, pozostali to mafia nastawiona na kase.
Pamietajmy o tym na przyszlosc, zaden nowy zapis w ustawie nie zmieni tego procederu, jak zwykle i tym razem znajdzie sie furtka.

Posted

bo co to sa za przepisy jak sie odbiera psy od zlego hodowcy i przepisuje do hodowcy podobnego tez zlego ,no i kolko sie zamyka.mnie np.kazal ZK sprawdzic psy u 21 osob ze soba powiazanych dostalam adresy wielu rodzin ze soba powiazanych .Byly tez tam kontrole kolezanek z org prozwierzecej i co nic ,wet.powiatowy byl zaprzyjazniony ze wszystkimi z tej hodowli.jak kolezanki byly na kontrole to je wsymiano ,filmowano ,w sadzie przegraly rozprawe,a psy pozostaly w piwnicach ,psy pozostawiono chore (wet powiatowy nic nie widzial bo nie chcial widziec ,psy wysylaja zagranice (szczeniaczki )Nawet policja z relacji org.prozwierzecej sie bala opowiadac co sie dzieje z psami .zostawie to co wiem ,bo jezeli policja sie boi zeznawc i szef ZK uwaza ze psy powinny rodzic ile sie da ,po to sa i sprzedawac raz na wystawach drugi raz na bazarach i wysylac masowo zagranice to coz mozna z ta grupa uczynic ,za mocne maja powiazania.
To mysle ze powiazania sa ogromne w radomskim ZK gdyz sparwa wippetow ciagnie sie tak slamazarnie i psy ciagle nie otrzymuja pomocy

Posted

[quote name='Ada-jeje']To wlasnie nowela otwarla furtke pseuduchom, wrecz podpowiada ze rozmnazac moga tylko osoby zrzeszone. Jak by tak komus chcialo sie sprawdzic ile stowarzyszen powstalo pod koniec 2011 lub 2012, mielibysmy dowod organizacji paramafijnej. Tak jak nieliczne sa schroniska w Polsce ktore dbaja o los zwierzat, tak samo tylko nieliczni hodowcy, traktuja swoje zwierzeta jak czlonkow rodziny, pozostali to mafia nastawiona na kase.
Pamietajmy o tym na przyszlosc, zaden nowy zapis w ustawie nie zmieni tego procederu, jak zwykle i tym razem znajdzie sie furtka.

Ada jak zwykle ma rację!! Trzeba o tym pamiętać!
Czy znajdzie się jakiś sposób na poprawę losu tych rasowych biedaków?
Chyba tylko pokazywanie społeczeństwu zdjęć ofiar takich hodowców z nazwą hodowli - może od nich ludzie nie będą kupować?

Posted

A ja myślę, że w ZKwP zaczynają się zmiany po latach stagnacji. Jest wola takowych, a i pierwsze przymiarki do zmian. Za kilka dni pierwsze po wyborach majowych Plenum ZG, na którym m.in stanie kwestia hodowli takich jak ta , o której tutaj mowa. Skąd wiem? Ano ma się znajomych tu i ówdzie :)
Wszyscy narzekają, opluwają ZKwP, ale czy znalazł się ktoś, kto oficjalną drogą zaproponował: zmieńmy Regulamin hodowli, nakażmy ograniczenie ilościowe psów w hodowli, jak to jest w niektórych krajach europejskich (notabene i tam "fermy" psie, zwane kennelami, istnieją, tyle, że w większości mają one ludzi do obsługi psów, do utrzymywania odpowiednich warunków sanitarnych itp. itd. )? Nie słyszałam o takich propozycjach. Czy doniesienia o sytuacji w hodowli tu wymienianej ktoś słał do władz w ZG skoro wiadomo było, że Radom nie reaguje (o ile do Radomia ktoś zgłaszał nieprawidłowości, nie wiem tego)? Dopóki będziemy tylko pokątnie z ust do ust przekazywać informacje, a wiadomo, że głuchy telefon robi swoje, zamiast zebrać się na odwagę i nawet narażając się na smieszność, prowokować kontrolę za kontrolą, może kiedyś coś z tego wyjdzie. Sama do siebie mam pretensje, że tak nie zrobiłam, bo uważałam, że plotki, że niesprawdzone pogłoski... Nie bronię Związku, bo daleko mu do idealnej organizacji prozwierzęcej, nie jestem też w żadnych jego strukturach. Myślę jednak, że skoro jest wola zmian, skoro jest nowa miotła, to czas zebrać się na odwagę i wywlec na światło dzienne wszystko co boli. Ani Dogomania, ani FB, ani forum Świat chartów nie jest dla Związku platformą komunikacyjną.
Żeby było jasne: nie jestem zwolenniczką kenneli, trzymania psów w klatkach, jeżeli już to kojce. Nie wszystkie rasy nadają się do takich warunków, ale są takie, które w kojcach, psiarniach spokojnie mogą funkcjonować. Mam whippety, sztuk 4, w tym jeden niespełna 16-letni. Mieszkam z nimi w bloku (54 M) i krzywda im się z tego powodu nie dzieje, bowiem mają odpowiednią dawkę ruchu, a wybiegane zwyczajnie śpią słodko na kanapach bądź legowiskach i to często na kupie, bo tak lubią. Są to zwierzaki bardzo zdrowe, taka rasa, choć wyglądają na chucherka. Kocham tę rasę, mam z nią do czynienia od niemal 20 lat i mam nadzieję, że po tych sygnałach jakie już poszły do ZG w końcu nie będzie można sprawy zamieść pod dywan.

