ARESIK_B Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 Ja wiem Aresku, że tam gdzie jesteś jest Ci dobrze, ogromnie szkoda że nie możemy juz dalej iść razem przez życie. Pamiętam co robiliśmy rok temu, jest tyle zdjęć a my na nich tacy zadowolenie tacy uśmiechnięci... zupełnie nieświadomi niebezpieczeństwa, które może już było. Gdyby tylko pewne rzeczy dało się przewidzieć, gdybyśmy wiedzieli jakie decyzje podejmować żeby było dobrze... pamiętam że kiedy lekarz zobaczył po raz pierwszy obraz usg, powiedział że to nie ma sensu dawał nam 2 dni, sugerował eutanazję, zmienił zdanie pod wpływem naszych nacisków chcieliśmy operować, tylko że my chcieliśmy usunąć tego strasznego guza on naj prawdopodobniej chcial tylko zobaczyć jak to wszystko wygląda. W ciągu tych 2 dni trafiliśmy do dr Hildebranda i on powiedział że nie sugerowałby operacji że damy radę za pomocą leków... lub chemii. A może trzebabyło operować!!! Usunąć to świństwo, może to nie był chłoniak, przecież nawet nie miałeś powiększonych węzłów chłonnych, tylko te w poliżu guza czyli krezkowe, cały czas zadaję sobie setki pytań jak możnabyło Ci pomóc, udało nam sie jedynie ukraść smierci 2 miesiące... mało ??? dużo??? Czy kiedykolwiek poznam odpowiedzi na te pytania???? Quote
ARESIK_B Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 Wczoraj w czasie pracy wpadlam na chwilkę do domu i pierwsza myśl jaka wpadła mi do głowy kiedy otwierałam drzwi to było "Zdążę jeszcze na chwilkę wyjść z Areskiem". To był ułamek sekundy ta myśl tak szybko jak się pojawila tak szybko znikła... ostatnio często łapie się na takich rzeczach. Codziennie, od prawie pięciu miesięcy kiedy wracam do domu i ktoś otwiera mi drzwi patrze w dół w miejsce w którym zawsze pojawiała się ucieszona mordka Areska, wchodzę dalej i szukam go na jego ulubionym tapczanie bo może nie słyszał jak pukałam... to tak strasznie boli, ten czas tak strasznie szybko leci, tak strasznie nam Cię brakuje Quote
ARESIK_B Posted May 12, 2007 Author Posted May 12, 2007 Skarbie ucieka dzień za dniem, już jest maj, dokłądnie rok temu 10 maja zrobiliśmy sobie małą sesję zdjęciową w ogródku. Skosiliśmy trawkę - zawsze mi w tym pomagałeś - szczególnie lubiłeś jak trawa była już skoszona i można było ją swoim ciałkiem ugnieść po swojemu. Pamiętam to tak wyraźnie, była taka piekna pogoda, my tacy beztroscy i szczęsliwi. Dzień jak codzień, kto wtedy przypuszczał że za rok siądę do komputera będę wyła jak dziecko i przeglądając nasze zdjęcia będę już tylko mogła wspominać.... że Ciebie już nie będzie, że to wszystko będzie jakieś bez wyrazu, że tak ogromne wsparcie znajdę wśród dogomaniaków. Wtedy go nie potrzebowałam byłeś przecież TY. Kto by pomyślał, że kupno aparatu będzie tak dobrym pomysłem, że pomorze mi już na zawsze utrwalić największą miłość mojego życia - Ciebie ARESKU......................... Quote
ARESIK_B Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Skarbie jest tak pieknie na dworze, nie jest mocno gorąco, nigdy nie lubiłeś upałów, nie ma z kim na balkonie posiedzieć, pogadać tak po prostu, tak bardzo Cie brakujem jest tyle spraw o których chciałabym Ci powiedzieć, przy tobie te problemy które mam na pewno wydawałby sie małe, a tak ... nie potrafię sobie pewnych spraw poukladać, twoja smyczka juz tyle czasu leży nie używana... brakuje mi ciepla twojego ciałka, szturchanie morym noskiem, i tych twoich pieknych brązowych oczu..... w nich wyrażalo się wszystko Quote
