soboz4 Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 kimiji napisał(a):Niestety mąż sąsiadki się nie zgodził:( Nie da rady zabrać ich na tymczas:( to nie wiem co dale będzie od niedzieli... O 7:30 wychodzę do pracy, maluchy dziś spały od 22 do 6 rano, rano śniadanie i potem następny posiłek po 16:30 a we wtorki i w środy po 17:30... Sąsiadka na cztery się nie zgodzi, kwesta paru dni, mam nadzieję że mama wróci z Sopot pod koniec tygodnia... Może Kamila (o ile dale nie chodzisz do szkoły) podjeżdżałabyś przez ten tydzień do mnie? i w czasie gdy jestem w pracy zajęłabyś się maluszkami? Quote
soboz4 Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Maluchy bardzo ładnie starają się wyjść z kojca za potrzebą, robią ładne kupki, może mogły by byc mniej luźne, ale wówczas obawiam się że mogły by mieć zaparcie. Chcą spać tylko pod futrzakiem, jeżeli któryś odejdzie od zabawki zaraz piszczy i biegnie z powrotem, czasami wcale ich nie widać, tylko kawałek ogonka spod futrzaka wystaje... Beza, największa kluseczka świetnie sobie radzi z miseczką mleczka, nie potrzebuje juz buteleczki, pozostałe rodzeństwo mniej ładnie chłepcze, choć stały pokarm wszystkie ładnie jedzą. Zjadły dziś w czwórkę cały serek ziarnisty wiejski, trochę oczywiście rozpaćkały na podłodze, trochę popiły mleczka, zjadły też miseczkę (około 100 gram) mięska mielonego z kleikiem ryżowym, na kolację znowu mięsko, tym razem ze sparzonym żółtkiem. Jutro chcę wprowadzić do menu kleik kukurydziany, a pojutrze gotowaną marchewkę z kleikiem i surowym mięskiem, w niedzielę zupka grysikowa z marchewką + surowe mięsko mielone. Powoli będę ochodzić od mleka, tylko tyle ile będą chciały do popicia, za to dam im wodę. Teraz wszystkie fajnie śpią "kołami do góry" pod pluszowym psem... Quote
soboz4 Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 u maluszków z wizytą była ciocia Magda czyli Jofracy. Cioteczka przywiozła ze sobą cały wór mleczka i dwie buteleczki. Maluchy wiedziały, że trzeba pokazać cioteczce jak należy pić mleczko i cała czwórka wypiła prawie szklankę Bebiko (oczywiście wspólnie). Jeszcze czeka na nich kolacja, surowe mięsko i może troszkę mleczka do popicia... Było też ważenie: Beza 0,95 kg Bazyl 0,90 kg Sezam 0,80 kg Suzi 0,75 kg Quote
yunona Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Ale kluseczki fajne i fajnie biesiadują. Wszystko to takie słodkie ale ile przy nich pracy. Tylko, że ta praca to czysta przyjemność jak się ma takie efekty. Dzieciaczki zdrowe i nabierają ciałka :) Z ogromną przyjemnością obejrzałam zdjątka w galerii, po prostu cudeńka. Jak ludzie mogą takie maleństwa wyrzucać z domów.:angryy: Quote
jofracy Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 mój TZ wczoraj powiedział, że ludzie na krowy mówią bydło, a sami są największym bydłem... Można było dać im trzy tygodnie i wtedy oddać... Gdyby były z mamą nie byłoby przy nich tyle chodzenia. Ten świat jest bez sensu... Quote
pralinka94 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Byłam dzisiaj odwiedzić soboz i zgarnęłam jednego szczeniaka :D Wszystkie zostały dzisiaj odrobaczone. Beza poszła do naszej wolontariuszki Wiktorii na dom tymczasowy. U mnie zjadła serek Danio, pochłonęła niecałą 1/3 opakowania, później dostanie mleczko. Quote
soboz4 Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 dziś maluchy na tydzień jadą do cioteczki Magdy . Jofracy wzięła tydzień urlopu specjalnie dla nich żeby maluchy mogły regularnie jeść. Rozmawiałam z sąsiadka, powiedziała, że może wpadać do mnie by nakarmić maleństwa. Co prawda ona nigdy nie miała psa, nawet nie wie jak one jedzą. A bałagan jaki przy tym robią jest dość spory, całe wchodzą do miseczek, roznoszą jedzonko, cały czas trzeba sprawdzać czy ile zjadły. Mam nadzieję, że za tydzień będą na pewno jadły nieco lepiej... Quote
soboz4 Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Magda! Napisz co u maluszków???? Czy coś zjadły??? Piszczą czy śpią???? Quote
jofracy Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 spały bardzo długo, potem zjadły serek i chętni popili mleczkiem. Została zrobiona jedna kupa i nasiurkane kilka razy. Cwaniaki wiedzą, że się sika na podkład, tylko skąd? za jakieś dwie godzinki dostaną coś bardziej treściwego. Odczuwam dotkliwy brak mikrofali... Ale dajemy radę :) Zagrzebały się pod miśkiem i śpią :) Zuza pilnuje uciekinierów i jest dobrze :) Nie martw się Bożenko! dzieciątka są zaopiekowane :) a jak Beza? nie płacze za resztą? zastanawiam się tylko jak je oznaczyć, bo póki co tylko najjaśniejszego chłopaka rozpoznaje. Zuza też, bo na nią furczy bezczelnota mała :) Quote
