Aga_Mazury Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 pajunia napisał(a):Agus, jeszcze nie pojechal. Mieszka jeszcze dalej na tymczasie w Chemnitz. Pani Elkler jeszcze ma problemy z budowlancami, ktorzy jeszcze nie skonczyli remontu. Wszyscy siedzimy,, jak na szpilkach, aby w koncu mogl do prawdziwego domu pojechac. Przykro mi. Mam nadzieję, że w miarę szybko to nastąpi... a jak zdrówko maszego Skarba Quote
Evelin Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Cieszę się,że Malusi (Czy Miki) ma jakąś perspektywę dobrego domku... Wiedeńczyk nowy przybędzie... Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Czy może wiadomo jak sie wiedzie Malusiemu? Ela Quote
pajunia Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 hejka, zapomnialam napisac. Sorry. Mikus juz od dwoch tygodni w domku jest. Rzeczywiscie jest wiedenczykiem. Hallöchen, habe heute mit meinem TA telefoniert, ich kann Micky zusätzlich zu seinen Medikamenten das herzunterstützende Mittel geben, das auch meine alte Bibi-Katze bekommt, damit sollte es besser werden. Jedenfalls hoffe ich, dass wir nächste Woche soweit sind, dass ich ihn zum TA bringen kann. Bis dahin wird Micky vom TA telefonisch "betreut" ... Kater Legolas, der seit Mickys Einzug am Balkon (vergittert ;-)) lebte, ist heute Nacht auf einen Kratzbaum im Wohnzimmer übersiedelt, die anderen Katzen sind zwar noch ein bißchen skeptisch, schlafen aber trotzdem mit mir auf der Bettbank, *obwohl* Micky davor auf seiner Decke liegt und schnarcht ;-) Bin überzeugt, dass sich alle an das Hundchen gewöhnen werden. Mich hat er ja schon um die Krallen gewickelt ;-)) und ich hoffe, dass er trotz seines Herzproblems noch lange bei mir sein kann. Werde euch weiterhin auf dem laufenden halten LG Hannelore Halo dzis telefonowalam z moim weterynarzem. Ja moge Mikiemu dodatkowo do tych lekow, ktore on bierze, jeszcze serce podpierajace lekarstwo dawac, ktore rowniez moja starusza kocica Bibi - dostaje, z tym ma byc lepiej. Mam nadzieje, ze w przyszlym tygodniu bedzie juz tak, ze ja z Mikim do lekarza bede mogla pojsc. Na razie jest Miki telefonicznie "konsultowany". Moj dopiesek. Chodzi o to, aby MIki na poczatku nie mial stressu z jezdzeniem do weta, nie ,ze on sie zle czuje. Kot Legolas, ktoryz chwila wprowadzenia sie Mikiego, przeprowadzil sie na zakratowany balkon i tam zyl, dzis w nocy, wprowadzil sie na swoje drzewo do ostrzenia pazurow ( nie wiem, jak przetlumaczyc Kratzbaum, to jest cos takiego dla kota, gdzie one moga spac, sie bawic i ostrzyc pazurki :shake: ) Inne Koty sa jeszcze troche skeptycznie nastawione, spia jednak ze mna na lozku, mimo , ze Miki kolo, na swoim kocyku spi i chrapie. Jestem przekonana, ze wszyscy sie do tego pieseczka przyzwyczaja. Mnie on juz owinal wokol swoich pazurkow i mam nadzieje, ze on mimo swojej choroby serca, jeszcze dlugo ze mna bedzie. Bede was idalej nformowala. Pozdrawiam Hannelore Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Dziekuje za informacje.Wzruszyłam się... Ela Quote
Evelin Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Wspaniale.....Trzymaj się Miki.....I któż by pomyślał,że malusiemu pieskowi w Ostródzie podróż do Wiednia pisana? Quote
pajunia Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Hallo allseits, wir wünschen schöne Weihnachten und alles Gute für 2008. Micky's Herz ist schwerstens geschädigt, das hat der Ultraschall ergeben. Gott sei Dank ist die Lunge noch frei - kein Wasser. Aber er hat zusätzlich noch eine Verengung der Luftröhre, daher der Husten. Er bekommt zusätzlich zu Furosemid und Enalapril noch Kalium, Cortison und Vetmedin (das Neueste am Markt) und natürlich noch homöopathische Tropfen zur Unterstützung von Herz, Leber und Nieren. Aber er ist ein ganz Braver, nimmt alles problemlos - wenn es in einem Blatt Schinken eingewickelt ist. Ende Jänner machen wir dann das nächste Blutbild, um zu sehen, ob die Medikamentendosis geändert werden muss oder er überhaupt auf andere Medikamente umgestellt werden kann/soll. Seine Panik läßt auch schon ein bißchen nach, ganz verlieren wird er sie wohl nie, dafür dürfte er zuviel Schlechtes erfahren haben. Am größten ist seine Angst, wieder "vergessen" zu werden, er ist auf