Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szkoda, bo uzbierało by się gdyby nawet połowa dogomaniaczek wpłaciła 1% na AFN, ale może w przyszłym roku :)

Ja namówiłam rodziców żeby wpłacili na Przystań Ocalenie i w takim razie w tym roku zrobimy tak samo :)

  • Replies 206
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aga, a dlaczego ten wet kaze nam płacic za zdjecie rentgenowskie?
ja oczywiscie pokryję te koszty - nie wycofuje sie w zadnym razie

chodzi mi jedynie o zasade - rozumiem, ze jest to wet schroniskowy
dlaczego mamy płacic mu za coś co jest jego obowiązkiem w ramach jego pracy zawodowej
przecież pensje za to dostaje:shake:
popraw mnie jesli coś źle zrozumiałam

a Erneścik niech sie nie martwi - naprawimy Ernescika i bedzie lux nowy:loveu:
wtedy i moze o dom bedzie łatwiej

Posted

Ja się nie znam, ale już lepiej 20 niż 50 czy więcej.. Może zdjęcie ma być wykonane w jakimś gabinecie u innego weta, albo coś.. Nie wiem

A Erneścika podnosimy. Może na forum owczarek znajdzie nowy domek :cool3: Póki co, jak napisała Ania, my tu Go odpicujemy :fadein:

Posted

Postaram się to przybliżyć choć zdolności pisarkich nie mam ;)

Jest lecznica z którą jak wspomniałam jest podpisana umowa i za każdą interwencję weta czy szczepienie się płaci (umowa chyba ma na celu uzyskanie przez schronisko zniżek...) czyli wet nie dostaje pensji tylko najnormalniej w świecie ma płacone za każdą pomoc jakiemukolwiek zwierzakowi....i może dlatego w schronisku są ich dziesiątki wymagające natychmiastowej pomocy :shake:

dziś mi sie przypomniało....

lavinia a pamiętasz tego tez chyba łysawgo starszego psiaka, który drżał i myśleliśmy, że odchodzi za TM w budzie....co Ewa do niego od tyłu zajrzała do budy??? ciekawe co jemu jest bo zdrowy to on też napewn nie jest....i ta sunia z olbrzymim guzem na twarzy (ja jej nie widziałam)...ja widziałam tą sunię z guzem na brzuchu....echhhhhhhhh

no i ostatnia rzecz ...w Ostródzie jedna lecznica ma RTG i to akurat nie ta lecznica, która leczy psy schroniskowe...

aaaaaaaaa...i w ogóle wszystko jest nie tak....

Posted

aha, no to faktycznie chyba nie doczytałam

w takim razie za zdjęcie jak najbardziej płacimy (i tak pewnie bysmy zapłaciły)...

natomiast rozwiazanie ogólnie problemu weta (abstra***ąc od rtg ernesta) w tym schronisku nie jest chyba najszczesliwsze...:-( :shake:

Posted

Na owczarku jak na każdym psim forum - psiarze są juz zapsieni i nie mogę, chocby nie wiem jak chcieli, nowego domownika przygarnąc :-( Ale czasem zdarzają się na forum osoby szukające przyjaciela... I moze akurat sie uda ;) I tak tez trzmam kciuki za owczareczka :loveu:

Posted

my też trzymamy kciuki za Ernesta :kciuki:

Jutro Ciocia Aga przywiezie Ci tabletki....oby Ci pomogły...zawsze to mniej będzie boleć...

Ciocia Benita nam je przysłała specjalnie dla Ciebie....i za to jej gorąco dziękujemy :calus:

Posted

Z tym wetem to faktycznie nie za ciekawie :shake: Najgorsze, że Ostróda to małe miasto i nie ma za wiele możliwości. Może podpisać umowe z kliniką gdzie rtg jest, tak żeby wet pensje dostawał.. Ale pieniążki od miasta są więc tu ju,ż władze miasta powinny zadziałać.

Posted

Czemu to rtg jest do dee ;-) Ehh ale jak będą jakieś zmiany to chybą i tak weterynarz rozpozna


Otóż tylko bardzo dobrze wykonane zdjęcie może byc przyczyną dobrego opisu. Zdjęcie dysplazji to już wogóle większy wyczyn. Pies musi byc idealnie ułożony. Jakikolwiek odstęp, skręcenie łapy, może zachwiać diagnozę.

Za rtg i odczyt dysplazji w Wawie po znajomosci lekarze biorą 160zł. Normalnie kosztuje jeszcze więcej....

Co do Bonharenu - tylko w baaardzo ciężkich dysplazjach powinno się go podawać.

Idę coś wpłacić na Ernesta, bo w końcu jestem pierdzielnięta w głowę i na owczarki :diabloti:

Posted

ja nie wiem dokładnie, ale chyba takie zdjęcia to w ogóle sa robione w narkozie...
własnie dlatego, zeby pies sie nie poruszył

co do bonharenu - myslę, ze objawy są własnie jak przy zaawansowanej dysplazji...
ale to musi potwierdzic przeswietlenie

Posted

Ja się w ogóle na dyspazji nie znam jak juz wcześniej pisałam...

ale skoro osoby, które znają temat piszą o dobrym wykonaniu RTG...hmmm...nie wiem już w tym momencie więc czy ma sens to RTG o którym wspominałam...

jutro o ile nie zapomną zapytam się w Olsztynie w Poliklinice ...ile u nich by to kosztowało łącznie z odczytem zdjęcia....

tylko problem...jak Ernest miałby się dostac te 40 km do Olsztyna...hmmm...mały on nie jest...

