Rinuś Posted December 8, 2012 Author Posted December 8, 2012 [I][B]Nikt do nas nie zagląda, ale może przypadkiem jakaś zbłąkana dusza tu przyjdzie to wstawię kilka zdjęć z dzisiejszego spacerku :diabloti::diabloti::diabloti: [/B][/I][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-dNQOhKpTSGI/UMNOQ64efeI/AAAAAAAADhI/er225VX62oU/s640/IMG_2792.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Ccb3jY2pfao/UMNOR3lkWwI/AAAAAAAADhQ/lfGzaJi9bz0/s718/IMG_2793.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PXvfRuB1eww/UMNOS0Cqm6I/AAAAAAAADhY/UxF4yPdMFkE/s718/IMG_2796.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-DXFzr-5neKM/UMNOT2qQE0I/AAAAAAAADhg/MQ2HBdBYTgY/s718/IMG_2797.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-KzEbKN1CXQE/UMNOVeAD54I/AAAAAAAADho/OIyB4sa5gIA/s720/IMG_2804.JPG[/IMG] Quote
Rinuś Posted December 8, 2012 Author Posted December 8, 2012 [I][B]Komuś się przytyło :diabloti::diabloti::diabloti: [/B][/I][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-41Qw7e1u4XY/UMNOXFpUeCI/AAAAAAAADhw/kKZFa4O77uE/s720/IMG_2814.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-AZxCB0RGvFw/UMNOYxtfj2I/AAAAAAAADh4/VDfhqIH6Irs/s718/IMG_2818.JPG[/IMG] [I][B]Urwal mu się kawałek tego bocznego pazurka i mu zwisa na końcówce i teraz nie wiem co zrobić...iść z tym do weta żeby mu to odciął czy coś czy czekać aż samo odpadnie?[/B][/I] Quote
monika15 Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 [url]https://lh6.googleusercontent.com/-AZxCB0RGvFw/UMNOYxtfj2I/AAAAAAAADh4/VDfhqIH6Irs/s718/IMG_2818.JPG[/url] widzę, że nawet obróżka pod porę roku dopasowana :evil_lol: :) Quote
jonQuilla Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 no to jestem popatrzeć na blabladora w śniegu :) a na obróżkę i na zwróciłam uwagę, fajna jest :cool3: Quote
Aleks89 Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 Ah oh ah tłusty labradorek:loveu:Pazur zostaw sam sobie go oderwie.Ja z takimi pierdołami nie latam do weta. Quote
Alicja Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 Dobrze że ma obróżkę kolorową bo widać by biszkopta nie było :) [url]https://lh3.googleusercontent.com/-DXFzr-5neKM/UMNOT2qQE0I/AAAAAAAADhg/MQ2HBdBYTgY/s718/IMG_2797.JPG[/url] fajna taka bawłankowa :) Pazur powinien sam odlecieć jedynie możesz mu czymś to zlać Quote
Rinuś Posted December 10, 2012 Author Posted December 10, 2012 [quote name='monika15']https://lh6.googleusercontent.com/-AZxCB0RGvFw/UMNOYxtfj2I/AAAAAAAADh4/VDfhqIH6Irs/s718/IMG_2818.JPG widzę, że nawet obróżka pod porę roku dopasowana :evil_lol: :) ojj tak, ewidentnie mu odpowiada :evil_lol: [quote name='jonQuilla']no to jestem popatrzeć na blabladora w śniegu :) a na obróżkę i na zwróciłam uwagę, fajna jest :cool3: Miło nam :diabloti: mnie ten spacer dobił i teraz jestem chorutka :placz: [quote name='Aleks89']Ah oh ah tłusty labradorek:loveu:Pazur zostaw sam sobie go oderwie.Ja z takimi pierdołami nie latam do weta. Gdzie tam tłusty :diabloti: zima idzie :diabloti::diabloti: [quote name='Alicja']Dobrze że ma obróżkę kolorową bo widać by biszkopta nie było :) https://lh3.googleusercontent.com/-DXFzr-5neKM/UMNOT2qQE0I/AAAAAAAADhg/MQ2HBdBYTgY/s718/IMG_2797.JPG fajna taka bawłankowa :) Pazur powinien sam odlecieć jedynie możesz mu czymś to zlać Obróżka od DS, właśnie po tym spacerze w śniegu stwierdziłam, że czas na kolorowe szelki bo go faktycznie słabo widać ;) Co do pazurka to mu spuchło i liże i liże i liże....poczekam do powrotu Pawła do czwartku, jak się nie oderwie to śmigamy do weta.... Quote
