piechcia15 Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 tola ma chyba za daleko a zadra odmówiła czy jakoś tak, w każdym razie nie ma jeszcze takiej osoby Misia miała dzisiaj zabieg, wszystko poszło ok, została podgolona, wycięte wszystkie rzepy jakie się do niej przyczepiły. Badania krwi miała ok. A w nocy zjadła pół drzwi w lecznicy:) i miała wielkiego farta że nie uruchomiła alarmu kręcąc się po całym budynku:) zapłaciłam 280zł za sterylkę, biochemię, odpchlenie i podcięcie:) Myślę że to nie tragedia. Ale mam nadzieję, ze jednak skarbonka sterylkowa nam pomoże stówką:( Quote
azalia Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Tak się cieszę,że udało się Misię odebrać tej nieprzewidywalnej kobiecie,teraz już będzie tylko lepiej.mam nadzieję że domek wypali i suna będzie nareszcie kochana,zadbana i bezpieczna.Dziękuję Ci piechciu serdecznie. Quote
Sabina02 Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 Dostalam e-maila z Allegro w sprawie Misi. Jest nia zainteresowana Pani z Grudziadza (ktora rowniez zalicytowala na aukcje Misi). Nie wiem co jej odpisac. :niewiem: Moze napisac, ze jesli wizyta przedadopcyjna w Zamosciu nie wyjdzie pomyslnie to sie z nia skontaktujemy? Co sadzicie? Quote
Guest Ciocia Gosia Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Ze względu na to, że wczoraj nie mogłam się zalogować na Dogo:angryy: nie pisałam nic na wątku Misi więc piszę w pośpiechu dziś. Z mężem jesteśmy w szoku jaka ona jest grzeczna. Dużo śpi i bardzo głośno chrrrrraaaaappppiiieeeeee....:) :crazyeye: Nie chce za bardzo jeść ale ja się za bardzo nad nią nie rozczulam. Ma jedzonko w miseczce i powoli znika. Nic nie demoluje, bardzo się słucha i cały czas przewraca tymi swoimi oczkami:) Cały czas chodzi w tym ubranku po zabiegowym i powiem szczerze, że jestem w szoku bo wiem, że jej z tym niewygodnie ale jak jej to zakładam to stoi grzecznie i tylko ogonkiem merda:) Ma spłaszczoną kufę więc czasami jak się bardzo cieszy to chrumka jak pigi:) :lol: Jeśli dziś wieczorkiem znajdę czas to wrzucę trochę fotek na wątek bo wczoraj miała sesję zdjęciową. Grzeczna psina. Jedynie obawiam się, że jeśli trafi do bloków albo do mieszkania gdzie jest powyżej 22 stopni to ona się :angryy: zaparzy! U nas jest tak 18 stopni (nie lubię jak w domu jest za gorąco) to ona u nas już sapała i kładła się w korytarzu na kafelkach aby się schłodzić a co dopiero będzie jak trafi do domu, gdzie będzie cieplej??? Mimo, że w lecznicy ją trochę podgolili to ona wciąż ma pełno futra! Miś polarny :eviltong: się przy niej chowa. No chyba, że się przyzwyczai do wyższych temperatur... Quote
zaginiona sara Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Sabina02 napisał(a):Dostalam e-maila z Allegro w sprawie Misi. Jest nia zainteresowana Pani z Grudziadza (ktora rowniez zalicytowala na aukcje Misi). Nie wiem co jej odpisac. :niewiem: Moze napisac, ze jesli wizyta przedadopcyjna w Zamosciu nie wyjdzie pomyslnie to sie z nia skontaktujemy? Co sadzicie? Witam państwo, którzy chcą tą pekinkę, chcą też Misia ode mnie, mówili mi o niej i wyszpiegowałam, dajcie znać jak wizyta. Z góry dziękuję. Quote
