Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Skarbie jak pieknie zrobiło się na dworze, kwitnie rzepak, kasztany i drzewka owocowe, w trawie pełno jest żółtych mleczy no i ten niesamowity kolor zieleni...

To piękne zdjęcie zrobiłam Ci 10 maja 2006 roku, pamiętam to tak jak bym robiła je wczoraj, minęly już dwa lata. Wtedy byliśmy tacy szczęśliwi, na dworze bylo tak pieknie jak dziś, wtedy byliśmy tacy nieswiadomi tego co nas czeka w najbliższym czasie. Czy już wtedy ta podstepna choroba zaczynala sie rozwijąć? Czy ty braciszku kochany zaczynałeś sie źle czuć a my tego nie widzieliśmy? Tak dobrze pamiętam to popołudnie, było po 18, jeszcze tak słonecznie i ciepło, bawiliśmy sie na trwce i wtedy poszłam po aparat zrobiliśmy sobie taką piekną sesję... taką piekną pamiątkę. Na każdym zdjeciu piekny i dumny i te iskierki szczęści w oczkach....
Wiesz Aresku, że żyją jeszcze Twoja siostrzyczka i braciszek?? Skończyły 14 lat i leci im 15....... Ty też jeszcze mogłeś tu z nami być. Mam chociaż nadzieję, że za Tęczowym Mostem spotkałeś swoich rodziców i pozostałe rodzeństwo.

  • Replies 647
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

17 miesięcy...... to długo czy krórtko? Długo jeśli nie widzi się , nie czuje zapachu, nie można dotknąć, przytulić... Krótko? To nigdy nie jest krótko. to jest tak długi czas. kiedy byłeś z nami miesiąc leciał za miesiącem nieubłagalnie przybliając to co nieuniknione, tylko, że wtedy nikt o tym nie myslał. Byliśmy tacy szczęsliwi, uwielbiałeś spędzać czas z nami a my z Tobą, nigdy nie lubiliśmy się rozstawać. Przez 12 wspólnych lat nigdy nie zostawilismy cie samego nawet na 1 noc. Uwielbiałeś jeździc samochodem, chodzić po górach i pływać w jeziorze... nie pokazałam Ci tylko morza. Byłam teraz w maju sama - bez Ciebie, iedziałam na plaży patrzyłam na inne pieski, na to jak cieszą się na widok wielkiej wody i przez głowe tłukły mi sie mysli jak by to było gdybyś tu mógł być, cieszyć się lub po prostu posiedzieć przytulony. Patrzylibyśmy na morze, na słońce, na mewy. z myślą o Tobie robiłam zdjęcia, tak jak bym chciała utrwalić aparatem to co chciałabym pokazać Tobie, po prostu być tam z Tobą moja Ty ruda perełko... ale wiem, że gdzieś tam byłeś, może nawet siedziałeś przy mnie na tej pustej plaży i patrzyliśmy na to wszystko razem........

Posted

Aresku wczoraj byl Dzień Matki, zawsze w tym dniu szlismy do pańci i dawałes łapkę i pięknego buziaczka, każdego dnia na każdym kroku brakuje Twojego słodkiego krzątania się w pobliżu, Twojego "uśmiechu", tego specyficznego zarażania optymizmem. W niedzielę widziałam spanielka tez rudego i z ogonkiem zaplątała mu się smyczka pod przednią łapkę i bardzo podobnie do Ciebie się z niej wyplątał :) w tej samej sekundzie pomyslałam o tobie, jak nie raz na spacerku też tak mieliśmy, mówilam wtedy braciszku daj lapkę i Ty już wiedziałeś o co chodzi, taka moja kochana bestyjka, w ogien bym za toba poszła, tak bardzo Cie kocham!!!!! Wierzę, że musi być niebo, musi być to szczegolne miejsce gdzie trafiają takie aniołki!!! W przeciwnym razie nic by nie miało sensu, nic by nie było ważne, kocham Cię i czekam na nocne odwiedziny.