Posted

[quote name='epe']
Czy znajdzie się jakiś sposób na poprawę losu tych rasowych biedaków?
Chyba tylko pokazywanie społeczeństwu zdjęć ofiar takich hodowców z nazwą hodowli - może od nich ludzie nie będą kupować?
Dokladnie juz dzis, kto moze powinien zakladac akcje na fb i pseuduchow pietnowac. Zwlaszcza powinni to robic sami hodowcy, ci ktorym zalezy na oczyszczeniu wlasnego imienia i dla kontrastu pokazywyc wzorowych hodowcow.

Posted

Pisze Gosia D. "Czy doniesienia o sytuacji w hodowli tu wymienianej ktoś słał do władz w ZG skoro wiadomo było, że Radom nie reaguje (o ile do Radomia ktoś zgłaszał nieprawidłowości, nie wiem tego)?"
Otóż wypada przyznać rację co do zgłoszeń do Zarządu Głównego - chyba takich nie było. Co do RADOMIA, TO JAK NAJBARDZIEJ. Znajomy mówił mi, że uczulał p. Rutkowskiego (z-ca prezesa Zarządu w Radomiu) na tę sprawę, w tym wskazywał na bicie psów Nakoniecznej na wystawach (m.in. przez jej pomocnika, kt. z nią jeździł). P. Rutkowski to olewał. Ponadto OŚWIADCZAM WAM, ZE FUNDACJA OCHRONY ZWIERZĄT W PUŁAWACH POWIEDZIAŁA MI, ŻE PROSIŁA - na piśmie też - p. RUTKOWSKIEGO O UDZIAŁ W KONTROLI U NAKONIECZNEJ (W KOŃCU 2011/POCZ. 2012), ALE BYŁ NIEGRZECZNY, ODMÓWIŁ I NIE CHCIAŁ PODJĄĆ TEMATU. Dostał chyba nawet pismo z zapytaniem, dlaczego nie chce uczestniczyć w kontroli.
Dla mnie ten pan jest do wyciągnięcia odpowiedzialności związkowej o tuszowanie sprawy, ukrywanie przed Zarządem Głównym, fałszywe zeznawanie w sądzie o rzekomych kontrolach, kt. miał wykonać, a dodam, że ja zgłosiłam na policję, że ktoś (w rozwinięciu on) straszył w sądzie świadków, konkretnie p. Romana Skubisza, którego w hallu sądu p. Rutkowski nie odstępował na chwilę, a p. Skubisz raptem zmienił zeznania, ukrywając przed sądem niekorzystne dla Nakoniecznej fakty.
Ela Piotrowska

Posted (edited)

[quote name='basenji@o2.pl']Pisze Gosia D. "Czy doniesienia o sytuacji w hodowli tu wymienianej ktoś słał do władz w ZG skoro wiadomo było, że Radom nie reaguje (o ile do Radomia ktoś zgłaszał nieprawidłowości, nie wiem tego)?"
Otóż wypada przyznać rację co do zgłoszeń do Zarządu Głównego - chyba takich nie było. Co do RADOMIA, TO JAK NAJBARDZIEJ. Znajomy mówił mi, że uczulał p. Rutkowskiego (z-ca prezesa Zarządu w Radomiu) na tę sprawę, w tym wskazywał na bicie psów Nakoniecznej na wystawach (m.in. przez jej pomocnika, kt. z nią jeździł). P. Rutkowski to olewał. Ponadto OŚWIADCZAM WAM, ZE FUNDACJA OCHRONY ZWIERZĄT W PUŁAWACH POWIEDZIAŁA MI, ŻE PROSIŁA - na piśmie też - p. RUTKOWSKIEGO O UDZIAŁ W KONTROLI U NAKONIECZNEJ (W KOŃCU 2011/POCZ. 2012), ALE BYŁ NIEGRZECZNY, ODMÓWIŁ I NIE CHCIAŁ PODJĄĆ TEMATU. Dostał chyba nawet pismo z zapytaniem, dlaczego nie chce uczestniczyć w kontroli.
Dla mnie ten pan jest do wyciągnięcia odpowiedzialności związkowej o tuszowanie sprawy, ukrywanie przed Zarządem Głównym, fałszywe zeznawanie w sądzie o rzekomych kontrolach, kt. miał wykonać, a dodam, że ja zgłosiłam na policję, że ktoś (w rozwinięciu on) straszył w sądzie świadków, konkretnie p. Romana Skubisza, którego w hallu sądu p. Rutkowski nie odstępował na chwilę, a p. Skubisz raptem zmienił zeznania, ukrywając przed sądem niekorzystne dla Nakoniecznej fakty.
Ela Piotrowska
to co radzisz zrobic z tym" panem"?
czemu zastraszeni swiadkowie nie powiedza prawdy i zeznaja ze sa zastraszeni?
co na to ZG ZK?
co mowi na sprawe tej hodowli wet powiatowy,czy zrobil kontrole dobrostanu zwierzat ich stanu zdrowia psychicznego i fizycznego(teraz w te upaly powinno sie kontrolowac czy psy maja zacienienie i wode do picia)

