pralinka94 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 No i oczywiście zapewniona opieka :) Quote
kuba123 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Bożenko spróbuj je karmić kładąc sobie na kolanach brzuszkiem do góry, a jak załapią o co biega i zaprą się łapkami o butelkę, to niech '' deptają'' ja odkarmiałam maluchy( tygodniowe) butelką ze smoczkiem dziecięcym 0-6 miesięcy i sprawdzał się świetnie Quote
amikat Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 ja odrobaczałam pierwszy 4-5 tygodniowe. Quote
ClaudiaAnna Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 one są śliczne. :) zapisuje maluchy :) Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 dostały danio waniliowy, bardzo im smakuje i chętnie wylizują z talerzyka, największa dziewczynka zaczyna dość dobrze sobie radzić z mleczkiem z miseczki, pozostałe dostały mleczko z buteleczki, ale niedużo go pija, siusiają jak na komendę przy masażu brzuszka, na kupkę wchodzą na półkę regału z książkami (obecnie pustą), co zresztą jest normalne że 2-3 tygodniowe powoli nie robią kupek tam gdzie śpią, one specjalnie albo chcą wyjść z kojca albo wejść na półeczkę i tam robią. Dziś kupię kleik ryżowy, pamiętam że szczenięta Arnusi, która przestała karmić w 3 tygodniu bardzo to lubiły, z tym że one samodzielnie piły z miseczek. Co do oferty zabrania 1 szczeniaczka to uważam, że albo dwa albo żaden, łatwiej i lepiej sie będą rozwijać we dwa, jeden będzie cały czas piszczał za rodzeństwem. Ja zawsze odrobaczałam gdy kończyły 3 tygodnie i zawsze miały robaki, pomimo że matka była odrobaczana, pierwszy raz byłam zaskoczona jak to możliwe że matka nie miała a szczeniaki tak, dopiero wet. mi wytłumaczył, że u matki gdzieś tam sa w fazie uśpienia i dopiero z łożyskiem wędrują do maluchów, a potem z mlekiem, a przed samym porodem nie odrobaczałam Besi, dlatego potem bardzo przestrzegałam pierwszego odrobaczania, choć wszystko się zmienia tak jak i cykl szczepień, ja szczepiłam pierwszy raz w wieku 4 tygodni, potem 6 a potem chyba 3 miesiące i dopiero po roku, a teraz zupełnie inaczej ten harmonogram wygląda Quote
__Lara Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Zapisuję. Bożenko, one są u Ciebie do niedzieli? Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 na razie nie wiadomo, wiem że na bruk nie wyrzucę, ale od niedzieli musiałby mieć przerwę jedzeniową 9 godzin... mama wyjechała do Sopotu, Ania ma staż w szpitalu, syn juz normalnie pracuje, będę negocjować z sąsiadką, ale 4 wątpię czy podejmie się jako przedszkolanka... Może dwa prędzej Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 zgodnie z zaleceniem na stronie dałam każdemu ze szczeniąt kuleczkę surowej wołowinki skrobanej (nie wiem dlaczego nie mielonej, ale niech tak będzie, skrobałam, siekałam, na drobny puszek), każdy z nich miał się zabić za tym kawałeczkiem mięska, pisku było co niemiara, poszłam naskrobać druga kuleczkę dla każdego, juz nie z palca tylko z talerzyka, talerzyk wylizywany był wszerz i wzdłuż, ale mleczka nie chcą, kupiłam inna butelkę dla dzieci z miększym smoczkiem, ale nadal nie chcą pić, największa Beza trochę wychłepcze z miseczki, ona wyróżnia się na tle pozostałych, najdalej odchodzi, poszła zwiedzać budę Roksi, ładnie właśnie chłepcze mleczko z talerzyka, wychodzi sama na siusiu z kojca, zdecydowanie "baby" górą... zdjęcia na picaso https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/BezaSuziSezamIBazyl