Justa Posted December 10, 2012 Posted December 10, 2012 Ja bym do czwartku nie czekała z pazurem, bo jak spuchło i liże to znaczy, że boli, to raz, a dwa to teraz jest chlapa i łatwo to zasyfić, a potem antybiotyk, opatrunki itp ;) Quote
Rinuś Posted December 10, 2012 Author Posted December 10, 2012 [quote name='Justa']Ja bym do czwartku nie czekała z pazurem, bo jak spuchło i liże to znaczy, że boli, to raz, a dwa to teraz jest chlapa i łatwo to zasyfić, a potem antybiotyk, opatrunki itp ;) wróciłam niedawno z pracy i patrzę a pazurka już nie ma. musiał odpaść, tym samym opuchlizna się zmniejszyła więc chyba będzie ok ;) Czy ja pisałam, że mojej mądrej siostrze powiesił się pies? Jakiś czas temu się przeprowadziła do takiego domku na działce i miała taki burdel w domu, że psy trzymała w ciągu dnia na łańcuchu bo Bestia jej rozkopywała ogródek i nie mogła biegać luzem tam....:roll: łańcuch sięgał lekko za płot...pewnego dnia suka chciała przeskoczyć płot i łańcuch się skończył nad płotem :-( siostra pod koniec dnia jak wróciła z pracy zastała ją wiszącą i martwą na tym płocie....:-( to przykre, bo tyle razy jej trułam aby znalazła tym psom dobre domy,bo ona nie ma dla nich czasu....teraz ma jeszcze samca...a ja nie mam ochoty tam w ogóle do niej jechać, mimo że mam być matką chrzestną Mikołajka.... a taki Mikołajek był w zeszlym roku :loveu: a taki już latem A swoją drogą Paweł mi ostatnio powiedział, że tak do 2-3 lat chciałby mieć dziecko :eviltong: Quote
Justa Posted December 10, 2012 Posted December 10, 2012 A no to dobrze, obserwuj czy nic mu się tam nie zaczyna sączyć ;) Quote
eria Posted December 10, 2012 Posted December 10, 2012 Taka podobna historia z psem siostry jak z jednym tu na dogo jakiś czas temu...nie pamiętam nicku 'dogomaniaczki', ale pamiętam ,że wstrząsnęło mną nieźle... Quote
Vectra Posted December 11, 2012 Posted December 11, 2012 [quote name='Rinuś']A swoją drogą Paweł mi ostatnio powiedział, że tak do 2-3 lat chciałby mieć dziecko :eviltong: no skoro chce to niech ma :diabloti: uprzedź, że ciąża popsuje mu figurę :eviltong: Co do powieszonego psa , no cóż .... wyobraźnia powinna zacząć działać , w chwili kiedy widać było , że łańcuch sięga lekko za płot. Gdyby był metr krótszy to by szansy na samobójstwo psa nie było .... Nie mam nic do chwilowych zabezpieczeń psa w kojcu czy na łańcuchu , bo to ma psa podobno uchronić - przed ucieczką , by nie niszczył i tu też może krzywdę sobie zrobić. Zawsze irytuje mnie nadmiar miłosierdzia i brak wyobraźni przy tym. Znam osobiście przypadek , gdzie pies miał zbyt długi łańcuch ... by miał więcej swobody .... w jedną stronę miał oczko wodne i prawie się utopił .. w drugą płot ... łańcuch w porę został skrócony dosłownie o pół metra , dla psa serio różnicy nie ma , ale i ryzyko że się utopi czy powiesi zmalało niemal do zera .. a tak moje oczy od razu widziały co może się stać .. właściciele tego nie przewidywali , martwili się że może łańcucha jeszcze z metr więcej , da to swobodę jak ich nie będzie ... Wypadki się zdarzają , uczymy się na błędach ... więc zamiast może zacznij lubić jeździć do siostry , chociażby raz by skrócić ten przeklęty łańcuch .... Quote