Edited by xxxx52
Posted

Co do p. Rutkowskiego to trzeba będzie podnieść temat. Zobaczymy. A może coś wyjdzie w samym sądzie przed kt. kłamał?
Wet. powiatowy był na kontroli wezwany przez fundację i policję. Zeznał, że psy były ukryte za przesuwaną ścianą, po ciemku, bez okna, w klatkach i że było ich tam ok. 60 sztuk. Ponadto kontrola znajdowała psy ukryte w samochodzie i jeszcze gdzieś. DODAM, ŻE udowodniono przed sądem, iż w tym czasie ona miała wywiezionych 25 lub 26 psów (nie pamiętam dkładnie, ale mam zapisane, bo słyszałam zeznania). Tym samym tylko znalezionych i ukrytych whhippetów było 85. A gdzie reszta? Przecież były amstaffy i jorki.

Posted

...jednak kolesiostwo....
przykro mi to czytac, bo jestem członkiem ZKwPL od 1988 r. I widziałam zmiany na gorsze (choćby np. badania genetyczne...) i zmiany na lepsze. ale ciagle jestesmy w tyle w sensie ochrony zwierzat.
Wierze jednak, że to się zmieni, bo - faktycznie - ani sprawy AN ani jorków z hod. Jorex/Yorex nie da się zamieść pod dywan. i dlatego z wielkim zaciekawieniem i niecierpliwościa czekam na Zebranie. Wierzę, że we władzach nie siedzą tylko sami znajomi jednej lub drugiej hodowli, a jezeli tak, to niech lepiej sie nie przyznają do tego, bo wstyd...

pzdr.

Posted

"Za kilka dni pierwsze po wyborach majowych Plenum ZG, na którym m.in stanie kwestia hodowli takich jak ta , o której tutaj mowa. Skąd wiem? Ano ma się znajomych tu i ówdzie"


Gosia, a wiesz, co powiedział obecny pan przewodniczący ZkwP o sprawie z yorkami...?
Też mam znajomych tu i tam, stąd wiem. Niestety.

Oczywiście można się zasłaniać, że plotki, że od osób trzecich itd - więc może nie zacytuję, ale proszę Cię, popytaj. Zdziwisz się...

:p

Posted

[quote name='Berek']Gosia, a wiesz, co powiedział obecny pan przewodniczący ZkwP o sprawie z yorkami...?
Też mam znajomych tu i tam, stąd wiem. Niestety.

Oczywiście można się zasłaniać, że plotki, że od osób trzecich itd - więc może nie zacytuję, ale proszę Cię, popytaj. Zdziwisz się...

:p[/QUOTE]
prosze zdradz tajemnice

Posted

[quote name='xxxx52']prosze zdradz tajemnice[/QUOTE]

O, to praca domowa dla Gosi. Zresztą, ciekawi mnie czy moje informacje - słyszane z jednego źródła, co prawda dobrze zazwyczaj poinformowanego - się potwierdzą.