Schritt und Tritt hinter mir her, schreckt aus dem tiefsten Schlaf auf, wenn ich mich nur bewege. Nun, vielleicht haben wir noch so viel Zeit, dass er begreift, dass ich ihn NIE irgendwo vergessen werde. Er ist grade mal dann kurz allein (mit den Katzen) zuhause, wenn ich einkaufen gehe oder selber zum Arzt muss. Unser TA hat gemeint, wir müssen froh sein, wenn wir ihn stabil halten - und wir sollen jeden Tag genießen ..... Mittlerweile hat er auch ein bißchen zugenommen, bringt nun 6 kg auf die Waage, mehr sollten es nicht werden, weil das sein Herz zu sehr belasten würde. Er ist im Besitz von einem Rollkragenpullover (für trockenes Wetter) und einem dick wattierten, wasserfesten Mäntelchen (wenn es regnet oder schneit) denn er darf sich auf keinen Fall erkälten - und bei uns ist es derzeit saukalt. Liebe Grüße Hannelore und Micky Anbei noch ein Bild des kleinen Mannes, der immer unwirsch wird, wenn ich ihm mit dem Handy auf den Pelz rücke, da beginnt er lautstark zu grummeln ;-)) TLUMACZENIE Hallo wszystkim My zyczymy wszystkim Wesolych Swiat i wszystkiego najlepszego w 2008 roku. Serce Mikiego jest ciezko uszkodzone, to wykazalo USG. Dzieki Bogu, Pluca sa jeszcze wolne - nie ma w nich wody. Ale on ma jeszcze dodatkowo zwezenie rury oddechowej, dlatego ten kaszel. On dostaje dodatkowo do Furosemidu i Enamaprilu, jeszcze Kalium, Cortison i Vetmedin ( najnowesze w tej chwili na rynku) i oczywiscie homopatyczne srodki do podtrzymania dzialalnosci serca, watroby i nerek. Ale on jest bardzo grzeczny, wszystko bez problemu lyka, jesli jest to zawiniete w plasterek szynki. Pod koniec stycznia bedzie zrobione nastepne badanie krwi, aby zobaczyc, czy te lekarstwa musza byc zmienione. Juz nie jest taki strachliwy, ale calkiem bez strachu chyba on nigdy juz nie bedzie, zbyt duzo zlego go musialo spotkac. Najwiecej sie boi, aby nie byc " zapomnianym", on chodzi za mna krok w krok, nawet z glebokiego snu sie budzi, gdy ja sie tylko porusze. Ale moze mamy jeszcze duzo czasu, aby on zrozumial, ze ja go NIGDY , nigdzie nie zapomne. On zostaje tylko czasami na krotko sam ( z kotami), gdy ja musze na zakupy pojsc lub sama do lekarza. Nasz weterynarz nam powiedzial, ze my musimy sie cieszyc, gdy on jest stabilny, i kazdy dzien kontemplowac. On tez troche przytyl, wazy teraz 6 kg, ale wiecej nie powinien przytyc, aby jego serduszko nie bylo za bardzo obciazone. On posiada sweterek z golfen na sucha pogode, i cieply, podwatowany, wodoodporny plaszyczyk ( gdy pada deszcz lub snieg), gdyz on sie nie moze w zadnym wypadku przeziebic, a u nas jest w tej chwili bardzo zimno. A tutaj jeszcze zdjecie tego malego Pana, ktory zawsze jest niezadowolony, gdy ja zbyt blisko z komorka podchodze i wtedy dosc glosno protestuje. Tego maila dostalam dzis od Pani Hannelory z Wiednia, gdzie Miki od dluzszego czasu mieszka. Poniewaz wiem, ze moje "kochane przyjaciolki" z roznych nagonek na mnie, z przyjemnoscia czytaja moje posty, aby mi znowu dokopac na temat wywozenia psow w nieznane ,do " laboratoriow" "robienia z nich smalcu i choragiewek z psich skorek", to chcialabym im zwrocic uwage, ze chyba sobie zdaja sprawe, ze laboratoria troche inaczej wygladaja, i ze Miki jest jeszcze w calosci, a nie w sloiku ze smalcem i ma jeszcze swoje futerko na sobie, a nie dynda ono na antenie, naszego zdezelowanego Busa.:evil_lol: Quote
marta925 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 nie wiem czy zaliczam sie do kochanych przyjeciolek, ale te wiesci przeczytalam z prawdziwa przyjemnoscią, i nie jest to zadna kpina. ciesze sie ze mikiemu jest dobrze w nowym domu; nie sadze aby twoje adopcje konczyly sie smalcem czy skorkam, ale jest super gdy rzeczywiscie wiadomo co dzieje sie z adoptowanym psem - tak jak tu:). super, ze ma taka dobrą opiekę Quote
Aga_Mazury Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Dla Ciotek nie odwiedzających forum afn... mam smutną informację... Miki pobiegł za TM<*> Quote
Guest Elżbieta481 Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Dpiero dziś odnalazłam Twój wątek..Szkoda,że przebiegłeś TM.. Napewno spotkałes juz mojego kochanego Mela,Sokratesa,Majunię..:-( Elżbieta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.