Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

aresku choinka juz stoi ubrana, wszyscy żyją świętami, u nas jest jakoś inaczej, nikt nic nie mówi ale czuć to napięcie. Każdy pamięta że nieuchronnie zbliża się rocznica Twojej śmierci, każdy doskonale pamięta ten ból i ciężar decyzji którą trzeba bylo podjąć, wtedy było już źle, zaczęły szwankować ci nereczki, tak bardzo się męczyłeś, czasami miałam wrażenie że myslami jestes nieobecny. Pamiętam jak cały czas sobie powtarzałam że nie wpuścimy śmierci nie damy się jej tak łatwo zabrać. byłam gotowa oddać swoje życie za Twoje, chociaż zabrać z Ciebie tą straszną chorobę. znowu robi się szybko Ciemnio, rok temu miałam wrażenie ze ciemno jest cały czas. W nocy potrafiliśmy kilka razy wychodzić bo potrzebowaleś... chodziłam wtedy z Tobą po osiedlu nosząc Cie na rękach i roamwiając do Ciebie, tak bardzo się modlilam.... do św. Franciszka.......bezskutecznie. Po prostu chcieli Cię mieć u siebie wcale im sie nie dziwię, ja też zrobilam bym wszystko żeby Cie mieć z powrotem.......

  • Replies 647
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Skarbeczku cieżko, tak bardzo ciężko jest się zebra i przelać w słowa uczucia. Tak dokładnie pamiętam 19 grudnia w ubiegłym roku... z Tobą było już bardzo źle uratować Cię mógł już chyba tylko cud, tak strasznie źle się czułeś, miałeś duży problem z nerkami, w oczkach widac było tylko pustkę i zrezygnowanie. Pamiętam byliśmy po kolejnej wizycie u weta, po konsultacji telefonicznej we Wrocławiu, ułsyszeliśmy tylko "...zrobiliście państwo wszytsko co było możliwe..." Ja nie wierzyłam, buntowałam się jak to dlaczego lekarze się podają przecież mieli leczyć, dlaczego Ty Aresku, dlaczego też już się poddałeś... Ciebie rozumiem, tak bardzo źle się czułeś, wiedzieliśmy że ta noc będzie decydująca, że nie możemy Cię dłużej męczyć. Wiedzieliśmy że tej nocy musi się poprawić inaczej......
Niestety było ciężko i źle pamiętam nasz ostatni "spacerek" to było około 4 nad ranem przez ostatni miesiąc praktycznie nie spałam tylko czuwałam, bylam wyczulona na każdy twój ruch, cięższy oddech... Wtedy zacząłeś się kręcić, chciałeś siusiu, więc ubrałam szybko kurtkę, wzięłam Cię na ręce i niosłam Cię, stawiając co chwilkę na trawkę. Dokładnie pamiętam którędy szliśmy. W pewnym momnecie chciałeś siusiu postawiłam Cię na trawce chwilkę posiedziałeś później się położyłeś byłeś tak słaby że cięzko było Ci stać, trudniej Ci się oddychało... wziełam Cie na ręce i prawie biegiem wracałam do domu, wrcając po raz pierwszy nie zamknęłam furtki, za każdym razem jak wracaliśmy mówłam Ci do uszka że zamkniemy furtkę i nie wpuścimy śmierci, że będziemy z niż walczyć..... tym razem tak się śpieszylam że jej nie zamknęłam........ to był 20 grudnia 2006 :-(

Posted

Aresku dzisiaj jest 20 grudnia 2007........ nie myslałam że ten dzień tak szybko nadejdzie, rok to zawsze było tak strasznie dużo czasu, ten zleciał nie wiadomo kiedy. Minął rok........ miseczka nadal stoi na swoim miejscu nie ma w niej tylko wody ale stoi i czeka na Ciebie.... smyczka leży koło okna, tak jak ją położyliśmy rok temu........brak Ciebie :-(
Aresku dokładnie jak rok temu przyjechałam do pracy, dzisiaj siedzę i łzy same płyną mi po policzkach wtedy - rok temu miałam jeszcze nadzieję że zadzwoni mama która z toba została i powie że jest lepiej że się poprawia, że dajesz nam choć cień nadziei. Pamiętam nasze ostatnie spojrzenie w oczy twój wzrok pomimo choroby nadal był niesamowity. Twoje oczka na stałe wryły się w moja pamięć, pamiętam jak cięzko było mi iść do pracy, jak ciężk było mi żyć z przeświadczeniem że jeśli sie nie poprawi będziemy zmuszeni do czegoś do czego nie jesteśmy zdolni - bo nikt mi nie wytłumaczył przez ten rok czasu jak można zabic z miłości. Bo jak to inaczej traktować???????????? Pogoda aresku różni się od tej z przed roku. Rok temu nie było mrozu, wogole nie było zimy, dzisiaj jest lekki mrozik, niebo ma dziwny fioletowy kolor, od tygodnia mam wrażenie że noc sie nie kończy ciągle jest ciemno, nawet jak jest "dzień" to nie wiem czy on się kończy czy zaczyna. Rok temu jeszcze walczyliśmy, tak bardzo się modlilam o cud. Rok temu nad ranem modliłam się po raz ostatni. Czas nie zagoił ran, odkrył tylko nowe pytania i niewiadome. W tym czasie wiele istnień skończyło swoją ziemską drogę. Aresku po twojej śmierci znalazłam cudowny wierszyk:
Po burzach cicha chwila nastepuje,
Po sniegach kwitną tulipany,
Dzień po ciemnej nocy ukazuje,
I wraca promień z śródzorza rumiany.
Po płaczu często serce się raduje
i czas przychodzi szczęściu obiecany...........