ARESIK_B Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 Aresiczku juz dawno mi się nie śniłeś, tak często zastanawiam się czy jest Ci dobrze tam gdzie jesteś... mam nadzieje że tam za TM jest znacznie lepiej niż tu. Tak bardzo nam wszytskim Cię brakuje... rok temu miałeś robiony zabieg, czy to własnie podczas tego zabiegu vet coś narobił??? Gdybym tylko mogła wiedzieć... czy mimo to zrobilismy wszystko???Wiele osób powtarza że zrobiliśmy wszystko a ja czuje niedosyt, uważam że gdybyśmy zrobili wszystko to pewnie byś żył i nadal cieszył się z nami z życia. Mam nadzieję że kiedyś zdobędę tę pewność.... kocham Cie bardzo Quote
ARESIK_B Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Aresku, jakie smutne są wieczory bez Ciebie, siedze sama na balkonie i odruchowo szukam twojej sylwetki zawsze lubiłes wieczorami przesiadywać na balkonie, wtedy robiło się chłodniej wial lekki wiaterek tak lubiłeś te momenty. wszyscy byli w domu wiedziałeś o tym i byłeś taki spokojny. wszyscy byliśmy spokojni mieliśmy Ciebie Ty mialeś nas. wczoraj było tak przyjemnie wieczorem stalam z mamą na balkonie i rozmawiałaśmy jakby to było gdyby udało sie Ciebie uratować... że teraz siedziałybyśmy sobie z tobą, a może po prostu spalbyś sobie na poduszeczce??? Może wyszlibyśmy na spacerek ntaki nocny spacerek w kompletnej wieczornej ciszy szli byśmy razem słychać by było jak stukają twoje pazurki o chodnik. Aresku bez Ciebie nie umiem smakować życia, ale cieszę że choć przez te wspólne lata widziałam jak szczęśliwe może ono być........... Quote
ARESIK_B Posted May 24, 2007 Author Posted May 24, 2007 Aresku skarbie ty mój patrzę na te zdjęcia a to już minął rok od momentu ich zrobienia gdybm wtedy wiedziała......... Quote
ARESIK_B Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 Aresku skarbie śniłeś mi się dzisiaj, niesamowity był to sen... tak realistyczny i wyraźny. Śniło mi się że spałeś u mnie na łóżku tak jak zawsze lubiłeś, ale zanim zasnąłeś patrzyłeś na mnie swoimi mądrymi oczami a ja wiedzialam że jest Ci dobrze. To niesamowite jaksen może zmienić dzień, dla mnie ten dzisiejszy dzień się zaczął, ale dzięki Tobie będzie łatwiejszy chociaż teraz mam ochotę płakać to cieszę się że Tobie jest dobrze i że czasmi wpadniesz do mnie mi to powiedziedzieć kocham ciebardzo mocno...... buziak w nosek Quote
ARESIK_B Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 Skarbie znowu przyszedł wyjątkowo smutny dzień, siedzę i oglądam zdjęcia wyje przy tym jak dziecko. Tydzień temu minęło 5 miesięcy samotności, zawsze myślałam że czas w jakiś sposób goi rany... tej nie jest w stanie zagioć, nie potrafię sobie tego po prostu poukładać. Tak bardzo brakuje mi naszych szaleństwa naszych rytuałów, nasz dom to jedno wielkie wspomnienie. Cieszę się że mamy tysiące twoich zdjęć, zawsze lubiłeś się fotografować byłeś naszą gwiazdką, moim słońcem. Bez Ciebie wszystko jest inne i tym przypadku inne wcale nie oznacza lepsze. Gdybym tylko mogła oddałam bym część swojego życia za chwile z Tobą. To wszystko jest takie trudne, takie bolesne. Czekam od nocy do nocy, od snu do snu z nadzieją że mnie odwiedzisz i choć przez chwile będzie tak jak kiedyś. kocham Cię i czekam........ Quote
