Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 327
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Basia Z. napisał(a):
a to może i dobrze, jak ludzie zapłacą to bardziej szanują


Kupowanie psa na giełdzie - faktycznie "bardzo" odpowiedzialne.
Nie wspominając już o handlowaniu psami na giełdzie, w dodatku przez dogomaniaczkę...

Posted

Basia Z. napisał(a):
a to może i dobrze, jak ludzie zapłacą to bardziej szanują


Nie to jest naszym celem, aby sprzedawać psa za parę groszy. Szczeniaki są za darmo, ale tylko do dobrych domów, w których będą członkami rodziny. Tego nie kupi się za pieniądze, to trzeba sprawdzić i po to robi się wizytę PA.
Na giełdzie za parę groszy to szczenięta są kupowane jako zabawki dla dzieci. Nikt normalny nie kupuje psa na giełdzie, chyba, że z litości jak marnie wygląda, ale taka nieprzemyślana decyzja nie zawsze dobrze się kończy.

No mnie to bulwersuje i Twoje podejście również.

Ja też miałam szczeniaki do adopcji, zaszczepione na wirusy, odrobaczone - 8 sztuk, jeszcze dawałam każdemu pół kg karmy na start i też były telefony ile kosztują i tłumaczyłam im tak jak powyżej. Ewentualnie jak ktoś chciał wspomóc sukę - matkę na jej potrzeby, to informowałam o tym, że jest taka potrzeba i zostało to odnotowane na wątku.

Posted

pomożecie mi szukać deklaracji dla Miśki czy będziecie dyskutować o szczeniakach, które nie mają tu znaczenia dla Misi???
bo sama nie dam rady wszystkiego pociągnąć...
niech każda wyślę choć kilka próśb na pw do ludzi

Posted

DO PIECHCI!!tak,moge wziac Miske do siebie na tymczas,pisalam Sabinie koszt mc 250 zl ,w tym gwarantuje karme,smakolyki,szampon do kapieli,poslanko,miski,wiec zadnych dodatkowych kosztow nie ponosicie,no chyba zeby sie dziewczyna pochorowala czy cos to wet...napewno odrobaczenie trzeba bedzie jej zrobic,ale to ja jej zafunduje,i nie wiem jaki wy macie zwyczaj ale ja robie cos w rodzaju OBDUKCJI, biore nowego psiaka na PRZEGLAD do weta,zeby dla siebie tez miec info w jakim stanie piesek do mnie przyjechal.jezeli macie jeszcze jakies pytania to pytajcie,na wszystkie odpowiem aaaaa i mieszkam na wsi 5 km od opola SUCHY BÓR

Posted

piechcia15 napisał(a):
pomożecie mi szukać deklaracji dla Miśki czy będziecie dyskutować o szczeniakach, które nie mają tu znaczenia dla Misi???
bo sama nie dam rady wszystkiego pociągnąć...
niech każda wyślę choć kilka próśb na pw do ludzi

To ja deklaruje 20zł co miesiąc na dobry początek :)

Posted

super:) czyli mamy pierwszą deklarację:) a raczej już chyba jakaś tu była, muszę jutro zrobić tu porządek.
tak dla formalności zapytam, karma to nie Chapi tylko coś lepszego tak:)?nie mam na myśli oczywiście Royala ale chociaż Brita czy Purinę

ciotki pomóżcie szukać deklaracji:(

Posted

Misia niestety została zabrana przez tych meneli do domu:(
dzwoniła do mnie ta pani karmicielka zrozpaczona że w pn pies zniknął. Mam jakimś cudem telefon do tego syna.
Próbuję się z nim dogadać ale jest tak zalany że ciężko...Twierdzi, że jest teraz na Śląsku, a psa wzięła mama. Nawet nie umiała sobie przypomnieć jej imienia...:( a od godziny czekam na smsa z numerem telefonu do jego mamy. I doprosić się nie mogę, bo pewnie za każdym razem jak odkłada telefon to wraca do butelki...:( ta mama ponoć nie lepsza:( kurcze oby tylko okazała się jakaś w miarę spoko to może ciachnęło by się Misię jeszcze u nich, a potem zabrało, bo wspominał coś o tym że chciałaby się tego psa pozbyć.