piechcia15 Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 pani z Grudziądza bardzo mnie zdenerwowała i ja takie osoby niestety ale wykreślam:( po pierwsze wydzwaniała 8 raz pod rząd co 10 sek. Przecież to logiczne ze jak nie odbieram 3 raz to 8 też nie odbiorę...w niedzielę rano...:( a po drugie, mam wrażenie że Pani jest niepełnoletnia, albo poprostu głos ma jak nastolatka. A pierwszym jej słowem jaki wypowiedziała nie była troska czy pytanie o Misię, tylko czy jest ktoś jej przywiezie psa, a jak odpowiedziała, że nie wiem bo to dłuższa operacja to ona dowiedzenia. Wydaje mi się ze to nie była mięta.... Państwo oczekujący na Misię lada dzień zostaną sprawdzeni i zobaczymy. Napisała do mnie tez pani z Chojnic też z prośbą o transport suni. Po zachowaniu Misi też sądzę ze dla niej to tylko domek z ogrodem:( A wogóle jak dojdzie do siebie w jakimś domku (swoim) to spróbowałabym ją ogolić maszynką, ale nie na zero tylko tak coś jak shi tzu się obcina. Myślę, że dla niej to zbawienie, nawet teraz zimą, a powiem szczerze że futro ma imponujące i ja jeszcze takiego nie widziałam. Co prawda napewno 50% jest do wyczesania bo to stare futro z kilku zeszłych lat ale i tak jest oooogromne. Bardzo się cieszę że Misia nie sieje zniszczeń, bo byłby to problem, a problemów jak wiadomo mamy dużo... ale tzn że ci spod Zamościa chcą dwa psy naraz???czy ta z Grudziądza? Quote
azalia Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Zwrócę się do Sabiny02,jeśli mogę coś podpowiedzieć to nigdy nie powiedziałabym potencjalnemu domowi dla pieska,że jak wizyta przedadopcyjna w innym domu,czy domach nie wypadnie pomyślnie,to się skontaktujemy.Trzeba po prostu powiedzieć,że są chętne 2,3 czy kilka domów i po przeprowadzonych wizytach,wybierzemy najlepszy dla danego pieska,bo przecież zawsze wybieramy najlepszy.Cieszę się,że Misiulka jest grzeczną sunią i wierzę,że znajdzie wspaniały domek. Quote
Basia Z. Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Ja bym Misi nie radziła strzyc a już na pewno nie dopóki nie zostanie gruntownie wyczesana z tego starego włosa, który z pewnością zalega jej w skórze. Poczekałabym z tydzień aż przestanie ją boleć po operacji i najpierw rzadkim a później bardzo dokładnie gęstym grzebieniem , nawet trymerem hakowym jeśli ktoś ma dobrze byłoby ją przeczesać , żeby wyciągnąc z niej cały martwy włos i Misia poczuje się dużo lepiej Quote
Guest Ciocia Gosia Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Mała sesja zdjęciowa zrobiona 5 min temu. Tak sobie teraz mała Misia siedzi i lekko przysypia. Oooooo, przyczaiła, że strzelam jej foty :( Niestety nie lubi blysku fleszy :( A tak mniej więcej sobie panna leży: majqa jesteś mistrzem! dziekuję ogromnie kochana za pomoc. Quote
piechcia15 Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 majqa a co tu majqa też maczała palce?? :cool3::evil_lol: czy ona nas prześladuje :eviltong::diabloti: Gosiu jak jesteś w domku to możesz jej zdjąć ten kaftan:) no i byłyście dzisiaj na antybiotyku czy nie? ładnie się goi? Quote
majqa Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 No foty obłęd. :-) A ten błysk w oku, bezcenny! :-) Quote
majqa Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 piechcia15 napisał(a):majqa a co tu majqa też maczała palce?? :cool3::evil_lol: czy ona nas prześladuje :eviltong::diabloti: (...) Nooo, pszszszegłaś!!! :mad: ;) Quote