Rinuś Posted December 11, 2012 Author Posted December 11, 2012 [quote name='Justa']A no to dobrze, obserwuj czy nic mu się tam nie zaczyna sączyć ;) Dzisiaj było wszystko ok, ładnie się goi :) dziękujemy za troskę :loveu: [quote name='eria']Taka podobna historia z psem siostry jak z jednym tu na dogo jakiś czas temu...nie pamiętam nicku 'dogomaniaczki', ale pamiętam ,że wstrząsnęło mną nieźle... uwierz mi, że jak mama mi powiedziała o tym to ja się popłakałam po czym nie gadałam z siostrą 2 tygodnie po tym....Bestia była naprawdę wspaniałą suczką...z nią mogłam iść wszędzie bez smyczy i sluchała się jak szkolony ON-ek, a żadnego szkolenia nie przechodziła.... [quote name='Vectra']no skoro chce to niech ma :diabloti: uprzedź, że ciąża popsuje mu figurę :eviltong: Co do powieszonego psa , no cóż .... wyobraźnia powinna zacząć działać , w chwili kiedy widać było , że łańcuch sięga lekko za płot. Gdyby był metr krótszy to by szansy na samobójstwo psa nie było .... Nie mam nic do chwilowych zabezpieczeń psa w kojcu czy na łańcuchu , bo to ma psa podobno uchronić - przed ucieczką , by nie niszczył i tu też może krzywdę sobie zrobić. Zawsze irytuje mnie nadmiar miłosierdzia i brak wyobraźni przy tym. Znam osobiście przypadek , gdzie pies miał zbyt długi łańcuch ... by miał więcej swobody .... w jedną stronę miał oczko wodne i prawie się utopił .. w drugą płot ... łańcuch w porę został skrócony dosłownie o pół metra , dla psa serio różnicy nie ma , ale i ryzyko że się utopi czy powiesi zmalało niemal do zera .. a tak moje oczy od razu widziały co może się stać .. właściciele tego nie przewidywali , martwili się że może łańcucha jeszcze z metr więcej , da to swobodę jak ich nie będzie ... Wypadki się zdarzają , uczymy się na błędach ... więc zamiast może zacznij lubić jeździć do siostry , chociażby raz by skrócić ten przeklęty łańcuch .... Co do ciąży to Paweł stwierdził, że chce być jeszcze młody jak będzie miał dziecko, żeby go rozumieć (z góry zakłada, że będzie to chłopak :diabloti: ) itd.... trochę mnie zszokował bo mi się odechciało dziecka ostatnio :evil_lol: A co do powieszonego psa...jak byłam tam pierwszy raz to one miały strasznie krótki łańcuch bo był pokręcony więc nawet nie pomyślałam, że on może sięgać lekko za płot.... Bestia chciała przeskoczyć pewnie dlatego, że załatwić się jej chciało, a że przez 6 lat swojego życia mieszkała cały czas w domu, nie brudziła itd to nie robiła w miejscu w którym przebywała.... :-( Z tego co mi siostra powiedziała to Smutas biega luzem już i jest w domu...może ta tragedia ją czegoś nauczyła.... a co do odwiedzania...ja mieszkam na drugim końcu Torunia pod lasem, żeby do niej dojechać teraz to lekko godzina drogi z przesiadkami tramwajami i autobusami...a poza tym do niej nic nie dociera jak się mówi tak po prostu, bo uważa że jest najmądrzejsza na świecie...dopiero jak się coś wydarzy to oczy się jej otwierają:shake: Dzisiaj byliśmy w lesie z Brutkiem, oczywiście poleciał za sarenką w głąb lasu, ale na gwizdeczek wrócił ładnie pięknie...ale gdy już wrócił to w krzakach usłyszałam chrumkanie...u mnie jest mnóstwo dzików wychodzących na ulice i pod bloki,no i są agresywne...dawno nie czułam takiego przerażenia :evil_lol:, No może ostatnio jak po imprezie wróciłam sama do domu bo się pokłóciłam na niej z Pawłem wzięłam Brutusa i postanowiłam wejść do tego właśnie lasu i się w nim zgubiłam :placz: 3 w nocy dzwonię do Pawła i jak tylko usłyszał moją rozpacz w głosie od razu wziął taxe i jakimś cudem mnie w tym lesie znalazł...to też zasługa Brutusa, bo rzuciłam komende "szukaj Pana' i poleciał gdzieś i wrócił już z Pawłem... ahhh co robi alkohol z człowiekiem :diabloti: ale się rozpisałam :evil_lol: Quote