Prawidłowo rozwinięte oseski do około 3 tygodni pobierają pokarm matki jako wyłączne pożywienie. Strawność białka, tłuszczu, laktozy a także składników mineralnych mleka dla szczeniąt wynosi ponad 94%, natomiast odłożenie poszczególnych pierwiastków w ciele osesków jest zróżnicowane, dla Ca osiąga wartość 96,5% (Kienzle i wsp. 1985). Skład mleka suki przedstawiono w tabeli IV. Szczenięta pozbawione matki mogą otrzymywać pokarm oparty na mleku krowim lub preparaty mlekozastępcze, które są dostępne w niektórych hurtowniach weterynaryjnych. Takie preparaty są zazwyczaj lepiej zbilansowane w porównaniu do pokarmu sporządzonego metodą domową. Strawność komercyjnego substytutu mleka suki wynosiła 94,3%, a pokarmu przygotowanego metodą domową 84,16% (Iben i Sadila, 1993). Poprawę wykorzystania a także smakowitości mleka krowiego obserwowano po wstępnym traktowaniu beta-galoktozydazą - enzymem rozkładającym laktozę (Meyer i wsp., 1984). Mleko suki zawiera więcej długołańcuchowych nienasyconych kwasów tłuszczowych (C16:l, C18:l i C18:2) a mniej średniołańcuchowych kwasów (C 14:0) i kwasu stearynowego C 18:0 w porównaniu do mleka krowiego, co może być przyczyną pewnych niedoborów NNKT. Uzupełnienie jednak diety w niedoborowe kwasy tłuszczowe wymaga ich podawania w formie zemulgowanej (żółtko jaja, lecytyna jajeczna). U szczeniąt obserwuje się znaczną aktywność lipazy żołądkowej, która preferencyjnie uwalnia z trójacyloglicerydów nienasycone kwasy tłuszczowe. Wstępna hydroliza tłuszczu mleka w żołądku umożliwia większą skuteczność działania lipazy trzustkowej u osesków, ponieważ micelle tłuszczowe mleka są niedostępne dla tego enzymu (Iverson i wsp., 1991). Różnice pomiędzy mlekiem krowim i suki polegają również na odmiennym składzie aminokwasowym białka - mleko suki zawiera więcej leucyny i argininy, a mniej lizyny. Trudność w przygotowaniu wysokostrawnego substytutu mleka suki polega również na różnicach dotyczących frakcji białka i wielkości micelli kazeinowych. Ponadto mleko zwierząt zmienia swój skład w miarę upływu laktacji, co jest prawdopodobnie dostosowane do zmieniającego się zapotrzebowania osesków. Zawartość miedzi w mleku suki zwiększa się w okresie laktacji od 15,6 do 20,1 ľmol/l, zawartość żelaza zwiększa się od 107,6 do 146,4 ľmol/l, a pod koniec laktacji zmniejsza się do 77,7 ľmol/1. Zawartość wapnia zwiększa się od 31,9 do 53,0 ľmol/1, natomiast zawartość cynku pozostaje stała (Anderson i wsp., 1991). Mleko suki ma również optymalną dla szczeniąt zawartość witamin. Szczególnie często popełnianym błędem podczas sztucznego karmienia osesków jest nadmierna suplementacja witaminy D3 Do objawów jej przedawkowania należą wolniejszy wzrost, mniejsze zdolności poruszania się, opóźnione pojawienie się pierwszych zębów, a także zmiany w nerkach (zwapnienie, stwardnienie, zwłóknienie kłębuszków nerkowych). Szczenięta w okresie 3. dzień - 5. tydzień życia powinny otrzymywać 200 000-250 000 IU witaminy D3 na kg masy ciała (Kamphues i wsp., 1990). Podając oseskom żywionym w sposób sztuczny witaminę D3 należy pamiętać że niektóre pokarmy (mleko, żółtko, mięso) ją zawierają. Zawartość witaminy D3 w mleku wynosi ok. 353 IU/kg. Chandler i wsp. (1993) prowadzili obserwacje nad porównaniem wybranych wskaźników w surowicy szczeniąt żywionych zamiennikiem mleka (mleko krowie, żółtko, olej, Ca, P) w porównaniu do osesków żywionych w sposób naturalny. U zwierząt żywionych substytutem mleka suki