ctr_tomi Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Witam! Mam pytanko dotyczace z mojego dojrzewającego urwisa. Miesiąc temu zaczęły się problemy na spacerach. Co chwile siada, ociąga się, zostaje w tyle. Nie da sie normalnie z nim spacerować. Ostatnio jest lepiej, ale problemy nadal występują. Muszę mieć smakołyka ze sobą zawsze żeby raczył iść ładnie przy nodze - i sam co 100m prosi o łapówkę. Wydaję mi się, że chyba uzależniłem go od smakołyków, ktorych używałem do szkolenia. Teraz bez kiałbasy, psich ciastek itd. ani rusz. Właśnie wróciłem z popołudniowego spaceru. Spod bloku ma najgorsze opory. Wysika się siada, potem się kładzie Smile Zachęcony smakami idzie 100m, potem puszczam go na smyczy automatycznej ze 3m żeby się załatwił. Załatwi sie po czym znowu kładzie się plackiem na ziemi i w koło macieju. Może wina tkwi w smyczy automatycznej flexi - 8 m dlugosci, ale rzadko go puszczam na długiej smyczy najczesciej chodzi na stałej długości. Macie jakieś pomysły, to chyba pytanie z natury tych dotyczących tresury, szkolenia? Proszę o jakieś wskazówki co robić podczas gdy on staje się uparty? Pociagnąc lekko za smycz, podnieść głos?? Pies ma 7 miesięcy więc pewnie wszedł w fazę buntu młodzieńczego Smile Pozdrawiam i Wesołych Świąt Quote
morelee Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Czy ze zdrowiem jest OK? Dla mnie nie jest to normalne zachowanie szczeniaka 7ms. Jaka to rasa? (niestety nie znam określenia ctr) Pokładanie się, niechęć do spacerów, do ruchu, to mogą być objawy dysplazji. Czy szczeniak bawi się chętnie z innymi psami? Biega za piłką itp? Quote
ctr_tomi Posted December 21, 2006 Author Posted December 21, 2006 Czy ze zdrowiem jest OK? Dla mnie nie jest to normalne zachowanie szczeniaka 7ms. Jaka to rasa? (niestety nie znam określenia ctr) Pokładanie się, niechęć do spacerów, do ruchu, to mogą być objawy dysplazji. Czy szczeniak bawi się chętnie z innymi psami? Biega za piłką itp? Czarny Terrier Rosyjski. Co do zdrowia wszystko wydaje sie OK. Chetnie bawi sie z psami, ale wiadomo nie pozwalam mu na wysilek to rasa duza, a stawy jeszcze delikatne. Quote
Gaudi Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Ja mam podobny kłopot. Mam 6 mies. doga niem. i on też czasami sobie wymyśli, że dalej nie idzie i nie ma siły, żeby go ruszyć. Smakołyki ignoruje, wygląda tak, jakby w ogóle mnie nie widział ani nie słyszał. Siada albo zapiera się z całych sił jak próbuję go pociągnąć. Czasami reaguje tak gdy się czegoś z daleka przestraszy i nie chce pójść w tym kierunku (np. reklamówka powiewająca na koszu), ale czasem wydaje się, że nie ma powodu do takiego zachowania a on i tak wrasta w ziemię. Z kolei inym razem szaleje na dworzu, biega za piłką, innymi psami i wszystkim co się rusza i nie ma żadnego kłopotu. Robiliśmy mu nawet badania, ale jest zdrowy, ze stawami wszystko ok. Jak myślicie, wyrośnie z tego? ;) Bywa to bardzo uciążliwe, bo czasami nasze spacery sa stumetrowe. :( Co ciekawe niegdy nie robi mi takich numerów gdy idziemy z jeszcze jakimś innym psem lub człowiekiem. Quote
Luzia Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Jeżeli macie zaufanie do swojego psa i wiecie że nie ucieknie to jak nie chce iść odepnijcie smycz i idzcie szybko w jakimś określonym kierunku. Po przejściu jakiegos okreslonego odcinka ja zobaczycie że psiak dalej za wami idzie zatrzymacie sie i czekajcie aż do was podejdzie za każdy krok w waszym kierunku chwalcie zachecajc do podejścia. Np. kucając. To przyokazji nauczy go żeby przychodzić na zawołanie. POZDRO:cool3: Quote
Ank@ Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 a ja miałam taki problem 12 tyg,psem - okazało się ze mnie zdominował- wiecie jak sobie poradzilam - wychodzilam na soacery w nieznane dls]a psa miejsca - tam szedł za ma ładnie Quote
puli Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Ank@ napisał(a):a ja miałam taki problem 12 tyg,psem - okazało się ze mnie zdominował- wiecie jak sobie poradzilam - wychodzilam na soacery w nieznane dls]a psa miejsca - tam szedł za ma ładnie Jakim cudem trzymiesięczne dziecko mogło Cie zdominowac?? Po prostu nie był nauczony przychodzenia na zawołanie a na obcym terenie pilnował Cię jak własnej mamy.. Quote
grallinka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 o ludzie...ile jeszcze czasu minie zanim Fisherowe dominacje pojdą w zapomnienie?:shake: Quote
Guest Mrzewinska Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 CTR mogl zostac - przez niewlasciwa kolejnosc nagrod - po prostu zauczony sytuacji - wychodze, sikam, siadam, dostaje nagrode, ide 100 m, dostaje nagrode. No to bidaka czeka na nagrode w sytuacji, w ktorej dostawal ja zawsze. Moze w miejscu, w ktorym ja dostawal, wiele psow zaucza sie sytuacyjnie, niekoniecznie zgodnie w oczekiwaniami wlasciciela. Proponuje jeden bodaj spacer ze szkoleniowcem, ktory pokaze jak motywowac i nagradzac psa, aby zalezalo mu na ciaglej wspolpracy z przewodnikiem. Zakladam, ze pies jest calkowicie zdrowy oczywiscie. Ze nie bola go kosci, stawy. I proponuje w mieszkaniu uczyc psa, ze nagroda jest podawana nieregularnie, nie za kazdym razem, i nigdy wtedy, kiedy pies sie domaga, ale wtedy, kiedy najpierw zareaguje prawidlowo na haslo. Czyli pies idzie, wlasciciel daje polecenie siad i wtedy najpierw pochwala, potem nagroda, nagroda nie za kazdym razem - ale zawsze po reakcji na haslo od czlowieka, a nigdy po samorzutnym zatrzymaniu sie. I oczywicie zawsze, czy jest nagroda czy nie, jest pochwala, podanie nagrody poprzedza zawsze pochwala - zeby kiedys wystarczyla tylko pochwala. Bo tutaj pies najwyrazniej zaczal szkolic swojego pana, inteligentne stworzonko. Zofia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.