Guest Ciocia Gosia Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 A i jeszcze chciałabym dodać, że Misia od dziś uczy się komend: siad (idzie jej z tym bardzo dobrze), zostań (tu na piątke z plusem- jest bardzo cierpliwa) oraz łapa, ale z tym podaniem łapy to kiepsko kuma... Może ma za krótkie łapki... :) No i konsultowałam się z wetem. Prosił aby sprawdzić szycie po zabiegu- sprawdzam codziennie i jest czysto i sucho. Za tydzień mamy dopiero przyjechać. Na spacer dopiero możemy wyjść w środę. Trochę obdrapała mi drzwi, dlatego też dziś ćwiczyłam z nią moje wychodzenie i wchodzenie. W skrócie to wygląda tak, że jak jest spokojna to wracam do pokoju i nagradzam ją chrupkiem. Jak jest niegrzeczna i się wierci- ignoruję. Może się uda i skuma, że za każdym razem jak wychodzę to wracam. Mam nadzieję, że będzie spokojniejsza. Quote
majqa Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Ćwicz, ale pewno to wiesz, to wychodzenie od mikro czasu, stopniowo, w miarę sukcesów, go wydłużając. Quote
piechcia15 Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 albo kup jej jakąś kostkę ze ścięgien do gryzienia aby miała zajęcie, gryzienie uspokaja. Ja myślę że spokojnie możesz iść z nią na 5-10min spaceru, bez przesady. A jak się powoli porusza (toczy:)) to szybciej się wygoi. Ja z moją od razu na drugi dzień chodziłam, oczywiście w granicach rozsądku Quote
zaginiona sara Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 piechcia15 napisał(a):pani z Grudziądza bardzo mnie zdenerwowała i ja takie osoby niestety ale wykreślam:( po pierwsze wydzwaniała 8 raz pod rząd co 10 sek. Przecież to logiczne ze jak nie odbieram 3 raz to 8 też nie odbiorę...w niedzielę rano...:( a po drugie, mam wrażenie że Pani jest niepełnoletnia, albo poprostu głos ma jak nastolatka. A pierwszym jej słowem jaki wypowiedziała nie była troska czy pytanie o Misię, tylko czy jest ktoś jej przywiezie psa, a jak odpowiedziała, że nie wiem bo to dłuższa operacja to ona dowiedzenia. Wydaje mi się ze to nie była mięta.... Państwo oczekujący na Misię lada dzień zostaną sprawdzeni i zobaczymy. Napisała do mnie tez pani z Chojnic też z prośbą o transport suni. Po zachowaniu Misi też sądzę ze dla niej to tylko domek z ogrodem:( A wogóle jak dojdzie do siebie w jakimś domku (swoim) to spróbowałabym ją ogolić maszynką, ale nie na zero tylko tak coś jak shi tzu się obcina. Myślę, że dla niej to zbawienie, nawet teraz zimą, a powiem szczerze że futro ma imponujące i ja jeszcze takiego nie widziałam. Co prawda napewno 50% jest do wyczesania bo to stare futro z kilku zeszłych lat ale i tak jest oooogromne. Bardzo się cieszę że Misia nie sieje zniszczeń, bo byłby to problem, a problemów jak wiadomo mamy dużo... ale tzn że ci spod Zamościa chcą dwa psy naraz???czy ta z Grudziądza? Miałam telefon od państwa z pod Zamościa i mówili, że będą brać pekinkę i aż z Pabianic przyjedzie, spodobał im się Misio i chcieliby go na drugiego pieska. Wyszpiegowałam i napisałam, żeby na waszej wizycie skorzystać. Chcą po niego do Lublina przyjechać. Do mnie też wydzwaniała osoba, która miała brać Misia, dzwoniła prawie codziennie więc myślałam, że jest pewna a ona jak już jechaliśmy po Misia żeby go zawieźć odwołała wszystko. Dobrze, że mama wcisnęła mi dla niego mięso, bo miałam go nie karmić żeby nie wymiotował w podróży... Quote
zadra Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Umówiłam się z Państwem na wizytę w czwartek miedzy 11-12-tą w południe. Quote