Posted

Piękne niezapominajki... takie wymowne kwiatuszki, delikatne i piękne. Ty aresku zawsze lubiles ogródek, roślinki i wszystkie żyjątka, które odwiedzały Twój ogródek. Wszystko Cię interesowało od pająka poprzez muchy skończywszy na latających jaskółkach. Zawsze lubiłeś wyjśc na tarasik tak już pod wieczór kiedy wreszcie żar przestawał lac się z nieba, potrafiłeś tak leżeć nawet kilka godzin po prostu obserwując. Zawsze potrafiłes znależć jeża stawałeś wtedy nad nim i po prostu szczekałeś nie mogłeś zrozumieć dlaczego on nie chce się bawić. Pamiętam jak kiedyś miałeś tez bliskie spotkanie z jakąś pasudną ropuchą (pomijam szczegół, że nie mam pojęcia jak ona znalazla się na tarasie) postanowiłeś, że weżmiesz ją do buzi....... dalej to już nastapil nieokiełznany ślinotok, nie dobra żabka zostala natychmiast wypluta i już nigdy nie chiałeś się zprzyjaźniać z tymi stworzeniami. Wszystko musiałes powąchać, sprawdzić... teraz gdziekolwiek nie jestem kiedy widzę psiaka będącego nawet bardzo daleko jesli tylko idzie z noskiem przy ziemi to wiem, że na 100% to możye być tylko spanielek. Chyba tylko spanielki są tak ciekawe tego ile zapachów eży na ziemi.
Aresku tak bardzo brakuje mi tych posiedzeń na balkonie tego rozkoszowanie się cisza, spokojem i własnym towarzystwem. Mam nadzieję że za Tęczowym Mostem masz swój tarasik z którego możesz wszystko podziwiać...

Posted

Aresku wczoraj byłam na przepieknym polu maków, piękna intensywna czerwień, co roku to samo wszystko kwitnie robi się tak pieknie, już byśmy pewnie nad jeziorko pojechali poplywałbyś, połapał rybki. To wszystko jest nie ma Ciebie, instynktownie chcei sie powiedzieć "zobacz braciszku na to lub na tamto.." lecz słowa pozostają tylko w głowie. wiem, że na pewno je słyszysz, że widzisz nas. Może te sny w których jesteśmy razem to są te chwile kiedy na chwilkę się spotykamy i oboje mamy tego świadomość.
Dzisiaj jest rocznica ślubu rodziców im też bardzo Ciebie brakuje, z mamą bardzo często rozmawiamy, wspominamy Ciebie. Wubiegłym tygodniu do naszego ogródka przyszedł jeżyk, smiałyśmy się że Ty pewnie byś strasznie na niego szczekał no bo dlaczego on się nie chce bawić?? Moja ty ruda perełko dlaczego wszystko musiało się tak potoczyć??

Posted

Aresku śniło mi się, że spacerowaliśmy, pięknie swieciło słoneczko a my szliśmy jakby nigdy nic sie nie stało. Śniło mi się też, że odnalazły sie nagrania z Tobą, że gdzieś ktoś kiedyś je kręcił taki naturalne nie ustawiane z naszych codziennych zajęć. Tak bardzo bym chciała żeby takie nagrania istniały, ale niestety mamy tylko 3 filmiki, ........... miliony godziny i setki tygodni znajdują się głęboko w pamięci, czasem dzieki jakiemyus zdarzeniu odtwarzają się w głowie zapomniane sceny, drobne szczegóły, tak potrzebne w tych samotnych dniach. tenczas tak strasznie ucieka, dzień za dniem, tydzień za tygodniem, nasze rozstanie liczę w misiącach, w latach, to już półtoa roku. Z toba Aresku czas odmierzałam w upływających chwilach, teraz uciekają bezpowrotnie dni, które coraz bardziej i wyraźniej zaznaczają upływający czas. Mama ostatnio sie dowiedziała, że żyje jeszcze 2 Twojego rodzeństwa i to u nas w mieście :), chodza gdzies sobie kochane Areski i dają radość. Chciałabym bym Cię przytulić, ucałować i tak już trwać.

Posted

Aresku zapalam Ci dziś 18 znicz......... pamiętam jak był pierwszy potem kolejny i kolejny i tak każdy dzień mija szybciej od poprzedniego, każdy tydzień, miesiąc. Śniłeś mi się i dziś i wczoraj tak jak byś chciał mi coś powiedzieć. Ja też mam Ci tyle do powiedzenia....... wczoraj widziałam pieknego setera taki pieknie rudy, Twój dziadek był seterem - wczoraj piesio się położył i zaczął coś wąchać niby nic ale jak to robil to tak fajnie nadymały mu się policzki u Ciebie było identycznie robiłi Ci się takie fajne bańki na policzkach. Tak bardzo zazdrościłam temu facetowi, że może podrapac psiaczka za uchem pogłaskać go po głowie, po mordce... Wydaje mi się że to tak niedawno było kiedy my biegaliśmy, bawilismy się, w domu, w ogródku, na polu, nad jeziorkiem są tysiące miejsc które nierozłącznie wiążą się tylko z Tobą!!! Te wszystkie miejsca zostały, w wile z nich do tej pory nie poszłam, chcę je pamiętać jako miejsca w których jesteśmy razem a nie ja jestem sama. Nadal jest ogromny palący ból, nadal jest niewiedza i setki pytań z cyklu dlaczego.... co mogliśmy jeszcze zrobić itp. nadal sa łzy i nadal jakaś niewidoczna sila ściska okrutnie gardło.........
Ale nadal jest też miłość, przyjaźń i oddanie a największe jest pragnienie ponowne spotkania się...............................................