szajbus Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Daje ci znać, że u niego jest wszystko w porządku. Czasami jednak nasze rany choć wydają sie być podleczone znów zaczynaja krwawic. Pojawia sie dławiący ból w gardle z oczu same płyna łzy a tęsknota wyrywa serce z piersi. Juz nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Nawet po takich snach zawsze będziemy czuć niedosyt. Quote
ARESIK_B Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Skarbie dzisiaj jest troszkę chłodniej na dworze w nocy było tak przyjemnie Ty pewnie wszedłbyś pod kołderkę tak jak lubiłeś najbardziej, śniłeś mi się parę dni temu, że przyszedłeś do mnie do łóżka i spaliśmy razem... tak bardzo chcialabym się do Ciebie przytulic... kiedy byłeś juz bardzo chory i czuwalam przy Tobie pamiętam ze kiedy choc na chwilke zamykałam oczy to kładłam rękę na Twój boczek i wiedziałam że jest wszystko dobrze czułam jak oddychasz, czy jest Ci gorąco czy czegoś potrzebujesz.... teraz śpię sama, jest beznadziejnie i smutno, ale te wspomnienia sa tak żywe, czasami przychodzi jakis banał i od razu pojawia się cała fla skojarzeń. Byłeś nieodłącznym elementem mojego życia, wierzę że będzie tak jak w opwieści o Tęczowym Moście, wierzę że kiedy przyjdzie czas to wyjdziesz po mnie, tak bardzo w to wierzę i czekam na ten moment, choc wiem że będzie to koniec tu, to wiem że będzie to początek czegoś znacznie ważniejszego tam i z Tobą........ Quote
ARESIK_B Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Skarbie dzisiaj jest dzien dziecka, ty zawsze byłeś dla mnie jak synek, jak młodszy braciszek, tak bardzo był chciał żebyś zjadł dzisiaj swoje najlepsze przysmaki, poszedł ze mna na spacer, kupiłabym Ci taka wielką kosc, ale bys sie cieszył, mam nadzieje że takie rarytaski to też macie za TM, poslzibyśmy na pola tak bardzo to lubiłeś a ja tak bardzo tęsknię......... słoneczko wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka Quote
ARESIK_B Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Na pewno widzisz aresku jakie piekne wpisy pojawiają sie na wątku z Twoją historią, Iri takie piekne serduszka zamiesciła. Wczoraj siedziałam ze znajomymi i onie nie przestawali mówic o swoich pieskach i ich zwyczajach, zupelnie tak ja kiedyś, potrafilam mówic o Tobie godzinami, nadal potrafie tylko strasznie przytlacza mnie tryb przeszły jakiego uzywam, to jest najwieksza blokada. Pamietam kiedyś ktoś podaczs opowiadania o Tobie o nas, powiedział mi że może ja powinnam miec dziecko ja odpowiedziałam po co przecież mam Areska. Tak bardzo chciałabym zeby zycie nadal pisało naszą opowieśc, niestety los chciał inaczej. Życie pisze już tylko moją opowieśc i muszę przyznac że odkąd Cię nie ma to nie o czym opowiadac... ;( Quote
Aga76 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 [FONT=Georgia]Wiem, że żadne słowa nie są w stanie pocieszyć i ukoić. Wiem, że wspomnienia są jednocześnie piękne i bolesne...[/FONT] [FONT=Georgia]Aresku, obdarzony byłeś piekną i wielką miłością. Przystojniaku - pozostawiłeś po sobie wielką pustkę w sercu...[/FONT] Quote
szajbus Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Ares jest szczęśliwy, a ty mów o nim, wspominaj te piękne historie z waszego życia bez względu na wszystko. Ciesz się, że mimo wszystko dane było wam sie odnaleźć na tym świecie i przeżyć coś pięknego. To dar od losu. Quote
