Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Vectra']a Ty myślisz że ja będę Ci trzymać psa 6 miesięcy ? :) :evil_lol:

Ja nie prowadzę żadnej selekcji , kieruje się intuicją , na podstawie rozmowy. I w sumie nieźle na tym wychodzę ;)
a że czasem piszę , co jest co i nie dla kogo , to też nie nikomu na złość , tylko w dobrej wierze.
Bo nie każdy bierze siły na zamiary. Kieruje się tym co widzi , a nie stanem faktycznym.

Więc moja rada dla Ciebie ... nie szalej z szalonym egzemplarzem , tylko bij w normalnego staffika. A i tak będziesz miała mega wesołe życie. Bo najbardziej pierdzielnięty labrador , nie ma takiej ikry jak najspokojniejszy staffik. Bo pracujesz , masz psa , nie miałaś terriera i by Twoja przygoda ze staffikiem była udana - posłuchaj rady ;)

A wygląd psa , jego rzeźba , to kto jak kto , to Ty powinnaś wiedzieć. Bo sama dmuchasz na siłownie ;) wiesz że płaski , twardy brzuszek , od leżenia na kanapie się nie wybuduje.[/QUOTE]

no właśnie ja nie chcę nadaktywnego psa, taka spokojna wersja staffika byłaby dla mnie no i dla już starszego Brutusa idealna :p bo nie wyobrażam sobie życia z psem ciężkim do wyciszenia, ponieważ od 7 lat mam psa, który na jedną komendę się wycisza i daje spokój,a no i Brutus nie jest specjalnie aktywnym psem :evil_lol: dlatego spokojny staffik byłby idealny, bo nie chcę też drugiego takiego Brutusa z charakteru tylko aktywniejszego, weselszego, bardziej zaciętego w tym co robi - Brutus się szybko nudzi.
A co do 3mania do 6 miesiąca - myślę że wytarguje z Tobą hahaha :evil_lol: podobno po 4 psach jak dochodzi kolejny to nie robi różnicy :evil_lol:, a jak już będę płacić za żarcie i inne takie wydatki to będzie dla Ciebie czysta rozkosz haha :diabloti:

co do maści to albo rudo-białe albo coś al'a Miya od żaby, bo to faktycznie idealne do focenia kolory ha :diabloti:

  • Replies 7.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Zresztą co do spokojności ;) to po Marysi i Misiu ... jest samczyk w wersji czarna Emilka :evil_lol: ale nabywcy byli świadomi co biorą i mają doświadczenie ;) niemniej trochę ich przeraził jego temperament i fale spustoszeń które sieje. A sieje , ale ja im mówiłam że tak będzie i trochę nie wierzyli ... ale już wierzą :diabloti:
Ale ten piesek był taki od powiedzmy urodzenia ;) i kojec ze szczeniakami fruwał każdego dnia dzięki niemu. Ciekawe czemu jako pierwszy mnie opuścił :diabloti:

Tylko on ma do towarzystwa równie spokojną staffice , której nie daje sekundy spokoju. Bo on się ciągle rusza , ciągle biega , ciągle ją zaczepia , ciągle podgryza i tylko jak siedzi w klatce to jest chwila spokoju.
Z klatki zniknęła już taca i farba z drucików .. była czarna , już nie jest ;) nie mają już kilkunastu metrów listew przypodłogowych , kawałka drzwi , ich dzieciak nie ma wielu zabawek.
Staffica wygląda jak sito , on nikogo i niczego się nie boi. Ma 4 miesiące i ciągle się rozkręca.

I to jest szczeniątko po spokojnych rodzicach .. ten piesek największy , który na fotach wychodził jak miś pluszowy - pulchniutki i spokojniutki.
Wcale za nim nie tęsknie :evil_lol:

Urszula póki co jest bardzo fajnym szczeniakiem , bo funkcja ON/OFF działa super. Jak trzeba to się bawi , gryzie , podskakuje i się cieszy. Ale jak trzeba to jest grzeczna i stoi w miejscu.

Coś takiego jak brak chęci do zabawy , szaleństw , idioctwa .. to nie mam w rodowodach. Występuje czynnik powiedzmy - debilizmu , który w połączeniu z powyższym - daje kłopotliwego psa , dla którego trzeba stworzyć odpowiedni program życia. By żyło się z nim miło ;)
A nie każdy ma czas i warunki , by dzień dnia można było spuszczać z niego życie do zera.

