ARESIK_B Posted February 12, 2008 Author Posted February 12, 2008 Cześć Aresku rodzice w weekend robili porządki w ogródku i strasznie im Ciebie brakowało... nigdzie nie było kochanej rudej mordki, która zawsze byla gotowa pomagać. zawsze uwielbiałeś zbliżającą się wiosnę, wychodziłeś wtedy do ogródka i pomagałes pańci, pamiętam jak mama zawsze spulchniała ziemię przy roslinkach a ty oczywiście zawsze kładles się w to miejsce gdzie ziemie była tak ładnie zruszona. Mama poprawiala a ty znowu się kładłeś w nowe miejsce. Ile ty słoneczko miałes pracy ;) A teraz jest tak pusto, w sobotę bylo tak ladnie świecilo słoneczko a ja odruchowo szukałam za ktorym krzaczkiem się czaisz i obserwujesz co się dzieje. Wypatruję Cie już tak długo, ale wiem że pewnego dnia Cię zobaczę, po prostu mnie zawołasz, zamerdasz ogonkiem i wszystko bedzie tak jak kiedyś... Quote
ARESIK_B Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 Słoneczko moje kochane dzisiaj są walentyki, akie dziwne święto, które każe nam akurat tego dnia okazać miłość... w sumie fajne święto ale miłość to nie jest tylko jeden dzien uniesień, szanowania drugiej osoby i mówienia jej że sie ją kocha. Miłośc to wyrażanie całym sobą i cały czas uczucia, którego nie da się zcedowac tyklo na jeden dzień. Pamiętam kiedy siedzieliśmy razem przy drzwiach balkonowych i patrzyliśmy sobie na ponury czy słoneczny krajobraz było tak fajnie, pamiętam jak fajnie było Cie przytulić, pogadać, pokazać Ci wszystkie niezwykłości tego świata, mówić KOCHAM i czuć to każdym milimetrem ciała, być gotowym poświęcic wszystko. teraz juz wiem, że prawdziwa miłość nie kończy się wraz z końcem naszej ziemskiej drogi, ona zyje w naszych serduszkach i czeka by znów przy spotkaniu eksplodować i cieszyć sie nią do końca świata i jeden dzień dłuzej. serduszko ty moje...........kocham.........pamiętam.......tęsknię....... i czekam............... Quote
ARESIK_B Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 Areskukolejny bezimienny rozpoczął swa drogę za Tęczowym Mostem.... (*) siostra mówi że widziała jak facet tirem przejechał psiaka i nawet sie nie zatrzymał dopiero po przejechaniu kilkuset metrów zatrzymal się bo coś mu sie stalo z kołem czy z czymś tak....:angryy: jak mozna byc tak bezdusznym idiotą??????? Jak można mówic że przejechało sie "tylko" psa, nie wiem od czego to zależy od wychowania, od środodwiska w jakim się ktoś wychowuje, czy od miliona innych rzeczy. Ludzie mówią czasami na tych którzy zachowują się "niegodnie" że zachowują sie jak zwierzęta ja zawsze wtedy pytam o przyklad takich okrucieństw u zwerząt. zwierzak nigdy nie zaatakuje z nudów czy ot tak po prostu dla żartu. Płakać się chce, że nadal nie funkcjonuje w polsce prawo które egzekwowalo by wymierzanie sprawiedliwości za okrucieństwa. Areksku nie ma Cię tu ze mną fizycznie już tak długo, a ja tak bardzo tęsknię, tak bardzo chcialabym się wygadać przed Tobą, zawsze byłes doskonałym słuchaczem i chociaż nigdy nie przemówiłeś ludzkim głosem to ja zawsze wiedzialam o czym chcesz mi powiedzieć, na co masz ochotę. Mam do Ciebie ogromna prośbę zaopiekuj się tym nowym pieskiem w tym pieknym tęczowym raju..... odwiedź tez czasami pańcię we śnie.... Quote
