Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale jak wyszłam na werandę po godzinie od powrotu to wstała i machała ogonem zamaszyście, czyli dochodzi do siebie. Śpi pod kocykiem i chyba jest zadowolona.
Trochę nam ten układ komplikuje funkcjonowanie bo Brina nawet otumaniona próbowała się rzucić na Krówkę jak ta podeszła do legowiska, a niestety weranda to miejsce, przez które musi przejść każdy piesek mieszkający w domu aby wyjść na dwór. Jutro rano wyruszamy do Białej Podlaskiej do schroniska po sunię, której obiecałam DT zanim znaleźliśmy Brinę. Musimy domowe psiaki zamknąć w kojcu bo córka sobie nie poradzi z wychodzeniem z nimi przy Brinie.

Posted

Brinko, jak dobrze że trafiłaś na takich cudownych ludzi! Odnośnie nowotworu, czy wet mówił coś więcej na ten temat? Nasza Belinka też miała guzki rakowe, ale na sutkach i węzłach chłonnych, przed ich usunięciem robiliśmy prześwietlenie płuc, żeby sprawdzić czy nie ma tam przerzutów, bo jeśli są zmiany w płucach to niestety żadne operacje nie mają sensu... Nie mam na myśli, że kwestionuję zabieg u Briny, po prostu interesuje mnie jej dalszy los i rokowania.

Posted

Cromikowa napisał(a):
Brinko, jak dobrze że trafiłaś na takich cudownych ludzi! Odnośnie nowotworu, czy wet mówił coś więcej na ten temat? Nasza Belinka też miała guzki rakowe, ale na sutkach i węzłach chłonnych, przed ich usunięciem robiliśmy prześwietlenie płuc, żeby sprawdzić czy nie ma tam przerzutów, bo jeśli są zmiany w płucach to niestety żadne operacje nie mają sensu... Nie mam na myśli, że kwestionuję zabieg u Briny, po prostu interesuje mnie jej dalszy los i rokowania.


Już dopytałam TZ-a - ona miała cysty na jajnikach, z których mogły się utworzyć komórki rakowe, ale nie musiały. Weterynarz wszystko wyciął, jednak aby sprawdzić czy są przerzuty to oczywiście należałoby zrobić mnóstwo badań.
Weterynarz nie znalazł żadnych zmian na sutkach i węzłach chłonnych.

Aldrumka napisał(a):
jesteście nadzwyczajni :calus:

do Białej Podlaskiej ...... dalekooo



Uwielbiamy jeździć po Polsce, szczególnie na południe i na wschód:-), przy okazji zwiedziliśmy schronisko i zrobiliśmy trochę zdjęć innym pieskom.

Posted

[quote name='Aldrumka']jesteście nadzwyczajni :calus:

do Białej Podlaskiej ...... dalekooo

Jak mestudio już komuś obiecała, to umów i zobowiązań trzeba dotrzymywać. :painting:

Już ja sobie odbiję te godziny stracone w samochodzie....:beerchug:

Widzieliśmy pięknego psa collie. Śliczny. Ale absolutnie nie nadaje się do schroniska. Jest w trakcie leczenia, ale im dłużej tam zostanie tym bardziej ucierpi jego rozumek. Typowy pies rodzinny do przytulania w schronisku. Kto może niech sobie to wyobrazi. (zdjęcia na wątku Białej Podlaskiej).
Ze względu na drastyczność zdjęć umieszczamy tylko link. Nie każdy chce oglądać takie zdjęcia

TZmestudio

Posted

Cóz napisać...jestem pełna podziwu dla Was za te 17 zwierzaków w domu, "zwiedzanie" kraju...które kończy się nowym lokatorem...z reguły pisze się, że przywracacie mi wiarę w człowieka i tak właśnie jest:loveu::loveu:

Posted

[quote name='danka4u1']Cóz napisać...jestem pełna podziwu dla Was za te 17 zwierzaków w domu, "zwiedzanie" kraju...które kończy się nowym lokatorem...z reguły pisze się, że przywracacie mi wiarę w człowieka i tak właśnie jest:loveu::loveu:

Ten lokator jest mały jak okruszek i taki spokojniutki, że nic się w domu nie zmieniło. Nie wiem, może się rozhula potem:-).

