kiyoshi Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 soboz- miałaś racje-też lisowaty maluch jest boski! Im dłużej oglądam jego zdjęcia tym bardziej się zakochuje! :D Quote
soboz4 Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 pralinka94 napisał(a):Nie pamiętam, czy juz pytałam, ale czy maluchy dostaną bon na darmową sterylkę? Bo Bezia idzie do domu w niedziele i Panu na tym bardzo zalezy... i jak jest z umową adopcyjną? Wydrukować dwie i jedną Panu, drugą dla siebie? czy do schroniska? :) Spisałam umowę między Fundacją a nowym domem, napisałam w umie że dostaną kupon na sterylizację, prześlę Ci wzór, tylko podmienisz zdjęcie Bezuni Lisek jest słodki, choć mojej mamie bardziej podoba się Suzi, mówi że sprytniejsza! Quote
soboz4 Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Suzi i Sezam apetyt mają niesamowity! Jedzą, kupkają i rosną jak na drożdżach. Wczoraj było znowu ważenie: Sezamek 1600 g Suzi 1850 g Suzi wyprzedziła dość sporo Sezamka, ale też je szybciutko, pewnie stoi na łapkach przy miseczce i tylko patrzy żeby dokończyć miseczkę Sezamka, szczególnie jak jest surowe mięsko z żółtkiem, wtedy pewnie gdyby były kotami to by mruczały przy jedzeniu takie są zadowolone. Dostają tez namoczony pokarm suchy dla szczeniąt razem z miodkiem, tak bardziej im smakuje i więcej witamin. Biegną juz na każde zawołanie dwunożnego, Suzi jest jakby sprytniejsza wystarczy zawołać i jest, tak samo jak pokazuję miseczkę to od razu biegnie, Sezamek potrzebuje chwili na załapanie i trzeba go miseczką naprowadzić gdzie ma iść, zresztą jak każdy facet... Suzi jest w każdym razie górą w każdej zabawie, za to Sezmek bardzo lubi się tulić do dwunożnych, chętnie zasypia wtulony w rękę, Suzi pomimo większej wagi jest zwrotniejsza w zabawach. Niestety dostałam informację od znajomej kynolog, że w szczeniakach jest mix z amstafem, charakterystyczna głowa, krepa sylwetka, to co prawda o niczym nie przesądza bo to wychowanie sprawia że pies ma taki czy inny charakter, ale jednak nakłada na potencjalny dom większą odpowiedzialność. Mam jednak nadzieję, że będą to zwykłe Burki choć i tak nowe domki sa prześwietlane i nie chciałabym żeby trafiły w nieodpowiedzialne ręce. Quote
kimiji Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 No soboz, ani się obejrzysz, a kluski już będą do kolan :D Quote
soboz4 Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Suzi poszła do domu, pozostał Sezamek... Quote
jofracy Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Gdzie poszła? do kogo? Bożenka powiedz więcej proszę :) Quote
kiyoshi Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 ja też jestem ciekawa!! gdzie jest cuda Suzi?? Quote
soboz4 Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 do Rudy Śląskiej, młodzi ludzie, mam nadzieję że będzie szczęśliwa. Jak zawsze mam pełno wątpliwości, mam nadzieję że się rozwieją jak przyjadę w przyszłym tygodniu do nich. Zazwyczaj żaden domek nie wydaje mi sie zbyt dobry, jedynie przy Rulonie i Oli nie miałam wątpliwości i to jest najgorsze w adopcjach, że z jednej strony sie cieszę ale z drugiej bardziej sie martwię niż cieszę... Choć przy Oli też dopóki nie poznałam opiekunki się martwiłam. I nie chcę już więcej tymczasowiczów. Nigdy więcej tymczasa!!!! Quote
