Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gratki za podpisanie umowy :klacz:

Hhaha, jak też zwróciłam uwagę na kaganiec :evil_lol:


Z tego co wiem też niestety odpuściła.

Jeśli to prawda to szkoda.

  • Replies 7.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

myślę, że ogólny sklep to dobry pomysł ;) na specjalistycznym zbyt wiele nie zarobisz

no i chyba warto zacząć po prostu od allegro, najważniejsze to mieć spory wybór popularnych karm i smakołyków, tanich zabawek i akcesoriów(typu trixie czy hilton), no i rzeczy które ciężko dostać gdzie indziej ;) taki niezbędnik dla każdego posiadacza psa

Posted

tym bardziej, ze dummy takie np kupujesz ile razy w zyciu?..:evil_lol: ja ciagle mam te same od lat, kupilam najpierw 3, potem 3 kolejne i sluza dzielnie ;) gdyby nie dobral sie do nich pewien szkodnik:evil_lol: to bylyby jak nowe, nie liczac zabrudzen materialu ;)

A z taka karma czy smakami juz nie poradzisz, trzeba kupic:evil_lol:

Posted

wiq napisał(a):
tym bardziej, ze dummy takie np kupujesz ile razy w zyciu?..:evil_lol: ja ciagle mam te same od lat, kupilam najpierw 3, potem 3 kolejne i sluza dzielnie ;) gdyby nie dobral sie do nich pewien szkodnik:evil_lol: to bylyby jak nowe, nie liczac zabrudzen materialu ;)

A z taka karma czy smakami juz nie poradzisz, trzeba kupic:evil_lol:


a nie wiem, ja w ogóle nie kupuję :evil_lol: za to chętnie kupiłabym np. jakiś porządny koziołek do aportu przy okazji kupowania karmy ;)

Posted

Jak się zdecyduję to na pewno będzie temat z prośbą o wpisanie co według Was - posiadaczy psów- chcielibyście aby w takim sklepie się znalazło.
Wymyśliłam, że akcent myśliwski byłby osobnym działem po prostu, takim dodatkiem, ktoś zamawia karmę to przy okazji może kupić np dummy, skrzydła bażanta, czy skórę królika :p

A ktoś się orientuje czy pracując mogę się starać o dofinansowanie?

Posted

Uwaga!
Postanowiłam ponownie zdawać na prawko :evil_lol: mam już za sobą 3 oblane egzaminy z przed 3 lat :diabloti:
Zrobiłam sobie z biegu test teoretyczny i oczywiście oblałam - 57 pkt na 74:diabloti: a żeby teraz zdać trzeba mieć 68 pkt minimum. Są 32 pytania i niektóre są naprawdę banalne, ale niektóre tak skonstruowane, że nie wiadomo o co kaman....podobno tylko 20% ludzi zdaje teraz teorię....

Czy jest tutaj jakiś szczęśliwiec, który zdawał prawko już w 2013 roku?
Muszę zrobić to prawko bo Paweł nie chce nas nad wodę wozic :diabloti:

Posted

no, pogratulowac mobilizacji :cool3:
ja po 6 latach od rozpoczecia kursu tez w koncu zrobilam:evil_lol: ale w poprzednim roku jeszcze.
ciekawe, jak Dobcia, tez robila troche w naszym stylu:evil_lol:

Posted

Rinuś napisał(a):

Czy jest tutaj jakiś szczęśliwiec, który zdawał prawko już w 2013 roku?
Muszę zrobić to prawko bo Paweł nie chce nas nad wodę wozic :diabloti:


Mój brat zdał - tydzień temu odebrał prawko :evil_lol: Się nie przejmuj - ja zdałam za 5 razem :eviltong:

Posted

Rinuś napisał(a):
Uwaga!
Postanowiłam ponownie zdawać na prawko :evil_lol: mam już za sobą 3 oblane egzaminy z przed 3 lat :diabloti:
Zrobiłam sobie z biegu test teoretyczny i oczywiście oblałam - 57 pkt na 74:diabloti: a żeby teraz zdać trzeba mieć 68 pkt minimum. Są 32 pytania i niektóre są naprawdę banalne, ale niektóre tak skonstruowane, że nie wiadomo o co kaman....podobno tylko 20% ludzi zdaje teraz teorię....

Czy jest tutaj jakiś szczęśliwiec, który zdawał prawko już w 2013 roku?
Muszę zrobić to prawko bo Paweł nie chce nas nad wodę wozic :diabloti:


Mój brat -tuman straszny, nieuk, leń przebrzydły zdał za 1 podejsciem egzamin teoretyczny, wczesniej się zabrał za rozwiązywanie tych testów, które są dostepne w necie, natrzaskał chyba 3 tys pytań i zdał. :)

Praktyka już tak pięknie nie poszła ;)

Posted

Ja zdałam jeszcze na starych zasadach, za pierwszym razem :razz:
Podobno nowe zasady to jest jakaś porażka, ja nie sprawdzałam, ale trochę znajomych musi się męczyć i każdy jest załamany.