ARESIK_B Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 Aresku przybyła kolejna świeczka zapalona na wirtualnym grobku.... znów jest "20" w tym miesiącu jest to równiez środa tak jak wtedy 14 miesięcy temu... 14 długich miesięcy a ja pamiętam wszystko jak by to było wczoraj, pamiętam jak pieknie świeciła choinka, było ciemno na dworze, pomimo że była to końcówka grudnia to pogoda o tym nie swiadczyła na dworze było bardzo przyjemnie.... kiedy ostatni raz widziałam Cię to na dworze było jeszcze ciemno... zamykam oczy i widze wszystko wyraźnie tak jak by to się działo tu i teraz...... nasze pożegnanie i ogromny ból........ a jednoczesine nadzieja że dzień przyniesie poprawę zdrowia że Bóg wysłucha moich molitw i nie zabierze cie do siebie, że zdarzy się cud, wszystko co wydarzylo się później jet jakims koszmarem który trwa do dziś pomimo upływającego czasu nie ma ulgi a tęsknota z każdym dniem staje sie większa. Siedziałysmy z mamą dzisiaj w kuchni i mama zaczęła rozmowę, powiedziala: Zobacz miseczka Aresika dalej stoi mineło tyle czasu a ona nadal stoi, tu w kuchni i w sypialni........ Aresku miseczki bedą stału i czekały na Ciebie bo wierzę, że w końcu sie spotkamy :-( Quote
ARESIK_B Posted February 25, 2008 Author Posted February 25, 2008 Aresku ale się pięknie i wiosennie zrobiło, uciebie to pewnie cały czas trwa lato, masz zielona trawkę, świeci słoneczko. A u nas przyroda dopiero zaczyna sie budzić, pierwsze kwiatki wystawiają się w stronę słoneczka, jeszcze troszkę i na drzewach pojawią sie pierwsze listki, ogromny żal że musimy podziwiać to wszystko osobno, ale wiesz na polu na którym uwilbialiśmy spacerować nie jest juz tak samo, jak grzyby po deszczu powstają nowe domki, nic juz nie jest takie samo....... Quote
ARESIK_B Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 Aresku siedzę sama w domciu, od 2 dni pada deszcz, jest szaro i ponuro jest tak jakby nadciągała jakaś strasznie długa jesień, a jeszcze w ubiegłym tygodniu było tak pięknie, pojawiły się pierwsze oznaki wiosny w naszym ogródku, siedziałam wtedy sama i przypominałam sobie jak to było kiedy siedzieliśmy razem i każdym kawałkiem ciała chłoneliśmy promienie słońca... teraz siedziałam sama, 14 miesięcy siedzę już sama życie toczy się tak jakby nic się nie stało, słońce nadal wschodzi co rano i wieczorem zachodzi, ludzie krzątają się jak zawsze w niedzielę, tylko w moim sercu stanął czas, przeznaczenie zatrzymało go w jednej sekundzie, nie dając już więcej sznasy na walkę. Dzisiaj mnie skarbie odwiedziłeś, jakie cudowne potrafią być te chwile spędzone razem we śnie.... ile więcej chciałoby się takich odwiedzin, jak bardzo pomagają to wiesz sam moje ty kochane słoneczko. Pamięć o Tobie rozświetla mi te ponure i deszczowe dni. Poniżej Aresku zdjęcie naszego ogródka z przed tygodnia i piękny kwiatek specjalnie dla Ciebie, mam nadzieję że Twoje serduszko wolne jest od zmartwień... buziaczki w nosek... Quote
Monia70 Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Areski jest tam szczęścilwy.Na pewno wolny od zmartwień i trosk.On spogląda zza chmur czuwając nad Tobą. I wie, że zbliża się wiosna Quote