Posted

wow udało mi sie, rozmawiałam z tą panią. Wydaje się być dość sympatyczna, ale tylko dość:) ugłaskałam ją, byłam milusia jak baranek i jutro mamy się spotkać jeszcze nie wiem o której, bo czekam na jej telefon.
Zaproponuję jej sterylkę i może jak nie ma to karmę chociaż chwilowo będzie problem załatwiony. Ocenię sytuację na ile jest dramatyczna i zobaczymy. Bo być może Misia mogłaby tam poczekać na domek. Zobaczymy

Posted

Piechcia,a spotkanie ma być u tej pani,czy na neutralnym gruncie,bo pomyślałam o warunkach dla Misi,a gdzie ta pani była do tej pory?Jak ona pije,to trzeba sunię jak najszybciej zabrać(może pod pretekstem sterylki),bo nie zazna tam nic dobrego.

Posted

chciałam na neutralnym gruncie bo jak to sa takie typki to boję się sama iść:( ale tez jestem ciekawa mieszkania:( nie wiem jeszcze, jak uda mi się kogoś drugiego wziąć to pójdę do domu.
zobaczymy czy psa odda

Posted

była, zobaczyłam oceniłam.

nie wiem czy stety czy niestety ale trochę zaskoczył mnie obraz...ładnie umeblowanego mieszkania, nowe meble, w kuchni nowa lodówka itp. pani może niezbyt zadbana widać że bida, dorabia jak może w stołówce szkolnej. Twierdzi, że nie jest właścicielką suczki, ale ja myślę inaczej. W każdym razie to ona co roku brała sunię do siebie na zimę, a co wiosnę odwozili ją na "działkę" bo mąż i syn stwierdzili, że tak jest jej lepiej, na dworze, swobodnie:( W tego syna to szczerze wątpię, bo wczoraj był tak zalany, że imienia psa nie mógł sobie przypomnieć. Dziś pani mi powiedziała, ze ona suczki nie odda, bo syn ją o to poprosił, że zostawią ją sobie już na stałe.
Powiedziałam jej, że jak tylko się dowiem, że pies na wiosnę wrócił na posesję to doniosę na nią (nie wiem jeszcze gdzie:)). Powiedziała, że zostanie już tu na stałe i nie chce jej oddać. Niby nie ma tragedii ale trochę zmartwiłam się zachowaniem Misi, bo non stop siedziała tylko przy mnie, właziła mi na kolana, a nie przy swojej "pani", na nią tylko zerkała, a jak ta huknęła na nią aby przestała się tak przymilać to od razu pies na plecy się przewrócił:( mam wrażenie że ona się jej boi:( Pytam czemu ona na nią krzyczy, mówię, że nie można na takie zwierzę, które już tyle przeszło mówić takim podniesionym tonem a już broń Boże bić, a ona mi na to, ze jej bić nie trzeba bo jak tylko weźmie smycz do ręki to ona już wie o co chodzi i jest grzeczna;(

wyprosiłam sterylizację, a wcześniej badania, a pani mi na to..."nooo dobrze jak już tak pani nalega..." nosz k... mać!! łachę robi. Sama nawet nie wiedziała, że suka miała w maju dzieci i szczeniaki samochody potrącały i ludzie zabierali, była wielce zdziwiona. Twierdziła, że sunia miała TYLKO 3 razy małe...i wszystkie wydane.

Sunia jest bardzo gruba, cały czas dyszy, chcę aby przed zabiegiem miała zrobioną biochęmie i została osłuchana czy serducho ok. Nie znam się i nie wiem czy pies może być za gruby na zabieg? chociaż wolałabym nie czekać, tylko zrobić teraz póki są pieniądze. Tzn nie ma całej sumy, ale lepiej teraz niż póxniej nie wiadomo co będzie.

no i teraz w tej sytuacji pewnie sterylkowa skarbonka nam nie pomoże sfinansować zabiegu:( bo to już nie jest pies bezdomny:( może tu między sobą zrobiłybyśmy zrzutkę?? może zamiast tych deklaracji na hotel zrobimy zrzutkę na zabieg? myślę że z powodu jej sporej wagi koszt będzie ok 200-230zł:( niestety.....