Posted

No będę trzaskać te testy, muszę jechać najpierw do UM żeby wysłali moje papiery do Wordu,zapiszę się wtedy na teorię,w tym czasie będe trzaskać testy,jak zdam teorię to zapiszę się na praktyczny i w tym czasie będę jeździć :eviltong: strasznie lubię jeździć autem, więc jak mój musk blondynki się podczas praktycznego nie odezwie to jest szansa, że zdam :diabloti: w gazecie kiedyś czytałam, że ludziom pomagało branie tabletek ziołowych uspokajających przed egzaminem. Wtedy kupimy jakieś autko i będzie gites majonez :diabloti:

Posted

Rinuś napisał(a):
strasznie lubię jeździć autem, więc jak mój musk blondynki się podczas praktycznego nie odezwie to jest szansa, że zdam :diabloti: w gazecie kiedyś czytałam, że ludziom pomagało branie tabletek ziołowych uspokajających przed egzaminem. Wtedy kupimy jakieś autko i będzie gites majonez :diabloti:


Pierwsze zdanie - :roflt::roflt::roflt:

Drugie - z racji, że na każdym egzaminie praktycznym na mieście puszczały mi nerwy to dzień przed wypiłam sobie piwko na sen a rano żarłam te tablety i zdałam :diabloti:

Posted

Aaaa zapomniałam Wam napisać, że byłam u fryzjera w poniedziałek i mi troszkę opiedzieliła włosy krótko :diabloti:
Tak wyglądałam przed:



TAK teraz:




myślałam, że moja mama to zawału dostanie, bo on moje włosy wręcz kocha , nie wiem czy nie bardziej ode mnie :diabloti:

Posted

Ładnie teraz. Tzn nie żeby wcześniej nie było ładnie :diabloti:

Ja też muszę opitolić. Teraz mam już za pas, ale z 10 cm pójdzie, bo myślę, że to nie sztuka mieć włosy długie, sztuka mieć ładne i zadbane :razz:

Posted

Ja zdałam prawko za pierwszym razem, ale niestety im dłużej jeżdżę tym mi się wydaje, że jestem gorszym kierowcą :eviltong:

Co do włosów to ja nie lubię jak mi się merdają przy zapinaniu stanika... Wtedy jest sygnał, że należy je podciąć :lol:

Posted

a ja sobie odhodowalam po nieudanym cieciu:loveu: 2 lata mi to zajelo prawie:shake: ale teraz w koncu rowne, a koncoweczki jak z reklamy:evil_lol: tylko, ze widac to dopiero po wyprostowaniu:evil_lol:

Posted

Rinusiowa, teraz zdecydowanie lepiej :cool3:

ja prawko zdałam, za hm...7 czy 8 razem :loveu: Kierowca ze mnie jak z koziej doopy trąbka, ale jeszcze nikgo nie zabiłam, co uwazam, za osobisty sukces :evil_lol:
Także nawet dla takich hm, mało uzdolnionych w temacie prowadzenia auta, jest nadzieja :diabloti:

Posted

Także nawet dla takich hm, mało uzdolnionych w temacie prowadzenia auta, jest nadzieja :diabloti:

Dla mnie nie ma :( Serio, po takim czasie już powinnam się czegoś nauczyć, a mam ten sam stres i popełniam te same (jak nie gorsze :eviltong:) błędy w tych samym miejscach. Mam kilka skrzyżowań "killerów" albo wjazdów np. na most gdzie mam serce w gardle za każdym razem i przeważnie komuś wjadę przed maskę, albo zatrzymam się blokując cały pas ruchu. W obu przypadkach kończy się to trąbieniem i złorzeczeniami. Raz myślałam, że mnie typ pobije, taki był wściekły :eviltong: Ale też mi się należało, bo mu wyjechałam jak głupia. Inna sprawa, że tego samego dnia inny typ mi wyjechał i uderzył w zderzak, więc byłam mocno zdenerwowana...

W każdym razie jeździ mi się coraz gorzej i coraz mniej to lubię, bo nie widzę postępu, a nawet regres :eviltong:. Czasem jak jeżdżę z TŻ to płaczę jak on TO ROBI, wszystko płynnie, nigdy nie pomyli 2 z 4 :evil_lol:, parkuje tyłem na 2 skręty kierownicą, nikt na niego nie trąbi itp. itd. Pytałam się jak to jest, to powiedział, że to się ma we krwi albo nie. Wygląda na to, że stałam w kolejce po piękno i urok, zamiast stać tam gdzie rozdawali zdolność prowadzenia... Kłopot polega na tym, że do uroku i piękna też się nie dostałam :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):
Wygląda na to, że stałam w kolejce po piękno i urok, zamiast stać tam gdzie rozdawali zdolność prowadzenia... Kłopot polega na tym, że do uroku i piękna też się nie dostałam :evil_lol:


No to chyba stałysmy w tej samej kolejce :evil_lol:

Posted

Jesu ja też nie jestem dobrym drajwerem, serio. Mam prawko od grudnia i może nie robię strasznych błędów, ale tak cholernie mnie to nie jara, że jeżdżę tylko kiedy muszę, tzn. jak TŻta nie ma albo jak się napije.
Ostatnio myślałam, że autobus skręca i prawie się w niego wbiłam. Później zrobiłam niezłą rysę na zderzaku nawet nie wiem kiedy i gdzie, na szczęście jest plastikowy. No i ze wzniesienia nie mogłam ruszyć, zjechałam w dół na ścianę. Zatrzymałam się dosłownie w momencie, kiedy tył już jej dotknął. Cudem nie ma śladu.
Jak robiłam prawko to szło mi bardzo dobrze. Wolę jeździć Mietkiem, fajnie się go prowadzi, wszystko leciutko chodzi, jest maksymalnie wygodny, no ale kurcze jest wielki i ciężki, do tego ma serio słabe przyspieszenie, to jest najmniejsza pojemność 2.0 D i wbić się gdziekolwiek to serio trzeba umieć. Dobrze, że mieszkam w małym mieście, w Szczecinie jest gorzej, a co dopiero w Warszawie. Także współczuję :lol:

Mój TŻ też jest urodzonym kierowcą. On jeździ idealnie i też bym tak chciała. I też mi powiedział, że jedni po prostu potrafią, a inni muszą więcej czasu poświęcić, żeby jeździć dobrze.
A mnie serio jeżdżenie autem nie jara.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...