Rinuś Posted December 11, 2012 Author Posted December 11, 2012 [quote name='Alicja']hahahahahahhahhahahahhahahah nie no faktycznie bardzo śmieszne :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Bruti dzisiaj zabłysnął "inteligencją":evil_lol: z racji tego, że mama dzisiaj przyjechała do mnie jak byłam w pracy żeby posiedzieć z Brutim i zrobić mi obiad to poprosiłam ją, że jak będę pod klatką to ma puścić Brutusa bo nie będę wchodzić po niego na 3 piętro...no to weszłam na parter i go wołam i wołam i wołam i slyszę, że coś biega po schodach, ale nie schodzi na dół:diabloti: no to sobie myślę, pójdę po niego...idę idę idę...a ten młot wszedł na 4 piętro i wpadł na pomysł, że może jak skoczy na poręcz i spadnie z niej to będzie szybciej bliżej mnie :diabloti: na szczęście nie fiknął przez tą poręcz tylko spadł na schody :shake: jeszcze połamanego psa by mi brakowało. Quote
Vectra Posted December 12, 2012 Posted December 12, 2012 wiesz co , a potem powstają kawały o brunetkach :shake: :evil_lol: Quote
Rinuś Posted December 13, 2012 Author Posted December 13, 2012 Ja kcem swoją galerię do fotoblogów :placz::placz: nie mam gdzie opowiadać swoich historii bo nikt tutaj nie zagląda :placz::placz: Quote
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 to musisz mieć drugiego psa lub kota ... a tak gnij tutaj :diabloti: Ja wchodzę przez panel , tam gdzie mam subskrypcje .... więc mi lotto , gdzie Twoja galeria i tak tu trafie :eviltong: a co znowu się zgubiłaś w lesie ? :evil_lol: Quote
Rinuś Posted December 13, 2012 Author Posted December 13, 2012 [quote name='Vectra']to musisz mieć drugiego psa lub kota ... a tak gnij tutaj :diabloti: Ja wchodzę przez panel , tam gdzie mam subskrypcje .... więc mi lotto , gdzie Twoja galeria i tak tu trafie :eviltong: a co znowu się zgubiłaś w lesie ? :evil_lol: A niewychowany i nieposłuszny facet nie wystarczy ? :diabloti: Nie, nie zgubiłam się:diabloti: TŻ jest zazdrosny o Oleczka :evil_lol: Quote
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='Rinuś'] Nie, nie zgubiłam się:diabloti: TŻ jest zazdrosny o Oleczka :evil_lol: wiesz że zazdrość się leczy ? bo potrafi przerodzić się w psychozę :cool3: syndrom Otella jest bardzo męczący :diabloti: Quote
jonQuilla Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 O Olka? :-o słusznie jest o kogo :loveu: Quote
Rinuś Posted December 13, 2012 Author Posted December 13, 2012 [quote name='Vectra']wiesz że zazdrość się leczy ? bo potrafi przerodzić się w psychozę :cool3: syndrom Otella jest bardzo męczący :diabloti: taaa,chyba czas na terapię:roll: [quote name='jonQuilla']O Olka? :-o słusznie jest o kogo :loveu: problem w tym, że Oluś to mi się w ogóle nie podoba :evil_lol: nie mój typ :eviltong: i na dłuższą metę jest wk*******y :diabloti: Quote
jonQuilla Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='Rinuś'] problem w tym, że Oluś to mi się w ogóle nie podoba :evil_lol: nie mój typ :eviltong: i na dłuższą metę jest wk*******y :diabloti: jak w sumie każdy facet ;) Quote
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='jonQuilla']jak w sumie każdy facet ;)[/QUOTE] trzeba przywyknąć do tego :roll: Quote
jonQuilla Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='Vectra']trzeba przywyknąć do tego :roll:[/QUOTE] może ktoś by się znalazł kto by pozytywne szkolenie faceta przedstawił aby był ogarnięty Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.