sunia jest nadal brudna i mnóstwo roboty przy czesaniu potrzebuje:( po wygłaskaniu jej miałam czarną rękę, no ale nie ma się co dziwić...

aha dziś jak przyszłam to zamiast misek miała takie pojemniczki jednorazowe jak się bierze np. sałatki na wynos, więc to co było na dnie to ona już krótkim pyszczkiem nie sięgała:( ale na moją prośbę Pani je wymieniła. W miskach niestety miała kaszankę i jakąś zupę:(
dam jej na próbę mały worek karmy, zobaczymy czy sunia będzie jadła.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
aha ponownie dzwoniła do mnie ta pani spod Brzeczy i my się źle zrozumiałyśmy, bo ona mówiąc pomieszczenie gospodarcze miała na myśli kuchnię. Poprostu tak czasem się mówi na wsiach. I tam właśnie jest piec, kuchnia i łazienka, czyli pies mieszka w domu:) i pani nadal poszukuje pieska do adopcji w typie pekińczyka, warto by było skorzystać.Dam znać Kociemu światu

Posted

Biedna ta Misia,niekochana jest i jeszcze przestraszona przy tej babie,trzeba jej jak najszybciej zrobić sterylkę i ją przed zbadać.Piechcia,jak ta Pani chce ją trzymać w kuchni,nazywająśc ją pomieszczeniem gospodarczym,to można sprawdzić warunki i nie oddawać Misi do tej pijaczki,tylko wyadoptować tej Pani,przecież ona tam gdzie jest nigdy nie będzie szczęśliwa,wdziałaś jej zachowanie szkoda sunieczki.Zabrać Misię pod pretekstem sterylki i nie oddawać,o ile ta Pani ją zechce,a taką mam nadzieję.

Posted

ta pani na całe szczęście nie wygląda mi na pijaczkę, aczkolwiek głowy nie dam, bo jak wiemy często 1 wrażenie jest mylne.

sama nie wiem co robić. Nie chcę też panikować, Sunia ma teraz sucho, ciepło, głodna nie chodzi.

wstępnie umówiłyśmy się że we wt zabiorę sunię na badania a w pt na weekend zrobiłabym sterylkę, tylko potrzebne będzie mi wsparcie finansowe:( pomoże ktoś?choć 10zł ...??

Posted

[quote name='piechcia15']...Niby nie ma tragedii ale trochę zmartwiłam się zachowaniem Misi, bo non stop siedziała tylko przy mnie, właziła mi na kolana, a nie przy swojej "pani", na nią tylko zerkała, a jak ta huknęła na nią aby przestała się tak przymilać to od razu pies na plecy się przewrócił:( mam wrażenie że ona się jej boi:( Pytam czemu ona na nią krzyczy, mówię, że nie można na takie zwierzę, które już tyle przeszło mówić takim podniesionym tonem a już broń Boże bić, a ona mi na to, ze jej bić nie trzeba bo jak tylko weźmie smycz do ręki to ona już wie o co chodzi i jest grzeczna;( ....

Ten fragment Twojej wypowiedzi bardzo mnie zaniepokoil. :shake:

Dobra musze to zrobic...

Uzbierane mamy dwie miesieczne deklaracje:

margo54 -10 zl
Annaa4 - 20 zl

Ja pokryje reszte (220 zl) na dt u karmelci. Bedzie mi ciezko, bo jestem zapchana innymi deklaracjami. Sunia jednak jest tak cudna, ze wierze ze szybko znajdzie kochajacy dom.

W zamian tylko prosze o zorganiowanie transportu Misi do Opola, pokrycie kosztow sterylki i o intensywne oglaszanie suni.

Prosze tylko, zabierzcie juz ja stamtad!!!! :placz:

Posted

Można wziąć sunię,jak pisałam na sterylkę i już nie oddać,nie sądzę żeby ktoś po niej rozpaczał i jej szukał.Ci ludzie nigdy o nią nie dbali,zostawiali na działce na pastwę losu,co to za ludzie,bez serca,trzeba za wszelką cenę ją zabrać podstępem.

