Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na konto Briny wpłynęła suma 88 zł z pięknego bazarku Poker:loveu:, pięknie dziękujemy i uzupełniamy post rozliczeniowy.
Brinka ma ostatnio spokojne dni, bardzo dużo śpi, odpoczywa. W pewnym momencie nie chciała suchej karmy więc gotuję jej ryż z warzywami i mięskiem. W weekend kolejny zastrzyk.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety moja sunia już za TM. Musiałam ją uśpić, zaczęły się problemy oddechowe, nie mogłam pozwolic by cierpiała. Szybko poszło, niecałe 2 miesiące po diagnozie. Życzę Brinie aby jej nowotwór nie był ż tak złośliwy i aby żyła jeszcze wiele miesięcy.

Posted

sybillas napisał(a):
Niestety moja sunia już za TM. Musiałam ją uśpić, zaczęły się problemy oddechowe, nie mogłam pozwolic by cierpiała. Szybko poszło, niecałe 2 miesiące po diagnozie. Życzę Brinie aby jej nowotwór nie był ż tak złośliwy i aby żyła jeszcze wiele miesięcy.


Przykre.

Liczymy się z tym, że różnie może być.

Posted

Brinka się trzyma. Dziś dostała dwie cudne fotelowe pufy pod dooopkę dodatkowo pod matę nieprzemakalną. Jedzonko tylko gotowane pani sobie życzy. A niech sobie życzy, bardzo ją lubię - a nie każdego psiaka tak lubię. Kochane stworzenie.

Dziś wpłynęły na konto Briny pieniążki z bazarku Aldrumki aż 190 zł:loveu:. [B]Bardzo dziękujemy i uzupełniamy rozliczenie.[/B]

Posted

Pani Brina jest już po całej serii zastrzyków wspomagających kręgosłup i stawy. Czuje się bardzo dobrze, nawet sucha karma jej pasuje chwilowo.
Wczoraj bardzo dotkliwie pogryzła naszą Fiźkę, obie uznały, że worek ze śmieciami czekający w wielkim kartonie na wyrzucenie dalej należy do nich i cóż, Fiźka to mała prowokatorka złośliwa i jak tylko weszłam na werandę to oberwała porządnie od Briny. Całe schody są zalane krwią bo Fizia ma dziabnięty polik i naderwane ucho. TZ przemył zaraz wszystko i mamy nadzieję, że nie będzie się paskudziło. Takie powierzchowne rany, a krwawiło okropnie.
W ogóle Brina jest psem, który nie odpuści żadnym śmieciom jeśli pozostawię nawet na chwilę worek i zajmę się czymś innym, a w okolicy jest Brina, to zaraz rozrywa wszystko i szuka skarbów. Potrafi tez przewrócić pojemnik ze śmieciami.....

A najważniejsze wydarzenie - kupiliśmy po długich medytacjach piec na drewno do ogrzania domku murowanego. Jest w trakcie montażu i bardzo się z tego cieszę bo posłuży ten domek teraz zimą wielu psiakom bezdomnym. Domek ma na dole ze 30 metrów więc miejca będą miały sporo.
Koszt około 1000 zł razem z rurami itp.

Posted

No, Brinka... powiem Ci, że masz więcej szczęścia niż rozumku w tej swojej białej łepetynie, że Ciotka Józefka ma teraz co innego na głowie, bo za uszkodzenie Fiźki to byś od niej oberwała jak nic! ;)
Szperanie w śmieciach to pewnie stare przyzwyczajenie z czasów, gdy tylko w taki sposób można było cokolwiek do jedzenia zdobyć :(
Uszy są bardzo ukrwione - zawsze sika krew, nawet przy najmniejszym draśnięciu. Trzymam kciuki, żeby się zagoiło jak... na psie :)

Posted

Właśnie się dowiedziałam, że są ukrwione jak diabli. Fiźka to taki paskud złośliwy jest i nawet jak będzie leżał jeden chrupek, a ona będzie pękała z przeżarcia to i tak się najeży i będzie udawała groźną. A Brina nie podaruje takiego zachowania. Wiem, że Brinka ma stare przyzwyczajenia żywieniowe. W końcu znaleźliśmy ją w śmietnisku biedulę. Cieszę się, że czuje się dobrze i znowu wychodzi zadowolona na spacerki i nosem szturcha mnie za rękę aby ją głaskać. Ma teraz piękne, grube futro i znowu się jej pyszczek uśmiecha. Służą jej fotelowe poduchy pod dupinką, z przyjemnością na nich poleguje.

Posted

Mój Fiziulec kochany :placz: :placz: :placz:
Buuu :( gdyby nie to, że wiecie...to już w weekend bym tam u was była, żeby utulkać moją kochana :placz:

Brinka - a Ty jesteś mega fe fe fe fe pies :mad:

Posted

Z tym pogryzieniem DOTKLIWYM to trochę na wyrost. Po prostu Fiźka ma uszkodzenie na uchu, takie pół centymetra przy samym brzegu.
No i tak się zastanawiam, czy to była na pewno Brina. Bo nie było słychać żadnej walki ani gryzienia. Może Fiźka jak włożyła leb w śmieci to se przecięła np. o puszkę....
To jest prawdopodobne.

Fakt faktem ciekło jak cholera.... Schody wyglądają jak w rzeźni....

TZmestudio

  • 2 weeks later...
Posted

hehe, nie ma jak to dwa punkty widzenia zbrdni ;) tak was podgladam i ciesze sei ze z Brinką tak dobrze i podziwiam was, ze wciąż o nią walczycie, i jak widac opłąca sie :) (pomijając fakt ucha;) ) i super ze zamontowwaliści e ten piecyk! zycze serdecznie wesołych świat! :)

Posted

blackgerl, dzięki za życzenia i odwiedziny:loveu:

Też się cieszymy, że mamy ciepło w domku. Chwilami jest tam nawet 20 stopni teraz, a jeszcze jak się wstawi okno porządne i drzwi lepsze na następną zimę to w ogóle będzie extra wypas.

A Brina czuje się bardzo dobrze, spaceruje z nami ze stadem, obszczekuje za szybko biegających, nawet ze szczeniakiem potworem się dogaduje - tylko raz go poważnie pogoniła przy mnie. Jest uśmiechnięta i z przyjemnością przebywa z człowiekiem. Zastrzyki na kręgosłup i stawy bardzo jej pomogły. Ma piękne futerko i jest dość spasiona:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...