ARESIK_B Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 ja wiem że to ogromne szczęscie że najpierw mielismy biologicznego ojca Areska, później w tragiczmych okolicznościach aresik senior nas opuścił ale nie pozostawił tak ogromnej pustki okazało się że na tydzien przed śmiercią randka z mamą Areska juniora zakończyla sie pełnym sukcesem, po kilku tygodniach dowiedzilismy sie ze na świecie pojawią się owoce tego krótkiego związku, ale byliśmy szczęsliwi... chociaż w sercach nadal palil ból to wiedzieliśmy że nie możemy postapic inaczej jak tylko zabra do siebie pierworodnego. Tak też sie stało 6 października 1994 roku na świecie pojawiło się 7 przepięknych rudych piesków, oczywiście pierworodny Areski junior trafił do nas. Od 9 listopada 94' nieustannie dawał nam miłośc bezinteresowna przyjażń i oddanie. 12 pieknych i najszczęśliwszych lat mojego życia, które staram się choc troszkę opisac. 12 lat których nie zamieniłabym na żadne inne. Wiem że każdy ma jakis cel, rodzi sie po to bo czemuś to służy, jesli ja mogłam przyczynic się choc troszkę do tego żeby Aresik był szczęsliwy to było warto, bo ten kochany psiaczek dostarczył mi tyle szczęścia, tyle miłości, oddania..... Wiem to dlatego ból jest tak duży.. tak bardzo kocham i tęsknię... dzisiaj na dodatke Aresek mi się śnił, przyszedł jak gdyby nigdy nic, był taki szczęsliwy silny, tylko troszkę chudszy, mam nadzieje że za TM masz cała masę swoich przysmaków, na pewno nie masz czasu żeby zapuszczac sadelko. Tylu nowych przyjaciół tam poznałeś, buziaczki w nosek Quote
Aga76 Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 [FONT=Georgia]Wierzę, że Aresik jest szczęśliwy w Tęczowej Krainie, nasze psiaki zasłużyły na wszystko, co najlepsze... ofiarowały nam miłość - piękną bezwarunkową i szczerą, obdarowały nas latami w szczęściu i przyjaźni. Może właśnie dlatego tak ciężko jest nam się pogodzić z ich odejściem... [/FONT] Quote
ARESIK_B Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 Aresku skarbie ty mój kochany, przedwczoraj przyleciał do nas taki słabiutki gołąbek, kiedy mnie zobaczył najpierw niepewnie ale zaczął podchodzić bliżej zawołałam szybko mamę żeby przynisła coś do jedzenia i wyobraź sobie że siadł koło mnie zaczął jeść napił się troszkę wody i siedziałam tak przez trzy godziny i patrzyliśmy na siebie, okazało się że to jest gołąbek rasowy taki który wystawiany jest na loty. Więc złapałm go podkarmiłam do wczoraj i wczoraj zawiozlam go do kolego który również zajmuje się hodowlą gołębi. Powiedzial że to ona i że była na skraju wyczerpania skoro podeszła aż tak blisko, może nawet pomogłam jej przetrwać największy kryzys. Aresku taik się ucieszyłam że mogłam pomóc jakiemuś stworzeniumysle że nie jesteś zazdrosny? Na pewno Ty zawsze rozumiałeś, gołąbka teraz czeka 4-5 dniowa kuracja i bedzie go można wypuścić, okazało się że ten gołąbek jest aż z Niemiec, mam nadzieję że doleci do swojego domku.... Wiem że gdybyś tu był to na pewno byś zrozumiał, bo chociaż czasami zdażało ci się gonić ptaszki to tą sytuację na pewno byś zrozumiał, tak bardzo tęsknię i czekam na nocne odwiedziny, buziaczki w nosek Quote