Posted



Aresku juz minął rok....... nie myslalam że to tak szybko nastapi, smutny ten dzisiejszy dzień. Pamiętam wracałam rok temu z pracy i nadal nie wierzylam że trzeba będzie to zrobić, marzylam że wrócę i rodzice powiedzą że jednak jest wszystko w porządku że idzie ku lepszemu, pamiętam wbiegłam do lecznicy a Ty Skarbie lezałaeś juz spokojnie...... cichutko, tak jak chorowałeś tak odszedłeś, nie upominając się o nic oprócz naszej miłości i obecności. Co wtedy czułeś?????? Mam nadzieję że nie nienawidzisz nas za to....... szukaliśmy pomocy gdzie tylko mogliśmy, nie udało się nam, nie mogłam sobie darowac tego że nam ufałeś zawsze przeciez wchodziliśmy i wychodziliśmy od weterynarza, tak bardzo się wtedy cieszyłeś że juz po wszystkim, to było tak naturalne jak to że ponocy nastepuje dzień. Przeżyłes piekne 12 lat, nie chorowałeś, obdarowałes nas tak ogromną ilością bezinteresownej miłości i dobroci, wystarczyłobu żeby obdzielić cały świat, mysleliśmy że to my cię wychowaliśmy ale to było naturalne partnerstwo, byłeś i na zawsze już pozostaniesz pełnoprawnym członkiem rodziny, jak młodszy braciszek. Twoja ziemska droga musiała dobiec końca nigdy się nie dowiem czy mogłam Cie w jakiś sposób uratować zrobić coś inaczej??????? Gdybym tylko mogła mieć pewność że nie masz do mnie żalu...... było by mi choć troszkę łatwiej... Minął rok a ja nadal wracając do domu nasłu****ę czy nie zaszczekasz, czy w otwierajacych się drzwiach zobaczę Twoją rudą mordkę czuje się jak był od roku błądziła w mroku....... tak bardzo tęsknię....... tak bardzo przepraszam że mi się ne udało Kocham Cię

Posted

Aresku mam nadzieję, że widziałeś jak u nas się pięknie zrobiło? Mróz tak niesamowicie pomalował drzewka... tylko czekać na śnieg, kto wie może w tym roku się uda? Ciekawa jestem jak za Tęczowym Mostem wyglądają święta, to będą już nasze drugie święta osobno... w ubiegłym roku odszedłeś tuż przed wigilią. Dwa dni temu mineła pierwsza rocznica a ja mam wrażenie że wszystko wydarzyło się właśnie dwa dni temu, to wszystko jest tak świeże. Mama postawiła sobie duże Twoje zdjęcie tak żeby mieć choć namiastkę wspólnych świąt, to właśnie podczas tych przygotowań tak bardzo nam Cię brakuje. Zawsze sie gdzieś w pobliżu kszątałeś, coś zawsze podjadłeś, gubiłes włoski na świeżo odkurzonym dywanie, pamiętam że dywan odkurzałam średnio 30 min tyle było twoich rudych włosków, tak bardzo mi ich teraz brakuje, jak niesamowicie się cieszę jak znajdę choć jeden. Siedzę i patrzę za okno zapada zmrok, w domu jest cieplutko wszystko byłoby pięknie........ brak mi Ciebie

Posted

KOLĘDA DLA NIEOBECNYCH

A nadzieja znów wstąpi w nas,
Nieobecnych pojawia się cienie,
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.

I choć przygasł świąteczny blask
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj
Wbrew tak zwanej ironii losu

Ref.
Przyjdź na świat
By wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas
Puste miejsce przy stole
Jeszcze raz
Pozwól cieszyć się dzieckiem w nas
I zapomnieć,
Ze są puste miejsca przy stole.

Daj nam wiarę, że to ma sens,
Ze nie trzeba żałować przyjaciół,
Ze, gdziekolwiek są, dobrze im jest,
Bo SA z nami, choć w innej postaci.

I przekonaj, że tak ma być,
Ze po glosach tych wciąż drży powietrze,
Ze odeszli po to, by żyć
I tym razem będą żyć wiecznie.

Ref.