kuba123 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 kuba123 napisał(a):Bozenko możesz im zawiązać na szyi kolorowe wstążeczki, nie będziesz miała problemy z ''załapaniem'', które już jadły, a które jeszcze nie w hodowlach stosuje się taki ''trik''', bo jak odróżnić od siebie kluchy labradora na przykład, a tak to wszystko oczywiste to mogą być kolorowe włóczki nawet, takie luźno zawiązane jofracy może tego spróbujesz Quote
pralinka94 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Beza jak była przez chwilę u mnie, to w ogóle nie płakała (2,3h) zjadła serka, spanko, kupa (wodniasta, pewnie przez odrobaczenie), spanko i potem wzięła ją Wiktoria z mamą, jutro się dowiemy, czy Beza później bardzo rozpaczała :) Quote
jofracy Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Miśki są już po porannym mleczku. Udało mi się je nakarmić z talerzyka, tylko potrzebny jest do tego system :cool3: trzeba podnieść talerzyk pod pysio, bo inaczej jest kąpiel a'la Kleopatra :) o pierwszej w nocy dostały kleik z marchewką i mięskiem, pokupkały, posikały i poszły spać. W nocy się ciągle budziłam, bo się o nie bałam... Poza tym spadały na ręcznik z tego posłanka, które im wstawiłam do zagródki i piszczały, więc teraz im przeprowadziłam modernizację i śpią na kilku warstwach kocyków i ręczników, a przed tym mają rozłożony podkład, na który ładnie się załatwiają. Idę się jeszcze zdrzemnąć :) Soboz nie martw się :) Quote
soboz4 Posted October 22, 2011 Author Posted October 22, 2011 pralinka94 napisał(a):Beza jak była przez chwilę u mnie, to w ogóle nie płakała (2,3h) zjadła serka, spanko, kupa (wodniasta, pewnie przez odrobaczenie), spanko i potem wzięła ją Wiktoria z mamą, jutro się dowiemy, czy Beza później bardzo rozpaczała :) po odrobaczaniu to normalne, ale u żadnego robaczka nie było!!!! Moje tez przez 1 godzinkę wodnisto robiły potem juz normalnie. W nocy wciąż miałam paranoję, że w pokoju piszczą maleństwa, chyba mi się w mózg wgrały... Quote
jofracy Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Założyłam sobie zeszyt karmienia i wypróżniania ( mój szef by zrobił tabelkę w exelu, więc nie śmiejcie się ze mnie), bo postanowiłam w związku z tym, że urlop wzięłam dla nich karmić na żądanie i fajnie to wychodzi, bo są głodne cyklicznie i żadnego nie muszę głodnego przetrzymywać, ani zmuszać do jedzenia. Dostały dziś mleko, to które wcześniej wzbogacone kaszką. I niestety mamy biegunkę u Sezamka i Bazylka. Sezam na zielono... Mam się martwić? Postanowiłam poczekać do kolejnej i wtedy dzwonić do weta jakby co... Poszukałam dziś w necie i okazuje się, że Acanę Junior&Puppy można podawać rozmoczoną od 3. tygodnia życia jako starter. Jutro spróbujemy... Jakoś samo mleko nie wydaje mi się sycące. wiadomość dla Soboz: Suzi ma wilczy apetyt - na jeden z posiłków wciągnęła prawie 30 ml mleka z kaszką! i jest najfajniejsza z towarzystwa :D Najsprytniejszy jest Sezam - jak mu coś nie pasuje, to nie sposób tego przeoczyć :) kwiczy jak prosiak, albo warczy :) Taka mała bezczelnota :) Zostawiłam dziś na sekundkę jednego z Zuzą w kuchni (biegłam po butelkę do pokoju) i moja dzielna bohaterka pilnowała szczeniaczka :) Sezam chciał się dziś z Zuzą bawić :) pocieszne to wszystko. Na jutro mam misję: odnaleźć aparat! Quote
soboz4 Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Może jeszcze po odrobaczaniu ta biegunka? Kupki ogólnie u maluchów są żółtawe, czasem zielonkawe to normalne. Jak zaczną jeść więcej produktów zmienia barwę.Sezam to spryciarz, ale fajnie że mała się rozjadła! W piątek też po raz pierwszy zaczęły robić zapasy Bazylek odpierał atak Sezamka. Quote
jofracy Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Teraz lubią się bawić w trójkę i Zuzę zaczepiają :) W nocy kupy już normalne :) Na jeden posiłek jedno Danio już im nie wystarcza, musiałam im mleka z kaszką na szybko dolać. Daję im jeść na wieczku od opakowania po lodach i się tak śmiesznie jak glonojadki zasysają na nim :) Quote
pralinka94 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 A Beza ma się dobrze, w ogóle nie płacze za rodzeństwem, ma duzy apetyt, z butelki nie pije, bo nie bardzo chce, tylko z miseczki :) W nocy jak nie mogła wyjść z koszyka, to piszczała tak długo az obudziła Wiktorię, tylko po to, zeby zrobić siusiu :) Mała uwielbia się przytulać i wielki z niej pieszczoszek, bardzo tez lubi Ramzesa (owczarka niemieckiego), który tez ją polubił :) Quote
jofracy Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Kilka fotek maluchów, które dostały dziś nowy kojec i dzięki temu nie muszę się o nie martwić, nigdzie się nie rozejdą i są bezpieczne :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.