Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hm moja to pewnie jeszcze wieksza, wazy ok. 50 kg. Gebe moze spokojnie polozy na stole. No i zjesc tez potrafi :):) Spytam sie ciotki Taks czy ma jakies obroze, bo moje oczywiscie sa w domu.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale my sobie radzimy. Na razie. Obroże będzie potrzebna za jakiś czas jak się trochę utuczy. Bardzo bym chciał aby to szybko nastąpiło, ale na razie to jest szkieletor porośnięty puchem sierściowym. Przy każdym głaskaniu mam istne rękawiczki z jej sierści.

TZmestudio

Posted

lilith27 napisał(a):
może anemia?
wątroba nerki?
obserwujcie ją....jak się nie poprawi trzeba zrobić badania


Raczej wygłodzenie. Kilka tygodni na odpadach śmietnikowych. Przez kilka pierwszych dni to prawie cały czas spała i jadła. Teraz już lepiej. Poleguje sobie na kocyku i nawet nie ucieka przed ręką.

TZmestudio

Posted

lilith27 napisał(a):
może anemia?
wątroba nerki?
obserwujcie ją....jak się nie poprawi trzeba zrobić badania


Ona jest u nas dopiero 10 dni więc będzie się poprawiała jeszcze długo zanim efekt będzie naprawdę widoczny.

Posted

A ja zawsze myślałam, że nasza podrabiana onka to duży piesek, a tu taka pomyłka:-).
Brinka ma masywną szyję i ta sierść dodatkowo robi swoje, nasza Lady onkowata to przy niej łania będzie.

Posted

Kochana mestudio :):) zlaze z dogo i bede cos ogladac przyjemnego bardziej lub mniej, a potem ide spac, bo mam tylko pare dni do wyjazdu i kto wie co sie jeszcze wydarzy:cool3::cool3::multi::multi:
Mam tu zycie pelne niespodzianek ;);)

Posted

Mamy 5 dni wolnego, co prawda trochę się z TZ-em mijamy w poniedziałek, ale przez te 5 dni sunia będzie cały czas na oku.
Brinka po porannych spacerkach odpoczywa, śniadanko zjedzone, piesek zadowolony. Wczoraj TZ zrobił zapoznanie z naszą onką i nie było żadnych sensacji, ale sama się nie odważę na takie spoufalanie bo ta nasza onka to małpiszon jest złośliwy. Jedynie koty toleruje w 100% nawet przy jedzeniu.
Świeci słoneczko, jest całkiem fajnie na zewnątrz.

Posted

W domu mieszkają dwa złośliwe dziady, dosłownie złośliwe. Dziadek Mufin zabrany spod marketu (włóczył się kilka miesięcy po mieście) i Krówka, która miała być tymczasem zabranym ze schroniska, a okazała się kompletnie dzikim psem nie nadającym się do żadnej adopcji, a nawet do mieszkania w domu, ale jakoś jeszcze wytrzymujemy z jej zachowaniami.
Na werandzie też w domu mieszka nasza znajdka Fizia i zabrana pijakowi wiejskiemu Kropeczka - wiek po 5 lat każda.
W kojcu mieszka znajda onka i Panna Fąfel z naszego podpisu, zimą często spędzają czas na ogrzewanej werandzie.
W domu mieszka 5 kotów na stałe, a 5 pozostałych podrzutków wiosennych mieszka w domku murowanym, próbowaliśmy im udostępnić werandę, a nawet dom, ale niestety nie zamierzają korzystać z kuwety. W domu jest niemowlę więc naprawdę mamy co robić pracując - dojeżdżając daleko do pracy oporządzając 7 psów i 10 kotów i zajmując się maluchem na zmianę.
Na wiosnę czeka nas sterylizacja 3 podrzuconych kotek i kastracja ich braciszka. Żyć nie umierać.
Zmierzę szyję suni jak dzidzia pójdzie spać, akurat wstała mała kaczuszka i muszę z nią trochę pogadać:-).

Posted

Jednym slowem; nie nudzi Wam sie :):)

Ja najwiecej co mialam naraz to dwa psy, lub psa i 3 koty, ale nigdy nie mieszkalam na wsi. Widzialam natomiast 4 sredniej wielkosci psy w bloku na 4 pietrze :):)

Posted

[quote name='mc_mother']Chyba pocztą, ale dopytam jeszcze.

Bardzo optymistycznie brzmią Wasze relacje:)

To może nasz listonosz ją zjadł, on strasznie nas nie lubi i naszych zwierzaków też.

A Brinka dziś bardzo zadowolona. Wychodziła ze mną na spacerki, spokojnie maszerowała po ogrodzie i poznawała zapachy. Już nie umyka w panice do kojca. Założyłam jej obrożę przeciwpchelną, podałam tabletki odrobaczające, ze smakiem zjadła obiadek i kolacyjkę, i z przyjemnością przyszła się pomiziać. Rana na łapie ładnie się goi, oczka lepsze.
Był mały atak na naszego domowego kocurka, który uwielbia spacery ogrodowe i wszędzie nam towarzyszy.

Sunia ma obwód szyi 46 cm.

Tu nasz Gruby ze schroniska w Orzechowcach, ciekawski kocurek, właśnie na niego lekko rzuciła się Brinka.


Kocurek jednak wcale się nie zraził i spacerował z nami dalej, przyłączył się też podwórkowy szaraczek.


Dalsze spacerki.


Posted

mestudio napisał(a):
Dziś dotarła wpłata dla suni 70 zł - bez nicku niestety, proszę o przyznanie się do tej dobroci:-). Bardzo dziękujemy:loveu:


To jakis cichy wielbiciel, albo wielbicielka :):)

Posted

Tu nasz Gruby ze schroniska w Orzechowcach, ciekawski kocurek, właśnie na niego lekko rzuciła się Brinka.


Kocurek jednak wcale się nie zraził i spacerował z nami dalej, przyłączył się też podwórkowy szaraczek.


o tutaj na tych dwóch widać, że chudzinka

w sprawie sterylki już rozmawiałam wstępnie
Ewa zapyta o ewentualny koszt

Posted

Szarotka napisał(a):
Moja podhalanka bardzo lubi nasze koty(teraz niestety juz tylko jeden zostal).


W razie czego służymy pomocą. Mamy kilka koteczków do odstąpienia. :razz:

TZmestudio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...