Już pisałam i pewno napiszę wiele razy , że niestety mylone są pojęcia co oznacza spokojny staffik.
Franio też jest spokojny :diabloti: pod warunkiem że ze 4 godziny dziennie leci z boomerem przez las , dobije się na rampie , bacie i piłce.
Jest wtedy idealnym cukiereczkiem :loveu: podpowiem że w tym roku skończy 7 lat i ani mniej nie zmienia mu się zapotrzebowanie na zabawę ;)

Posted

A w jakim wieku możesz już mniej więcej poznać na tyle charakter psa, że jesteś pewna, że o ten staffik będzie z tych nie siejących spustoszenia do 5 roku życia? :eviltong: tylko to będzie własnie taka Urszula u której ten przycisk wyłaczania działa :diabloti: bo ja powtórzę nie wyobrażam sobie życia z takim psem nie umiejącym się wyciszyć, zreszta Paweł pewnie tym bardziej :evil_lol: wiadomo klatka i te sprawy to obowiązek, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie jej tam trzymać ileś godzin w momencie jak jestem w domu tylko dlatego, że nie mogę nic zrobić bo pies zżera mi mieszkanie na moich oczach. Klatka ma byc tylko pod moją nieobecność użytkowana.
Czekam aż wyjdę finansowo na prostą i wtedy zacznie się naprawdę poważne myślenie, no chyba że trafi Ci się wyjątkowy egzemplarz idealny dla mnie to będę myśleć wtedy :evil_lol:

Posted

W większej części da się .... i wcale ten najbardziej ruchliwy , musi być nie spokojny i niedobry .... a ten z pozoru leniwy , może być utrapieniem w życiu niektórych.

Takie rzeczy widać w kojcu , jak się obserwuje szczyle razem w zabawie , podczas snu , jedzenie .... wykonywania przy nich jakiś tam czynności.

Biorąc np dwa szczeniaki , które dany dystans pokonują w takich samych podskokach i z taką samą prędkością i zaciętością ... jeden będzie spokojny , a drugi nie :diabloti:

i dwa szczeniaki z pozoru spokojne , ciapkowate ... jeden będzie spokojny , a drugi nie ;)

Spokojność stopniuje się nie szybkością pobudzenia i aktywnością , a szybkością wyciszenia :)
i to jeszcze można rozwinąć na wiele innych czynników , ale to już trzeba indywidualnie i pod kątem nowego opiekuna i konkretnych szczeniaków.


a czemu Ty tak akurat masz parcie , że 6 miesięcy ? to już myślisz że po ząbkowaniu i fajnie ? :diabloti: szczęka trochę dłużej się rozrasta , mimo iż zęby stałe zazwyczaj w tym wieku są zmienione ;)
zachowywanie czystości ? a to już też dużo zależy od egzemplarza ;) Lola i Ula nie leją i nie srają już w domu. 4 miesiące będą miały za kilka dni ;)

Najlepiej i najfajniej wychowuje się psa pod siebie , biorąc go ok 8 tygodnia życia ;) Wrzuca się takiego zasrańca w wir normalnego życia i on chłonie jak gąbka nowe zasady egzystencji. Bez cackania że sceniacek i ze taki mały i nie da rady ;) I że pracujesz.
Nikt nie wychowa psa pod Ciebie ... to że u mnie będzie chodził jak w zegarku , nie oznacza że u Ciebie też tak będzie.
Chyba że skrupulatnie będziesz powielać to , w jaki sposób pies był prowadzony.

Ty jeszcze musisz jedną rzecz przespać ;) Terrier Typu Bull , to nie labrador którego puścisz wolno z innymi pieskami zawsze i wszędzie. Duża ilość psów nie lubi staffików , za sposób zabawy i poczucie humoru.
Tu gdzie staffik świetnie się bawi z drugim staffikiem ... z inną rasą może być wielka burda.

Ja to tak zawsze obrazowo porównuje , do takiej szajki szkolnej .. która słabszych topi w kiblu i ma z tego świetny ubaw.
W tej szajce to właśnie staffiki są - wszystko jest zabawne , wszystko jest śmieszne ... a czym więcej huku tym śmieszniej.
Nawet jak inny pies burczy przy patyku , to też świetnie i trzeba go bardziej podkurtego denerwować i burczy śmieszniej o hahahaha jak fajnie się wścieka ;)

I wizja że jakiś tam piesek ustawi staffika , jest bardzo złudna. Staffik nie da się ustawić .... staffik lubi żyć w państwie demokratycznym , gdzie każdy ma prawo i nikt nikim nie rządzi.