Iri Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Aresik napewno nie jest zazdrosny, tylko szczesliwy ze mial Pani z tak wielkim sercem! a wczoraj taki dzien byl chyba, ja wybiegajac z lasu, znalazlam golebia calego w dziutkach, lezal caly w mrowkach biedak... wiec z kolezanka zawiozlysmy go do ptasiego Azylu, w warszwaskim ZOO, i Pan powiedzial ze da sie go ratowac!! tak sie cieszylysmy , ze czyjas dusze uratowano! mial piekne oczka, tak patrzyl na nas, slodki ptaszek... <*> Aresku, pamietam! Quote
ARESIK_B Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Skarbie najukochańszy wczoraj mialam urodziny, pierwsze bez Ciebie, pierwsze tak beznadziejne, nie podaleś łapki nie cieszyliśmy sie razem, w takich dniach tak bardzo czuc pustkę, brak Ciebie. Cieszę sie że już jest dzień nastepny, wczorajszy był tak smutny, tak pelen wspomnień jak to było rok temu kiedy razem siedzieliśmy złapałeś korek od szampana, byłeś taki radosny, gdyby ktoś wtedy mi powiedział że już za pół roku będziesz nas opuszczał, mieliśmy juz tak mało czasu a nikt jeszcze nic nie wiedział, bylismy tacy szczęśliwi... mieliśmy wszytsko........ ja miałam Ciebie, teraz nie mam nic, gdybym tylko wiedziała............. Quote
kasjak Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Bardzo mi przykro z powodu twojego pieska:sad: Trzymaj się mocno i pamiętaj ze On na ciebie czeka za TM.Moze spotkał tam mojego Bardusia, który odszedł w grudniu z tego samego powodu co twój Aresik. To tak bardzo boli gdy widzisz cierpienie swojego pieska:placz: . Bardzo za nim tesknie... a oto zniczyk dla nich Quote
ARESIK_B Posted June 13, 2007 Author Posted June 13, 2007 Aresku odiwedziłeś mnie wczoraj spalismy sobie razem, tuliłam się do Ciebie było tak fantastycznie, byleś takim kochanym śpiochem, wszystkie łóżka były Twoje, każdy pokój, każdy skrawek naszego domu należał i należy tylko do Ciebie. Uwielbiałam sie kłaśc koło Ciebie, wtedy wszystko było łatwiejsze mniej ponure. Uwielbiałam patrzyc jak śpisz, tak spokojnie i beztrosko wiedziałeś że nic Ci nie grozi, dbaliśmy o Ciebie tak by nic złego nie mogło sie stac, przychytrzyła nas przebiegła i mordercza choroba. Kocham Cię, ile razy patrzę na każde z Twoich ulubionych łóżeczek wiedzę Cię właśnie Takiego........ zaspanego kochanego przyjaciela, chętnego do zabawy, bo pod fasadą zaspanych oczek zawsze byłeś spryciuchem gotowym na szaleńczą zabawę... Quote
Aga76 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 [FONT=Georgia]Chciałam złożyć Tobie życzenia urodzinowe spóźnione, ale pełne ciepła i zostawić tu dobre słowo. Chociaż mam wrażenie, że i tak wszystko staje się niezręczne w obliczu tęsknoty, którą nosisz w sobie. [/FONT] Quote
ARESIK_B Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 Dzieki Aga za życzenia, bardzo cieszą... robi się cieplej na sercu kiedy ktoś wie co czuję, przeżywam.. nie puka sie w czolu i nie mówi przestań przeciezto był tylko pies..... dla mnie to był mój młodszy braciszek którego prowadzilismy przez życie pokazywaliśmy co jest dobre i co złe, był takim mądrym towarzyszem, wnoszącym promyk słonca i nadzieji, teraz ze wszytskim mierzę się sama, jest to trudne, czasami nie wykonalne, wtedy wchodzę tu na dogomanię i mam wrażenie że pisząc to wszytko Aresik to czuje, że pomaga mi, cho to takie trudne. Dzisiaj rano widziałam spanielka, one sie cały czas cieszą, cały czas machają ogonkiem, tak bardzo brakuje mi tej zaraźliwej radości........ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.