stwierdzono w surowicy krwi mniejszą zawartość azotu mocznikowego, albuminy i K, a większą za wartość P, globulin, Na, Cl i cholesterolu. Szczenięta najlepiej stopniowo przyzwyczajać do zamiennika mleka, podając go przez pierwsze 24 godziny wraz z płynem nawadniająco-odżywczym w stosunku l:l, a następnie zwiększać ilość mleka, tak aby po 24 godzinach wycofać płyn nawadniający z mieszanki. Do podawania mleka należy zastosować odpowiednią, przeznaczoną dla szczeniąt butelkę ze smoczkiem. Pojenie strzykawką lub kroplomierzem może spowodować nadmierne pobranie pokarmu lub zachłyśnięcie. W zakupionym wraz z butelką smoczku należy zrobić odpowiedni otwór (lub kilka mniej szych obok siebie), tak aby po odwróceniu butelki dnem do góry krople wolno kapały ze smoczka (kilka na minutę). Szczeniętom, które nie wykazują odruchu ssania (a temperatura ciała nie jest mniejsza niż 35°C) należy podawać mleko sondą. Dla osesków ras miniaturowych stosować można strzykawkę 5 ml i kateter, natomiast dla większych szczeniąt strzykawkę 10 ml i sondę o odpowiedniej średnicy. Należy najpierw dokładnie odmierzyć długość sondy. W tym celu układa się ją wzdłuż ciała szczenięcia tak, aby jej koniec sięgał do 3/4 długości klatki piersiowej i zaznacza miejsce na wysokości jamy ustnej. Odcinek do miejsca zaznaczonego wprowadza się w bardzo delikatny sposób ponad językiem do przełyku oseska. Zwierzę powinno być utrzymywane w pozycji prawie pionowej (pod kątem około 60 stopni). Mleko powinno mieć temperaturę 36°C i podaje się je w ilościach i z częstotliwością zależną od wieku. Nowo narodzone szczenięta karmi się objętością ok. 5 ml co 2 godziny przez całą dobę. W miarę ich wzrostu stopniowo zmniejsza się liczbę posiłków. Przez około dwa tygodnie szczenięta nie mają odruchu oddawania kału i moczu, toteż po każdym posiłku oseski pozbawione matki należy poprzez masowanie okolic genitalnych sprowokować do tej czynności. Karmienie sztuczne może często być przyczyną zatwardzenia lub biegunki. Przy biegunce można podawać wywar z gotowanej marchwi (nie nawożonej i starej), a przy zaparciu wywar (śluz) z siemienia lnianego. Zdrowe i prawidłowo rozwinięte oseski same w znacznym stopniu regulują przerwy pomiędzy posiłkami, wydłuża się bowiem ich nocny sen. W wieku 2 tygodni szczenięta powinny otrzymywać mleko 9 razy na dobę . W trzecim tygodniu można już zastosować sześciogodzinną przerwę nocną i podawanie mleka 7 razy dziennie. W trzecim tygodniu można podawać skrobaną wołowinę a w czwartym - pokarm stały mięsno-nabiałowy. Pierwszym stałym pokarmem jest chude, doskonałej świeżości, mięso wołowe, cielęce lub jagnięce. Zeskrobaną nożem miazgę formuje się w kulkę i wkłada do pyszczka szczenięcia. Mięso zjadane jest przez oseski z dużym entuzjazmem. Dokarmianie mlekiem, a następnie stałymi pokarmami rozpoczyna się w wieku 3-4 tygodni w zależności od liczby szczeniąt w miocie i kondycji suki. Aktywność enzymów trawiących cukry jest u szczeniąt mniejsza w porównaniu do enzymów trawiących białko, co ogranicza podawanie oseskom pokarmów węglowodanowych. Szczenięta do 8 tygodni wykazują niewielką aktywność amylazy. Jej wydzielanie wzrasta od 8. do 12. tygodnia, kiedy osiąga wartość zwierząt dorosłych. Podawanie produktów zawierających skrobię stymuluje sekrecję amylazy. Aktywność sacharazy wzrasta wraz z zawartością sacharozy w diecie. Aktywność laktazy u szczeniąt jest wysoka (82 U/g białka) aż do wieku 16 tygodni, potem zmniejsza się