Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mestudio napisał(a):
Da się to załatwić. Czy dobrze pamiętam, że to na południu od Kozienic?

TZmestudio


Gdyby tak bylo, to by bylo latwe :):)
Do domu musze leciec samolotem.

Posted

Musiałabym wstawić kilka linków bo te stwory nigdy nie dają się ująć grupowo - mówię o psiakach.

Dwa najzłośliwsze na świecie stare dziadki, potrafią zażyczyć sobie spacer o 4 w nocy - Mufin i Krówka. W dodatku Krówka jest dzika.
http://imageshack.us/photo/my-images/4/img0005skt.jpg/

Lady onkowata sunia z adhd http://imageshack.us/photo/my-images/685/img4470pt.jpg/

Panna Fąfel - zwariowana z adhd, szuka domku. Przesympatyczna, zupełnie nie zna pojęcia agresja, kocha koty i zawsze się uśmiecha.
http://imageshack.us/photo/my-images/827/img4472k.jpg/

Fiźka z kotami podwórkowymi na werandzie konsumuje coś prosto z rusztu.
http://imageshack.us/photo/my-images/844/img4280w.jpg/

Kropka z Krówką w czasie burzy, Kropeczka bardzo się boi burzy, Krówka też. Jak Kropka czuje burzę to zaraz biegnie do domu i dostaje palpitacji. Normalnie trudno ją do domu zaprosić.
http://imageshack.us/photo/my-images/89/img4075ix.jpg/

Posted

Tak lilith, to ta psinka z fantazją. Wiecznie w ruchu jak teraz Panna Fąfel. Kawał diablicy. Bardzo pilnuje ogrodu i nie cierpi obcych.

Lilith, bardzo dziękujemy za styropian do budy dla podhalanki:-).

Posted

[quote name='mestudio']Tak lilith, to ta psinka z fantazją. Wiecznie w ruchu ja Panna Fąfel. Kawał diablicy. Bardzo pilnuje ogrodu i nie cierpi obcych.


za mało ruchu może co?
ostatnio byłam na spacerze
trwało to 2,5 h.
ja robiłam im fotki i wszystkiemu wokół
one latały i robiły co chciały

o matko jak mi dobrze potem było
do spaceru nocnego psów nie było
spały jak zabite
tanie dranie...........


[quote name='mestudio']

Lilith, bardzo dziękujemy za styropian do budy dla podhalanki:-).

Przecież to nie ode mnie
bullterieka Wam go podarowała

Posted

Bullterierce bardzo dziękujemy, ale Tobie też bo bez Ciebie by go nie było.

Co do ruchu naszych psów to one bywają z nami w ogrodzie często po 10 -12 godzin, szczególnie latem. Mają do dyspozycji łąki i pola, i latają jak wściekłe - onka goni się z Fąflem np. w zbożu - bawią się w chowanego - skaczą w nim jak zające. Onka uwielbia jak jej rzucamy patyki albo jabłka. Fąfelka jest nie do zdarcia, psy ze złości na nią warczą bo wiecznie chce się z nimi bawić.

Posted

zróbcie fotkę budy
podeślę B.
na pewno się ucieszy

jeśli coś potrzebujecie....napiszcie...może coś się wymyśli



edit
odnośnie fotek
najlepiej kucnąć do zwierzaka i focić go z jego pozycji


mestudio napisał(a):


Co do ruchu naszych psów to one bywają z nami w ogrodzie często po 10 -12 godzin, szczególnie latem. Mają do dyspozycji łąki i pola, i latają jak wściekłe - onka goni się z Fąflem np. w zbożu - bawią się w chowanego - skaczą w nim jak zające. Onka uwielbia jak jej rzucamy patyki albo jabłka. Fąfelka jest nie do zdarcia, psy ze złości na nią warczą bo wiecznie chce się z nimi bawić.


może faktycznie prawdziwe adhd


no chyba , że ..............
ewentualnie rower ( oprocz zimy)
ale to grozi bardzo powaznie uszczerbkiem na zdrowiu....dla tych.............. nie wtajemniczonych
mi się już zdarzyło.............

Posted

lilith27 napisał(a):
zróbcie fotkę budy
podeślę B.
na pewno się ucieszy

jeśli coś potrzebujecie....napiszcie...może coś się wymyśli

Nasze potrzeby to prawdziwy ocean...

lilith27 napisał(a):

edit
odnośnie fotek
najlepiej kucnąć do zwierzaka i focić go z jego pozycji


To mestudio robi takie zdjęcia. Ja się nie wtrącam... :-)

lilith27 napisał(a):


może faktycznie prawdziwe adhd


no chyba , że ..............
ewentualnie rower ( oprocz zimy)
ale to grozi bardzo powaznie uszczerbkiem na zdrowiu....dla tych.............. nie wtajemniczonych
mi się już zdarzyło.............


Rower był zbawienny dla wieeeelu psów, ale niestety mi ukradli dwa normalne, a ten co mamy umożliwia co najwyżej przejechanie kilkuset metrów do sklepu i z powrotem. Staram się zabierać onkowatą i start przy bramie i bez pedałowania całą drogę, hamuję przy sklepie. I z powrotem tak samo. Wieś ma widooooki.... Szczególnie koneserzy trunków jakkolwiek alkoholowych....
A co do psów przy rowerze, to wiem do czego są zdolne. Ale mestudio mówi że ja psy tresuję (czytaj: stresuję), więc mnie się słuchają. I za bardzo nie kombinują. W przeciwieństwie do ...... :-D

TZmestudio

Posted

Szarotka napisał(a):
To na wsi kradan rowery? myslalam, ze taki tlum psow zniecheca.