Posted

[QUOTE]Ty jeszcze musisz jedną rzecz przespać ;-) Terrier Typu Bull , to nie labrador którego puścisz wolno z innymi pieskami zawsze i wszędzie. Duża ilość psów nie lubi staffików , za sposób zabawy i poczucie humoru.
Tu gdzie staffik świetnie się bawi z drugim staffikiem ... z inną rasą może być wielka burda.[/QUOTE]
Ja już w sumie przebolałam, że mam "mało" socjalnego psa pod tym względem. Spacerki w grupie na PM to kompletnie nie dla nas :eviltong: Już pomijając to, że Jari jest histerycznym dominantem i nie ma poczucia humoru w zabawie pt. wskoczę ci na plecy, to nawet jak pies go nie dominuje to on będzie dominował jego. A tak w ogóle to i tak najfajniejsze jest frisbee i patyk, po co mi te psy? :eviltong:

Są psy, które nie dość, że słabo nadają się do innych to jeszcze nie odczuwają przyjemności z przebywania z nimi. I można trąbić o socjalu itp. ale akurat Jari miał socjal z psami wzorowy moim zdaniem, a i tak wyrósł na chama i prostaka bez poczucia humoru w tym względzie :eviltong:

Dlatego faktycznie warto sobie przemyśleć czy jesteśmy gotowi na to, że spacerki z innymi pieskami (no chyba, że w wąskim, starannie dobranym gronie) do lasu niedługo odejdą w niepamięć i z czym się to wiąże.

Posted

Do Jariego to jak już , to amstaff :) na pewno nie staffik ... bo byś miała nie życie , tylko wieczną wojnę.
Do jamnic spoko staffik ... to by były fajne koleżanki przytulanki ... Jari stanowił by wyzwanie i na odwrót. Przynajmniej wnioskuje z opisów Jariego i jego usposobienia ;)

Socjal duży czy mały nie ma nic do rzeczy - z każdym psem , to inny socjal ;) dużo zależy od doznań.
Na ten temat pisałam elaborat u Gops. I podkreślam tyczy się to akurat konkretnie staffika.
Dobór przyjaciół psich jest mega istotny - odgryzające się psy , które lubią tłamsić inne i reagują impulsywnie kiedy przegrywają.
Absolutnie się nie nadają do zabaw ze staffikiem. Bo staffik miesiąc będzie grzecznie obrywał , a po tym czasie też się zabawi w ALFĘ :diabloti: i słowo ZABAWI jest tu w pełni tego znaczące. I potem już wie , że taki rodzaj zabawy = się temu , że nie będzie traktowany jak szmata do podłogi. No chyba że zabawa polega na tym , że każdy jest w pewnym momencie szmatą do wycierania , wycieramy po kolei i zgodnie ;)

Sam Brutus , to pewno i by zniósł takiego klauna , bo inaczej jest nieco w domu między psami. I chyba Brutus nie jest mocno pobudliwy i odgryzający się. Niemniej w spotkaniach z dużą ilością psów , różnych charakterem .. to mogło by nie być fajnie.

Sytuacja może być taka i bywa niestety ... że Brutus upomni jakiegoś psa , a staffik w tym czasie już powali tego psa na ziemię.
I będzie czekał na pochwałę od starszego kumpla ...

Staffika się nie ustawia , staffika się uczy kultury osobistej i obycia , zachowań wobec innych. Ale to ma działać w dwie strony :)

Posted

[quote name='Vectra']Nic mi na ten temat nie wiadomo .... Ty nie lubisz wnętrów , trzymaj się jajecznych niekelpików.
Dwa to taki rudy bezsensowny .... dla Ciebie to taka nasycona kaszaneczka by była idealna :loveu:
Pasowała by Ci do wystroju wnętrz.