Posted

nie wiem jakie sa stawki w warszawie - ale jak napisałam wczesniej, w krakowie ceny wahaja sie od 45 - 50 zł do 250 zł (słynna ARKA)
ja zrobiłam zdjecie za 45 zł na pogotowiu (co prawda nie na dysplazje, a na spondyloze - czyli zwyrodnienie kregosłupa) i było ok.

z dysplazja jako taka nie mam doswiadczenia, oprócz tych zmian, które ma nasza suńka - ale mysle, zę jesli nie mamy wyjścia, to moze zdjecie wykonac u Was a potem jeszcze konsultować dalej u innych wetów...

jutro ide do naszej wetki - zapytam dokładnie o dysplazje i o zdjecie..
moze to jakos pomoze w decyzji

Posted

Dziś porozmawiałam z pracownikiem którego Ernest jest ulubieńcem...wyprowadził mi go na chwilę poza wybieg....

Ernest ma za mało miejsca...on nie ma jak sobie nawet pochodzić...dziś widziałam jak chodził a w zasadzie biegał w kólko...pracownik mówi, że jakby miał deski to by mu zbił wielką nową budę....

Ernest będzie dostawał od dziś tabletki od Benity przeciwzapalne i przeciwbólowe...mam andzieję, że mu pomogą...

co do RTG...przemyślałam i po rozmowie dziś na Uniwersyteckim szpitalu doszłam do wniosku, że chyba w Olsztynie zrobimy zdjęcie i opis...jesli opis nie idzie jako papier do papierów psa (chodzi o związek kynologiczny) to nie będzie to aż jakoś wybitnie drogie i nie trzeba czekać...

ERnest się denerwuje przy obcych....nie powiem, żeby na mnie kłapnął zębami albo cos takiego...ale po co go stresować skoro...zdjęcia będą prawdopodobnie do..d... i i tak trzeba będzie zrobić porządne...

tylko kwestia teraz transportu...no zobaczymy...

powiem Wam, że Ernest to piękny ON...gdyby ktoś się nim zajął porządnie byłby dumą...opiekuna

Posted

Wreszcie tu dotarłam- AniaB juz dawno mi wskazywala ten watek, ale bylam w strasznym niedoczasie :) Na szczęscie wieści i o kwasie hialurynowym i innych lekach na dysplazję dotarły juz.
Aga- u jakiego lekarza na UWM będziecie diagnozować Ernesta?

Posted

loozerka napisał(a):
Wreszcie tu dotarłam- AniaB juz dawno mi wskazywala ten watek, ale bylam w strasznym niedoczasie :) Na szczęscie wieści i o kwasie hialurynowym i innych lekach na dysplazję dotarły juz.
Aga- u jakiego lekarza na UWM będziecie diagnozować Ernesta?



Kochana jeszcze nie wiem nic :niewiem: bo dzisiaj przy okazji wizyty u Łyski ...którą wyciągnęłyśmy (pewnie trafisz na jej wątek )...tak wstępnie się spytałam o ewentualny koszt beez większych ustaleń bo na UMW puchy poświąteczne...dopiero po Nowym Roku wróci do normy...

a co Ciotka masz jakieś znajmości? ;) albo polecasz kogoś:)

Posted

moj znajomy, a jednocześnie wet mojego psa wyklada na UMW. Nie jest to na tyle bliski znajomy, bym u niego mogla jakieś wejscia wyrobić Ernestowi specjalne, ale mogę popytac, czy są jakieś mozliwosci moze tanszego diagnozowania, podciagniecia go pod jakiś program moze, czy jak...nie wiem, czy cos takiego istnieje, ale jesli tak- moze udaloby sie. Jak uda mi sie zapisac na piatek na kastracje, to będe się z nim widziec i z nim pogadam. A na pewno popytam do kogo warto sie z taką diagnostyką zwrócic, nie wiem, czy on się w takich sprawach nie specjalizuje przypadkiem...

Posted

loozerka napisał(a):
moj znajomy, a jednocześnie wet mojego psa wyklada na UMW. Nie jest to na tyle bliski znajomy, bym u niego mogla jakieś wejscia wyrobić Ernestowi specjalne, ale mogę popytac, czy są jakieś mozliwosci moze tanszego diagnozowania, podciagniecia go pod jakiś program moze, czy jak...nie wiem, czy cos takiego istnieje, ale jesli tak- moze udaloby sie. Jak uda mi sie zapisac na piatek na kastracje, to będe się z nim widziec i z nim pogadam. A na pewno popytam do kogo warto sie z taką diagnostyką zwrócic, nie wiem, czy on się w takich sprawach nie specjalizuje przypadkiem...



pewnie, że podpytać warto zawsze...

ja narazie walcżę o zniżki w Poliklinice...

a chirurgia to z tego co się zorientowałam to inna "para kaloszy" więc i szef pewnie inny...

musze jeszcze tez pomyśleć jak tego Ernesta dostarczyć na Kortowo...

Posted

ja to nieONkowa zupełnie jestem, a tu ciagle ONki i ONki:lol:

loozerko, dziekuje ze zaglądnełaś :loveu: - ja jestem zbyt daleko, zeby coś pomóc fizycznie i technicznie
ale i tak zapytam dzisiaj mojej wetki jak to z tą dysplazja jest


aga, a co do desek - Dobermania pisała na wątku ostródzkim, ze u niej właśnie jakies deski, kubełki i inne rzeczy budowlane bedą do odebrania

moze jakby jakis nastepny transport jechał do Was, to te deski.. dla Ernesta... na bude...hmmm

Posted

Słoneczko kochane :) niedobrze, że tak daleko trzeba będzie jechać na to zdjęcie, jeśli psiaczek się denerwuje :shake: Ta Ostróda to jakieś felerne miasto ;) ani dobrego rtg, ani dobrego weta, miasto się nie interesuje :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...