kiyoshi Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Doskonale Cie rozumiem...poszukiwanie domu wiąże się z ogromną odpowiedzialnością! Myślę sobie jednak, że wiele obaw jest wynikiem przywiązaniem. Czasem jesteśmy tak przywiązani, że w głowie pojawia się mnóstwo demonów...a przecież maleństwa są cudem uratowane! gdyby nie Ty i osoby, które teraz zabierają je do siebie ich życie mogłoby skończyć się bardzo smutno...w chwili gdy taksówkarz przywiózł je do schroniska... Te maluchy są w czepku urodzone!! Po prostu...nie mogą źle trafić:) \Powodzenia Suzi- moja ulubiona:) Czekam z niecierpliwością na relacje z wizyty poadopcyjej:) Quote
Tulsa Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Kochani,mam prośbę. Napiszcie mi,jakie maluchy jeszcze są do adopcji,a jeśli już nie ma,to może z jakiegoś innego tematu. Kończę remont mieszkania i chciałabym wkrótce zaopiekować się jakimś szczeniaczkiem (na stałe,oczywiście). Quote
kimiji Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Został jeszcze Sezamek :) Sezamek to największy spryciarz z rodzeństwa, potrafi głośno dać wyraz niezadowolenie i warczy, gdy mu się coś nie podoba, wyrośnie na bardzo odważnego i charakternego psiaka, wszędzie jest pierwszy i niczego się nie boi, nawet zwiedzania budy Roksi, która już nie raz zdała wyraz swojego niezadowolenia. Chętnie szarpie zabawki i chce zwiedzać wszystkie kąty, pierwszy „zaliczył” inne pokoje i chętnie leci w nieznane tereny. Na pewno jest najbardziej ruchliwy i ciekawy świata, przybiega gdy tylko się zawoła głośno coś do szczeniaków. Jest najjaśniejszy z rodzeństwa i na mordce ma sporo biało-szarych włosów. Mordkę ma gładką, nieco wydłużoną w porównaniu z resztą. Quote
soboz4 Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 No i jeszcze są dwa u Ani -pracownika schroniska, ale nie mamy zdjęć, jak będzie się dało i znajdę nianię na sobotę do Sezamka to przyjadę do schroniska, Ania blisko mieszka i postaram się zrobić im fotki, nawet nie wiem jaka płeć jest u Ania. U mnie został Sezamek, reaguje juz na imię i biegnie gdy go wołam. Biedactwo chowa się czasami przed Roksią, ma juz dosyć jej "niedźwiedziej" zabawy. Rano popiskiwał trochę z Suzi, ale potem wtulił się w pluszowego psa i poszedł spać. Uwielbia spać w budzie, ale leży wszędzie, również na podłodze. Najbardziej mnie dziś rano rozśmieszyło, gdy dałam mu przysmak psi (taki kupny - kawalątek) porwał go i poszedł na psie posłanie w kuchni. Chyba psy maja w genach, że wiedzą ze to posłanko służy do konsumpcji powolnej np. kości. Teraz leży wspólnie z Roksią w budzie i nie wiem czy on jest tak głupi, że nie rozumie co do niego Roksia mówi i sam jeden z rodzeństwa nie zrozumiał, że buda jest Roksi, czy tak mądry bo po setnym razie Roksia pozwala wchodzić mu do budy i jako jedyny pies tymczasowy u mnie w domu dostąpił zaszczytu wspólnego spania z Roksią w budzie, juz w czwartek wspólnie tam spali i jestem zdumiona, czy brał Roksię na przetrzymanie i upór czy był taki głupiutki i nie bał się mojego potwora... zdjęcie jeszcze z wczoraj a tu z dzisiaj - wspólne leżenie w budzie z Roksią... Quote
yunona Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Sezamek jest cwaniutki i odważny. Ale Roksia też na pewno go zaakceptowała i dzieli z nim swój kawałek budy. Może domek u Tulsy będzie dobry dla Sezamka? :) Quote