ARESIK_B Posted March 4, 2008 Author Posted March 4, 2008 Skarbie jest tak ponuro na dworze a tu zobacz jakie piekne kwiatki dostałeś od naszych przyjaciół. Wam to pewnie tylko słonecko świeci, ale to dobrze bo taka pogoda jaką my mamy nie sprzyja dobremu nastrojowi, caly czas czekam na wiosnę, a ona wydaje sie nie nadchodzić. Juz niedługo mama bedzie miała imieniny to już drugie bez Ciebie, od momentu kiedy nas opuściłeś te imprezy rodzinne to już nie to samo, korek od szamapana już nie strzela, ponieważ kojarzy on sie nam nierozłącznie z Tobą każdy patrzy gdzie jest Aresek który pobiegnie po koreczek, teraaz ostatnio widziałam w internecie że można kupić spadochron na korek!!!! Ale miałbyś radochę jakby on tak powoli spadał, a Ty byś tylko czekał na niego. A tera nawet nie ma dla kogo kupić takie prezenciku, Ty zawsze lubiłes dostawac prezenciki.... buziak Aniołku Quote
ARESIK_B Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 Aresiku jechałam dzisiaj do pracy, po jednej stronie piekne świeciło słoneczko, odwróciłam głowę w drugą stronę na polance stała cala rodzinka sarenek jedzących śniadanko, nad nimi w oddali rysowala się wielka granatowa chmura a na jej tle, nic innego jak piękny kawałek tęczy, kolorowy urywający gdzieś w bliżej nie określonym miejscu swój koniec a może to nie koniec tęczy a jedynie początek jej dalszej niewidocznej dla naszych oczu drogi, byla taka ładniutka, od razu przed oczyma stanęła mi Twoja kochana ruda mordka. Ostatnio tak mam że rzucę na chwilkę okiem w jakieś miejsce w którym lubiłeś leżeć lub siedzieć i mam nieodparte wrażenie że Ty tam własnie jesteś, że akurat patrzysz przez drzi balkonowe, że lezysz na łóżeczku i podnosisz mordkę bo akurat ktos własnie wszedł i masz tak słodko odgniecioną mordkę, te wizje są tak bardzo rzeczywiste, trwa to dosłownie chwilkę, ale momentalnie przez Ciało przechodzi fala gorąca, bo mózg przez ulamek sekundy wieży, że wcale nie było tych prawie juz piętnastu miesięcy samotności........ kocham i dziękuje za tęczę... Quote
Pusiaczka Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Zdaję sobie sprawę co czujesz;) I napewno nie jest ci dobrze żyć w samotności. Aresik napewno spogląda zza tęczowego mostu na ciebie ;) Jest mu napewno tam dobrze i niema żadnych chorub i zmartwień ;) Dla Aresika Quote
ARESIK_B Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 Aresku wczorajszy dzien był na prawde niesamowity, z pracy wyszłam dopiero po 17 zmarnowana, zrezygnowana, smutna i zła na cały świat. Żeby było jeszcze gorzej, kiedy wyszłam z budynku zerwala się taka wichura i ulewa... a że było mi już wszystko obojętne szlam w tym deszczu, który tylko potęgowal pożerające mnie uczucie bezsilnosci, myslalam o tej porannej tęczy, o tobie, tak bardzo miałam ochote się przytulić, wsiadlam do samochodu cała mokra i chciało mi sie wyć, chciał odpalic samochód i po prostu jechac przed siebie bez celu.... do Ciebie, kiedy wyjeżdżalam moją uwagę przykuła przepiekna tęcza, nie pamiętam żebym kiedykolwiek w życiu widziała równie piękną....... tak wyraźne kolory, pełen zarys, cudowna, pierwsz myśl to szkoda że nie mam aparatu, później dopiero zobaczyłam że ta tęca "obejmuje" budynek w którym pracuję!!!!!!!!!!!! Tak dokładnie pod nią w samym środku stoi "mój" budynek, zatrzymałam samochód i łzy samy popłyneły do oczu...... Wiedziałam, że to Twoja sprawka, że cały czas nademną czuwa mój kochany rudy aniołek, to było takie niesamowite............ kocham Cię mój braciszku, Ty zawsze wiedziałaeś jak mnie pocieszyć, pamiętasz o mnie nawet za Tęczowym Mostem, czym ja sobie na to zasłużyłam............. KOCHAM KOCHAM KOCHAM Quote
