mestudio Posted November 30, 2012 Author Posted November 30, 2012 Na konto Briny wpłynęła suma 88 zł z pięknego bazarku Poker:loveu:, pięknie dziękujemy i uzupełniamy post rozliczeniowy. Brinka ma ostatnio spokojne dni, bardzo dużo śpi, odpoczywa. W pewnym momencie nie chciała suchej karmy więc gotuję jej ryż z warzywami i mięskiem. W weekend kolejny zastrzyk. Quote
mestudio Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 mestudio napisał(a): W pewnym momencie nie chciała suchej karmy więc gotuję jej ryż z warzywami i mięskiem. Foch??? TZmestudio Quote
Poker Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 mestudio napisał(a):Foch??? TZmestudio E tam zaraz foch, po prostu grymasy starszej pani. Quote
Nutusia Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 I smaczek na coś innego. Najważniejsze, że Pańcia taka kochana i dogadza babuszce :) Quote
mestudio Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 Dziś Brina już lepiej się czuje, spacerowała sobie po ogródku, podszczekiwała. Kupiliśmy kolejne dwa zastrzyki dla Brinki - te od stawów i kręgosłupa. Quote
sybillas Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Niestety moja sunia już za TM. Musiałam ją uśpić, zaczęły się problemy oddechowe, nie mogłam pozwolic by cierpiała. Szybko poszło, niecałe 2 miesiące po diagnozie. Życzę Brinie aby jej nowotwór nie był ż tak złośliwy i aby żyła jeszcze wiele miesięcy. Quote
mestudio Posted December 2, 2012 Author Posted December 2, 2012 sybillas napisał(a):Niestety moja sunia już za TM. Musiałam ją uśpić, zaczęły się problemy oddechowe, nie mogłam pozwolic by cierpiała. Szybko poszło, niecałe 2 miesiące po diagnozie. Życzę Brinie aby jej nowotwór nie był ż tak złośliwy i aby żyła jeszcze wiele miesięcy. Przykre. Liczymy się z tym, że różnie może być. Quote
Nutusia Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Trzeba mieć nadzieję - ona przecież umiera ostatnia... Trzymaj się, Brinulcu! Śnieżek spadł - nie będzie Cię teraz widać ;) Quote
mestudio Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 Brinka się trzyma. Dziś dostała dwie cudne fotelowe pufy pod dooopkę dodatkowo pod matę nieprzemakalną. Jedzonko tylko gotowane pani sobie życzy. A niech sobie życzy, bardzo ją lubię - a nie każdego psiaka tak lubię. Kochane stworzenie. Dziś wpłynęły na konto Briny pieniążki z bazarku Aldrumki aż 190 zł:loveu:. [B]Bardzo dziękujemy i uzupełniamy rozliczenie.[/B] Quote
Nutusia Posted December 5, 2012 Posted December 5, 2012 Mizianki dla Brinusi. Prawdziwa z niej księżniczka (na ziarnku grochu) mi się skojarzyło po przeczytaniu o poduchach ;) Quote
Szarotka Posted December 5, 2012 Posted December 5, 2012 Moje pieski i kotki tylko na domowym jedzeniu :):) Quote
Poker Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Odwiedzam Brinkę.Dobrze ,że nie jest źle. Quote
mestudio Posted December 14, 2012 Author Posted December 14, 2012 Pani Brina jest już po całej serii zastrzyków wspomagających kręgosłup i stawy. Czuje się bardzo dobrze, nawet sucha karma jej pasuje chwilowo. Wczoraj bardzo dotkliwie pogryzła naszą Fiźkę, obie uznały, że worek ze śmieciami czekający w wielkim kartonie na wyrzucenie dalej należy do nich i cóż, Fiźka to mała prowokatorka złośliwa i jak tylko weszłam na werandę to oberwała porządnie od Briny. Całe schody są zalane krwią bo Fizia ma dziabnięty polik i naderwane ucho. TZ przemył zaraz wszystko i mamy nadzieję, że nie będzie się paskudziło. Takie powierzchowne rany, a krwawiło okropnie. W ogóle Brina jest psem, który nie odpuści żadnym śmieciom jeśli pozostawię nawet na chwilę worek i zajmę się czymś innym, a w okolicy jest Brina, to zaraz rozrywa wszystko i szuka skarbów. Potrafi tez przewrócić pojemnik ze śmieciami..... A najważniejsze wydarzenie - kupiliśmy po długich medytacjach piec na drewno do ogrzania domku murowanego. Jest w trakcie montażu i bardzo się z tego cieszę bo posłuży ten domek teraz zimą wielu psiakom bezdomnym. Domek ma na dole ze 30 metrów więc miejca będą miały sporo. Koszt około 1000 zł razem z rurami itp. Quote