Sabina02 Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 azalia napisał(a):Zwrócę się do Sabiny02,jeśli mogę coś podpowiedzieć to nigdy nie powiedziałabym potencjalnemu domowi dla pieska,że jak wizyta przedadopcyjna w innym domu,czy domach nie wypadnie pomyślnie,to się skontaktujemy.Trzeba po prostu powiedzieć,że są chętne 2,3 czy kilka domów i po przeprowadzonych wizytach,wybierzemy najlepszy dla danego pieska,bo przecież zawsze wybieramy najlepszy.Cieszę się,że Misiulka jest grzeczną sunią i wierzę,że znajdzie wspaniały domek. Bez obaw, Allegro Misi juz sie skonczylo wiec nie sadze, ze ktos bedzie jeszcze do mnie pisal w jej sprawie. Quote
piechcia15 Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 nie sądzę aby adopcja dwóch nowych dorosłych psów w jednym czasie był dobrym pomysłem:( lepiej gdyby jeden pies najpierw się zaklimatyzował, a potem drugi. A poza tym nie wiadomo czy się psy dogadają i co wtedy, którego oddadzą?jak sobie z tym poradzą. Misia toleruje inne psy, ale np. jak na spacerze spotkałyśmy jakiegoś podrostak i chciał się z nią bawić, to po dłuższej chwili pokazywała zęby. Trzeba porządnie z nimi porozmawiać. Quote
zaginiona sara Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Ja muszę Misia oddać jak najszybciej bo sam tam dziczeje. Jak zasypie nam dojazd to Misio jeść nie dostanie... Myślę, że on się zgodzi z innymi psami, jest uległy. Quote
zadra Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 piechcia15 napisał(a):nie sądzę aby adopcja dwóch nowych dorosłych psów w jednym czasie był dobrym pomysłem:( lepiej gdyby jeden pies najpierw się zaklimatyzował, a potem drugi. A poza tym nie wiadomo czy się psy dogadają i co wtedy, którego oddadzą?jak sobie z tym poradzą. Misia toleruje inne psy, ale np. jak na spacerze spotkałyśmy jakiegoś podrostak i chciał się z nią bawić, to po dłuższej chwili pokazywała zęby. Trzeba porządnie z nimi porozmawiać. Dzisaj jadę,dobrze sprawdzę ten dom.Mała wiele przezyła musi trafić do odpowiedzialnych ludzi. Quote
zaginiona sara Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Misio też jest widzę wypłoszony jakiś jak obcego widzi. Myślałam, że jest inaczej dopóki z obcym się nie pokazałam. Trochę się boi obcych maluszek. Czekałam na ten czwartek i czekam na informację. Quote
Guest Ciocia Gosia Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Hello, Misia jest wesoła i jest też bardzo grzeczna, aczkolwiek wciąż podskrobuje mi trochę drzwi. Problem jest raczej u nas z kotem, który bardzo się denerwuje obecnością psa. Wczoraj o mały włos nie doszło do rozlewu krwi. Mój kotek od razu leci z łapami na Misię, mimo iż ona ma pokojowe zamiary i nie prowokuje kota w żaden sposób. Jak z nią wychodzę, często widzimy się z takim kotem wolno żyjącym, który również na nią syczy mimo iż Misia merda ogonkiem i jest bardzo ostrożna w swoich ruchach. Wczoraj był taki półgodzinny wieczorny spacerek aby się jej dobrze spało. Dziś wyjdę z nią na dłużej. Chciałabym tylko przypomnieć, że u mnie jest chory kot, który cierpi każdą, nawet najmniejszą zmianę. Mogę Misię mieć u siebie jeszcze co najwyżej 2 tyg, ale nie więcej. Nie chcę uratować jednego zwierzaka kosztem drugiego... Mam nadzieję, że znajdzie się dla niej domek i to w miarę szybko bo Misia się też do nas przywiązała. Jak mi się uda wieczorkiem to zrobię jej jakieś zdjęcia to zamieszczę na wątku. Quote
zaginiona sara Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Ja mam nadzieję, że oba pojadą i że to dobry domek. Misiek nie mieszkał nigdy w domu. Jest uległy i mam nadzieję, że nie będzie problemów i to ten dom. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.