Aczkolwiek , rudy pięknie łapie obiektyw ;) i na tym białym tle mmmmmmmmmmm :loveu:[/QUOTE]
Bo trochę za późno napisałaś, że jest do wzięcia :-( :eviltong:

Pod względem koloru rude są u mnie na pierwszym miejscu, ale ciemniejsze też mi się podobają, Franio ma świetny kolor ;)

Posted

Nie, nie ja się na staffika ani na ASTa nie reflektuje :eviltong: Uważam, że najlepiej się rozumieją 2 psy tej samej rasy. Jamnik + doberman to też fatalne połączenie, ale co innego stadko domowe, bo jak się chce to można prawie wszystko (no chyba, że się zagryzają :lol:), a co innego obce psy na spacerze. Niemniej dobór charakterów jest istotny, żeby później nie było jak u mnie, że chcąc nie chcąc nie będę miała jamnika więcej z dobermanem na pewno. Chyba, że doberman mi się trafi jakiś mega spokojny, bo tak jest to po prostu niebezpieczne ;). To co mają wspólne to niezdolność do zabaw z innymi psami + ze sobą nawzajem, więc pod tym względem mam urocze egzemplarze :eviltong:

[QUOTE]odgryzające się psy , które lubią tłamsić inne i reagują impulsywnie kiedy przegrywają.
Absolutnie się nie nadają do zabaw ze staffikiem.[/QUOTE]
Powiedziałabym, że nie nadają się do zabaw z żadnym psem, bo to są psy, które się nie umieją bawić, a mogą najwyżej nauczyć złych nawyków. Pal sześć jak "ofiarami" są dorosłe psy i jakieś pancerne z poczuciem humoru. Ale Jariego do zabaw ze szczeniakami nie puszczam, a na hasło "czemu on ma kaganiec, nie może się pobawić z moim Faficzkiem?" odpowiadam, że ma dlatego, że ma i, że NIE :diabloti: No chyba, że piesek podbiegnie sam i Jari wtedy robi prezentację próbną, po której już nikt się o nic nie pyta ;).

Posted

Moje psy ze sobą się bawią , najczęściej w domu .... i w zasadzie tylko w domu. Na podwórku , to o matko wielkie święto ... i warunek by mnie nie było blisko. Bo to że bawią się ze mną , to wcale nie równa się z tym , że w tym czasie bawią się ze sobą.

A nic mnie tak do pasji nie doprowadza , jak pląsające witacze gdy idzie się ze swoim psem na smyczy.
Bo on chce się tylko przywitać - to niech krzyknie CZEŚĆ ... czy my każdemu napotkanemu człowiekowi , rzucamy się na szyje i dajemy buziaka ? NIE , znajomym , sąsiadom ... mówimy cześć , dzień dobry , hejka , siemka .... czym bliższy stopień znajomości , tym i nasze powitanie inne.
Moje psy mają zakodowane w mózgach , że nie witają się z psami .. ba nie widzą ich :diabloti:
Socjalizacja psa nie polega na tym , że piesek ma się przywitać z całym światem i wleźć mu na głowę.

Psy nie mają obowiązku kochać wszystkich , bo tak w naturze nie jest i żadna siła tego nie zmieni. Bo są różne charaktery psów.
I socjalizacja nie ma z tym nic wspólnego.
Psa trzeba wychować i nauczyć dobrych manier ... a nie zmuszać by kochał wszystko i wszystkich.

Jeśli pies nie toleruje innych psów , to ma być do nich obojętny.
Jeśli kocha wszystkie pieski , to ma wiedzieć , że wolno zaczynać zabawę , na wyraźne pozwolenie.

A nie miotać się jazgocząc lub wskakiwać miłosiernie na łeb.

Tu jest problem na wystawach ... bo moje psy czy to siedzą w klatce , czy siedzą koło nogi. To musi jakiś amant rozkoszy ... wymuszać kontakt i wtedy niestety ... spotyka się z BUUUU :diabloti:

Posted

a ja osiagnęłam osobisty sukces. Wybiłam TZtowi stafika z głowy :multi: Uzmysłowiłam, że to nie pies dla nas-dzięi Vectrze i jej filmikom :loveu::loveu::loveu:

I staneło na rotku-Kasia jest przeszczesliwa :evil_lol: Okazuje, się, że jestem mega wybredna i ta jedna rasa spełnia wszystkie moje oczekiwania. I tylko ta :roll:


A co do socjalu. Mało kto w ogole ma pojęcie na czym socjalizacja polega. Z tego się zrobiło wyświechtane hasło. Taki frazes, a tak naprawde, niewiele osób nawet na dogo ma nikłe pojęcie co to słowo znaczy :diabloti:

Posted

[quote name='asiak_kasia']a ja osiagnęłam osobisty sukces. Wybiłam TZtowi stafika z głowy :multi: Uzmysłowiłam, że to nie pies dla nas-dzięi Vectrze i jej filmikom :loveu::loveu::loveu:

I staneło na rotku-Kasia jest przeszczesliwa :evil_lol: Okazuje, się, że jestem mega wybredna i ta jedna rasa spełnia wszystkie moje oczekiwania. I tylko ta :roll:
[/QUOTE]


Haaa, gratulacje :)
Mój TŻ też zakochany w staffikach z tym, że te wszystkie filmiki go tylko zachęcają :evil_lol: Ja jednak wiem, że teraz staffik nie jest dobrym pomysłem, nie wiem, jak w przyszłości.
U nas też będzie rottek, nikt nikogo namawiać nie musiał, obydwoje się w tej rasie kochamy. Może nie jedyna słuszna, ale najbardziej słuszna z słusznych u nas :) A śniło mi się dziś, że kupiliśmy jednak doga :evil_lol:

Posted

Ewa zajebiście się Ciebie czyta :p to jak piszesz z pasją o nich!
My jakoś specjalnie w ogromnych grupach nie spacerujemy. Mamy obok siebie teraz dwie suczki labka, jedna z nich bardzo lubi zabawe w gryzienie po karku, przewracanie - taką bardziej brutalną i ostrzejszą jazdę :evil_lol: Brutus ją chyba jako jedyną toleruje w takiej zabawie i daje się bez problemu rzucić na ziemie i zagryzać :evil_lol:
oczywiście u nas wchodzi w grę tylko suczka, mimo wszystko nie chcę ryzykować jakichkolwiek spięć w domu, bo wiadomo młodziak będzie dorastał i próbował swoich sił na Brutusie,a suce Brutus przeważnie zawsze odpuszcza - z samcem mogłoby być inaczej.

Co do psów tej samej rasy to coś w tym jest, bo z labkami Brutus dogaduje się prawie idealnie :eviltong: jak mieszkaliśmy tydzień u znajomej z jej psem to szybko nauczył dzielić się zabawką z drugim dorosłym samcem, wcześniej nie było mowy o tym aby on trzymając w pysku zabawkę pozwolił innemu psu złapać wystający kawałek - to był przełom ich znajomości :evil_lol:

Ja uważam, że staffik będzie dla nas idealny, nie chcę drugiej takiej ciapy w domu mieć :diabloti:


dzień dobry fotoblożanki - u nas świeci cudnie słońce i aż żal było iść dzisiaj do pracy :-(

Posted

[quote name='omry']Haaa, gratulacje :)
Mój TŻ też zakochany w staffikach z tym, że te wszystkie filmiki go tylko zachęcają :evil_lol: Ja jednak wiem, że teraz staffik nie jest dobrym pomysłem, nie wiem, jak w przyszłości.
U nas też będzie rottek, nikt nikogo namawiać nie musiał, obydwoje się w tej rasie kochamy. Może nie jedyna słuszna, ale najbardziej słuszna z słusznych u nas :) A śniło mi się dziś, że kupiliśmy jednak doga :evil_lol:[/QUOTE]

My tez obydwoje rotki wielbimy. Chociaż u mnie to miłość nabyta-ja zaczynałam od łowczarków :diabloti: TZ roty kocha wielbi i naprawde jest bardzo za rasa. Tylko ze względu na naszego rocisława, boi się kolejnego egzemplarza, bo " a jak bedzie znowu chory? A dysplazja, a sama wiesz, czytałas..."
Stafiory mu się podobają, bo on lubi psy z powerem w dupce, i kocha takie psy-głupki. A staffik w jego opinii to dokładnie to połaczenie powera i głupola. I być może kiedyś mnie do niego przekona...
Natomiast, pokazywałam filmiki Vectry- z punktu widzenia - i co zobacz, jak ogarniesz takiego psa, zobacz ile to czasu trzeba, zobacz, on się w ogole nie meczy, ty pracujesz, ja tez, pies się zanudzi w domu...itd itp.
A ze TZ nie rozróżnia jeszcze, który to który, to nie wie, że tam jest ich kilka. No rude umie rozróżnić, ale reszty już nie :evil_lol: Wiec mu wmawiam, zawsze ze to jeden pies jest :diabloti:

Posted

Ja Ci powiem Kaśka jesio jedno ...
Staffik zrobi wszystko , by kolega z domu leniwy nie był ;) :evil_lol:
Bo "moje" staffiki są z nudnymi starszymi psami i wielbie relacje ich właścicieli.
Staffik jest małą , upierdliwą wszą i będzie dotąd chodził , zaczepiał , miny strzelał , knuł , kombinował ... że leniwiec ruszy dupę do zabawy.