Brinka pod naszą nieobecność odpoczywała, w domu nie nabrudziła, wszystko co trzeba załatwiła na spacerku po powrocie, dojadła swoje śniadanko i dalej odpoczywa. TZ zmienił jej opatrunki i jest ok. Nic nie skubie i nie zrywa, jest bardzo spokojna.
Zdjęcie z rana. Chyba jej wygodnie w tym legowisku.

Posted

W legowisku ma super. sama tak chciałabym i jeszcze ten TZ do zmieniania opatrunków...:evil_lol: :evil_lol: nawet poddałabym sie jakiejś kontuzji...:evil_lol:
Powiedz Brince, ze Króweńki nie wolno atakować ! Babuleńka z ADHD i autyzmem ma swoje przywileje.

Posted

Ale tej Krówce to dobrze robi bo się trochę ogarnęła w popłochu i robi się milsza dla ludzi:diabloti:, wczoraj wskoczyła obok mnie na kanapę i zeskakiwała mi przez kolana:crazyeye:, to w ogóle jakiś inny pies , a nie Krówka. Może mi ją podmienili?

Posted

Oczywiscie, ze została podmieniona w momencie zbrania ze schroniska i przywiezienia do Ciebie..ale to nie Króweńki wątek, więc nie będę dłuzej rozważać zmiany.
Jak Brinka?

Posted

understandme napisał(a):
Jaki ten collie biedniutki :( Oby szybko zanlazł domek...

Jak Brinka się czuje?


Brinka super, dochodzi do siebie powolutku. Była znowu na spacerku i sobie teraz śpi.

Posted

Brina dochodzi do siebie bardzo szybko. Jak była w kojcu, to na spacer meldowała się zanim doszedłem do furtki, próbując brykania.
Jak jest na werandzie, to trzeba ją za tyłek wypychać na spacer niczym osła. Ale na szczęście jak jest na dworze to wraca stara znana Brina.

Załatwiamy się jak do tej pory na dworze. Jeszcze nie nasikała na werandzie. Dziś była do 14:00 i nic.

Jak na razie goi się normalnie. Nie kombinuje.

Myślę, że można zacząć ją już ogłaszać. Zanim znajdzie dom, może trochę czasu upłynąć. Ktoś chętny do ogłoszeń??

TZmestudio

Posted

Aldrumka napisał(a):
mogę wykupić pakiecik na bazarku


Dziękujemy, ze swojej strony zrobimy allegro.

Jak do tej pory jedyną wadą Briny jest wiek minimum 8 lat i zażarta obrona swojego kojca czy legowiska. Myślę, że musi być jedynym psem gdyż nie pozwala żadnemu innemu stworzeniu podejść w okolice swojego miejsca.

Posted

Parę dni mnie nie było a tu ...wydarzenie goni wydarzenie :-o
Cieszę się ,że Brinka już po operacji -jakie to szczęście ,że trafiła właśnie do Was :loveu:
Taka biedniutka była na tych zdjęciach zaraz po operacji :shake:
Ale słyszę ,że już wraca do formy :)
Brinka jest cudo cierpliwe i grzeczne :loveu:
Pozdrowienia dla Was wszystkich dwu i cztero-łapych :)

Posted

Brina dochodzi szybko do siebie. Postanowiła zaanektować werandę na swoje potrzeby i nikomu nie wolno na nią wchodzić. W zasadzie powinniśmy być wdzięczni, że my możemy się przemykać....

Dziś obcięliśmy krogulcze szpony w przednich łapach. Tylne jakimś cudem sama tępi. I dochodzimy do siebie. Jeden łokieć kiepsko się goi i musiałem jej zawinąć aby się wygoiło. Jutro zmiana opatrunku i zasypka. Będziemy pilnowali.
Musieliśmy zakupić suchą karmę, bo już nie wyrabiamy czasowo z gotowaniem. Na wieczór dostała trochę suchego z tabletkami i ... poszła spać. Mówiąc wszystkim miłych snów....

TZmestudio

Posted

Brina polubiła ciepło. Stała się takie kluski.... Ją teraz trzeba siłą (!!!) ciągnąć na dwór aby się załatwiła. I jeszcze po drodze się na mnie patrzy "no i o co ci chodzi?". Za kilka dni będę musiał jej pokazywać do czego służy dwór.

Jutro niestety wracam do pracy i Brina powinna wrócić do kojca. Mestudio sobie z nią raczej nie poradzi.

TZmestudio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...