Nutusia Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 No, Brinka... powiem Ci, że masz więcej szczęścia niż rozumku w tej swojej białej łepetynie, że Ciotka Józefka ma teraz co innego na głowie, bo za uszkodzenie Fiźki to byś od niej oberwała jak nic! ;) Szperanie w śmieciach to pewnie stare przyzwyczajenie z czasów, gdy tylko w taki sposób można było cokolwiek do jedzenia zdobyć :( Uszy są bardzo ukrwione - zawsze sika krew, nawet przy najmniejszym draśnięciu. Trzymam kciuki, żeby się zagoiło jak... na psie :) Quote
mestudio Posted December 14, 2012 Author Posted December 14, 2012 Właśnie się dowiedziałam, że są ukrwione jak diabli. Fiźka to taki paskud złośliwy jest i nawet jak będzie leżał jeden chrupek, a ona będzie pękała z przeżarcia to i tak się najeży i będzie udawała groźną. A Brina nie podaruje takiego zachowania. Wiem, że Brinka ma stare przyzwyczajenia żywieniowe. W końcu znaleźliśmy ją w śmietnisku biedulę. Cieszę się, że czuje się dobrze i znowu wychodzi zadowolona na spacerki i nosem szturcha mnie za rękę aby ją głaskać. Ma teraz piękne, grube futro i znowu się jej pyszczek uśmiecha. Służą jej fotelowe poduchy pod dupinką, z przyjemnością na nich poleguje. Quote
Ziutka Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Mój Fiziulec kochany :placz: :placz: :placz: Buuu :( gdyby nie to, że wiecie...to już w weekend bym tam u was była, żeby utulkać moją kochana :placz: Brinka - a Ty jesteś mega fe fe fe fe pies :mad: Quote
Poker Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Ziutka ,a TY sie jeszcze turlasz? Mogłabyś sie już rozsypać dziewczyno. Brinka, bądź grzeczna , bo jak nie to :mad: Quote
mestudio Posted December 15, 2012 Author Posted December 15, 2012 Z tym pogryzieniem DOTKLIWYM to trochę na wyrost. Po prostu Fiźka ma uszkodzenie na uchu, takie pół centymetra przy samym brzegu. No i tak się zastanawiam, czy to była na pewno Brina. Bo nie było słychać żadnej walki ani gryzienia. Może Fiźka jak włożyła leb w śmieci to se przecięła np. o puszkę.... To jest prawdopodobne. Fakt faktem ciekło jak cholera.... Schody wyglądają jak w rzeźni.... TZmestudio Quote
blackgerl Posted December 23, 2012 Posted December 23, 2012 hehe, nie ma jak to dwa punkty widzenia zbrdni ;) tak was podgladam i ciesze sei ze z Brinką tak dobrze i podziwiam was, ze wciąż o nią walczycie, i jak widac opłąca sie :) (pomijając fakt ucha;) ) i super ze zamontowwaliści e ten piecyk! zycze serdecznie wesołych świat! :) Quote
mestudio Posted December 23, 2012 Author Posted December 23, 2012 blackgerl, dzięki za życzenia i odwiedziny:loveu: Też się cieszymy, że mamy ciepło w domku. Chwilami jest tam nawet 20 stopni teraz, a jeszcze jak się wstawi okno porządne i drzwi lepsze na następną zimę to w ogóle będzie extra wypas. A Brina czuje się bardzo dobrze, spaceruje z nami ze stadem, obszczekuje za szybko biegających, nawet ze szczeniakiem potworem się dogaduje - tylko raz go poważnie pogoniła przy mnie. Jest uśmiechnięta i z przyjemnością przebywa z człowiekiem. Zastrzyki na kręgosłup i stawy bardzo jej pomogły. Ma piękne futerko i jest dość spasiona:razz: Quote
cisowianka Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 Wesołych Świąt dla Wielkiej Sercem Rodzinki !!! Quote
Nutusia Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Brinka w roli świątecznego... Aniołka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.