Pusiaczka Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 To miałaś niesamowity dzień ja sama bym chciała taki przeżyć ;) Aresik pamiętamy o tobie ;) Quote
Monia70 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 ARESIK_B napisał(a): czym ja sobie na to zasłużyłam............. Swoją miłością do Aresa. Aresku , czy mogę.... Proszę, nie odwracajcie głów.... http://pl.youtube.com/watch?v=mM6N26H4JEI http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75654&page=18 Quote
ARESIK_B Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 Aresku troszkę mnie nie było a to za sprawą paru ważnych rzeczy, które sie wydarzyły. Aresku mama jest w szpitalu, wczorja miala operację, dzisiaj jest trochę gorzej... dlaczego nie może być dobrze, prosze trzymaj kciuki za pańcię, przysnij sie jej na pewno się ucieszy, przyjdz przytul się, wczoraj jak bylam u mamy w szpitalu to rozmawiałysmy o Tobie, że pwnie byś tęsknił (na pewno Ty zawsze lubiłeś jak wszyscy byli w domu), że na pewno byś pańcie odwiedził stanęlibyśmy pod budynkiem, pomachał byś do pańci ogonkiem, wtedy na pewno byłoby lepiej. dlaczego wszystko musi być takie skąplikowane???? Quote
HAMLET Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Na pewno z mamą będzie dobrze.Trzymaj się.Ja też 3 lata temu straciłam moją największą przyjaciółke.Mam w domu porozwieszane jej wielkie zdjęcia i rozmaswiam z nią codziennie. Quote
ARESIK_B Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 15 miesięcy.........., perełko Ty moja dziś mija 15 długich i samotnych miesięcy, dziś również jest pierwszy dzień wiosny, dziś znów zaczęła sie zimia z nieba lecą piękne wielkie płaty sniegu, Ty tak bardzo lubiłes śnieg, jak tylko wychodziliśmy z domu i widzialaes biały puch w ogródku to Twoja radośc nie miała końca, od razu wkladałeś swój nosek w sniego i nie wyciągałes go az do furtki, wyglądałeś jak przecudny odśnieżacz z wielką śniegową kulka na nosku, uwielbiałam chwile kiedy razem odśnieżaliśmy przed domem, ale mieliśmy wtedy zabawę, robilam śniegową kulkeczkę rzucałam ją do góry a ty pieknie wyskakiwałeś i łapałes ją do buzi, takich zabaw było tak dużo, koniecznie musiałes się wytarzać w świeżym sniegu, pisząc to wszystko te obrazy staja mi przed oczyma jak byśmy to robili wczoraj wieczorem.... patrzę przez okno a tam biało tańczy platek obok płatka......... odkąd odeszłeś nie ma juz takich pięknych zim jakie potrafily być jeszcze 3 lata temu, mamy przepiękne zdjęcie razem w ogródku które zrobiła nam mama zanim poszlam do pracy, za nami piekna zima i my przytuleni, uwielbiałam Cię przytulać, rozmawiać z Tobą, bawić sie z Tobą. Kiedy byłeś nawet te smutne chwile nie byly takie straszne, wiem, że jesteś za Tęczowym Mostem szczęśliwy nie ma innego wyjścia, zasłużyłeś na największe szczęście pewnie patrzysz z góry na temn padający śnieżek. ..........15 długich miesięcy........ czas leci strasznie szybko, nie znajduje w nim ukojenia, lepiej robi sie tylko wówczas gdy spotykamy się na granicy naszych światów i znów robimy to co kiedyś................. kocham Cię moja ruda perełko............... Quote
Monia70 Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 Zdrówka, radości, miłosci, spokoju i przyjaźni!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.