Posted

Jeżeli są dwa domy chetne adoptować Misię gdzie od razu suczka mogłaby sie przywiązać do właściwej osoby to ja nie rozumiem po co ona miałaby teraz iść do domu tymczasowego, za który w dodatku trzeba tyle płacić. Wybaczcie szczerość ale dla mnie domy tymczasowe to jeszcze jeden sposób znęcania sie nad psami, dosyć perfidny, z odroczonym skutkiem i także sposób zarabiania dla tych co prowadzą płatne dt. Piechciu w Bełchatowie w schronisku jest śliczna ruda sunia w typie pekińczyka. Inna niż Misia ale powiedz tej pani od "gospodarczego" może akurat jej się spodoba i jeśli nie Miśke to chociaż tą adoptuje http://www.schronisko.sanikom.pl/do_adopcji.html

Posted

DT jest potrzebny choćby na czas sterylki. Ja tam nie ufam ludziom pod tym względem, czy się wywiążą z umowy. Prawda jest taka, że jak nie będą chcieli, to nie mamy możliwości, żeby to wyegzekwować.

No i zazwyczaj potencjalni adoptujący zadają konkretne pytanie, np. czy pies utrzymuje czystość w domu, czy nie niszczy jak zostaje sam, czy lubi dzieci, itp. Żeby to wiedzieć i udzielić informacji, to potrzebny jest DT.
Czasami dobrze jest też doprowadzić psiaka do porządku - wykąpać. Zwiększa to szanse na dobry dom. Rzadko kto ma tyle chęci, żeby adoptować śmierdzielka o którym nic nie wiadomo...

Ja tam uważam, że DT robią bardzo dobrą robotę i bardzo im za to dziękuję, że chcą się tak poświęcać !

Posted

toyota napisał(a):
DT jest potrzebny choćby na czas sterylki. Ja tam nie ufam ludziom pod tym względem, czy się wywiążą z umowy. Prawda jest taka, że jak nie będą chcieli, to nie mamy możliwości, żeby to wyegzekwować.

No i zazwyczaj potencjalni adoptujący zadają konkretne pytanie, np. czy pies utrzymuje czystość w domu, czy nie niszczy jak zostaje sam, czy lubi dzieci, itp. Żeby to wiedzieć i udzielić informacji, to potrzebny jest DT.
Czasami dobrze jest też doprowadzić psiaka do porządku - wykąpać. Zwiększa to szanse na dobry dom. Rzadko kto ma tyle chęci, żeby adoptować śmierdzielka o którym nic nie wiadomo...

Ja tam uważam, że DT robią bardzo dobrą robotę i bardzo im za to dziękuję, że chcą się tak poświęcać !


Dobry, wrażliwy człowiek, który naprawdę ma zamiar opiekować się psem i zajmować się nim jak należy weźmie psa z najgorszej nędzy takiego właśnie brudnego, zmarźniętego i wystraszonego bo to są te najpiękniejsze chwile w których rodzą sie emocje wiążące na całe życie - zarówno ze strony psa jak i człowieka. Biorąc psa do dt przywiązujecie je do siebie. Nierzadko pewnie pies w takiej sytuacji zakochuje się w opiekunie obsesyjnie wręcz jak małe dziecko w matce i nie wie co go dalej czeka a wy oddajecie je później kretynom, którzy mają wobec psa postawę roszczeniową jak wobec jakiejś rzeczy, która ma spełnić pewne warunki a jak nie to "fora ze dwora". To są ludzie bez uczuć, którzy nie wczuwaja sie w emocje psa, nie rozumieją go ani tez nie mają zamiaru się nim szczególnie zajmować. Druga sprawa to to, że ludzie adoptujący psa często nie mają pojęcia jak wygląda dt. że pies jest brany do łóżka. Myśla, że pies będzie ich kochał jak go zaadoptują i będzie wdzięczny i szczęsliwy a pies im płacze, leży pod drzwiami i chce wracac do "swojego domku" i człowiek ma prawo być rozczarowany. Jak w takich warunkach mają sie wzbudzić uczucia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...