Sama wiem z domu , jak mały Franio terroryzował Lalkę leniwca i jak ją do życia pobudził.
I staffik się nie poddaje , prędzej czy później leniwy pies ulegnie , a jak ulegnie raz , to już ma pozamiatane.
Będzie napadany - no ho się bawić :loveu:

rasa powinna się nazywać "namolna menda , traktująca życie jak zabawę"
blokers w wersji szczekającej ...


Jak będę stara i niedołężna , to właśnie nad rottkiem pomyślę. Podoba mi się ta rasa , ale aktualnie to trochę by mi było z takim nudno :grins: Czasem mi mocno brakuje , psa o silnej , twardej psychice. Rottek by z tymi debilami , powiesił się o własny ogon ;)

Posted

Kurde, no TZ takiego własnie psa chce. I wiem, że by się z taką cholera dogadał, ale ja bym dostawała pierd*lca z takim nagrzanym knypkiem. Uwielbiam sobie na nie popatrzec, i ogolnie mam slinotok, szczególnie do Twoich stafiorów, bo one są takie jakie w mojej opinii powinny być. Ale to nie moja bajka. Ja własnie celuje w takiego spokojnego twardziela. I rot ma w naturze coś co uwielbiam, włacznik on/off. NA spacerze w trakcie "roboty" to jest pies dający maksa, ale potem jest czas na relaks i ten pies to potrafi sam z siebie. Mam teraz sukę, która mentalnie chyba bardzo podobna do stafika jest, I zyjemy póki co obie, ale to nie jest "TO". Jakoś się nie mogę z nią dogadac. Nie te fale chyba ;)

a tak btw. połaczenie rota ze stafiorem to piękny obrazek. Moj gnojek miał kumpla na osiedlu jednego jedynego i włąsnie stafiora. I ten mały gówniarz był dokładnie taki jak piszesz. Niezmordowany, i na nim totalnie nie robiło wrażenia, to, że rot chciał mu zrobić kuku. W końcu się "bestia" poddała i zaczęła się bawić. I od tego czasu miłość miedzy nimi była, pomimo tego, że i jeden i drugi z jajami. Potem Rotek się swoich pozbył, i naprawde dogadywali się dobrze. Bywały spięcia, ale sztafior, przyjmował poze pt "no co ty, powaliło Cię? Chodz się bawić gburze" I faktycznie rozruszał rotka, i kazdy spacer w ich towarzystwie to była zabawa do łez. Dla nas, bo chłopaki się poniewierały na potęge.
I o ironio, sztafior bawił sie tez tylko z naszym psem i jeszcze jedna suką. Z innymi zabawa się nie układała.

Ale to mi pokazało poziom pobudzenia na jakim działa stafik i rot. I o matulu swięta. Moj pies ledwo zipiał a te full zapas energii. Oszalałabym :shake:
Także ja je wielbie, ale jednoczesnie wiem, ze ten pies by mnie przyprawił o siwe kłaki, a zaraz potem bym wyłysiała. Ja za leniwa jestem na takiego psa :diabloti:

Posted

no bo Brutusa musi ktoś rozruszać w końcu :evil_lol:

ja Wam pokaże kiedyś idealne połączenie blabladorka ze stafficzkiem :loveu: mam przeczucie, że to będzie idealna para do zabawy jak i do wspólnego leniuchowania :p aaaaale się rozmarzyłam teraz....

Posted

[quote name='Unbelievable']:mdleje:

Gramuś wchodzi na blaty! :loveu:[/QUOTE]
jak Ty kochasz tego importa swojego :loveu: za to Brumki już nie :-(

Posted

[quote name='Unbelievable']importa? :hmmmm: Gram nie jest importem, coś ci się posrało :diabloti:[/QUOTE]

a to Brumka? które to było z kupionym rodowodem z importu ? :eviltong:

Posted

[quote name='Unbelievable']Gram ma kupiony rodowód bo jest kundlem, a Brum jest importem do pracy :diabloti:[/QUOTE]

o widzisz! i wszystko jasne :diabloti:

Amber - wychodzi na to, że ja swojego nienawidzę :diabloti: tylko karmię dziada i wydaję kasę :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...