Niestety jeden w pobliskim mieście, a drugi jak jeszcze mieszkaliśmy pod Warszawą w Piasecznie.
Na wsi to mamy samochód otwarty przez cały czas i nikt nie próbuje się włamać.

TZmestudio

Posted

[quote name='mestudio']Musiałabym wstawić kilka linków bo te stwory nigdy nie dają się ująć grupowo - mówię o psiakach.

Dwa najzłośliwsze na świecie stare dziadki, potrafią zażyczyć sobie spacer o 4 w nocy - Mufin i Krówka. W dodatku Krówka jest dzika.
http://imageshack.us/photo/my-images/4/img0005skt.jpg/

Lady onkowata sunia z adhd http://imageshack.us/photo/my-images/685/img4470pt.jpg/

Panna Fąfel - zwariowana z adhd, szuka domku. Przesympatyczna, zupełnie nie zna pojęcia agresja, kocha koty i zawsze się uśmiecha.
http://imageshack.us/photo/my-images/827/img4472k.jpg/

Fiźka z kotami podwórkowymi na werandzie konsumuje coś prosto z rusztu.
http://imageshack.us/photo/my-images/844/img4280w.jpg/

Kropka z Krówką w czasie burzy, Kropeczka bardzo się boi burzy, Krówka też. Jak Kropka czuje burzę to zaraz biegnie do domu i dostaje palpitacji. Normalnie trudno ją do domu zaprosić.
http://imageshack.us/photo/my-images/89/img4075ix.jpg/

Szczęśliwe zwierzaki u WSPANIAŁYCH LUDZI. Serdecznie Was pozdrawiam.

Posted

Powoli oczka się goją. Coraz mniej jest wydzieliny. Na szczęście rumianek działa.

Dziś już wyraźnie machała ogonem na powitanie. Ale byliśmy zbyt natarczywi i uciekła w końcu do dziury i wywiesiła transparent: nie przeszkadzać! Jakby to było mało - odwróciła się do wszystkich ogonem.

Jestem pewien, że się odbrazi wieczorem jak przyjdziemy z michą :-D

TZmestudio

Posted

Dziś było dużo spacerków stadnych, było wspólne węszenie w ogrodzie, było spuszczenie ze smyczki, było smarowanie łapek maścią i czyszczenie oczek rumiankiem. Brinka jest grzeczną, kochaną suczką i kocha ludzi, w każdym razie bardzo ich potrzebuje. Bardzo ładnie wychodzi już z kojca na spacerki, bardzo dobrze reaguje na inne suczki.
Trochę zdjęć z dzisiejszego dnia, który w większości spędzaliśmy w ogrodzie bo pogoda piękna.

Tak sobie poleguje w swoim ulubionym miejscu. Wyłazi z niej mnóstwo sierści jak widać na kocu.


Spacery z koleżankami - Fiźką i Kropką.


Posted

mestudio napisał(a):

Rower był zbawienny dla wieeeelu psów, ale niestety mi ukradli dwa normalne, a ten co mamy umożliwia co najwyżej przejechanie kilkuset metrów do sklepu i z powrotem. Staram się zabierać onkowatą i start przy bramie i bez pedałowania całą drogę, hamuję przy sklepie. I z powrotem tak samo. Wieś ma widooooki.... Szczególnie koneserzy trunków jakkolwiek alkoholowych....
A co do psów przy rowerze, to wiem do czego są zdolne. Ale mestudio mówi że ja psy tresuję (czytaj: stresuję), więc mnie się słuchają. I za bardzo nie kombinują. W przeciwieństwie do ...... :-D

TZmestudio


:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Szarotka napisał(a):
A kiedy myslicie, ze bedzie mozna ja oglaszac ?? i ile ona moze miec lat??


Weterynarz określił jej wiek na 8-10 lat. Ogłaszać można zawsze, szczególnie, że ona ma fantastyczny charakter. I tak cudów nie ma więc pewnie trochę potrwa zanim znajdzie dobry dom. W międzyczasie ją wysterylizujemy, podkarmi się, wydobrzeje.
Możemy zrobić wyróżnione allegro, to żaden problem.

Posted

lilith27 napisał(a):
:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Zostałam obśmiana:cool3:.
No fakt, że gdyby nie TZ to te psy i koty by mnie zjadły.

Posted

mestudio napisał(a):
Zostałam obśmiana:cool3:.
No fakt, że gdyby nie TZ to te psy i koty by mnie zjadły.


nie nie
ja z całokształtu
szczególnie z tej pupliczności lokalnej

mój mąż zmienił pracę
nie ma go w domu od poniedziałku do soboty
jest w sumie półtora dnia tylko w domu
i tylko wówczas jest spokój
kiedy go nie ma hulaj dusza piekła nie ma
w nocy terror łóżkowy, bo teraz już się nie śpi na łózku obok pani,
teraz się śpi na łóżku na pani, a jak pani przegoni to jest atak na kołdrę pańciną
robią co chcą.....ze mną

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...