do około 30 U/g białka (Kienzle, 1988). Pokarmy węglowodanowe są więc w porównaniu do pokarmów białkowych znacznie gorzej wykorzystywane. Niektórzy autorzy uważają, że u psów podobnie jak u kotów węglowodany (z wyjątkiem laktozy u osesków) nie są niezbędnym elementem diety (Burger, 1990). Do ukończenia trzech tygodni szczeniętom podaje się mleko i skrobane mięso do pyszczka, natomiast w czwartym tygodniu zaczyna się bardzo stopniowo wprowadzać stałe pokarmy mięsno-nabiałowe, a w piątym tygodni mięsno-nabiałowo-węglowodanowe. Codziennie wprowadzać można jeden stały posiłek dziennie, a także jeden nowy komponent w diecie. Wszelkie zmiany diety powinny być wprowadzane stopniowo przez kolejne dni. Dotyczy to zwłaszcza wprowadzenia do żywienia pokarmów przemysłowych (przeznaczonych dla szczeniąt w danym wieku). Tak więc do diety wprowadzać możemy produkty w następującej kolejności: surowe, chude mięso przeżuwaczy (jagnięcina, baranina, wołowina, cielęcina), gotowane mięso drobiowe, żółtko, twarożek, gotowane białko, jaja, surowa wątróbka wołowa, surowe serce wołowe, masło, olej roślinny, gotowany kleik z mąki ryżowej, gotowany kleik z mąki pszennej, kasza manna, kasza kukurydziana, lane kluski, gotowane jarzyny, surowe jarzyny, kasza gryczana, drobna kasza jęczmienna, makaron, chuda konina, chuda ryba, zmielone, rozgotowane chrząstki, drożdże. Niektóre produkty zawierać mogą alergeny, np. mleko krowie, niektóre ryby morskie, białko jaja kurzego, pszenica, soja (Barej, 1996). Stosowanie tych pokarmów wymaga więc szczególnej obserwacji zwierząt. Szczenięta w zależności od rasy, a także kondycji suki i szczeniąt można odsądzić od matki w wieku od 7 do 12 tygodni. Najczęściej następuje to w wieku 8 tygodni. Quote
yunona Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Soboz link nie otwiera się :( Moze nie udostępniłaś? Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Już poprawiam: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/BezaSuziSezamIBazyl Quote
kimiji Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Spytam sąsiadkę z góry, jestem prawie pewna, że mogłaby wziąć 2 szczeniaczki na tymczas; w czasie gdy ona byłaby w pracy ja bym je karmiła. Sąsiadka ma sunię, która jest bardzo opiekuńcza dla szczeniaczków :) Nie wiem tylko jak byłoby z odrobaczaniem itd, bo nie jest zmotoryzowana, ja też, a nie będziemy przecież ciągać szczeniorów po takim zimnym dworze autobusem... Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Z przywiezieniem nie ma problemów, na pewno w niedzielę bym je przywiozła, gorzej z opieka, bo jak na razie co 2-3 godziny chcą jeść, niekoniecznie mleczko - to chyba tylko jako popitkę... dałabym Ci wówczas Bezę - jest najlepiej rozwinięta i bardzo odważna i bezczelna aż Roksi oczy wychodzą z orbit ze zdumienia jak co chwilę idzie zwiedzać do jej budy, ona jedna z tego towarzystwa jest taka ciekawska... I jednego chłopaka - oboje są podobni w zachowaniu, jedzeniu i rozmiarze... Tylko czy sąsiadka zdaje sobie sprawę, że takie szczeniaczki potrzebują mięska (w tym wieku wołowinki)??? Quote