Posted

Aresku odwiedziłes mnie dzisiaj nad ranem, dosłownie na moment przed tym jak zadzwonił budzik. To był taki piękny sen Ty byle taki zdrowy i radosny, zadowolony - szliśmy na spacerek mijaliśmy innego pieska a Ty nawet nie zareagowałeś, tylko patrzyliśmy na siebie, ja powiedziałam Ci że jesteś mądrym pieskiem, takim mądrym a Ty jak zwykle zamachałeś intensywniej ogonkiem a ja wiedziala, że mnie rozumiesz i cieszysz się z moich słów. Później okazało się że wracamy do domku, tylko, że to był nasz stary domek klatka i widnda przpominały blok w którym mieszkaliśmy zanim jeszcze mieliśmy Ciebie, w bloku mieszkaliśmy z Twoim tatusiem. Wsiedliśmy do windy i przytuliłes się tak bardzo tak jak uwielbiałam Cię przytulać ja kucałam a Ty siedałeś tyłem do mnie żebym mogła cię objąć, trzymałam ręce na twojej pieknej klacie i głaskałam Cię, czułam się tak jak by to było na pawdę. Głaskałam Cię po główce, przytuliłes mi się policzkiem do policzka.............. sen się skończył. Urwał się.
Czy nasze sny sa wynikiem naszych podświadomych pragnień? Czy może sen to tak na prawdę nie jest sen, może to jest to miejsce w którym spotykamy się? Może to jest swoistego rodzaju pomost pomiędzy naszym światem a Tęczowym Mostem? Tak na prawdę to nie jest chyba do końca ważne cieszę sie ogromnie, że mnie odwiedziłeś. Fakt, że teraz gardło ściska jakaś niewidzialna siła i chce mi się wyć. Ale ktos pieknie powiedział: "w życiu piekne są tyklo chwile" - dziękuję Ci braciszku

  • 2 weeks later...
Posted

Aresku kolejny piesek trafił dziś za Tęczowy Most, piekny wilczur, ja wiem, że Ty się bałeś wilczurów ale prszę zaopiekuj się nowym przybyszem. Jechalam dzisiaj do pracy i zastanawialam się dlaczego tyle psiaków musi ginąć na drogach, umierać zapomniane. Dlaczego one musza odchodzić???? Przyjaźni z nimi nie da się przełożyć na nic innego, z niczy innym nie może sie ona równać. Niestety świat jest tak urządzony, że tylko czasami i na krótką chwilkę możemy się cieszyć z życia w jego pełnej krasie, oczywiście można powiedzieć że dzięki temu wiemy co jest najważniejsze u miemy to doceniać, ale czy na prawde nie docenialibyśmy tego gdyby to mialo trwać znacznie dłużej... może nawet przez całe życie?? Kiedy Aresik jeszcze żył ja wiedziałam jak bardzo go kocham wiedziałam jakie mnie szczęście spotkało, byliśmy zawsze razem, zawsze mogliśmy pogadać, taj ogromnej pustki nie jest w stanie nic zastapić, miłość wraz z rozstaniem sie nie kończy, trwa nadal, umacnia się i wierze że znowu wtulę policzek do policzka i już na zawsze będziemy razem.