Posted (edited)

Berek, kiedy mnie nie bawi takie dochodzenie: kto, kiedy i komu powiedział. Ba, takimi informacjami nie dzielę się publicznie, bo to zwykłe ploteczki. Rzecz w tym, że brzydzę się "maglem", zaś porządek obrad Plenum ZG nie taka znów tajemnica.
Wczoraj napisałam długi post, ale poszedł w kosmos, a dzisiaj z powodu upału nie chce mi się znów od nowa.
Zapytam tylko, czy ktoś kiedyś zastanowił się, że Regulamin hodowli jest do bani? Czy ktoś kiedyś zaproponował zmiany w tymże? Raczej przyjmujemy do wiadomości - jest, bo jest, Polak potrafi ominąć, zwyczajowo robi się tak albo siak, a tak naprawdę Regulaminu się nie czyta, bo po co, skoro wiadomo jakie musi mieś uprawnienia suka hodowlana, jakie reproduktor, ile miotów w roku,w jakim wieku...i to by było na tyle. Dopiero jak coś pierd...nie, sięgamy po Regulamin. I tak jest z wieloma sprawami. Narzekamy, ale zebrać się i coś uradzić zgodnie - to już problem. Dlatego nie pluję na ZKwP, bo nic nie zrobiłam, aby było inaczej, a przecież jestem członkiem, mam prawo zgłaszać propozycje, uwagi. No tak, ale przecież wybraliśmy władze, to nich za nas myślą, niech robią, my jesteśmy zwolnieni z wszelkiego wysiłku umysłowego. My jesteśmy tylko od patrzenia na ręce i narzekania. Jak się dzieje, to się ludzie jednoczą albo w opluwaniu, albo protestowaniu, konstruktywnych działań oczekujemy tylko od "góry". Siedzę w światku wyścigów i coursingów, urabiam się niekiedy po beret i nie powiem, słowa podziękowania od niektórych kolegów słyszę, ale narzekań i plwań znacznie więcej. A jak trzeba rękawki zakasać - kicha, nie ma chętnych. Trzeba było poprawić od lat błędne tłumaczenie Regulaminu wyścigów - napisaliśmy do GKS, pokazaliśmy błędy, poprawili bez szemrania. Da się, jeżeli się chce, jeżeli się pilnuje spraw, jeżeli zgłasza się sensowne wnioski nie tylko na Walnych.
Tajemnicą poliszynela jest, że charci świat ( i nie tylko) oburzył się na widok zdjęć z hodowli AN i ZG ZKwP w końcu otrzymało informację o naszym stosunku do takich praktyk. Jak zareaguje? Nie wiemy jeszcze, ale mam nadzieję, że nie zamiecie pod dywan. Optymizm mnie nie opuszcza.
Co do Rutkowskiego , uważam, że wszytko co tu piszesz Elu, powinnaś przelać na papier i zanieść gdzie trzeba. Masz dowody, masz śwadków - wal do ZG, do Rzecznika Dyscyplinarnego, walcz. Pisząc na froum czy na FB nie zrobisz z nim porządku. Fora i portale społecznościowe nie sa platformą komunikacyjną dla ZKwP.

Edited by Gosia D.
Posted

[quote name='Gosia D.']Berek, kiedy mnie nie bawi takie dochodzenie: kto, kiedy i komu powiedział. Ba, takimi informacjami nie dzielę się publicznie, bo to zwykłe ploteczki.
masz rację
skończmy z plotkami, weźmy się za swoje psy

Posted

Ech, ja tam cały czas zajmuję się psami - i dlatego m.in. od wielu już lat omijam Związek szeroookim łukiem.
:evil_lol:

Natomiast, i owszem, słowa samego capo di tutti cappi były nader interesujące, zważywszy na to, co się dzieje - i co coraz częściej wystaje spod naciąganego we wszystkie strony dywanu.

:eviltong:

Posted

Napisał Berek: "Co do Rutkowskiego , uważam, że wszytko co tu piszesz Elu, powinnaś przelać na papier i zanieść gdzie trzeba".

I dobra rada. Tak zrobię, bo Zarząd Główny powinien wiedzieć oficjalnie o takich przypadkach.
Ela

Posted

[quote name='basenji@o2.pl']Napisał Berek: "Co do Rutkowskiego , uważam, że wszytko co tu piszesz Elu, powinnaś przelać na papier i zanieść gdzie trzeba".

I dobra rada. Tak zrobię, bo Zarząd Główny powinien wiedzieć oficjalnie o takich przypadkach.
Ela

To nie ja! To nie ja! To nie moja rada!
Aczkolwiek myślę, że to mogłoby być niezłe posunięcie.

Jakże mnie cieszy, że wypowiadąjacy się w tym wątku gardzą "ploteczkami" i gadaniem, i są tak wysoce skuteczni.
W światku yorkowiczów, na przykład, też wszyscy się strasznie brzydzili ploteczkami i robili - przepraszam, muszę to napisać - świętojebliwe miny na sugestie że z pewną ... renomowaną hodowlą ... dzieje się nie tak.
BTW z wieloma renomowanymi hodowlami, zwłaszcza ras małych, dzieje się nie tak.

Posted

Sorry, rzeczywiście źle spojrzałam na autora postu. Ale tak zrobię, bo trzeba te rzeczy oficjalnie zgłaszać. Ja z zasady nie lubię awantur i nie chciałam tego pana ruszać, ale raczej mu się należy za taką postawę.
Ela

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...