Słowa Sz. Mucha, Muzyka - Preisner

Wesołych Świąt ANIOŁECZKI

Posted

Witaj Aresku, ciekawa jestem jak wyglądała Twoja wigilia, jak sobie ją zorganizowałyście psiaczki kochane tam za Tęczowym Mostem. U nas było jak co roku, brakowało tylko kochanej rudej mordki krzątającej się koło choinki. Siedzę w domciu nie mam z kim wyjśc na świąteczny spacerek, cały czas od Twojej śmierci nie przeszłam się uliczkami wokół domku, na razie nie mogę, każda uliczka od razu nasuwa masę wspomnień... a tutaj zrobiłeś to....... a tam co innego. Wszystkie drogi znaliśmy na pamięć uwielbialiśmy nimi chodzić, czasami miałeś ochotę na dłuższy spacerek czasami na krótszy, zawsze do Ciebie mówiłam. Są święta, w domu są wszyscy, swiatełka na choince mrugają, czy Ty też masz tam choineczkę?? Chociaż malutką symboliczną z delkatnie połyskującymi lampkami. Areku mam nadzieję, że jest Ci tam dobrze, że jest Ci znacznie lepiej niż nam tutaj, że po prostu biegasz gdzieś po pięknych łąkach, bawisz sie z innymi psiaczkami, tak bardzo chciałbym Ci zobaczyć, tak po prostu, choć przez chwilkę.. po prostu wiedziec że jest Ci dobrze, że jesteś szczęśliwy

Posted

Słoneczko moje juz jest po świętach, zleciały strasznie szybko, pamiętam te nasze ostatnie dwa lata temu, były piękne wszystko było dobrze, Ty byłeś, my byliśmy jacyś bardziej szczęśliwi, po Twoim odejściu oddaliliśmy sie od siebie przynajmniej takie mam wrażenie, Ty byłeś takim niesamowity i kochanym ogniwem wokół którego to wszystko się kręciło. Aresku to Ty dodawałeś mi sił w trudnych momentach, nigdy nic nie powiedziałeś a mam wrażenie że przekazałeś mi miliony mądrości. Tak bardzo bym chciała żeby spadł śnieg, żebyśmy wzieli smyczkę i poszli na pole, pobiegać po prostu być, buziaczki w nosek kochanie moje

Posted

Szajbus przepiekna kolęda, mimowlonie łza się kręci w oku i pędzi po policzku jakby miala dogonić stracony czas, za nia jeszcze jedna i kolejna... znów potok łez, nie da się go zatrzymać, ja też wierzę że jeszcze usłysze szczekanie Areska, dotknę jego główkę, przytule całego, zapomne się i tak trwać będziemy już na zawsze, na zawsze razem, ponad życiem i śmiercią. Ostatnio znalazlam piekny cytat, "Żyjemy tak jak śnimy - samotnie" od kiedy nie ma Areska całą soba czuję znaczenie i przesłanie tych słów. Wczoraj siostra opowiadała, że sie jej perełko śniłeś, że tak jak zawsze przyszedłeś w nocy żeby wejść pod kołderkę, powiedziała że instynktownie zaczeła ci robić miejsce i podnosić kołdrę, dopiero po chwili sie zorientowała że to sen.... tylko czy to na pewno byl sen??? Aresku czy ty na prawdę nas w nocy odwiedzasz??? Czy te chwile które uważamy za sny dzieją sie gdzieś na granicy naszych światów, tak bardzo Cie brakuje, tak smutno w takim dniu jak dziś.

Posted

Aresku mamy 2008 rokcoś mi mówi że może on będzie troszkę lepszy niż ten poprzedni. Myślami byłam przy tobie, strzelały szcztuczne ognie koleąnka mówiła że jej psoaczek boi się tego huku, a ja pamiętam że ty się nie bałeś szedłeś zawsze za swoim panem nawet strzelać sztuczne ognie, wieżyłeś mu bezgranicznie, wiedziałeś że nigdy nie pozwoli żeby stała Ci się krzywda. Nikt z nas by na to nie pozwolił, w końcu jesteś jednym z członków rodziny, jesteś moim braciszkiem. Ciekawa jestem ja wyglądał sylwester u Was za Tęczowym Mostem, było pewnie masę przysmaków. Ostatnie lata zawsze jechałeś na sylwestra z rodzicami, pamiętam że składałam Ci życzenia przed wyjazdem i wiedziałm że wrócisz to było takie naturalne... zawsze wracałeś, tata zjeżdżał samochodem do garażu a ty dumnie oczywiście razem z panem, zawsze musiałeś zjechać samochodzikiem do garażu, tak bardzo lubiłeś z nami jeździć, zawsze i wszędzie, śmialiśmy się że wyglądamy jak czterej pancerni i pies. Teraz jest tak pisto w samochodzie nie ma tej kochanej włochatej mordki, na szczęście są wspomnienia, one będą wciąż żywe aż do momentu w którym znów się zobaczymy i już nigdy nie rozstaniemy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...