Posted

Aresku przeleciał kolejny wakacyjny weekend, znowu nikomu nie chciało się ruszyć nad wodę. Myslę, że Ty byłeś naszym motorem, uwielbiałeś jeździć samochodem, pakować się, poznawać nowe miejsca, wracać na ulubione. Byłam ze dwa tygodnie temu nad naszym jeziorkiem, kucnęłam nad naszym ulubionym dzikim zakątkiem plaży.... wszystko było tak jakby czas stanął w miejscu, czekałam tylko aż zobacze Ciebie nie ważne czy przechadzającego sie po brzegu, czy kopiącego dołki w piaceszku, czy po prostu siedzącego i patrzącego w dal. Siedzialam tak i patrzyłam, w wodzie nadal leży ten wielki kamień na który wchodziłeś, patrzyłam na niego i widziałam Ciebie, bawiącego się i mnie wesołą beztroską. niedługo minie kolejna rocznica a ja czuje się emocjonalnie stara, tak bardzo bym chciala mieć szansę przytulenia Cię, zabrania nad jeziorko, takiego słodkiego nie robienia niczego...... po prostu znowu być z Tobą, buziaczek w nosek braciszku

Posted

Aresku perełko Ty moja, dziś przybyła kolejna wirtualna świeczuszka, czas strasznie ucieka.... to już 19 miesięcy, Boże to już prawie dwa lata, dzisiaj stałam na balkonie i myślałam o Tobie i o tym ucikającym czasie. 19 misięcy to przeciez tak strasznie długo, a ja cały czas czekam, żyję nadzieją Twojego powrotu, uściskaia Cię!!! Czekam, że się obudzę, że obudzisz mnie TY swoim noskiem i tymi kochanymi włoskamik tóre miałeś pod noskiem, że obudzisz mnie i pójdziemy na spacerek, pójdziemy kupić gazetkę, po drodzie porozmawiamy. Znowu będzie świeciło w moim sercu słoneczko. Ale codziennie budzę się i Ciebie nie ma. Budzę się i każda pobudka to kolejny dzień samotności. Tak bardzo Cię kocham i tęsknię. Z każdym dniem jeszcze bardziej....... czy to jeszcze możliwe??? Buziaczki w nosek.

Posted

Aresku śniłeś mi się dzisiaj w nocy!!! Ależ to był piękny i niesamowity sen, tai realistyczny!!!! Nie wiem gdzie byliśmy ale byliśmy razem, przytulałam Cię, głaskałam, mówiłam do Ciebie tak jak wtedy kiedy byliśmy jeszcze razem!!! Było tak pięknie, wtulałeś się we mnie a ja w Ciebie, wytarmosiłam Cię za uszka, cały czas machałeś ogonkiem, tak bardzo byłeś szczęsliwy jak wtedy kiedy jeszcze byłeś zdrowy Twoja mordka wręcz promieniała szczęściem i uśmiechem. Zdążyłam Ci powiedzieć że Cię kocham. Najwspanialsze było to, że ja rozumiałam co domnie mówiłeś. Moja ty kochana mordeczko tak bardzo był chciała zejść na dół i wiedzieć że sobie smacznie śpisz gdzieś koło rodziców, chociaż nie teraz to pewnie siedziałbyś na balkonie pomimo, że jest już ciemno i cały czas zbiera się na burzektóra jedna chyba dzisiaj nie nadejdzie i patrzyłbyś we wiadomym tyko Tobie kierunku, ja siadłabym cichutko na krześlie obok i bylibyśmy najszczęśliwsi a świecie!!!! Tak bardzo bbym chciała..... może dziś w nocy znów uda się zobaczyć, kocham i całuję w nosek.

Posted

Braciszku przedwczoraj widziałam rudego spanielka był prawie tak wysoki jak Ty nie był taką malutką kuleczką, ale też był rudy, młodziutki taki i dziki, miał nosek w kolorze tofi zlewał mu się z resztą ciała. Ty miałeś uroczy czarny nosek który uwielbiałam całować, głaskałam go ale to nie było to samo co z Tobą, Ciebie potrafiłabym schrupać z miłości, przytulać nieskończoną ilość razy. Dom bez Ciebie jest taki pusty, mimo że upłynęło tak strasznie dużo czasy ja cały czas podświadomie Cię gdzieś szukam, czasami oczy robią mi figle i dosłwnie przez ułamek sekundy mam wrażenie że siedzisz gdzieś sobie w kąciku, kiedy jednak kieruję wzrok w tamtym kierunku znikasz bezpowrotnie. Jestem pewna, że cały czas gdzieś tu sobie siedzisz i nas pilnujesz, a może siedzisz sobie teraz z Pańcią nad jeziorkiem??? A może siedzisz koło mnie a ja Cię nie widzę??? Mam Cię w serduszku, zajmujesz w nim ogromne miejsce i nikt nigdy tego nie zmieni!!!! Kocham Cię moja ruda perełko...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...