Tulsa Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 yunona napisał(a):Sezamek jest cwaniutki i odważny. Ale Roksia też na pewno go zaakceptowała i dzieli z nim swój kawałek budy. Może domek u Tulsy będzie dobry dla Sezamka? :) A to być może. :cool1: Jeszcze tylko zapytam w jakim mieście i u kogo przybywa Sezamek? Bo jeśli gdzieś blisko Sosnowca,to miałabym propozycję spotkania z aktualnym opiekunem malucha (najlepiej właśnie w Sosnowcu,bo nie jestem teraz za bardzo mobilna :oops: ). Quote
soboz4 Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 nie ma problemów ze spotkaniem, Sezamek mieszka w Katowicach! Quote
Tulsa Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 soboz4 napisał(a):nie ma problemów ze spotkaniem, Sezamek mieszka w Katowicach! To w takim razie zapraszam do siebie z psiakiem. :) Przy okazji zobaczy Pani miejsce ew. przyszłych spacerów,etc. Quote
soboz4 Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Nie chciałabym, żebyś mnie źle zrozumiała, bo nie problemów z dowozem Sezamka do Ciebie, ale zobaczenie Sezamka powinno nastąpić u mnie w domu, świadczy to też o zaangażowaniu z Twojej strony, przy tak małych odległości nie powinno to stanowić problemu. Ja zaręczam, że jeżeli wszystko wypadnie pozytywnie zawiozę szczeniaczka do Ciebie, dla mnie nie są istotne tereny obok domu (choć na pewno fajnie jak sa malownicze) ale warunki domowe i dochody, bo pies jest członkiem rodziny i kosztuje, nie tylko chodzi o karmę, ale o regularne szczepienia i pokrycie kosztów leczenia gdy zajdzie potrzeba. Quote
soboz4 Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Cioteczki z maluszkiem Roksai chce się bawić co lepsze zabawa z pluszakiem czy z Roksią??? Quote
Tulsa Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Rozumiem Panią. A czy mogłybyśmy się jakoś umówić? Ja się dostosuję. Quote
soboz4 Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 O 10 idę do schroniska, potem na rundkę z moimi psami, najpewniej będzie umówić się około 16, na pw wyślę adres Quote
soboz4 Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 Niestety Tulsa nic nie napisała i nie przyjechała, Sezamek jest coraz bardziej domowy, chodzi za psami i spi tam gdzie one! Dziś zrobiłam zdjęcia siostrzyczki Sezamka, zostały do adopcji dwa z rodzeństwa Sezamek i siostra! Bona jest szczuplejsza i mniejsza, ale równie ruchliwa. Sezamek śpi, a ciotki poszły na spacer Quote
Tulsa Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 soboz4 napisał(a):Niestety Tulsa nic nie napisała i nie przyjechała, Sezamek jest coraz bardziej domowy, chodzi za psami i spi tam gdzie one! Dziś zrobiłam zdjęcia siostrzyczki Sezamka, zostały do adopcji dwa z rodzeństwa Sezamek i siostra! Przepraszam,że nie przyjechałam do Pani,ale dopiero niedawno wróciłam ze szpitala. Przed południem coś mnie zaczęło łapać i rodzinka zabrała mnie do szpitala. Tam zaczęli mi robić wszystkie możliwe badania i ostatecznie nie doszli do tego,co mi jest. Dostałam też jakieś kroplówki,ponoć na wzmocnienie itp.,bo ponoć byłam odwodniona,które to kroplówki niestety dość długo schodziły. Musiałam też czekać przy okazji na te wyniki badań. Jak na moje oko,to raczej coś w rodzaju mocniejszego zatrucia pokarmowego. Dali wprawdzie jakieś leki i mam nadzieję,że to pomoże. Teraz czuję się bardzo dobrze (w porównaniu z ranem),także myślę,że to nie było nic strasznego. Jedynie trochę boli mnie żołądek,ale daję radę. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.