kimiji Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Tak zdaje sobie sprawę, już jej wszystko wytłumaczyłam. Tylko musi poczekać jeszcze na zgodę męża... Przy wożeniu, chodziło mi o wypady do weterynarza, o to najbardziej się martwię:( Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 na pewno będę się starała pomóc w godzinach popołudniowych, o to się nie martw Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 dziś maluchy dostały po 2 kuleczki z mięska (jeszcze dwie na kolację), wspólnie zjadły 100 ml gęstego kleiku ryżowego z bebiko, trochę mleczka, serek danio, na wczesną kolację jeszcze dostaną twarożek (na wszelki wypadek mam jeszcze danio, bo wbrew tego co piszą mądre książki moje jamnicze szczylki zdecydowanie preferowały serki waniliowe - wtedy danio nie było, a przy twarożku prychały jak mogły), no i na kolację druga porcyjka mięska. Roksia, gdy płakały na chwilę weszła do nich, ale gdy chciały się do niej przytulić ze strachem zwiała... Za to polubiły towarzystwo psa zabawki, którego Roksia uwielbia do zabawy w zapasy, wszystkie pochowały się po nim i śpią. Jeden z nich -nie wiem który zrobił kupkę na półeczką (grzeczny!), kupka w skali od 1 do 6 na 6! Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Jeżeli ktoś lubi czyste podłogi, bez serka, mleka czy drobinek mięska, lepiej niech się zastanowi... Cały czas męczy mnie dylemat, karmiłam dwójkami, czy zjadły wszystkie cztery, czy trzy w tym jeden podwójnie... Bardzo mało piją, jeść owszem, nawet zjadają, ale mleka prawie wcale, wody tez nie chcą... Zdecydowanie polubiły pieska Roksi, wtulają się w niego i pod niego i idą spać, ale chyba gdyby były głodne albo spragnione piszczałyby??? Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 posłodziłam troszkę mleczko i każdy z nich wypił i chwytałam tak jak Agnieszka pisała "kołami do góry" i smok do buzi i każdy z nich wypiło 20 ml, oczywiście Beza najwięcej, a że piła ostatnia dorobiłam jej mleczka bez cukru, zdecydowanie wolała słodsze... Z chłopaczków super kolorową mordusię zaczyna mieć Bazylek, trochę białego, szarego, beżowego i brązowego, jako jedyny taki kolorowy, może Beza trochę szarości tez ma... Jestem trochę spokojniejsza, przynajmniej wiem, że maja teraz czym siusiać! Quote
jofracy Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Ja bym nie dodawała cukru, tylko glukozę- jest łatwiejsza do strawienia... Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 tylko że glukoza jest bez smaku, tu nie chodzi o kalorie Quote
kimiji Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 a może fruktoza? łatwa do strawienia i ma słodki smak:D Quote
Irvette Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 jestem u maluchów można je już oglaszać??????? chociaż nie wiem kiedy będę miała czas na to Quote
soboz4 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 może i słodka, szczeniaczkom paręnaście lat temu słodziłam miodem, ale na razie się boję, jak juz załapały buteleczkę to może będą pić mleczko bez cukru, na razie maluszki śpią, ostatnie karmienie chcę zrobić jak najpóźniej, a w nocy butla tak by nie bardzo hałasować małżonkowi w czasie snu... Rano były dwie kupki, wieczorem jedna, o jedną za mało, ale którą (który z misiaczków nie zrobił???) Quote
kimiji Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Niestety mąż sąsiadki się nie zgodził:( Nie da rady zabrać ich na tymczas:( Quote
kuba123 Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Bozenko możesz im zawiązać na szyi kolorowe wstążeczki, nie będziesz miała problemy z ''załapaniem'', które już jadły, a które jeszcze nie w hodowlach stosuje się taki ''trik''', bo jak odróżnić od siebie kluchy labradora na przykład, a tak to wszystko oczywiste to mogą być kolorowe włóczki nawet, takie luźno zawiązane Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.